Racjonalista - Strona głównaDo treści
Panenteizm - ingerencj Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
17-07-2018 09:03racjonalistapass (5 punktów)Panenteizm - ingerencj Boga
Zainteresowała mnie ostatnio idea panenteizmu, gdyż jest dość zbieżna z moim spojrzeniem na świat.

I teraz mam pytanie, na które nie udało mi się znaleźć odpowiedzi.Jak to jest z ingerencją takiego panenteistycznego Boga w świat, jest on wprawdzie jego częścią, ale skoro świat go nie wyczerpuje to czy ta boska substancja, wg. panenteistów ingeruje w życie? Z góry dziekuję za odpowiedź jeśli ktoś coś wie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kulmin (4007 punktów)
>Zainteresowała mnie ostatnio idea panenteizmu, gdyż jest dość zbieżna z moim spojrzeniem na świat.
>I teraz mam pytanie, na które nie udało mi się znaleźć odpowiedzi.Jak to jest z ingerencją takiego
>panenteistycznego Boga w świat, jest on wprawdzie jego częścią, ale skoro świat go nie wyczerpuje to
>czy ta boska substancja, wg. panenteistów ingeruje w życie? Z góry dziekuję za odpowiedź jeśli ktoś
>coś wie.

Panteizm mówi, że wszechświat to bóg, a bóg to wszechświat. Nie musi więc ów bóg ingerować w cokolwiek, bo wszystko jest nim.
Taki bóg nie musi być nawet świadomy, czy intencjonalny. Po prostu jest i dzięki temu, że on jest, mamy wszystko to co mamy.
diogenes (42753 punktów)
>Jak to jest z ingerencją takiego panenteistycznego Boga w świat...

Początkiem dyskusji na ten temat była monistyczna filozofia Spinozy. Utożsamił on boską moc (potentia), która utrzymuje istnienie rzeczy jednostkowych(a więc i człowieka) w istnieniu z naturą (deus sive naturae). W ten sposób znika wszelka transcendencja, w tym bóg religii rozumiany jako stwórca, osoba, mądrość, itd. Nic dziwnego, że za takie poglądy Spinoza został wykluczony (wyklęty) z żydowskiej gminy, a jego koncepcję można zinterpretować jako naturalizm. Aby na gruncie spinozyzmu powrócić do tradycyjnego, religijnego dyskursu, Karl Christian Friedrich Krause (I poł. XIX w., a więc romantyzm) rozwinął koncepcję panenteizmu jako czegoś pomiędzy immanentyzmem Spinozy, a teizmem klasycznej filozofii chrześcijańskiej. W zasadzie nie ma problemu ingerencji boga w coś, co jest z nim identyczne, a raczej co stanowi jego część: świat w tym człowiek jest częścią procesu zwanego bogiem. W filozofii współczesnej koncepcja bez większego znaczenia, ale dyskutowana w teologii procesu.

Cytat:
Procesualna koncepcja Boga, nazywana panenteizmem, porównuje relację Boga i świata do relacji umysłu i ciała. Bóg przewyższa świat, pozostając wobec niego transcendentny, ale jednocześnie jest immanentny, dlatego w pełni uzasadniona jest teologia naturalna.


pl.wikipedia.org/wiki/Teologia_procesu
de.wikipedia.org/wiki/Panentheismus

>...idea panenteizmu, ... jest dość zbieżna z moim spojrzeniem na świat.

Z jakiej racji spojrzenie na świat kreuje coś, co nim nim nie jest? Zdaje się, że w ten sposób mylimy spojrzenie z - co najmniej - wyobraźnią. Spojrzenie na świat z definicji nie wychodzi poza świat. W niczym nie odbiera to światu tajemniczości, fantastyczności i poetyckości.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
lurker (5 punktów)
W zasadzie nie ma problemu ingerencji boga w coś, co jest z nim identyczne, a raczej co stanowi jego część: świat w tym człowiek jest częścią procesu zwanego bogiem. W filozofii współczesnej koncepcja bez większego znaczenia, ale dyskutowana w teologii procesu.
> Cytat:
Procesualna koncepcja Boga, nazywana panenteizmem, porównuje relację Boga i świata do relacji umysłu i ciała. Bóg przewyższa świat, pozostając wobec niego transcendentny, ale jednocześnie jest immanentny, dlatego w pełni uzasadniona jest teologia naturalna.


Ok, o takie naprowadzenie mi chodziło, dzięki!

>>...idea panenteizmu, ... jest dość zbieżna z moim spojrzeniem na świat.
>Z jakiej racji spojrzenie na świat kreuje coś, co nim nim nie jest? Zdaje się, że w ten sposób mylimy spojrzenie z - co najmniej - wyobraźnią. Spojrzenie na świat z definicji nie wychodzi poza świat. W niczym nie odbiera to światu tajemniczości, fantastyczności i poetyckości.

Czyli nie mogę napisać że moje postrzeganie świata jest zbieżne z ideą panenteizmu?
17-07-2018 12:49 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Czyli nie mogę napisać że moje postrzeganie świata jest zbieżne z ideą panenteizmu?

Możesz pisać, co chcesz, ale.
Jeśli piszesz o postrzeganiu czegoś,w rezultacie czego widzisz więcej, niż widzisz, to ja się po prostu pytam, o co chodzi? Jeśli ktoś patrzy na kota, a widzi w nim psa, to chyba zrozumiałe, że zgłosimy nasze wątpliwości lub obawy. Podobnie jest z patrzeniem na świat, który np. utożsamimy z bogiem (z czymś, czego nie postrzegamy).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
lurker (5 punktów)
Ok, rzeczywiście wyszło to dość niezgrabnie w kontekście idei o której piszemy.

Btw jeśli wiesz coś na temat dobrych książek bądź artykułów, które pogłębiłyby moja wiedzę na temat panenteizmu to chętnie się zapoznam. Ale proszę nie polecaj mi czytać samego Whiteheada, bo nie przebrnę, bardziej jakieś opracowania. Dzięki.
17-07-2018 13:08 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
books.google.de/books?id=N123ZrSR2b0C


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
lurker (5 punktów)
Ok, dzięki zamawiam
Argoniks (105 punktów)
Po zapoznaniu się z terminem muszę powiedzieć, że jego definicja brzmi bardzo zdrowo i rozsądnie. Można powiedzieć, że najpierw jest bóg-forma, buddyjska t a k o ś ć rzeczy, świat taki, jak jest będący całością, a później pojawia się ludzka pycha i egoizm, i dochodzi do personifikacji żywiołów i nadawania im egocentrycznego charakteru. Jak odkryli fizycy, obserwator sam wpływa na to, co widzi, przez co jego percepcja ulega zaburzeniom jego własnych ocen. Wraz z obserwacją tracony jest obiektywizm, który można odzyskać skupiając się na tu i teraz, traktując czas jako nieskończoną teraźniejszość.
lurker (5 punktów)
a później pojawia się ludzka pycha i egoizm, i dochodzi do personifikacji żywiołów i nadawania im egocentrycznego charakteru.
>
Zgadzam się szczególnie ze zdaniem powyżej, stąd moje zainteresowanie tą ideą. Z tym, że bardziej od buddyzmu w tej kwestii fascynują mnie religie pierwotne w tym pogaństwo,widzę tam sporo z panteizmu czy też panenteizmu, w tym zbliżenie sacrum i profanum co jest bardzo interesujące.
Krystynaback (2981 punktów)
(zablokowany)
>czy ta boska substancja, wg. panenteistów ingeruje w życie?

Ja mam inne pytania.
Czy człowiek kształtuje funkcje swoich organów czy funkcje organów kształtują swojego człowieka?

Serce jest częścią człowieka ale czynność serca jego czynnikiem.

Człowiek może przebić sztyletem swoje serce ale energia przebicia będzie pochodziła z pracy serca.

Czy człowiek może zaingerować we własne serce skoro siła i działanie człowieka wynikają z pracy serca?

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365