 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-07-2007 19:27 | klucznik (351 punktów) | Rzut oka na niebyt. | Czy możliwe jest z horyzontu (w horyzoncie) bycia odpowiedzieć na pytanie: "Dlaczego jest raczej coś niż nic?" Czy potrzebna jest do możliwości udzielenia tej odpowiedzi (absolutnej) nieskończoność pytającego? Czy możliwa jest inna niż absolutna odpowiedź? (wóż albo przewóz) W sensie absolutnym znamy byt, o niebycie mówimy, a czy jest jeszcze trzecia droga? Czy człowiek może ją odkryć? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Ludomir Tulko | >Czy możliwe...
Nieobecność widelca jest rzeczą. Dlatego raczej coś, niż nic.
|
|
 | | klucznik (351 punktów) | >Nieobecność widelca jest rzeczą. Dlatego raczej coś, niż nic. Której bycie nadajemy my. Nieobecność jest nieobecnością niczego i jest niebytem (byciem bytu, który się uobecnia przez aprioryczne zestrojenie na byciu).
W podanym przez Ciebie Ludomirze przykładzie nieobecność bytu-widelca jest zastąpiona przez obecność np. powietrza. Taki wyrwany z pomiędzy bytów byt naraz staje się niezrozumiały-niewidoczny i bytem innym przez nas zastąpionym. Odsyłam do Parmenidesa: Co jest pomiędzy bytem, a bytem? Byt. Bo inaczej nie ma tego co mogłoby być pomiędzy.
pozdrawiam i pytam
"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
|
|
|  | | Ludomir Tulko | Gdyby mnie nie było, też wydawałoby mi się, że jestem. Było zdziwienie, że jestem.
|
|
| |  | | klucznik (351 punktów) | >Gdyby mnie nie było, też wydawałoby mi się, że jestem. Było zdziwienie, że jestem. Gdyby Pana nie było nie miałby kto tego pisać. W sensie absolutnym byt i niebyt tracą znaczenie. Są tym samym. Lecz w dostępnym nam sensie to, że coś jest wskazuje, że jest bytem. I nie może odkryć tego, że jest inaczej. Bo inaczej nie jest nawet w sensie absolutnym, bo wtedy kończy się różnicowanie. Wynika stąd, że byt i niebyt są pojęciami cechującymi skończone byty mogące myśleć.
Zdziwienie tego rodzaju porównywałbym do zdziwienia płaszczaka nad skaczącą piłką. Ale i tak płaszczak ma coś z piłki i piłka z płaszczaka.
"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
|
|
|  | | Ludomir Tulko | >Odsyłam do Parmenidesa...
Co do Parmenidesa. Wielcy filozofowie często bredzą. Naśladować ich w tym to snobizm, Panie kluczniku.
|
|
| |  | | klucznik (351 punktów) | >Wielcy filozofowie często bredzą. Naśladować ich w tym to snobizm... Nie snobizm lecz głupota. Lecz bywa, że nie bredzą, co oddać Im trzeba. A odsyłam do filozofów by rozmówca poznał podstawowe mechanizmy i argumenty w przytoczonym toku myślenia zawarte. Inaczej moglibyśmy pozostawac w niezrozumieniu co mam nadzieję, że nie leży w interesie żadnej strony. A tak szybciej osiągamy płaszczyznę dyskusji zasadniczej pozbawionej konieczności łatania i odnoszenia się do fundamentów. Ja postrzegam to w kategoriach troski o komfort wymiany myśli. pozdrawiam
"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
|
|
|  | | Ludomir Tulko | >>Nieobecność widelca...
Wyrażenie - niezrozumiała nieobecność widelca - samo jest niezrozumiałe. Wyrażenia - horyzont bytu, podmiot skończony, podmiot nieskończony - to filozoficzne brednie, o których nawet nie można stwierdzić, czy są sprzeczne. Zrozumiałe jest pytanie: dlaczego raczej coś, niż nic? Zasada antropologizmu nie odpowiada na to pytanie, tylko zmienia jego postać: dlaczego mogę zadawać pytania? Mogłoby tak nie być. Drabina: gdzie brak części, tam nie ma całości. To jasne. Nieobecność widelca jest nieobecna na tyle sposobów, na ile obecny jest widelec. Próżni nie ma nie dlatego, że Heisenberg tak stwierdził, lecz dlatego, że gdzie nie ma widelca, tam jest fakt, że go nie ma, czyli jego nieobecność.
|
|
|  | | Ludomir Tulko | >>Nieobecność widelca...
Zwykle część sama ma części.
|
|
| Marian (5438 punktów) | klucznik:Czy możliwe jest z horyzontu (w horyzoncie) bycia odpowiedzieć na pytanie: "Dlaczego jest raczej coś niż nic?" Istnienie tego pytania, a zarazem pytającego, implikuje istnienie raczej czegoś, niż niczego. Istnieje raczej "coś" niż nic, bo gdyby było inaczej, nie można by zadać tego pytania. To pewna forma zasady antropicznej. Można jeszcze inaczej. Jest tylko jeden niebyt, podobnie, jak istnieje tylko jeden zbiór pusty. Układ może zatem być w stanie niebytu tylko na jeden sposób; w stanie bytu może być na wiele sposobów (prawdopodobnie nieprzeliczalnie wiele). Zatem w pewien sposób stan niebytu jest wyróżniony. Jeśli jakiś nieokreślony układ miałby na chybił-trafił znaleźć się w stanie bytu, lub niebytu, to z prawdopodobieństwem 1 znalazłby się w stanie bytu, bo "ma w czym wybierać" - stosunek mocy zbioru niebytów (=1) do mocy zbioru wszystkich możliwych bytów jest równy 0. Być może dlatego (a może nie) w przyrodzie nie obserwuje się układów będących w stanie niebytu; całkowita próżnia, tj. brak cząstek i pól nie istnieje (zasada Heisenberga). Pozdrawiam. Vivere militare est - Seneka
|
|
 | | Ludomir Tulko | >Układ może zatem być w stanie niebytu tylko na jeden sposób...
Drabiny nie ma tak, że nie ma jej jednego szczebla, lub nie ma jej drugiego szczebla, itd.
|
|
|  | | Marian (5438 punktów) | Ludomir Tulko:>Układ może zatem być w stanie niebytu tylko na jeden sposób... Drabiny nie ma tak, że nie ma jej jednego szczebla, lub nie ma jej drugiego szczebla, itd. Taka drabina jest w stanie wybrakowanym, ale jest to stan bytu. Brakujący szczebel jest natomiast w stanie niebytu i jest w nim na ten jeden możliwy sposób: po prostu go nie ma. Vivere militare est - Seneka
|
|
| |  | | Ludomir Tulko | >Taka drabina jest w stanie wybrakowanym...
Co do drabiny. Dziewiątka nie jest wybrakowaną dziesiątką.
|
|
| | |  | | klucznik (351 punktów) | >Dziewiątka nie jest wybrakowaną dziesiątką. Jest. Wybrakowaną o jeden. Wybrakowując o tyle dziesiątkę dostajemy dziewiątkę. Wybrakowując o dziesięć dostajemy niebyt mogący być bytem bo pozostały uchwyty (świat), pozwalające zjawić się lub pozostać w niezjawieniu. W sensie absolutnym niebyt jest bytem, a byt niebytem.
"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
|
|
| | | |  | | Ludomir Tulko | >>Dziewiątka nie jest wybrakowaną dziesiątką. >Jest. Wybrakowaną o jeden. Wybrakowując o tyle dziesiątkę dostajemy dziewiątkę.
9nie=10. Drabiny całej nie ma na wiele sposobów.
|
|
| | | | |  | | klucznik (351 punktów) | >>Jest. Wybrakowaną o jeden. Wybrakowując o tyle dziesiątkę dostajemy dziewiątkę. >9nie=10. Oczywiście. Ale 9 = 10 - 1 = 9 // a 1 nie=9 więc drabina pozostaje drabiną A 10 - 10 = 0
>Drabiny całej nie ma na wiele sposobów. Kto mówi o całej drabinie? Mówimy o bycie. A darbina cała, czy wybrakowana - jest. Poza tym drabina cała , którą będąc bytem widzisz jako byt może posiadać rozwinięcie w niebycie. Metafizyczna wersja teorii strun (troska). Co Ty na to?
"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
|
|
| | | | | |  | | Ludomir Tulko | >[...] >Co Ty na to?
Telefon jest wybrakowaną piłką.
|
|
| | | | | | |  | | klucznik (351 punktów) | >Telefon jest wybrakowaną piłką. Składają się z materii, a można z niej robić cuda. Atom, który wchodzi w skład Twojego nosa mógł budować meteoryt miliardy lat temu. Materia krąży wybrakowuje się i kompensuje, zależy to tylko od czasu. Odsyłam do teorii wielkiego powrotu.
"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
|
|
| | | | | | | |  | | Ludomir Tulko | Cytat:9 = 10 - 1 Nieobecność drabiny jest zdeformowaną drabiną. Drabina jest zdeformowaną nieobecnością drabiny. Ani jednego ani drugiego nie może nie być.
|
|
| | | | | | | | |  | | klucznik (351 punktów) | >Nieobecność drabiny jest zdeformowaną drabiną. Drabina jest zdeformowaną nieobecnością drabiny. Ani jednego ani drugiego nie może nie być. Ludomirze. Dlaczego nie może być?
"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
|
|
| | | | | | | | | |  | | Ludomir Tulko | >>Ani jednego ani drugiego nie może nie być. >Ludomirze. Dlaczego nie może być?
Nie może NIE być.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | klucznik (351 punktów) | > Nie może NIE być.Jeżeli tak stawiasz to nie rozumiem dlaczego wcześniej się nie zgadzałeś? A teraz widzisz konieczność istnienia wszystkich wariantów drabiny (bez 1, 2, 3... szczebelków). Faktycznie przeczytałem szybko i zrozumiałem Cię zgodnie z utrzymywaną intencją. Jeżeli tak to nie widzę problemu.  pozdrawiam
"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Ludomir Tulko | > Jeżeli tak to nie widzę problemu.  > pozdrawiamJa też nie widzę. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Tofik (5585 punktów) | Hehe nie ma to jak szybkie i nieuważne czytanie 
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| Agnies (398 punktów) | >"Dlaczego jest raczej coś niż nic?" Bo istnieje Byt. >Czy potrzebna jest do możliwości udzielenia tej odpowiedzi >(absolutnej) nieskończoność pytającego? Raczej świadomość nieskończoności. >Czy możliwa jest inna niż absolutna odpowiedź? (wóż albo >przewóz) Nie >W sensie absolutnym znamy byt, o niebycie mówimy, a czy >jest jeszcze trzecia droga? Nie tyle może znamy co stwierdzamy absolutnie jego obecność (godząc się oczywiście na wysiłek filozofowania) >Czy człowiek może ją odkryć? Wiara w to raczej nie przyniesie szkody.
Odkrywanie własności Bytu jest podstawą do tworzenia (kreowania) coraz trwalszych jego form z doskonaleniem naszej, szczególnej w swej autonomii na tle innych, łącznie.
|
|
 | | klucznik (351 punktów) | > >"Dlaczego jest raczej coś niż nic?"> Bo istnieje Byt.Pytanie brzmiało "Dlaczego?" > Raczej świadomość nieskończoności.Świadomość może byś błędna. Mogę być przekonany, że podniosę to co M. Pudzianowski, ale rzeczywistość mą świadomość prędko zweryfikuje. > >Czy możliwa jest inna niż absolutna odpowiedź? (wóż albo> >przewóz)> NieCzy byłabyś skłonna napisać dlaczego Twoje "nie" miałoby być lepsze niż moje "tak". Bo nie wiem na czym to "nie się opiera. > Nie tyle może znamy co stwierdzamy absolutnie jego obecność (godząc się oczywiście na wysiłek filozofowania)Myślę, że będąc sami nierozerwalnie do bytu przywiązani możemy mówić o pewności w naszym zakresie, jeżeli nie jesteśmy pewni tego to nie jesteśmy pewni niczego. Pytanie brzmiało, czy istnieje coś co wyrywa się różnicowaniu na byt i niebyt (oba stany na raz lub brak obu stanów, jak u Derridy). > >Czy człowiek może ją odkryć?> Wiara w to raczej nie przyniesie szkody.Wiara w istnienie tego stanu, czy wiara w możliwość poznania? Poza tym chodzi o pewność silniejszą i zasadniejszą niż wiara. pozdrawiam i proszę o więcej 
"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
|
|
| M. Satanisław (499 punktów) |
> W sensie absolutnym znamy byt, o niebycie mówimy, a czy<> jest jeszcze trzecia droga?<Jest. Są trzy wariacje bytów: Byt, niebyt i odbyt
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|