 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-05-2004 14:53 | jan należyty | sens racjonalizmu | Jestem człowiekiem religijnym - od kilku lat jestem taoistą. Tę strone znam od dawna, prawie od początku, ostatnio zamieszczony został tutaj mój tekst - z czego jestem bardzo zadowolny. Wiem, że pomagam budować coś dobrego. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Jaki jest sens racjonalnego podejścia do świata? Poco tyle myśleć, kombinować, argumentować i się kłucić? Co to daje oprócz skonfundowania i podziałów - przecierz z samej różnycy światopoglądowej wynikają podziałuy, tak samo z rozmów, nie mówiąc już o kłutniach. Czy nie jest aby tak, że racjonaliści, nie mogąc znaleść sobie jakiejś, dającej im szczęscie religii stają się racjonalistami - dzięki czemu mogą się wynieść ponad innych ludzi, którzy są albo za głupi, albo za mądrzy na to, żeby myśleć? Czy racjonalizm nie prowadzi do zadawania pytań na które odpowiedzi się nie da znaleść, za to da się znaleść konfuzje, a w wyniku tego nieszczęście? Czy racjonalizm jest takim myślowym biseksualizmem - drogą pośrednią, dla ludzi niezdecydowanych, pragnących rozpaczliwie znaleść dla siebie kawałek myśli świata, aby w końcu odpocząć i móc się cieszyć? Czy 'Wy' tj. racjonaliści, oceniający świat według czegoś tak zwodniczego i ulegającego wpływom jak rozum, nie jesteście poprostu kolejnymi zagubionymi konfucjanistami, którzy i tak niczego nie wymyślą, bo zyją najwyżej 100 lat, a cały gatunek żyje tylko ułamek trwania czasu świata? Może ktoś to wie? |
| Adamski (5438 punktów) | Sokrates powiedział kiedyś: "Przyjacielem mym Plato, lecz najwyższym dobrem prawda". Chcąc poznać prawdę, trzeba kożystać z racjonalnego myślenia. Racjonalista nie przyjmuje nic na wiarę; wszystkie racjonalne sądy powinny być dobrze uargumentowane i wywiedzione drogą logicznego rozumowania z pewnych aksjomatów. To dlatego racjonalizm jest tak ważny. Możemy powiedzieć coś pewnego o otaczającym świecie, oczywiście o ile aksjomaty z których to wnioskujemy są prawdziwe. Nie czrujmy się, ale gdyby nie było racjonalnie myślących ludzi, nie byłoby mowy o rozwoju.
|
|
| Drobner | >Czy racjonalizm nie prowadzi do zadawania pytań na które odpowiedzi się nie da znaleść
No cóż! Po prostu coraz bardziej jesteśmy przeświadczeni, że WSZYSTKIE możliwe pytania mają tę własność! Jesteśmy przeciwko złudzeniom, że jakiekolwiek odpowiedzi są prawdziwe. A tym bardziej protestujemy przeciwko "uświęcaniu" niektórych z nich, głoszeniu, że są "jedynie prawdziwe". PZDR Drobner
|
|
 | | j.n. | Czy zatem racjonaliści posługują się organem, o którym sami wiedzą, że jest kaleki, aby szukać w życiu czegoś tak absurdalnego jak prawda?
|
|
|  | | Ephesis | > Czy zatem racjonaliści posługują się organem, o którym sami wiedzą, że jest kaleki, aby szukać w życiu czegoś tak absurdalnego jak prawda?a zatem, którym organem posługują się wierzący poszukując prawdy?  a wierzący, którzy twierdzą, że tę (absurdalną) prawdę posiedli, gdzie ją przechowują? czym się wierzy?
|
|
| |  | | j.n. |
> a zatem, którym organem posługują się wierzący poszukując prawdy? a wierzący, którzy twierdzą, że tę (absurdalną) prawdę posiedli, gdzie ją przechowują? czym się wierzy? Nie mówiłem, że cokolwiek znalazłem. Jeśli nie rozumiesz wypowiedzi to się zapytaj zamiast się śmiać - postaram się pomóc.
|
|
| | |  | | ephesis (6553 punktów) | > Nie mówiłem, że cokolwiek znalazłem. Jeśli nie rozumiesz wypowiedzi to się zapytaj zamiast się śmiać - postaram się pomóc.
A to pytania właśnie były, nie widać? Myślałam, że znak '?' mówi o tym jasno... Poczułeś się urażony? Ale nie uraża Cię, gdy sam szpilki wbijasz? Być może Twoja, skomentowana przeze mnie wypowiedź oddaje w uproszczeniu (moim zdaniem kpiarskim) istotę racjonalizmu, według mnie chodzi o to żeby myśleć, analizować, kojarzyć fakty, rozpoznawać analogie, wyciągać wnioski, oceniać ich trafność, szukać potwierdzenia i dzięki temu odkrywać coś innego. I nigdy nie być pewnym, że dotarło się do istoty problemu. Większość ludzi woli pewność, ale pewności nie ma, racjonaliści to zaakceptowali. Rozpoczynając ten wątek, wyciągałeś rękę (dość nieudolnie), kończąc bijesz rękę, która została wyciągnięta do Ciebie (nie moją). Taka jest moja interpretacja Ciebie, ale jako osoba starająca się myśleć racjonalnie - przyznaję - mogę się mylić... Nie chcę się kłócić.
|
|
| | | |  | | j.n. | To, że na końcu zdania stoi znak "?" nie znaczy, że jest to pytanie. Zdanie kończące się znakiem "?" może być obrażliwe, prawda syneczku?
|
|
| | | | |  | | j.n. | Ja w nic szpilek nie wbijam, niczego nie wyśmiewam - ja sie pytam. Nie bede się rozwodził nad problemem: "czy jeśli przekaz jest nie zrozumiały to wina leży po stronie osoby, która przekaz nadaje, czy po stronie odbiorcy". W soim wątku nie napisałem niczego obraźliwego, jeśli ktokolwiek dostrzega w nim "szpilki", to jest to jego problem.
|
|
| | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz | Z tonu wypowiedzi wnoszę, że przyszedł chyba czas zadać pytanie nie o sens racjonalizmu, lecz o sens twego wątku.
|
|
| Carlos Herrera | Szanowny Panie, Złudzenie, któremu pan ulega bieże się stąd, że traktuje Pan "racjonalizm" jako jeszcze jedną religię i krytykuje go przypisując mu negatywne cechy religii właśnie. Nic bardziej błędnego. Racjonalizm nie jest ani światopoglądem religijnym ani kofucjanizmem. Pisze pan że z różnic światopoglądowych wynikają kłótnie i podziały. Zgoda, dodam jeszcze że zbrodnie i wojny. Gdy jednak dyskusja toczy się przy pomocy rozumu jesteśmy bezpieczni. To chrześcijanie zabijali muzułmanów i odwrotnie. Ale gdy chemik morduje matematyka to nie dlatego że nie podoba mu się jakieś twierdzenie z geometrii. To raczej ludzie religijni są zagubieni i nie mogą pogodzić swoich dogmatów ze zmieniającym się światem ponieważ posługują się czymś "tak zwodniczym i ulegającym wpływom" jak ślepa wiara czy kontemplacja. Wtedy religia zamienia się w rytuał. Wbrew temu co pan pisze to tylko racjonalizm pozwala znaleźć odpowiedzi na wiele pytań i nie prowadzi do konfuzji. Niech Pan weźmie dobry podręcznik matematyki czy fizyki. Treści tam zawarte tworzyli chrześcijanie, muzułmanie, ateiści itd. posługując się racjonalizmem właśnie. Czytają ten podrecznik też muzułmanie, chrześcijanie, taoisci tacy jak Pan, i _wszyscy_ się z niego uczą. Niech Pan natomiast nie rozdaje katechizmu wśród Żydów czy księgi Tao wśród chrześcijan bo będzie "konfuzja". Racjonalizm to nie religia, myślenie to nie rytuał. Racjonalizm to jedyny skuteczny i bezpieczny sposób komunikacji między ludźmi. Na tym polega jego sens. Pozdrawiam, -- Carlos Herrera
|
|
| j.n. | Chciałbym wyjaśnić moje pytanie. Nie chodzi mi o wyższość religijności nad racjonalizmem. Nie chodzi mi też o utwierdzanie się w przekonaniu o słuszności mojego światopoglądu, który ewoluował z racjonalizmu. Ja się pytałem o sens szukania odpowiedzi i sens zadawania pytań, ponieważ, uważam, że w znaczeniu światopoglądowym, nie ma w tym jakiejś sensownej korzyści, bo każde trącące metafizyką pytanie rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Przepraszam wszystkich za niezrozumiałą wypowiedz, mam nadzieje, że teraz nie ma wątpliwości co do znaczenia mojego pytania
|
|
 | | infernoGT@poczta.fm | >Ja się pytałem o sens szukania odpowiedzi i sens zadawania pytań<
Religijność to w pewnym sensie droga na skróty. Taki stereotyp wypełniający pustkę w umyśle, którą człowiek nieustannie chce zapełniać aby czuć się bezpiecznie i komfortowo. Pytasz czy warto poszukiwać i zadawać pytania? A czy warto poszukiwać coraz to nowych rozwiązań matematycznych, itp? Czy warto cokolwiek robić, myśleć? Ci którzy przyjjęli wiarę tym samym położyli lagę na rozum. To dlatego, że ten świat jest tak bardzo skomplikowany poszukujemy czegoś co, choć całkowicie abstrakcyjne, da nam poczucie "pewnosci" ze wiemy co bylo, co jest i co bedzie. Ale to droga tylko pozornie do prawdy. Racjonalisci przynajmniej się nie oszukują, że "mają na wszystko odpowiedź"
Pozdrawiam
Skaut
|
|
|  | | j.n. | 1. Nie chce rozmawiać o wyższości jednego światopoglądu nad drugim - każdy ma swój i przy tym zostańmy. 2. Ja się cały czas pytam o to racjonalne myslenie, o kombinowanie. Czy nie lepiej, zamiast komplikować sobie racjonalizmem życia, położyć sobie tą "lage" na rozum i dać sobie spokój? Czy taki racjonalizm zwyczajnie nie komplikuje życia, które bez tego rodzaju myślenia nie było prostsze i spokojniejsze? 3. Nie mówie, że znam odpowiedz na jakiekolwiek pytania, mówie tylko, że mnie one nie obchodzą. 4. Dlaczego zakładasz, że życie każdego człowieka musi prowadzić do jakiejś "prawdy'? Czy nie można poprostu spacerować poboczem, patrząc jak ludzie chodzą po jednej ze stron tej samej drogi? I co to za "prawda" ma być na końcu "drogi" i skąd wiesz która "droga" do niej prowadzi, a która nie?
|
|
| |  | | Ephesis | >2. Ja się cały czas pytam o to racjonalne myslenie, o kombinowanie. Czy nie lepiej, zamiast komplikować sobie racjonalizmem życia, położyć sobie tą "lage" na rozum i dać sobie spokój? Czy taki racjonalizm zwyczajnie nie komplikuje życia, które bez tego rodzaju myślenia nie było prostsze i spokojniejsze?
nie sądzę żeby moje życie racjonalizm w jakikolwiek sposób komplikował, nie odczuwam tego tak, to jest raczej jak z czytaniem, jak człowiek raz sie tego dobrze nauczy , to czyta wszystko co ma w zasięgu wzroku, ale oczywiście ciągle się w tym doskonali, a dodatkowo ma z tego prawdziwą frajdę i jest też zdziwiony, że inni tej frajdy jeszcze nie odkryli
|
|
| | |  | | j.n. | 1.Nie mysl, że jeśli ktoś jest religijny, to nie potrafi racjonalnie mysleć. 2.Nie przyszło mi do głowy ze coś takiego może sprawiać przyjemność, ale skoro własnie się o tym dowiedziałem to rzeczywiście wypada mi przyznać, że ma to swoje dobre strony, i za to dziękuje
|
|
| | |  | | j.n. | 1.Nie mysl, że jeśli ktoś jest religijny, to nie potrafi racjonalnie mysleć. 2.Nie przyszło mi do głowy ze coś takiego może sprawiać przyjemność, ale skoro własnie się o tym dowiedziałem to rzeczywiście wypada mi przyznać, że ma to swoje dobre strony, i za to dziękuje
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|