 |
prosze o ocene kilku moich textów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-12-2005 14:52 | David22 (8 punktów) | prosze o ocene kilku moich textów | O tym jak człowiek stworzył boga na swój obraz i podobieństwo.
Każdy z bogów jest metaforą niepojętego. Tak jak umysł myszy nie jest wstanie pojąc tego, czym jest człowieczeństwo tak też człowiek istoty boga nie jest wstanie ogarnąć. Stwarza, więc sobie uproszczenia i obrazy, których znaczenie w ziemski sposób może poznać. Nadaje bogom cechy ludzkie, spłycając go i ośmieszając. Każdy bóg każdej religii przeszedł taka samo drogę. Rozważmy ten dylemat opierając się o logikę: religie mówią o bogu jedynym -> każda z religii jest dobra -> wszystko, co dobre jest dziełem boga -> religie mają różnych bogów, wniosek jest oczywisty. Tak wiec to człowiek stworzył sobie boga i dał mu cechy pana-władcy, jakiego znał. Bóg stał się małostkowy i próżny jak to bywało wśród władców feudalnych, każe bóg oddawać sobie daniny i klęczeć przed swoim wizerunkiem, prawdziwy bóg nie może być tak próżny. Prawdziwy bóg nie potrzebuje: zaklęć, kadzidełek, półmroku, pozornej wspólnoty i totalitarnej indoktrynacji, całą gamę tych środków stosowano na zjazdach SS w Norymberdze, jeszcze słyszę zapamiętany w zbiorowej pamięci szoah, krzyk Hitlera - człowiek wraz z brzaskiem słońca staje się gotowy do odpierania wpływu innych na własną osobę, inaczej zachowuje się jego umysł po zmroku, inaczej na zbiorowych wiecach, inaczej niesiony falą większości. Te metody tworzą nić, niewidzialną nić jednak nie do przerwania, na której prowadzi się ludzi do zbawienia, które w rzeczywistości zawsze jest zagładą. Od tysiącleci człowiek zna wielką moc, która daje wiara - tą mocą jest możliwość kontroli i wywierania wpływu na ludzi, a więc daje władza największą i najbardziej totalna, - bo wielki brat zawsze na nas patrzy. Tylko te dynastie i rody, które wprost od bogów pochodziły, które były ziemską emanacją boga trwać mogły przy władzy, przez tysiąclecia a ich władza paść mogła jedynie wtedy, gdy ich boskość ktoś zdołał niepodważalnie podważyć. Tak dynastie władców Sumeru, Babilony i Egipty zdawały się wieczne i niezastępowalne, również mesjasze a wiec królowie Izraela z plemienia, Judy wydaja się być do dnia dzisiejszego obdarzeni niepowtarzalna predyspozycja dla władania światem. Oni to, bowiem boscy pomazańcy we władanie, którym zgodnie z obietnica, jaką bóg dał Abrahamowi mieli władać światem jako królowie królów. Ostatnim z rodu królów (Judy - wprost, od Davida) jakiego znamy - to Jezus. Wiele mitów mówi o tym jak to owa święta krew judy płynie w żyłach monarchów europy począwszy od Merowingów a kolejno rozpłynie się w krwi królów Karolingów, arystokracji angielskiej, normandzkiej, saskiej, po Hastings przywędrowała ona rody panującego w Wilnie, najpóźniej legenda żyła jeszcze wśród Habsburgów wszech maści. Depozytariuszami narodu wybranego prze smalą osadę SteMaximestac miało stać się wiele rodów a posłannictwo i tajemnica zawędrowała do europy. Przypominając ludzkich uzurpatorów bożej mocy, nie wolno by pominąć Konstantyna Wielkiego. On to w końcu posunął się do pełnej personifikacji każdego z bogów monoteizmu we własnej jak ze pustej osobie, pozbawianej wszelkiej duchowości. Jedyny cel, jaki przyświacał działalności Konstantyna to pełnia ludzkiej władzy. W tym celu cesarstwo musiało stać się monolitem, czasy jego panowania to religijne zamieszki rywalizujących ze sobą bogów. Co takiego wielkiego dokonał Konstantyn? Widząc ze wygrywają walkę religie monoteistyczne to tez postawił na takowe. Nie koniecznie na chrześcijaństwo, raczej na SOL INVICTUS - kult słońca. A sam przyją nim najwyższe funkcje. To właśnie w tej religii miał scalić wszystkie religie mono. Dość szybko kościół ujrzał epokową szanse, by stac się religia już nie prześladowaną i wyjść z ukrycia. Za cenę przywilejów i możliwości rozwoju - podpisano wzajemne układy. Trwa od tej chwili wielka myśl unitaryzmu i jednoczenia. Owe praktyki objeły także inne wielkie religie monoteistyczne jak m.in. Mitrianizm, - który w konsekwencji o włos przegrał wielka rywalizacje. Triumfował Jezus - po pełnym LIFTINGU. Już wcześniej nadano mu wile nadprzyrodzone cechy, zbudowano w tej osobie pełnie ludzkich tęsknot i pragnień wobec boga. Konstanty tedy począł finalizować swój wielki plan. Gdy na scenie pozostała już tylko jedna - zwołał I sobór. Na którym jednostronnie nażucil ojcom kościoła nowe zasady, zgodne religia i psychika Rzymu. Niedziele dzień boga SOL (Sudany) stał się dniem świętym, zastępując szabat, dalej aureole, święta przesilenia itp. Trzecie z bożych przykazań (to mówiące: Nie będziesz odzwierciedlał wizerunku boga...")Wymazano, zbyt mocno ingerowało w kulturę rzymską. Za to X-ąte z przykazań podzielono na dwa i mamy dekalog na powrót. Tadaaaa! Jak to wyjaśni kościół? W jaki sposób poganin mógł decydować o podstawach teologicznych chrześcijaństwa? To proste, przez Konstantyna przemawia duch św. Stworzony zresztą właśnie na tym soborze i na takie niewytłumaczalne chwile, w przyszłości wyjaśnianie poprzez działalność ducha świętego będzie jeszcze bardziej potrzebne - majstersztyk propagandowy! Na tym Konstantyn nie poprzestaje jeszcze czas na wielki koniec zabawy w boga, ziemska karnacje SOL - na pełną personifikacje Jezusa w swojej osobie. Tak! To właśnie on da Jezusowi swój wizerunek, do XIII w to rzymski młodzieniec będzie uznawany za oblicze Jezusa. Sam Jezus mesjasz, który poległ w walce doczekał się godnego następcy. Konstantyn stanie się, dlakosciola nowym Jezusem, to on wygra rywalizacje, to był element niepisanej umowy, przywileje w zamian za uznanie boskich rządów w cesarstwie. Historia zamieni rolami cesarstwo i kościół. Kilka wieków później Rzym padnie - a jedynym, co pozostanie po dawnej świetności będzie kościół. On napisze historia na nowo wymrze wszystko, co mogło go pokazać w niekorzystnym świetle, zapomni o dawnych układach, a za parę lat sfałszuje tak zwana DONACJE KONSTANTYNA, która da kościołowi prawo kreacji królów. Stanie się podstawa cezaropapizmu i prymatu kościoła w Europie. O dziejach kościoła w siedmiu sakramentach cz. I I Chrzest. Chrzest wydaje się być | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| krutki (1550 punktów) | Proponuję poprawki w oparciu o taki, bardzo dobry tekst (a właściwie opracowanie książki pt. "Jak człowiek stworzył bogów" J. Cepika) Prehistoria religii w pigułce , a także poprawki błędów ortgraficznych  Pozdrawiam
"For ever we will be what we want to be" *** Ośrodek Trójmiejski
|
|
| David22 (8 punktów) | O dziejach kościoła w siedmiu sakramentach cz. I
I Chrzest.
Chrzest wydaje się być kluczowym momentem. Chrystus przekroczywszy wiek 30 lat zostaje ochrzczony i rozpoczyna nauczanie staje się rabbim. Symbol nadania ogromnej mocy. Symbol nowej drogi. Tym wszystkim jest chrzest. Jan jak wiemy krewny Jezusa - krewny lewita (potomkowie Lewiego pełnili role kapłanów) najpewniej jego najznamienitszy przedstawiciel - z pewnością uznany za Mesjasza kapłana (Mesjasz jest terminem, który w pierwotnej wersji rozumiany był zupełnie inaczej niż dziś. Mesjasz to tyle, co Pomazaniec. Pierwszym Pomazańcem jest Dawid, jego to, bowiem Bóg naznacza na Króla Izraela. Odtąd wszyscy Królowie linii Judy będą nosić ten tytuł - Mesjasza. Tytułem tym także posługuje się mistrz świątyni - Mesjasz kapłan, z plemienia Lewitów.) Zaglądając w genealogie Jezusa (ewangelia Łukasz i Mateusza - ich pierwsze słowa) poznajemy jego królewskie pochodzenie. Jezus potomek Davida a więc prawowity król. Król zrodzony w Betlejem jak sam Dawid. Jezus zyskuje jeszcze jedna zaletę skoro jest związany więzami kuzynostwa z Chrzcicielem jest także choćby po trosze lewitą. To właśnie w tych dzieciach Jana i Jeszuły (Jezusa) kościół esseński zwany też nazaretańskim zamierza wypełnić oczekiwania Żydów, z nadzieją oczekujących swojego legalnego Władce. Moment chrztu wiec staje się momentem ostatecznej decyzji. Od tej pory za Mesjasza będzie uznany Jezus - na nim skupi się cała odpowiedzialność. Jakie są przyczyny tej decyzji, ciężko dziś stwierdzić jednoznacznie, lecz wiemy, że Jan w niedługo po tym zdarzeniu zostanie pojmanym i ściętym? A więc wieści o możliwym aresztowaniu tłumaczą ją aż nadto. Scedowanie całej władzy mesjańskiej na Jezusa ( a wiec tej królewskiej i kapłańskiej) jest w tym momencie koniecznością. Jezus jako najstarszy z rodu staje się sukcesorem całej władzy i nadziei ruchu nazarejczyków ("Jezus z Nazaretu" jest błędnym tłumaczeniem "Jezusa Nazarejczyka" - Nazaret to miasto, które powstaje w III w. n.e. więc Jezusie może z niego pochodzić, Jezus natomiast jest członkiem ruchu nazarejczyków). Jak podaje m.in. ewangelia Mateusza 13,55-56 Jezus posiada braci (kościół oficjalnie twierdzi, że jest to wynik niewystępowania w języku hebrajskim różnicy miedzy braćmi rzeczywistymi a kuzynostwem - nie mniej jednak w grece występuje to rozróżnienie, a greka właśnie jest językiem spisywania ewangelii) nie są oni jednak spadkobiercami z powodu prawa starszeństwa. Jednak kolejno po śmierci Jezusa obejmować będą zwierzchnictwo nad kościołem nazaretańskim (wtedy już Jerozolimskim)- Jan (kolejny z braci po Jezusie), oraz prowdzic dzieło odzyskania korony - Juda (wywoła powstanie 135r n.e. w Jerozolimie przeciw Rzymowi). Chrzest staje się początkiem drogi, od tej pory Kościół Rzymski odbiera, bowiem ciągłość legalnej władzy Izraela zesłanej mu przez boga. Od tej pory Kościół nosi piętno GRZECH PIERWORODNEGO (narodziny staja się zniszczeniem).
II Bierzmowanie.
Geneza bierzmowania - był taki dzień, w którym to uczniowie po śmierci pana zamknięci, by nie wpaść w ręce rzymskie ukrywają się przed światem. Rozmyślają nad drogą, która przebyli. Rozprawiają nad wydarzeniami minionych dni. Starają się uściślić przebieg: działań i aresztowań rzymskich, schwytania ich Jezusa i innych Jezusów ( Jezus to tyle, co - ten, który triumfuje), którzy uzurpowali sobie prawo do korony (w tamtym momencie w Palestynie działało setki samozwańczych mesjaszy) oraz przebieg ostatecznej kaźni. Byli tacy, którzy kwestionowali śmierć Pana. Byli tacy, którzy w powrót w chwale nie dowierzali. I byli tacy, którzy twierdzili, że Król nasz wolnym jest i działa wciąż, i rzymianie zwolnili go. I nikt już nie wiedział z nich, kto zmarł na krzyżu a kto żyw uszedł. Aż końcu odpowiedzi udzielił: Tomasz Bliźniak i stwierdził on kategorycznie, że widział i słyszał, co następuje: Mesjasz nasz postawiony przed sądem Piłata uniknął śmierci i zwolniono go - jako żeby nastroje wśród Żydów uspokoić (by ich całej nadziei na króla nie odbierać i choć jednego z pojmanych mesjaszy ocalić). I mówił dalej: Piłat obu najdzielniejszych z bojowników o koronę przed ludem postawił. Po czym odezwał się do nich temi słowy: - którego mam wam wypuścić tego Jezusa, którego swym królem czy kapłanem zwiecie? Lud wtedy rzekł jednoznacznie i wypuszczono mistrza naszego (nie trzeba się specjalną znajomością hebrajskiego wykazać by rozczytać imię: BARABASZ - BAR to tyle, co syn, a ABBA to bóg. A wiec SYN BOŻY. Żydzi nigdy nie posiadali nazwisk stąd wg. ich nomenklatury Jezus zwał się - Jechoszua bar Josef). Życiorysy Mesjaszy owych ostatecznych czasów przeplatały się miedzy sobą, zlepiano je w jeden tak, że kto na krzyżu poniósł śmierć okrutną a kto nie, określić się dziś nie da. Koran podaje ze sam Jezus ukrzyżowanie przeżył, i nie jego to Rzymianie ukrzyżowali. Nie mnij jednak świadectw apostolski nie ma. Pamięć mistrza zastygła w tamtym momencie w tym zamkniętym pokoju. Apostołowie ustalili prawdę - każdy z nich niemal wysiłkiem iluminacji "niby ogników w ich głowach" okrawek prawdy zdradził i ułożono je w całość. Praca ich jednak nie odniesie znaczenia, w niedługim czasie pojawi się Paweł. On zaszczepi nową wiarę. I nowej jej rozumienie. Zbuduje kościół nowy Rzymski. Kościół nie wiem dziś, kiedy i jak posiądzie prawdę, która zbudowali apostołowie. Pozna ją i pogodzi we własnych sumieniach i uzgodni ją z swoją moralnością. Nigdy nikomu jej nie zdradzi. A zabieg ten, który kościół w sobie dokonał (poznając prawdę i jednocześnie pozostając przy swoim) nazwie SAKRAMENTEM DOJŻAŁOŚCI chrześcijańskiej.
III Eucharystia.
Magiczny dzień ostatniej wieczerzy. Jezus, który tego dnia ma dopiąć plan. Ma zlecić ostatnie zadania i rozpocząć rządy. Jerozolima przywitała go jak się tego spodziewał, tej nocy był królem. Zasiadłszy za tronem, wiedział jednak, że próba ostateczna ma nadejść za już nie dni, ale godziny. Wie, że przejazd na ośle przez miasto - wypełniło część proroctw, lecz nie wszystkie. Wie, że musi zostać wydany i skazany
|
|
 | | David22 (8 punktów) | III Eucharystia.
Magiczny dzień ostatniej wieczerzy. Jezus, który tego dnia ma dopiąć plan. Ma zlecić ostatnie zadania i rozpocząć rządy. Jerozolima przywitała go jak się tego spodziewał, tej nocy był królem. Zasiadłszy za tronem, wiedział jednak, że próba ostateczna ma nadejść za już nie dni, ale godziny. Wie, że przejazd na ośle przez miasto - wypełniło część proroctw, lecz nie wszystkie. Wie, że musi zostać wydany i skazany. Tylko wtedy lud mu przyjdzie z pomocą i ostatecznie utrwali jego legitymizm do korony, da mu też niezbędne miecze by uwolnić jego kraj spod jarzma okupanta. Mówiąc do uczniów swych: - aby się wypełniły pisma, zdrada musi z waszych rąk wyjść. Tylko wtedy ziścić plan się może. To na Judasza przypadnie ten niechlubny zaszczyt. To on otrzyma kawałek przaśnego chleba i zmuszony będzie zdradzić. Judasz odtrąci i rzeknie: - a czy ty zdradziłbyś Pana swego Jezu, lecz nie moja, lecz twoja wola się stanie. Chleb ten, który spożywali apostołowie, który symbolem zdrady miał pozostać. Dla kościoła stał się dniem triumfu - tym jest pascha z ciała Jezusa.
IV Pokuta.
Paweł nienawidząc nazarejczyków i cały kościół jerozolimski, ścigał ich zaciekle po całym świecie i niszczył nie miłosiernie. Aż, gdy razu pewnego podążał ich śladem na terenie syryjskim, tak oszalale ich gonił. Słońce pustyni - to samo, co umysły wielu zmąciło - dała rezultat i dnia tego. Paweł udaru doznał, i z konia spadł niefortunnie. Przy tym pokiereszował się okrutnie i wzrok stracił. Z pomocą przyszli mu ci, których on ścigał jerozolimczyce jeszcze od czasów esseńskich medycynę praktykowali. Za ich sprawą Paweł wzrok odzyskawszy, w poczuciu winy - uznał prawdę nazaretan. Mistrza, którego za życia nie znał, a po śmierci tak nienawistnie prześladował w poczuciu winy, jako pokute - nauczać zamierza. Jezus Pawła, z całym szaleństwem jego neofickiej wiary, wymknie się z pod kontroli jerozolimczyków. Powstanie Kościół Rzymski - takie też ma obywatelstwo Paweł. Paweł znając bogów Rzymu wie żeby z nimi konkurować i Jezus wielkie nadprzyrodzone cech musi otrzymać, a i z doktryną żydowska zerwać należy, a winę za ukrzyżowanie na samych Żydów nałożyć trzeba. Zmienił tym samym Paweł pana naszego, lecz w głowie swej czynił to, dlatego dobra. Działalność tą kontynuował Kościół jego - pragnąc dokończyć "zadośćuczynienie" (POKUTE), jakie wybrał sobie sam PAWEŁ.
David22
|
|
|  | | David22 (8 punktów) | O dziejach kościoła w siedmiu sakramentach cz. II
V Namaszczenie chorych.
W Betanii wielcy i zamożni zamieszkiwali a wśród nich młodzieniec imieniem Łazarz (brat tej Marii, która nosiła też imię Magdaleny - nie ma w piśmie ni jakichkolwiek innych przesłanek by nazwać tą dobrze urodzoną pannę ladacznicą, taka jedynie jest tradycja interpretacyjna. Ta sama tradycja interpretacyjna jest źródłem łotrostwa Barabasza). Ten wierny mistrzowi Łazarz, poprosi go o dar wiary i wtajemniczenia w jego prawdziwą naukę oraz całkowity plan, by i ten młodzieniec mógł dopomóc. Betania staje się być ważnym miejscem spotkań uczniów i spiskowców mistrza. Tamtejsze rezydencje będą miejscem gdzie Jezus zabiegać będzie o poparcie u wpływowych Izraela. I tam wtajemniczać tych, których uzna za pomocnych i oddanych. Czy Jezus wysłuchał próśb młodzieńca? Wiemy, że tak, każdy, kto poznał, stawał się nowym człowiekiem. Prastarym rytuałem iluminacji od Egiptu po Babilon - było zmartwychwstanie, śmierć i narodziny nowego. Jezus obdarował Łazarza i zdradził mu sekretu planu. Spędzili w jego domu wiele nocy na rozmowach i medytacjach, ubrani jeno w lniane sukno - białe jak na neofitę przystało. Rozpad królestwa w czasach Salomon, to początek nowego rodu królów, ród Beniamintów przetrwał w krwi Łazarza i Magdaleny. Łazarz od tej pory stanie się nieodłącznym towarzyszem Jezusa (Marek 14,51-52) oraz nadzieja dla zjednoczenia rozbitych królestw Judy i Izraela. Dziś nie znamy drogi Łazarza, nie możemy się już narodzić na nowo - kościół rzymski wie, że jedynie śmierć daje możliwość na poznanie prawdy. I sakrament namaszczenia jest symbolem niebezbożnej śmierci, i rytuałem, który ma zdradzić, kto został pomazany na króla.
VI Kapłaństwo.
Pan rzekł: - skałą, na której zbuduje swój kościół będziesz ty Piotrze Zeloto, ty trwałość zapewnisz mego planu. Piotr uszanował wole mistrza. Wszystkich było ich 12, i wszyscy z polecenie J.Chrzciciela związali się z nazarejczykami. Na ruinach, jakie pozostawiły aresztowania Piotr budował plan nieugięcie. Już wiedział, czym kończy się uległość ze strachu, zaparł się swej partii - i już nigdy owego błędu popełnić niemiał. Spadkobierca Jezusa został Jan (jego kolejny po prawie starszeństwa brat) i stanął on na czele kościoła Jerozolimskiego, a Piotr zapewnił o jego boskim posłannictwie. Kościół ten znał swe dziedzictwo i jeszcze przez wieki w różnych częściach świata i pod różnymi nazwami działał i zbierał owoce nauczania prawdy. Historia i złośliwy los zepchnęły go jednak dość szybko na tor poboczny dziejów. Spór o Żydowskie prawodawstwo nie wytrzymał naporu pogan z Rzymu. Zaakceptowano jedynie to, co przynosiło korzyść (tak to prawo dziedziczenia primogenitura semisalicka , tytularność rodów szlacheckich jak i często ich same genealogie rodowe w Europie są pochodzenia semickiego). Już nikt przyjmując jedynego boga obrzezać się nie zamierzał. Szabat z siódmego na pierwszy dzień tygodnia przeniesiono, bezczeszcząc wole boga (niedziela to dzień boga słońca, do dziś w angielskim to - Sudany), zmieniono dzień narodzin pana z 6 I na 25 XII a i dzień zmartwychwstania połączono z dniem odrodzenia się słońca (tak to dni przesilenia zimowego i wiosennego, które to wyznaczają przełomowe momenty, od których dni i noce będą się zamieniać czasem swego panowania na ziemi w dni świąt w boga jedynego). I na tym nie poprzestano symbole boga słońca nad głowami świętych zaczęto malować - jako aureole. Bogowie nowego kościoła otrzymali wizerunki swoje - a bóg jedyny i wieczny otrzymał go od pogańskiego starca Zeusa. Następnie zamazano trzecie z przykazań bożych (które mówiło: Nie będziesz odzwierciedlać wizerunku boga swego ni to w ...) a 10 z przykazań na dwie części rozbito - nie tylko fałszując prawdy człowieka, ale i samego boga, tajemnice fałszerstw zamknięto w zakonie i nikomu zdradzić ich nie chciano - tak narodzi się stan kapłański który tajemnic strzeże.
VII Małżeństwo.
Dnia tego radość Jezusa była największa. Kana Galilejska centrum Palestyny. Wesele, które się tam odbywa nie ma jakoby młodej pary, albo personalia jej gdzieś zatarto. Stwierdzić jednak łatwo opierając się na ewangelicznych przekazach, że matka Jezusa Maria pełni tam jakoby role gospodyni i nakłania syna swego by o dostatek trunku się wystarał. Zliczając butelki wina, które się przelewają suto można oszacować liczbę gości - wielkość, która przechodzi wszelkie oczekiwania. I skromne wesele przybiera rozmiar wielkiego bankietu. Na którym to wielmoże: seducejscy, faryzejscy jak i pozostali wpływowi spotkać się mieli - jakoby w geście poparcia i zjednoczenia. Kim jest wybranka? Znamy scenę, w której ona namaszcza mistrza swego, nazwa olejku - ardowy. Ona, beniamitka z Betanii. Spełnienie się proroctw jedności państwa. W osobie mistrza i księżnej, ziścić się ma i natura ludzka i boska. Królestwo Judy i Izraela jak mąż z żoną. Kwiat jej - róża a kolor włosów - rudy, miedzy nią a Ewą - pełnia. W kościołach ów ruda madonna na miejscu pierwszym w pamięci na ostatnim. Świętą została, choć lek i trwogę budzi. Nienawistne spojrzenia zazdrosnych spoglądają na rzeźby z jej wizerunkiem i dziecięciem, które - płci nieznanej na rękach trzyma i tuli. By go nie stracić, by trwało ...
David22
|
|
| DarkSide | óżny. Prawdziwy bóg nie >potrzebuje: zaklęć, kadzidełek, półmroku, pozornej >wspólnoty i totalitarnej indoktrynacji, całą gamę tych >środków stosowano na zjazdach SS w Norymberdze, jeszcze >słyszę zapamiętany w zbiorowej pamięci szoah, krzyk Hitlera >- człowiek wraz z brzaskiem słońca staje się gotowy do >odpierania wpływu innych na własną osobę, inaczej zachowuje >się jego umysł po zmroku, inaczej na zbiorowych wiecach, >inaczej niesiony falą większości. Te metody tworzą nić, >niewidzialną nić jednak nie do przerwania, na której >prowadzi się ludzi do zbawienia, które w rzeczywistości >zawsze jest zagładą. Od tysiącleci człowiek zna wielką moc, >która daje wiara - tą mocą jest możliwość kontroli i >wywierania wpływu na ludzi, a więc daje władza największą i >najbardziej totalna, - bo wielki brat zawsze na nas patrzy. >Tylko te dynastie i rody, które wprost od bogów pochodziły, >które były ziemską emanacją boga trwać mogły przy władzy, >przez tysiąclecia a ich władza paść mogła jedynie wtedy, >gdy ich boskość ktoś zdołał niepodważalnie podważyć. Tak >dynastie władców Sumeru, Babilony i Egipty zdawały się >wieczne i niezastępowalne, również mesjasze a wiec królowie >Izraela z plemienia, Judy wydaja się być do dnia >dzisiejszego obdarzeni niepowtarzalna predyspozycja dla >władania światem. Oni to, bowiem boscy pomazańcy we >władanie, którym zgodnie z obietnica, jaką bóg dał >Abrahamowi mieli władać światem jako królowie królów. >Ostatnim z rodu królów (Judy - wprost, od Davida) jakiego >znamy - to Jezus. Wiele mitów mówi o tym jak to owa święta >krew judy płynie w żyłach monarchów europy począwszy od >Merowingów a kolejno rozpłynie się w krwi królów >Karolingów, arystokracji angielskiej, normandzkiej, >saskiej, po Hastings przywędrowała ona rody panującego w >Wilnie, najpóźniej legenda żyła jeszcze wśród Habsburgów >wszech maści. Depozytariuszami narodu wybranego prze smalą >osadę SteMaximestac miało stać się wiele rodów a >posłannictwo i tajemnica zawędrowała do europy. >Przypominając ludzkich uzurpatorów bożej mocy, nie wolno by >pominąć Konstantyna Wielkiego. On to w końcu posunął się do >pełnej personifikacji każdego z bogów monoteizmu we własnej >jak ze pustej osobie, pozbawianej wszelkiej duchowości. >Jedyny cel, jaki przyświacał działalności Konstantyna to >pełnia ludzkiej władzy. W tym celu cesarstwo musiało stać >się monolitem, czasy jego panowania to religijne zamieszki >rywalizujących ze sobą bogów. Co takiego wielkiego dokonał >Konstantyn? Widząc ze wygrywają walkę religie >monoteistyczne to tez postawił na takowe. Nie koniecznie na >chrześcijaństwo, raczej na SOL INVICTUS - kult słońca. A sam >przyją nim najwyższe funkcje. To właśnie w tej religii miał >scalić wszystkie religie mono. Dość szybko kościół ujrzał >epokową szanse, by stac się religia już nie prześladowaną i >wyjść z ukrycia. Za cenę przywilejów i możliwości rozwoju - >podpisano wzajemne układy. Trwa od tej chwili wielka myśl >unitaryzmu i jednoczenia. Owe praktyki objeły także inne >wielkie religie monoteistyczne jak m.in. Mitrianizm, - >który w konsekwencji o włos przegrał wielka rywalizacje. >Triumfował Jezus - po pełnym LIFTINGU. Już wcześniej nadano >mu wile nadprzyrodzone cechy, zbudowano w tej osobie pełnie >ludzkich tęsknot i pragnień wobec boga. Konstanty tedy >począł finalizować swój wielki plan. Gdy na scenie >pozostała już tylko jedna - zwołał I sobór. Na którym >jednostronnie nażucil ojcom kościoła nowe zasady, zgodne >religia i psychika Rzymu. Niedziele dzień boga SOL (Sudany) >stał się dniem świętym, zastępując szabat, dalej aureole, >święta przesilenia itp. Trzecie z bożych przykazań (to >mówiące: Nie będziesz odzwierciedlał wizerunku >boga...")Wymazano, zbyt mocno ingerowało w kulturę rzymską. >Za to X-ąte z przykazań podzielono na dwa i mamy dekalog na >powrót. Tadaaaa! Jak to wyjaśni kościół? W jaki sposób >poganin mógł decydować o podstawach teologicznych >chrześcijaństwa? To proste, przez Konstantyna przemawia >duch św. Stworzony zresztą właśnie na tym soborze i na >takie niewytłumaczalne chwile, w przyszłości wyjaśnianie >poprzez działalność ducha świętego będzie jeszcze bardziej >potrzebne - majstersztyk propagandowy! Na tym Konstantyn >nie poprzestaje jeszcze czas na wielki koniec zabawy w >boga, ziemska karnacje SOL - na pełną personifikacje Jezusa >w swojej osobie. Tak! To właśnie on da Jezusowi swój >wizerunek, do XIII w to rzymski młodzieniec będzie uznawany >za oblicze Jezusa. Sam Jezus mesjasz, który poległ w walce >doczekał się godnego następcy. Konstantyn stanie się, >dlakosciola nowym Jezusem, to on wygra rywalizacje, to był >element niepisanej umowy, przywileje w zamian za uznanie >boskich rządów w cesarstwie. Historia zamieni rolami >cesarstwo i kościół. Kilka wieków później Rzym padnie - a >jedynym, co pozostanie po dawnej świetności będzie kościół. >On napisze historia na nowo wymrze wszystko, co mogło go >pokazać w niekorzystnym świetle, zapomni o dawnych >układach, a za parę lat sfałszuje tak zwana DONACJE >KONSTANTYNA, która da kościołowi prawo kreacji królów. >Stanie się podstawa cezaropapizmu i prymatu kościoła w >Europie. >O dziejach kościoła w siedmiu sakramentach cz. I > I Chrzest. > Chrzest wydaje się być Jest to solidny ,racjonalny argument o bardzo słusznej podstawie merytorycznej .To jest meritum istnienia religii na całym świecie,co więcej jest to mechanizm sumienia ,który zostaje wpojony wraz z mitem winy i potrzeby odkupienia.Czyktoś z ludzi pamięta grzech uznany za najcięższy ?Człowiek jest istotą sapiens i wykształcił istytucję sądowniczą.Mit Boga Stwórcy ,mit Boga Pocieszyciela ,mit Boga Wszechmogącego to teatr kłastwa,ale w specificznym ujęciu kontrastów (pokój z wami - a jednak grzeszycie !).
= nowa linia
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
Zlituj się nad nami czytelnikami i usuwaj niepotrzebne cytowanie poprzednika !
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|