W ramach nadrabiania zaległości z klasyki obejrzałem ostatnio pierwszy odcinek serialu Babylon 5. Trochę zniechęciło mnie to, że po raz kolejny przedstawiciele poszczególnych obcych cywilizacji różnią się od siebie głównie charakteryzacją i zacząłem się nad tym zastanawiać. Jak myślicie, uwzględniając obecny stan wiedzy, czy moglibyśmy żyć z kosmitami w tym samym środowisku? Jak bardzo by się od nas różnili?
Zaznaczam, że chodzi mi o 'cywilizacje' a nie 'życie' zakładamy więc odpowiedni poziom rozwoju technologicznego. Proponuję też ograniczyć poziom abstrakcji - załóżmy, że życie wszędzie powstało tak samo (woda, węgiel, RNA, DNA itp.)
Na początek kilka moich uwag:
1. Woda. Wiemy w jakich warunkach woda występuje w stanie ciekłym. Nasi teoretyczni kosmici mogliby tolerować dużo wyższe temperatury przy wyższych ciśnieniach lub dużo niższe ciśnienia. Rekord jeśli chodzi o stabilność białek w wysokiej temperaturze to 122 stopnie C. Wydaje się więc, że mogłoby nam być gorąco i/lub kosmitom zimno ale powinniśmy wytrzymać w tym samym pokoju. Większym problemem wydaje się być ciśnieniem. Czytałem ostatnio o eksperymencie z symulowanym nurkowaniem (niestety nie mogę go teraz znaleźć). Podobno przy pewnym ciśnieniu przestaje działać nasz układ nerwowy. Odpowiednie skafandry mogłyby być więc konieczne.
2. Atmosfera. Jeśli dobrze się orientuję, to ludzie są raczej mało elastyczni co do tego czym oddychają. Za mało (lub za dużo) tlenu, za dużo CO2 i po nas. Najprawdopodobniej gość z obcej planety potrzebowałby aparatu 'tlenowego'.
3. Grawitacja. Ludzie zadziwiająco dobrze znoszą brak grawitacji (jak na gatunek, który w czasie swojej ewolucji z niższą grawitacją nigdy się nie spotkał). Wydaje się więc, że odpowiednio niska grawitacja powinna być tolerowana przez wszystkie gatunki. Od grawitacji zależy chyba też rozmiar gatunków. Tutaj nie mam pojęcia czego należałoby się spodziewać. Na rozmiar gatunku wpływa też pewnie wiele innych czynników. Może ktoś lepiej zorientowany się wypowie...
4. Wygląd. Na pewno nie mamy tu zupełnej dowolność. Obcy muszą posługiwać się narzędziami więc gigantyczne ameby raczej odpadają

Co podpowiada nam nasza ewolucja? Wyprostowana sylwetka? Głowa (puszka chroniąca mózg + receptory)? Na ile nasze rozwiązania są optymalne i czy można spodziewać się, że pojawią się niezależnie na innych planetach?
5. Komunikacja. Raczej nie będą mówić po angielsku

Na ile realne, że w ogóle będą mówić? Jeśli będą mówić, to na ile realne, że będziemy w stanie to usłyszeć? Wydaje mi się, że komunikacja byłaby możliwa tylko przy użyciu specjalnych urządzeń.
Widzicie jeszcze jakieś przeszkody dla wspólnej egzystencji z kosmitami?