Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co to jest neoscjentyzm?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
05-05-2004 11:43Marcin BednarskiCo to jest neoscjentyzm?
Niedawno naknąłem się na serwis Racjonalista. Przeczytałem kilka artykułów, przejrzałem działy, info o kilku autorach. Wreszcie, aby rozpocząć systematyczne zgłębianie, rozpocząłem od początku. Chciałem się przede wszystkim dowiedzieć z jakiej pozycji pisane są zamieszczane tu teksty.
W dziale Światopogląd naknąłem się na pewne wyjaśnienia, niestety niewystarczające. Prosiłbym o uściślenie (lub wskazanie żródeł) czym ma być ów neoscjentyzm co go odróżnia od scjentyzmu, jakie ma założenia, jakie metody dopuszcza.
Prosiłbym także o wyjaśnienie dość tajemniczego sformułowania: "wiedzę o świecie zdobywamy dzięki naukom przyrodniczym, ale nie deprecjonujemy znaczenia nauk humanistycznych". Interesuje mnie kogo określa się mianem my (redakcje, autorów, jakąś społeczniość) oraz cóż oznacza sformułowanie nie deprecjonujemy (czy rozumieć to jako uznajemy, uznajemy niektóre, nie wypowiadamy się, a jeżeli uznajemy niektóre, to jakie)
Odpowiedzi na te pytania nie znalazłem na forum, ani w tekstach dizał światopogląd (choć przejrzałem je pobieżnie), jeżeli te kwestie są gdzieś poruszone, to prosze o wskazanie .

Mariusz Agnosiewicz
>Chciałem się przede
>wszystkim dowiedzieć z jakiej pozycji pisane są
>zamieszczane tu teksty.

Hmm, to trudne pytanie. Niektórzy mówią, że z punktu widzenia masona-cyklisty sponsorowanego przez wielki i mały kapitał. Inni powiedzą, że z pozycji racjonalistycznych. Tylko nie proś mnie o precyzowanie tych określeń. Proponuję samemu osądzić czytając to w czym czujesz się merytorycznie kompetentny.

>czym ma być ów neoscjentyzm co go
>odróżnia od scjentyzmu, jakie ma założenia, jakie metody
>dopuszcza.

Ogólnie mówiąc, to moje określenie współczesnej postawy postrzegania świata przez pryzmat nauk przyrodniczych. Neo- bo bez błędów postawy scjentystycznej niemal deifikującej naukę i poznanie naukowe i że tak powiem - totalizujące metody naukowe. Neoscientyzm może nie tyle dopuszcza metody pozanaukowe dla poznania, co jest świadomy ograniczeń związanych z metodami naukowymi. Współczesny scjentysta wierzy jednak, jak sądzę, iż to metody naukowe wytyczają nasze poznanie i że tylko one są w stanie wyjaśniać nam rzeczywistośc, która nas otacza, także takie jej aspekty i fragmenty, które dziś uznawane są za niepoznane czy nawet przez wielu jako spoza zasięgu tych metod (np. świadomość). Istotne jest również to, że neoscientystę charakteryzuje świadomość tego, że nauka może być zagrożeniem, że środowisko naukowe musi kształtować określone standardy etyczne.

>Prosiłbym także o wyjaśnienie dość tajemniczego
>sformułowania: "wiedzę o świecie zdobywamy dzięki naukom
>przyrodniczym, ale nie deprecjonujemy znaczenia nauk
>humanistycznych"
. Interesuje mnie kogo określa się
>mianem my

To ujęcie abstrakcyjne. Określa tych, którzy w mniejszym bądź większym zakresie identyfikują się z racjonalistyczną postawą światopoglądową propagowaną w tym serwisie.

>oraz cóż oznacza sformułowanie nie deprecjonujemy (czy
>rozumieć to jako uznajemy, uznajemy niektóre, nie
>wypowiadamy się, a jeżeli uznajemy niektóre, to jakie)

Przez to chciałem wyrazić przywiązanie do ogółu ludzkiej wiedzy, bez ograniczania się jedynie do zainteresowania naukami przyrodniczymi i uznawania ich za summę wiedzy, która warto i należy posiąść. Wiele osób zajmujących lub interesujących się naukami przyrodniczymi odnosi się lekceważąco dla wykształcenia i wiedzy ogólnej i humanistycznej. Cechowało to także wielu dawnych scjentystów. Uważam to za błąd.
Asmoeth_Beta
Ja do wypowiedzi Mariusza, z którą zasadniczo się zgadzam, chciałbym dorzucić swoje trzy grosze. Otóż, scjentyzm w pierwotnym rozumieniu tego terminu odnosił się do zespołu przekonań dotyczących nauki i związanych z XIX-wiecznym pozytywizmem. Wg tamtych scjentystów nauka miała mieć nieograniczone możliwości, zaś z przedmiotu jej badań mialy być wyłączone kwestie metafizyczne. Na tej podstawie Comte budował swoją utopię pozytywnego społeczeństwa (por. Leszek Kołakowski "Filozofia pozytywistyczna: od Hume'a do Koła Wiedeńskiego") opartego na religii nauki, mniej więcej jak w "Fundacji" Asimova. Pogląd ten dzisiaj jest nie do przyjęcia, jako że zbyt wiele dokonało się zarówno w nauce, jak w filozofii nauki czy filozofii rozumianej sensu stricto. W międzyczasie mieliśmy jeszcze neopozytywizm wraz ze swoim fizykalistycznym programem. Po co o tym piszę? Pozytywizm logiczny był chyba najbardziej scjentystyczną filozofią XX - wieku, zaś program fizykalistyczny postulował redukcję języka całej nauki do języka fizyki. Z wiadomych powodów nie mogło to być możliwe, kto nie wierzy, niech sformułuje termin "życie" lub "władza" w języku fizyki. Co więcej, w XX wieku mieliśmy również krytykę klasycznej koncepcji nauki, dokonaną przez Poppera, Kuhna, Feyerabenda i innych, co również podważa scjentyzm w starym rozumieniu. Kolejny kamyczek to twierdzenia limitacyjne Godla...

Natomiast, przyznaję, termin neoscjentyzm jest dla mnie nowością, choć bynajmniej nie jest niezrozumiały. Jak się domyślam, oznacza on to, co napisał naczelny w swojej wypowiedzi i ja się z tym stanowiskiem zgadzam - choć świadom jestem ograniczeń nauki. Jeśli jesteś zainteresowany tą kwestią, to mógłbym Ci polecić np. "Granice wiedzy i inne eseje filozoficzne" W.v.O. Quine'a.

Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365