Racjonalista - Strona głównaDo treści
Głową w mur

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
14-04-2012 04:08neurosurgery (2484 punktów)Głową w mur
Ocena 11 na 11
Witam!

   Coś mnie podkusiło i wszedłem po długiej przerwie na portal pana redaktora Tomasza T. Liczyłem na mały update: nowe teorie smoleńskie, nowe cuda, itp. Niestety znalazłem coś znacznie gorszego... Myślałem, że pociąg historii ruszył z peronu "Średniowiecze", ale jak widać niektórzy przespali odjazd. Wchodzę na tę nieszczęsną stronę i bije mi po oczach: Indeks ksiąg zakazanych. Myślę sobie - znowu?! No znowu, do cholery!

   Nie obchodzą mnie dywagacje filozoficzne, omawianie cudów, zbiorowe różańce i krucjaty modlitewne na tym nędznym intelektualnie portalu. Nie mogę jednak znieść tego publicznego umniejszania nauce, kiedy zaczyna ona generować niewygodne fakty. Nie obchodzi mnie czy ktoś wierzy w łajbę zbitą z kilku desek i potop, czy też uważa, że ziemia jest płaska. Obchodzi mnie jednak to w jaki sposób o tym mówi. Każdy ma prawo do własnych opinii, ale nie do własnych faktów. Osoba publiczna (w szczególności) powinna mieć OBOWIĄZEK oddzielenia tych dwóch kwestii. Oto co znalazłem:

Cytat:
Równie szokującym dla wielu czytelników bohaterem tej książki może być Karol Darwin. Jednak także jego obecność na liście ksiąg zakazanych jest dość oczywista, a szok jaki wywołuje wynika głównie z nieznajomości książek twórcy teorii ewolucji. Nieliczni tylko wiedzą, że swoje poglądy na temat pochodzenia gatunków (nadal będące teorią a nie prawem czy prawdą nauki) odnosił on także do ras ludzkich i do relacji międzyludzkich. W wielu miejscach jego książek można znaleźć otwarcie eugeniczne czy rasistowskie poglądy. Biała rasa jest wedle nich najwyższa, a co za tym idzei, ma prawo do niszczenia innych ras. Współczucie (także wewnątrz własnej rasy) jest przedstawiane jako stawianie oporu biologii, a słabsi czy niedostosowani jako materiał, który wymrze. Jako żywo nie są to poglądy liberalnego gentelmena, ale kogoś kto jest duchowym ojcem Adolfa Hitlera. Sam führer (także bohater książki Wikera) zresztą przyznawał się do inspiracji darwinowskich i ewolucjonistycznych.


   Wykończy mnie ten debilizm do cna... Co to ma znaczyć "nadal będące teorią a nie prawem czy prawdą nauki"?! I to pisze osoba uważająca się za dobrze wyedukowaną? Jeżeli redaktor Terlikowski ma czas na czytanie Biblii wzdłuż i wszerz, to może znalazłby 5 minut na przestudiowanie frazy "teoria naukowa"? Wiadomo, że 99% czytelników tego portalu nie wie nic o ewolucji i jedynym źródłem wiedzy o takim zjawisku są osoby podobne Terlikowskiemu. Tym bardziej mnie to wkurza! Podążając za Dawkinsem: znajomość mechanizmu działania ewolucji nie nakazuje postępowania według jej zasad! Darwinizm społeczny to mit i to, że budujemy hospicja, domy opieki i szpitale, jest tego najlepszym przykładem. Jesteśmy ponad to, ale nie zmienia to faktu, że walka o byt nadawała kierunek przemianom, które doprowadziły do powstania człowieka! Kolejnym przejawem propagandy jest rzekoma inspiracja Hitlera dziełem Darwina. Warto było napomnieć od razu, że nienawiść do Żydów wzięła się raczej z Biblii - prawda panie Terlikowski?

   Na zakończenie tego długiego wątku pragnę wyrazić swoje ubolewanie z powodu używania, w kontekście ewolucji, zwrotu "teoria ewolucji". Dawkins w jednym z wywiadów powiedział, że on by to nazwał "prawem ewolucji". Co stoi więc na przeszkodzie? Idzie to mniej więcej tak:

Obserwacje/eksperymenty -> Wyniki -> (sprawdzanie) -> Hipoteza -> (potwierdzenie) -> Teoria naukowa -> (powszechna akceptacja) -> Prawo naukowe

Dlaczego zatrzymaliśmy się na etapie powszechnej akceptacji? Kto tego nie akceptuje?! Ludzie, którzy nie mają pojęcia o nauce! Żaden szanowany naukowiec nie podważa faktu ewolucji, a czy nie akceptacja środowiska naukowego jest tu najważniejsza? Nie muszę mówić jak wiele by to zmieniło w literaturze. Zawsze stałoby tam PRAWO EWOLUCJI, a nie TEORIA, której znaczenie jest nagminnie nierozumiane i przeinaczane! Nie powinno być miejsca, dla takich ignorantów jak Terlikowski, na sianie propagandy! Najlepiej spalić wszystkie książki, bo cała wiedza jest przecież w Biblii! Medycyna? Modlitwy o uzdrowienie! Transport? Osiołki i konie! Prawo? Zabijajcie grzeszników! Kulinaria? 40 dniowe posty!

Nie widzę światła w tunelu...

A tu link do tego "artykółu" : www.fronda(*)_indeks_ksiag_zakazanych_20271
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

mrSpock (2845 punktów)
Dla mnie, to jest objaw bezsilności z ich strony. Jeśli nie mogę czegoś zrozumieć to powiem, że jest to głupie i bezsensowne. To jest właśnie postawa p Terlikowskiego. No, ale co się dziwisz?
Przecież na tym właśnie polega wolność wyboru wg kościoła, czyli zakazy nakazy zastraszanie manipulacja itd. Ale tak, poza tym kościół to instytucja, która wspiera nałukę.
Nunki (96 punktów)
>    Coś mnie podkusiło i wszedłem po długiej przerwie na portal pana redaktora Tomasza T. Liczyłem
>na mały update: nowe teorie smoleńskie, nowe cuda, itp. Niestety znalazłem coś znacznie gorszego...

Odwiedziłem "flądrę" zaledwie kilka razy i odpuściłem. Wprawdzie śmiech jest dla dobrego samopoczucia wskazany, jednak co za dużo to niezdrowo. Takiej ilości zalegającego betonu, nie rozbije nawet największy młot udarowy świata. Szkoda czasu i klawiatury!
adinus (320 punktów)
>>    Coś mnie podkusiło i wszedłem po długiej przerwie na portal pana redaktora Tomasza T. Liczyłem
>>na mały update: nowe teorie smoleńskie, nowe cuda, itp. Niestety znalazłem coś znacznie gorszego...
>Odwiedziłem "flądrę" zaledwie kilka razy i odpuściłem. Wprawdzie śmiech jest dla dobrego samopoczucia wskazany, jednak co za dużo to niezdrowo. Takiej ilości zalegającego betonu, nie rozbije nawet największy młot udarowy świata. Szkoda czasu i klawiatury!
>

Też czasem zerkam tam z ciekawości jednak gdy po przeczytaniu artykułu o prawdziwości, podobnej do tej w artykule o płodach w Pepsi, zaglądam na komentarze to krew mnie zalewa gdyż jestem bombardowany małymi i dużymi przejawami ludzkiej naiwności, głupoty, i brakiem zdolności analitycznego myślenia. Święcie przekonani o swej racji intelektualiści Flądry, używając górnolotnych słów, starają się podpowiedzieć tym mniej rozgarniętym sposób myślenia, nakierować na właściwą lecz jakże zgubną ścieżkę bzdur.

Pozdrawiam i nie polecam Frondy
adinus (320 punktów)
Czy naprawdę nie można nic zrobić z takimi ludźmi jak Pan Terlikowski? W marzeniach liczę na jakiś list otwarty od Polskiej Akademii Nauk która potępia nienaukowe wywody Pana T. i apeluje o odebranie temu Panu doktoratu.

Czy jest jakaś realna możliwość reakcji na tego typu sytuacje? Czy nasz portal nie może się ustosunkować co do tego tekstu listem otwartym bądź w jakikolwiek inny sposób który spowodowałby usunięcie tego artykułu?

Pozdrawiam, wstrząśnięty i zmieszany.
14-04-2012 21:06 
 Ocena 6 na 6
hubin (2274 punktów)
Jeżeli nie popełnił plagiatu, to tytułu człowieka uczonego mu odebrać nie można w żaden sposób. Zresztą pośród uczonych nigdy nie brakowało pomyleńców, szarlatanów i zwykłych głupców. Sam fakt istnienia wydziałów teologicznych nie jest jedynym czynnikiem sankcjonującym taki stan rzeczy.

Proponuję nie zwracać uwagi na tytuły bo sofizmat autorytetu (Argumentum ad verecundiam) zazwyczaj był zgubny, w istocie w nauce autorytetu używa się gdy już innych argumentów nie ma.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
adinus (320 punktów)
>Jeżeli nie popełnił plagiatu, to tytułu człowieka uczonego mu odebrać nie można w żaden sposób.

Ale można chyba odebrać UKSW możliwość nadawania stopnia doktora prawda?

Może nie odbierzemy temu Panu tytułu ale czy można liczyć na przynajmniej jakąś reakcję ze stron PAN lub chociaż naszego portalu?

Co do wydziałów teologicznych.
Czy to nie jest tak że teologia jest nauczana w ten sam sposób co np filologia polska? Tzn mamy teksty i je interpretujemy i właściwie doktorat z teologii to doktorat z wiedzy o "świętych" tekstach i ich interpretacjach i dzięki temu obejściu niefalsyfikowalności samego Boga teologia jest nauką. Czy może to jest tak że po prostu uczą tam że Bóg istnieje i jawnie plują w twarz nauce która przymyka na to oko zamiast sprytnie obchodzić system.

Post kierowany również do Pani Meretseger.

Pozdrawiam
16-04-2012 12:30 
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)

>Czy to nie jest tak że teologia jest nauczana w ten sam sposób co np filologia polska?
O, nie! Teologia to nie jest teologioznawstwo.
Rolę filologii wobec teologi pełni religioznawstwo.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
hubin (2274 punktów)

>Ale można chyba odebrać UKSW możliwość nadawania stopnia doktora prawda?
Wybacz ale kto miałby to zrobić? Centralna Komisja? - proponuję na skład rzucić okiem...

www.ck.gov.pl/index.php/sklad-osobowy-ck/sekcja-i

Abstrahując od "pro" z tytułem Klub Sportowy, zrobienie "kariery naukowej" w naszym kraju polega ...
Nie nie dam się ponieść emocji negatywnej.

Proponuję nie zwracać uwagi na tytuły, wielu ludzi których bardzo szanuję zupełnie ich nie używa.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
16-04-2012 11:53 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>odebranie temu Panu doktoratu.
Niestety, się nie da. Doktorat z filozofii ten Pan zrobił (chyba na drutach) na UKSW. Z Szestowa. Bardzo ciekawe... Nic dziwnego, że został antyracjonalistą.
16-04-2012 13:36 
 Ocena 1 na 1
adinus (320 punktów)
>>odebranie temu Panu doktoratu.
>Niestety, się nie da. Doktorat z filozofii ten Pan zrobił (chyba na drutach) na UKSW. Z Szestowa. Bardzo ciekawe... Nic dziwnego, że został antyracjonalistą.

Praca doktorska Pana T. opiera się na krytyce racjonalizmu.

W 2003 obronił doktorat z filozofii na UKSW. Praca doktorska, napisana pod kierunkiem o. Edmunda Morawca CSsR, nosi tytuł "Lwa Szestowa krytyka Europejskiej filozofii racjonalistycznej"


Więc czym innym mógłby się ten zacny Pan zajmować?

Pozdrawiam
hubin (2274 punktów)
>    Coś mnie podkusiło i wszedłem po długiej przerwie na portal pana redaktora Tomasza T.
Bez dwóch zdań jedna z trzech postaci ducha świętego, albo inny diabeł...
To trochę było tak; ugryzł cię komar wiesz, że nie powinieneś drapać, ale potem masz pretensję, że krew leci...
Może powinna być strona ostrzegająca na rzeczonym portalu "Minister Edukacji Ostrzega F... zażywasz przegrywasz"? - mam niejasne wrażenie, że by nie pomogło.

>    Wykończy mnie ten debilizm do cna... Co to ma znaczyć "nadal będące teorią a nie prawem czy
>prawdą nauki"?! I to pisze osoba uważająca się za dobrze wyedukowaną?
Przesadzasz żaden debilizm, wręcz zupełnie racjonalne działanie przy wszystkich bzdurnych założeniach religijnych, nawet całkiem sensowne.
Gdy się nie ma żadnych sensownych argumentów, a trzeba z teorią walczyć to pozostaje zreferować ją po swojemu i następnie z nią polemizować.

Pan T udowodnił jedynie znajomość erystyki Schopenhauera, choć równie dobrze mógł wyczytać to w poradniku Pani Domu...

>frazy "teoria naukowa"? Wiadomo, że 99% czytelników tego portalu nie wie nic o ewolucji i jedynym
>źródłem wiedzy o takim zjawisku są osoby podobne Terlikowskiemu. Tym bardziej mnie to wkurza!

Nie wiem czemu "wiadomo" odnoszę wrażenie, że spora część czytelników racjonalisty ładuje tam baterię antyklerykalizmu. Zakładam, że czytelnicy naszego forum nie wnioskują za dużo na podstawie rzeczonego portalu.
Argumentum ad auditorem - zatem nie wydaje się bardzo trafiony, śmiem twierdzić że zaskakująco dużo czytelników F wie więcej niż autor, na wyżej wymieniony temat.

>inspiracja Hitlera dziełem Darwina. Warto było napomnieć od razu, że nienawiść do Żydów wzięła się
>raczej z Biblii - prawda panie Terlikowski?
Na jego Argumentum ad verecundiam - dość osobliwy swoją drogą, odpowiadasz swoją wersją czyli używasz Fallacia non causae ut casae.

>Żaden szanowany naukowiec nie podważa faktu ewolucji, a czy nie akceptacja
>środowiska naukowego jest tu najważniejsza?

Strzelasz sobie w stopę, klatka autorytetu jest bardzo niebezpieczna.
Po mojemu ważna jest metodologia jako klucz do prawdy, reszta wydaje mi się wtórna...

>Nie widzę światła w tunelu...
Angole mają takie fajne powiedzenie: Jesteś w dole? Przestań kopać!

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Fizyk (17637 punktów)
> Idzie to mniej więcej tak:
> Obserwacje/eksperymenty -> Wyniki -> (sprawdzanie) -> Hipoteza -> (potwierdzenie) -> Teoria naukowa -> (powszechna akceptacja) -> Prawo naukowe
> Dlaczego zatrzymaliśmy się na etapie powszechnej akceptacji?

Myślę, że nie z akceptacją jest tu problem, ale z krótką a zarazem precyzyjną definicją ewolucji naturalnej. Chyba wszystkie prawa naukowe dają się sformułować zwięźle, zazwyczaj w postaci wzorów matematycznych. Ewolucja naturalna jest tu wyjątkiem. Jej próby zdefiniowania jako "przeżycie najsilniejszych" wywołuje zarzuty o tautologię - poniekąd słusznie, jeżeli nie wyjaśnimy o co tu chodzi. Czy można to wyjaśnić w jednym zdaniu?
Sylwek (15472 punktów)
> Czy można to wyjaśnić w jednym zdaniu?

Chyba nie. W ogóle najlepiej chyba na ewolucję patrzeć jak algorytm ewolucyjny zaimplementowany w hardware jaki stanowią geno- i fenotypy, niż na jakiekolwiek "prawo" naturalne.

Ponadto, skoro już w ten sposób podchodzimy do sprawy: pierwotny problem tautologii ewolucjonizmu wziął się z usilnego starania ujęcia ewolucji jako pewnego globalnego, stricte uniwersalnego prawa, w kontekście którego da się między innymi sformułować ogólne kryterium dostosowania. Doprowadziło to do tej żenującej sytuacji, w której najlepiej dostosowane były osobniki zdolne najwydajniej się rozmnażać, a najwydajniej się rozmnażać zdolne były osobniki najlepiej dostosowane.

Nie ma ogólnego kryterium dostosowania. Można tylko próbować formułować takie kryteria lokalnie (w sensie czasoprzestrzennym).
setarkos (10757 punktów)
>.. Czy można to wyjaśnić w jednym zdaniu?

Zdolność rozmnażania skutkuje wykładniczym wzrostem liczebności, co musi prowadzić do konfliktu po co najwyżej kilkuset pokoleniach w skończonej przestrzeni.

[Może być, czy da się krócej?]
20-04-2012 11:26 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
>>.. Czy można to wyjaśnić w jednym zdaniu?
>Zdolność rozmnażania skutkuje wykładniczym wzrostem liczebności, co musi prowadzić do konfliktu po co najwyżej kilkuset pokoleniach w skończonej przestrzeni.

To tylko część wyjaśnienia mechanizmu ewolucji - nawet nie połowa. A gdzie mutacje, zmienność, selekcja, dziedziczenie?
setarkos (10757 punktów)
Po tym, co piszesz wcześniej:
>Chyba wszystkie prawa naukowe dają się sformułować zwięźle, zazwyczaj w postaci wzorów matematycznych. Ewolucja naturalna jest tu wyjątkiem. Jej próby zdefiniowania jako "przeżycie najsilniejszych" wywołuje zarzuty o tautologię - poniekąd słusznie, jeżeli nie wyjaśnimy o co tu chodzi.
przypuszczałem, że masz na myśli próbę zwięzłego wyjaśnienia, które byłoby choć trochę matematyzowalne i nie wprost tautologiczne.

Jeśli jednak w opisie mają się znaleźć
>mutacje, zmienność, selekcja, dziedziczenie
to faktycznie i tysiąc zdań może nie wystarczyć.

[Swoją drogą niektóre dowody matematyczne (twierdzenia o czterech barwach czy wielkiego Fermata) też wymagają zapisania wielu stron.]
Sylwek (15472 punktów)

>Obserwacje/eksperymenty -> Wyniki -> (sprawdzanie) -> Hipoteza -> (potwierdzenie) -> Teoria naukowa
>-> (powszechna akceptacja) -> Prawo naukowe

Proszę, tylko nie to.
Krakers (96 punktów)
Pan Tomasz był u mnie w szkole dwa tygodnie temu. Trzeba mu przyznać, że ma bardzo dobrą dykcję, silnie zaznaczone gesty niewerbalne i ogólnie przyjemnie się go słucha. Ale jak przy temacie aborcji wdraża on swoje żarciki "Bo Maryję spłodził bóg", "Modlitwa zaprzestanie wszelkiemu złu" no, eh. Głową w mur, głową w mur.
SantaVirginia (70 punktów)
>Pan Tomasz był u mnie w szkole dwa tygodnie temu.

To całkiem interesujące Z jakiej okazji ten niekwestionowany król nauk wszelakich pozwolił Ci i Twoim współuczniom podziwiać swe obilcze i słuchać głosu najdźwięczniejszego?
Krakers (96 punktów)
Prelekcja na temat aborcji. Bardzo wiele przekłaman - np. powiedzial ze nie istneije kobieta bez tzw. depresji poaborcyjnej, a Maria Czubaszek? A inne kobiety? Zakladam ze nie rozmawial z kazda kobieta po aborcji - sam zaznaczyl, ze jest 70 mln aborcji rocznie. Potem powiedzial ze "dlugie, soczyste i gorace modlitwy" sa w stanie zrobic bardzo wiele dobrego. A gostek mial ogolnie jakis turnus po slasku chyba, bo od szkoly do szkoly jezdzil.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365