 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-12-2007 16:52 | diogenes (42753 punktów) | Pyta_nko
1 na 1 | jak się ma racjonalizm do politycznych stron świata? czy myślenie wiedzie na lewicę, prawicę, czy też zatacza się jak pijak? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | stilgar (7322 punktów) | wcale się nie ma - jest niezależny od polityki, chociaż niektórzy pewnie by woleli przeciągnąć go na swoją stronę...
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >wcale się nie ma - jest niezależny od polityki, ...
jeśli tak, to znaczy że polityka dzieje się poza ratio, poza rozumem. taki pogląd jest chyba wątpliwy. zapytam więc tak: czym byłaby racjonalna polityka? i w nawiązaniu do pytania wątku: czy racjonalna polityka zmierza w lewo, w prawo, czy kołysze się gdzieś w okolicach centrum sceny politycznej (złoty środek)?
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) | myślę, że dla każdej opcji politycznej można by znaleźć racjonalne argumenty za i przeciw.
ja osobiście jestem liberałem i uważam takie podejście za najlepsze, ale ktoś inny może przedstawić dobre argumenty za lewicą czy prawicą.
|
|
|  | | Maciej Wyszpolski (447 punktów) | >czym byłaby racjonalna polityka?
Żeby racjonalna polityka mogła mieć miejsce, moim zdaniem należałoby mieć najpierw racjonalne społeczeństwo. A takie kierowałoby się raczej na lewo. Jeśli otaczaliby mnie mili i uprzejmi ludzie, nie widziałbym problemu w przeznaczeniu nawet znaczącej części zarobków na rzecz publicznej służby zdrowia, (ale nie państwowej) czy też edukacji. Racjonalna polityka nie musiałaby poświęcać wiele czasu chociażby sektorowi przedsiębiorstw, bo przecież racjonalne społeczeństwo potrafiłoby zbojkotować bez problemów dowolnego monopolistę. O ile same rozwiązania społeczne są jak najbardziej lewicowe, to powinny być one nieobligatoryjne, co nie ma wpływu na ich stosowanie w praktyce, bo przecież racjonalny przedsiębiorca rozumie, że przeznaczenie zysku na wyrównanie szans, jeśli chodzi o edukację jest o wiele bardziej racjonalne, aniżeli np. kupno obrazu Pollocka za 140 milionów dolarów (polaryzacja społeczeństwa i pogłębianie różnic między klasami są dewastujące, a w końcu nie wymaga wielkiego wysiłku dojście do wniosku, że to czy bawimy się klockami Lego jak jesteśmy mali czy rzucamy kamieniami, ma wpływ na zdolności intelektualne i możliwość dojścia dalej niż inni w kwestii edukacji, a tym samym osiągnięcie tej "wyższości intelektualnej").
Natomiast to wszystko oczywiście zakłada, że ludzie są racjonalni, a jak wiadomo, raczej nie są, więc nie widzę powodu, dla którego moje ciężko zarobione pieniądze miałby sponsorować ludzi, którzy nie potrafią się przez kilkadziesiąt lat nauczyć chociażby segregowania śmieci, nie używania plastikowych torebek i szanowania innych. Więc skoro nie da się znieść tych różnic i zreformować większości obywateli, to racjonalny jest na dany moment raczej neoliberalizm.
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Żeby racjonalna polityka mogła mieć miejsce, moim zdaniem należałoby mieć najpierw racjonalne społeczeństwo.
a czy nie wydaje ci się, że racjonalna polityka to polityka dochodzenia do takiego społeczeństwa? kto nam je da?
|
|
| | |  | 2 na 2 | Maciej Wyszpolski (447 punktów) | >a czy nie wydaje ci się, że racjonalna polityka to polityka dochodzenia do takiego społeczeństwa? kto nam je da?
Religia (a ta, chociaż teoretycznie ma dużą sile oddziaływania) ma niewielkie skutki w praktyce (w naszej kulturze, jakby chrześcijanie byli tak religijni jak sporo część muzułmanów to by nie było większych problemów z tym), więc nie można oczekiwać, że słowa wielkich (polityków, względnych autorytetów itp.) są w stanie wywołać tak fundamentalne zmiany w światopoglądzie większości, poza tym idealnie pasuje tutaj mały cytat
Wild 'cause we know there's no Jehovah watching over us Only 10 percent that's controlling us
Ponieważ odnosi się do tego 10% (w praktyce o wiele, wiele mniej), które ma realny wpływ nie tylko na gospodarkę, prawo, ale także np. media.
Przykładowo - produkcja metamfetaminy, która jest koszmarnie szkodliwa i realnie przekłada się na poziom przestępczości może być CAŁKOWICIE kontrolowana, a tym samym zatrzymana, poprzez kontrolę produkcji efedryny. O ile fabryk jest kilka i one są nawet chętne do współpracy, to efedryna trafia do wielu lekarstw dostępnych od ręki. Pomysły żeby rejestrować się przy zakupie środków na przeziębienie właśnie po to żeby jedna osoba nie kupowała palety w celu robienia fety, zostały skutecznie odrzucone przez lobbing firm farmaceutycznych. Czy było miejsce na etykę, jeśli w grę wchodziły straty? Nie było, odpowiednie przepisy skutecznie utrudniały i utrudniają walkę z narkotykami między innymi w taki właśnie sposób.
Tym samym, polityka dochodzenia nie jest możliwa i pozostaje w strefie mrzonek, a zastanawianie się nad tym to dywagacje, bo tak naprawdę nic się z tym nie da zrobić. Skoro wyznawcy Chrystusa od 2000 lat z marnym skutkiem wprowadzają słowo w czyn, to czy można oczekiwać, że na poziomie jednostki racjonalne argumenty mogą mieć jakąkolwiek siłę przekonywania? Nadal spotykam cymbałów, którzy potrafią rzucić papierek na ziemię, mając 4 kieszenie w spodniach, plecak i kurtkę - bo im tak wygodniej. Więc skoro egoizm zwycięża w tak prostym przypadku, to nie ma, co liczyć na o wiele drastyczniejsze zmiany, bo przecież dotykałoby to chociażby portfela.
|
|
|  | | Piotrek Karwala (451 punktów) | > jeśli tak, to znaczy że polityka dzieje się poza ratio, poza rozumem. taki pogląd jest chyba wątpliwy.Okazuje się, że po części jest to sfera irracjonalna. Spójrz na to: "Przekonania polityczne zapisane w mózgu".
Niektórzy mówią, że nie potrafiliby żyć bez wiary w boga, ja natomiast nie potrafiłbym żyć bez pasji.
|
|
1 na 1 | True_Q (1471 punktów) | >jak się ma racjonalizm do politycznych stron świata? czy >myślenie wiedzie na lewicę, prawicę, czy też zatacza się >jak pijak?
Ja myślę, że racjonalizm nie opowiada się za żadną konkretną opcją polityczną. Wydaje mi się, że można natomiast odrzucić formy skrajnie lewicowe (komunizm) i skrajnie prawicowe (nazim, faszyzm i inne nacjonalizmy pełną gębą). Reszty "myslenie" nie jest w stanie jednoznacznie odrzucić, bo nasza wiedza dotycząca mechanizmów działania poszczególnych ideologii politycznych jest zbyt mała. Poza tym coś, co sprawdza się doskonale w jednym miejscu, niekoniecznie musi działać podobnie w innym...
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Ja myślę, że racjonalizm nie opowiada się za żadną konkretną opcją polityczną.
warunkiem myślenia jest wolność. to jest latarnia morska w myśleniu w ogóle, a w politycznym w szczególności. to właśnie z tych powodów wszelkie autorytarne wizje społeczeństwa odpadają, również te oparte na władzy kleru. zbyt często zapomina się jednak, że wolność nie jest tylko kategorią logiki, ekonomii czy polityki, ale również moralności.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|