Racjonalista - Strona głównaDo treści
Śluby humanistyczne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
12-12-2007 12:52MoniaŚluby humanistyczne
Nie mam nic przeciwko takim ślubom ale zdjęcie do tekstu MA zostało dobrane fatalnie - para wygląda ubogo i smutno, naprawdę nie chciałabym aby jedno z ważniejszych życiowych wydarzeń było oprawione tak ubogim strojem i wystrojem. W kazdym podreczniku savoir-vivre jest podkreslane jak wazna jest to uroczystosc i jak istotna jest jego oprawa. Uwazam ze rezygnacja z takich aspektow swiadczy o ubostwie emocjonalnym, duchowym i intelektualnym rowniez.
Jak na razie sluby koscielne sa najpiekniejsze. Moze pojawi sie jakas alternatywa o rownie wznioslej oprawie, kto wie...

Patty Matheson (2087 punktów)Odp: śluby humanistyczne
   No tak, ceremonia w przeciętnym polskim kościele jest bardziej wystawna niż w samym nawet Las Vegas. Złoto, purpura...

   Nie szata zdobi człowieka [przysłowie polskie]

   Choć sercem rządzą nierzadko
   złoto i drogie kamienie,
   lecz słówko uprzejme i gładkie
   w większej jest mocy i cenie

   Charles Parrault

   Uważam, że rezygnacja z wystawności nie świadczy o ubóstwie duchowym czy intelektualnym, wręcz przeciwnie. Wartość wewnętrzna człowieka obroni się sama, głupotę zaś trzeba stroić.
   Ślub Moniki i Miłosza był przygotowany przez nich. Taka jest idea ślubu humanistycznego - dość standardowych ceremoniałów, więcej indywidualizmu i własnej inwencji. Uważasz, że co wymaga większego wysiłku: poddanie się typowym, tradycyjnym ceremoniom, czy wymyślenie własnych, nawet uboższych? Gdyby młoda para chciała cudów na kiju, na pewno by to zrobiła. Najważniejsze jest to, żeby zaślubieni byli zadowoleni. Ślub nie jest dla gości, choć odwrotne przekonanie figuruje w konserwatywnych umysłach.

   Nad bogatą oprawę cenię ideę przyświecającą zdarzeniu. Byłam na tym ślubie i muszę przyznać, że było naprawdę ciekawie. Pierwsze takie wydarzenie było medialne, następne będą zapewne skromniejsze. Poza tym, piękno jest względne.

   Pozdrawiam.

I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
plodzien (7378 punktów)
>Jak na razie sluby koscielne sa najpiekniejsze. Moze pojawi
>sie jakas alternatywa o rownie wznioslej oprawie, kto wie...>
Jezus w Kanie Galilejskiej ubrany był skromnie. Pozostali również.

Nie bierz przykłądu z kościoła tylko z Jezusa
Rotor
>Nie bierz przykłądu z kościoła tylko z Jezusa
- Z Jemu boziowatego dozwolenia kociołapnego sakramentu z oblubienicą Magdalenką.
Marian (5438 punktów)Odp: Śluby humanistyczne
>W kazdym podreczniku savoir-vivre jest podkreslane jak wazna jest to uroczystosc i jak istotna jest jego oprawa.
   Pozwolę sobie zauważyć, że owe podręczniki są dla ludzi, którzy lubią wpasowywać się w schemat. Niektórzy nie potrzebują książki, która zwalnia ich z myślenia i mówi im co i jak mają robić.

>Uwazam ze rezygnacja z takich aspektow swiadczy o ubostwie emocjonalnym, duchowym i intelektualnym rowniez.
   Polemizowałbym.

>Jak na razie sluby koscielne sa najpiekniejsze.
   Lecz to piękno powierzchowne jest niestety.

   Pozdrawiam.

A rationalist is simply someone for whom it is more important to learn than to be proved right — Karl Popper
stilgar (7322 punktów)
a moim zdaniem skromny wystrój pozwala skupić się na Młodej Parze, a nie na dekoracjach.

Czy uważasz, że opakowanie powinno być ładniejsze i lepsze od prezentu?
Monia
>Czy uważasz, że opakowanie powinno być ładniejsze i lepsze od prezentu?
Mysle ze powinno byc rownie ladne. Cenimy ladne i wartosciowe kobiety bardziej od madrych brzydul czy pustych pieknosci. Ze wszystkim tak jest i nie nalezy rezygnowac z zadnego rodzaju piekna.
Polskie tradycja slubow i wesel - ta koscielna (pomijajac zawsze istniejace przypadki przesady) jest wyjatkowo piekna, bogata i swiadczy o wielkim docenieniu tego wydarzenia. Szukanie na sile nowych sposobow obchodzenia tej uroczystosci wydaje mi sie zbedne, podobnie jak rezygnacja z uroczystej oprawy w celu skontrastowania jej z dotychczasowa religijna tradycja.
Zycze mlodej parze wszystkiego dobrego, co nie zmienia faktu ze akurat na tym zdjeciu wygladaja smutnie i ubogo i nie zachecaja przynajmniej mnie do swietowania tego dnia w taki sposob.
A propos piekna - mysle ze nadajemy mu ciagle za mala role - swiadomie, gdyz w podswiadomosci kazdy pragnie piekna i jego harmonii. Wiekszosc moich najpiekniejszych wspomnien dotyczy bezposrednio lub piekna (piekne krajobrazy, piekna muzyka, piekna kolacja, piekny mezczyzna, piekne slowa, piekna erotyka, piekne wnetrza, itd)i dlatego jedno z moich noworocznych postanowien to - piekniej zyc - nie tylko wewnetrznie ale rowniez zewnetrznie. Co zreszta wedlug mnie wlasciwie sie pokrywa. pozdrawiam
12-12-2007 20:57 
 Ocena 1 na 1
Patty Matheson (2087 punktów)
>Cenimy ladne i wartosciowe kobiety bardziej od madrych brzydul czy pustych pieknosci.

Kto "Wy"?

>Polskie tradycja slubow i wesel - ta koscielna (pomijajac zawsze istniejace przypadki przesady) jest wyjatkowo piekna, bogata i swiadczy o wielkim docenieniu tego wydarzenia.

Wystawne kościelne uroczystości świadczą z kolei o wysokim pokrewieństwie (duchowym) Kościoła i pewnego ubogiego cieśli z Nazaretu, Jezusa.

>Szukanie na sile nowych sposobow obchodzenia tej uroczystosci wydaje mi sie zbedne, podobnie jak rezygnacja z uroczystej oprawy w celu skontrastowania jej z dotychczasowa religijna tradycja.

Racja, po co inne ceremonie ślubu, skoro już ktoś kiedyś wymyślił kościelny, no i działa. A że niewierzący - czy to waaażne?
Chyba nie jest trudno zrozumieć, że para indywidualistów chce mieć ślub po swojemu? Przecież, jak sama przyznałaś, to ma być wyjątkowy dzień. Wyjątkowość nie tkwi w przepychu, lecz w poczuciu wyjątkowości. Wyjątkowość nie tylko w życiu tych dwojga, ale całej historii ślubów! Wizja odbębnienie mszy, standardowej przysięgi, i białej sukni przy dźwiękach Mendelssohna jakoś tak nie wystarcza mi jako nonkonformistycznej wolnomyślicielce.

>akurat na tym zdjeciu wygladaja smutnie i ubogo i nie zachecaja przynajmniej mnie do swietowania tego dnia w taki sposob.

Wina dziennikarzy, a nie ślubu czy młodej pary. Widziałam zdjęcia Julii Roberts po cywilnemu. Nie zachęcają do obejrzenia ani jednego filmu z nią.

>A propos piekna - mysle ze nadajemy mu ciagle za mala role - swiadomie, gdyz w podswiadomosci kazdy pragnie piekna i jego harmonii.

Poczucie piękna wywołują u mnie też piękne idee, dobro ludzi i wzruszające zdarzenia.

   Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu [Antoine de Saint-Exupéry]

Pozdrawiam.

I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>A propos piękna - myślę, że nadajemy mu ciągle za małą rolę - świadomie, gdyż w podświadomości każdy pragnie piękna i jego harmonii. Większość moich najpiękniejszych wspomnień dotyczy bezpośrednio lub (?) piękna (piękne krajobrazy, piękna muzyka, piękna kolacja, piękny mężczyzna, piękne słowa, piękna erotyka, piękne wnętrza, itd)i dlatego jedno z moich noworocznych postanowień to - piękniej żyć - nie tylko wewnętrznie, ale również zewnętrznie. Co zresztą według mnie właściwie się pokrywa. Pozdrawiam.

   Jak widać, twoje skłonności do piękna nie obejmują języka, jak też używanych sformułowań, tudzież epitetów. W takim ujęciu estetyczne deklaracje zawsze wydają mi się ubogie i nieco kalekie. Pal sześć jednak styl, ale ortografia jest tutaj obowiązkiem.

   Nieprawdaż, moderatorzy?
radek (767 punktów)
Nie zapominaj, ze piekno jest wzgledne.
12-12-2007 20:03 
 Ocena 1 na 1
Patty Matheson (2087 punktów)
Trend marketingowy; ładne i ekskluzywne opakowanie zwraca uwagę kupującego. Nieważna zawartość. Jeśli masz kasę, ładne opakowanie działa jak gwarant dobrej zawartości.
Opakowanie to "pierwsze wrażenie", a to jest ważne tylko w niektórych przypadkach (gdy jakość "towaru/prezentu" niezbyt wysoka bądź nie ma możliwości zweryfikowania tego). Nie tylko odnośnie ludzi, jeśli poznasz kogoś wartościowego bliżej, to bez względu na pierwsze wrażenie, Twoja o nim opinia będzie pozytywna.

Pozdrawiam.

I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
Duda (25557 punktów)

>Czy uważasz, że opakowanie powinno być ładniejsze i lepsze od prezentu?
Zawsze uczono mnie , że rangę uroczystości należy podkreślić strojem. I tak, należy odpowiednio się ubrać idąc na urodziny babci lub do teatru. Zdaję sobie sprawę , że obecnie do teatru chodzi się w dżinsach i swetrze, ale mnie się to nie podoba.
Wydaje mi się, że na ślub niezależnie czy jest to cywilny, humanistyczny czy kościelny wypadało by wystąpić w strojach wizytowych jeżeli zdarzenie ma miejsce przed południem (powiedzmy przed 17) Natomiast w godzinach popołudniowych i wieczornych wypadałoby wystąpić w strojach wieczorowych. Dobór strojów powinien obowiązywać zarówno głównych aktorów wydarzenia jak i zaproszonych gości. Właściwy dobór stroju pozwala wszystkim czuć się dobrze a przecież o to chodzi.
Jeżeli chce się nadać jakiemuś wydarzeniu odpowiednią rangę to trzeba zadbać o odpowiednią oprawę.
Rozpoczęcie wspólnego życia jest bardzo ważne dla biorących ślub nie odważyłabym się umniejszyć znaczenia tej ceremonii przychodząc niewłaściwie ubrana.Jednak czułabym się źle gdybym to ja się wystroiła, a młoda para wystąpiła w przysłowiowym swetrze.
12-12-2007 21:07 
 Ocena 2 na 2
Patty Matheson (2087 punktów)
>Zawsze uczono mnie , że rangę uroczystości należy podkreślić strojem.

To znaczy, że wolnomyśliciele winni kultywować stare tradycje tylko dlatego, że są stare?

Nie trzeba się stroić, żeby oddać szacunek. Wystarczy schludnie, czysto, elegancko. Nad to ważniejsze jest jednak odpowiednie zachowanie.

Pozdrawiam.

I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
Duda (25557 punktów)

>To znaczy, że wolnomyśliciele winni kultywować stare tradycje tylko dlatego, że są stare?
>Nie trzeba się stroić, żeby oddać szacunek.
Pewne tradycje są po prostu swego rodzaju umową społeczną.
"To jest ważny dla Ciebie dzień, więc jest też ważny dla mnie"
To mogę zademonstrować odpowiednim strojem. A skąd mam wiedzieć że dla kogoś to jest taki byle jaki dzień i w związku z tym nie należy ubrać się odpowiednio.Jeżeli jestem zapraszana na ślub to mam prawo przyjąć, że wszyscy będą ubrani podobnie jak ja i nie nie będę się czuła ani za bardzo wystrojona ani za mało.
Myślę, że 60 lat "uraniłowki" pozbawiło nas wrażliwości estetycznych.
12-12-2007 23:00 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
a czy tam ktoś był w dżinsach czy dresie? czy po prostu nie mieli kreacji za 10 000 euro wykonanej w Paryżu przez najlepszego projektanta z wełny jakiegoś zagrożonego gatunku?
Mariusz Agnosiewicz
Kompletnie nie rozumiesz jednej z głównych idei ślubu humanistycznego. Ma on taki kształt jaki chcą mu nadać zainteresowani. Większość ludzi ma dość zbliżone poczucie piękna, ale są jednostkim odstające w jakąś stronę. Na ślubie humanistycznym para może wystąpić w klapkach na znak protestu przeciwko biedzie w Afryce. Mogą wystąpić w zbroi, jeśli młody jest fanem rycerstwa. Spieranie się o "właściwe" stroje pokazuje tylko, że nie rozumie się samej idei takiego ślubu.
Monia
Na ślubie humanistycznym para może wystąpić w klapkach na znak protestu przeciwko biedzie w Afryce. Mogą wystąpić w zbroi, jeśli młody jest fanem rycerstwa. Spieranie się o "właściwe" stroje pokazuje tylko, że nie rozumie się samej idei takiego ślubu.

Ale po co łączyć ceremonię ślubu z jakimiś protestami lub pokazywać czego lub kogo jest się fanem? Przecież są od tego inne miejsca i sposoby. Kojarzy mi sie to z długopisem z papieżem. Troche smieszne. Troche zalosne. Z pewnoscia gorsze od samego dlugopisu i samego obrazka z papiezem.

Uwazam ze tradycje i schematy wcale nie swiadcza o konserwatyzmie a ich negacja i szukanie na sile jakis nowych rozwiazan o postepowosci. Cale szczescie ze te dziwaczne eksperymenty nie docieraja do prawdziwych elit, gdzie frak zawsze obroni swoje miejsce a sluby bierze sie jak tradycja nakazuje.
Mariusz Agnosiewicz
>Ale po co łączyć ceremonię ślubu z jakimiś protestami lub pokazywać czego lub kogo jest się fanem?

A jeśli ktoś ma takie życzenie? Jeśli coś takiego wypływa z osobowości? W społeczeńśtwach zamkniętych dąży się do tego, by było jak najwięcej ogólnie przyjętych schematów, w społeczeństwach otwartych ludzie wzajemnie pozwalają na takie wyrażanie siebie (oczywiście nieinwazyjne dla drugiego), jakie wypływa z ich intywidualności. Ludzie mają różne potrzeby, poczucie piękna, różne bodźce wywołują w nich poruszenia i głębokie przeżycia. Osobom o mentalności zamkniętej i ciasnej w obronie rzeczy względnych pozostają tylko epitety typu "autentyczna wolność" (papieże) czy "prawdziwe elity". I nie o to chodzi, że jestem "postępowcem", lecz że jestem po prostu liberałem i że cenię ludzką swoistość oraz twórczość.
Monia
Osobom o mentalności zamkniętej i ciasnej w obronie rzeczy względnych pozostają tylko epitety typu "autentyczna wolność" (papieże) czy "prawdziwe elity".
Warto jeszcze dodać "łże-elity". pozdrawiam i życze wszystkim niezwariowania w chaosie niezaprzeczalnych wartości, ich podrobek i ubranych w piekny slowotok nie-wartosci.
Mariusz Agnosiewicz
>życze wszystkim niezwariowania w chaosie niezaprzeczalnych wartości, ich podrobek i ubranych w piekny slowotok nie-wartosci

Nie wątpię, iż gdyby Panna Młoda ubrana była w drogaśną i wystawną suknię to byłaby to dla ciebie "niezaprzeczalna wartość". Bardzo toporny to miernik "niezaprzeczalnych wartości"
Monia

>Nie wątpię, iż gdyby Panna Młoda ubrana była w drogaśną i wystawną suknię to byłaby to dla ciebie "niezaprzeczalna wartość". Bardzo toporny to miernik "niezaprzeczalnych wartości"

Nie musialaby byc drogasna, ale w jakis sposob niecodzienna, podkreslajaca waznosc swieta. A ona i on w jakis popoludniowych strojach, jakby przypadkowo z szafy wyjetych, nawet jakby wymietolonych troche. Jakby szli do teatru na popolusniowe przedstawienie. Szkoda.
I nie chodzi mi tylko o Panne Mloda.
W polskich slubach zreszta jest tez jakas przedziwna zasada - Panna Mloda zazwyczaj w kupionej na taka wlasnie okazje sukni - pieknej, drogiej i jednorazowej a Pan Mlody w szarym/granatowym/czarnym zwyczajnym garniturku ktory potem wykorzysta rowniez do pracy.
W kosciele tez to dobrze widac. Baba-zona w futrze a maz dwa kroczki z tylu w kurteczce ortalionowej.
Nie ma sensu sprzeczac sie o drobiazgi, ja akurat przywiazuje dosc duza wage do rzeczy zewnetrznych i stroj jest dla mnie waznym znakiem poszanowania uroczystosci, gosci, samych siebie. A szacunek to dla mnie niezaprzeczalna wartosc. Stad zdjecie z tego slubu robi na mnie negatywne wrazenie.
Mogles wybrac inne zdjecie, ogladalam w internecie jest kilka ladnych zdjec, gdzie ten stroj nie rzuca sie tak w oczy.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Ludzie mają różne poczucie piękna i estetyki, czego ty uparcie nie chcesz zrozumieć. Zob. to: wiadomosci.onet.pl/1661277,69,item.html
Monia
>Ludzie mają różne poczucie piękna i estetyki, czego ty uparcie nie chcesz zrozumieć. Zob. to: wiadomosci.onet.pl/1661277,69,item.html

wiem ze maja rozne. dobre i zle. moja tolerancja nie moze jednak polegac na tym ze uznam wszystkie gusta za dobre. naprawde nie moge nazwac tego czyms dobrym i gustownym, bo to takie nie jest. o gustach sie nie dyskutuje, co nie znaczy ze nie ma zlych gustow.
moge jedynie w imie tolerancji nie przeszkadzac im w tym paierowym slubie, ale musze nazwac to po imieniu - idiotyzmem. musze.
bez zadnych uprzedzen - coraz bardziej mi sie wydaje ze racjonalizm pozbawia uczucia i wyczucia. wszystko jest fajne, dobre, na miejscu, w imie jakiejs dziwnej tolerancji. nie podoba mi sie to. doceniam dorobek tradycji i okropnie mnie razi robienie ze slubu jakis wyglupow. i tak calkiem prywatnie - uwazam ze Ci ludzie nie dorosli do zrozumienia sensu i glebi pewnych rzeczy i calej wysublimowanej gry tradycji, obrzedow, a nawet drobnych gestow.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Czepiasz się, przecież nikogo nie interesuje to, że tobie się czyjś ślub nie podobał. Młodzi są szczęśliwi i im się podobał. I im miał się podobać, bo był dla nich. Jeśli komuś innemu się podobało to znaczy tylko, że ma gust podobny do młodych. Jeśli ktoś ma inny gust to nie jest to wina młodych. Przecież o to w tym wszystkim chodzi, aby się podobało bahaterom. Dla ciebie są ważne ciuszki i błyskotki. A dla innych ważne jest co innego.
Monia
>Czepiasz się, przecież nikogo nie interesuje to, że tobie się czyjś ślub nie podobał. Młodzi są szczęśliwi i im się podobał. I im miał się podobać, bo był dla nich. Jeśli komuś innemu się podobało to znaczy tylko, że ma gust podobny do młodych. Jeśli ktoś ma inny gust to nie jest to wina młodych. Przecież o to w tym wszystkim chodzi, aby się podobało bahaterom. Dla ciebie są ważne ciuszki i błyskotki. A dla innych ważne jest co innego.

To po co to forum skoro nikogo nie obchodzi co ktos ma do powiedzenia? Kazda wypowiedz mozna tak skwitowac to nie fair. Naprawde nie moge czasem uwierzyc ze taki inteligentny facet jak Ty tak komentuje.
Mariusz Agnosiewicz
>To po co to forum skoro nikogo nie obchodzi co ktos ma do powiedzenia? Kazda wypowiedz mozna tak skwitowac to nie fair. Naprawde nie moge czasem uwierzyc ze taki inteligentny facet jak Ty tak komentuje.

Oczywiście można komentować wszystko, tylko wciąganie mnie w dyskusję o tym, że para młoda ma gust tobie nieodpowiadający a w zasadzie, że przepych i wystawność ich strojów cię nie zadowoliła to duskusja której prowadzić nie chcę, bo uważam ją za pomyłkę. Ślub humanistyczny ma się podobać młodym. Zawsze tak jest i nie chciałbym trafić na parę która będzie z nami dyskutować o tym jak się ubrać aby innym się podobało. Dyskusję o "dobrym" i "złym" guście uważam za bezsensowną dla czegoś tak głęboko indywidualnego i osobistego jak ślub humanistyczny. Oczywiście gdybyśmy rozmawiali np. o paradzie wojskowej na święto ogólnonarodowe to można rozmawiać, czy bohaterowie byli dobrze czy źle ubrani, bo tutaj już nie o to chodzi, aby wyrażać siebie i swój osobisty gust lecz zrobić coś co zadowoli maksymalnie najwięcej gustów członków społeczeństwa.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>To po co to forum skoro nikogo nie obchodzi co ktoś ma do powiedzenia? Każdą wypowiedź można tak skwitować: to nie fair. Naprawdę nie mogę czasem uwierzyć, że taki inteligentny facet jak Ty, tak komentuje.

   Przykro mi, tu akurat (wyjąwszy tę nieszczęsną polszczyznę) zgadzam się z Monią w całej rozciągłości. Rozchełstany niedbale kołnierzyk i wymięta kiecka zrobiły i na mnie wrażenie fatalne.

   Wprawdzie o gustach się nie dyskutuje, lecz i gusta mają swoją granicę, inaczej nie mówiłoby się o tym, iż są dobre lub złe.
.
Mariusz Agnosiewicz
>coraz bardziej mi sie wydaje ze racjonalizm pozbawia uczucia i wyczucia. wszystko jest fajne, dobre, na miejscu, w imie jakiejs dziwnej tolerancji.

Nie, to nie tak. Mnie to się wcale nie musi podobać. Mój racjonalizm polega na tym, że doceniając tradycję prowadzę z nią krytyczny dialog. Mój humanizm polega na tym, że uważam za doniosłe, aby nie tworzyć presji społecznej wokół jedynie słusznego stylu życia, kochania, ubierania. Różnorodność jest na ogół lepsza od jednorodności, kreatywność od szablonowości. Na tym polega mój humanistyczny i liberalny racjonalizm.
dajmonion (3663 punktów)
Dla Waszej ciekawości, komentarz pewnego księdza: www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/md_humsl.html


www.intelektualista.blogspot.com
lipschitz (1674 punktów)
Odmienność, która nie wywołuje zaniepokojenia i krytycznych reakcji nie jest odmiennością, niczego nie wnosi, nic nie zmienia, nie pobudza, nie inicjuje. Czuję się spokojniejszy po przeczytaniu tego wątku
paluch (313 punktów)
Mam pytanie, czy gdzieś są zdjęcia z tego ślubu, bo jeszcze nigdy nie widziałem takiej uroczystości a chciałbym porównać do ślubu kościelnego, a wesele jak wyglądało?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365