 |
Czym jest bezsens i sens,jak je wyznaczyc? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-01-2008 14:42 | Porowski (25 punktów) | Czym jest bezsens i sens,jak je wyznaczyc? | Wiele osób nie zastanawiało się nad tym pytaniem bo po co niby wiemy co jest sensowne a co nie. jednak czy potrafimy wyznaczyć coś sensownego i bezsensownego? pierwszym nasuwającym się pytaniem z tym stwierdzeniem jest"po co chcemy to robić(wyznaczać sens i bezsens)" ,jednak ja zastanawiam się "jak można to zrobić?" Przydałoby się określić co ma sens a co jest niego pozbawione.Majac tego swoja definicje oprę na niej dalsza część swojej pracy. Sens ma cos-co zaspokaja nasze pragnienia,opłaca się nam zarówno duchowo jak i materialnie nauczy czegoś jest to zgodne z naszym systemem wartości. Bezsens-cos co spowoduje zwiększenie naszych pragnien,zle na nas wpłynie, sprzeczne jest z naszymi wartościami. Pragnę tu podkreslic,iż sensu oraz bezsensu nie należy rozpatrywać pod względem moralnym,ponieważ może to prowadzić do sprzeczności. Sadze,iż najlepszym rozwianiem byłaby analiza jakiegoś zdarzenia, Lub poprzez doświadczenie czegoś,sprawdźmy:Mamy do przeanalizowania następujące sytuacje: -złodziej kradnie ponieważ jego rodzina jest biedna -złodziej kradnie ponieważ chce powiększyć swój majątek. Czy można okreslic,który z czynów jest sensowny który nie?Po pierwszym czytaniu można łatwo odnieść wrazenie,iż czyn pierwszy ma sens,dlatego ze ojciec chce nakarmić dzieci,a drugi nie ,ponieważ nie opłaca się powiększać majątku przez kradzież jednak można przypuszczać ,iż złodziej w 2 sytuacji może czuć się biedny względem bogatszej osoby Wiec chce zaspokoić swoje pragnienie względem siebie. A zgodnie z moja definicja sensu w której zawarte jest stwierdzenie iż sens ma to co zaspokaja nasze pragnienia,toteż postępowanie złodzieja ma sens i jest słuszne. Sadze,iż przy analizie wszystko zależy od punktu jaki przyjmie obserwator. Innym sposobem za pomocą ,którego można wyznaczyć sens i bez sens jest doświadczenie. Już od najmłodszych lat nieświadome dziecko poprzez swoje czyny poznaje sens i bezsens Dlatego tez doswiadzczenie może być pomocne w wyznaczeniu sensu i jego braku. Reasumując uważam iż doświadczenie i analiza sa najlepszymi wyznacznikami sensu i bezsensu.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | Sens i bezsens działań nalezy chyba rozpatrywać z punktu widzenia celu do jakiego się dąży i rezultatu działań.
|
|
 | | Porowski (25 punktów) | A jesli tego celu nie ma jesli chcemy tylko wyznaczyc co jak mozna okreslic?
|
|
|  | 1 na 1 | Panteiści Podmiot (6808 punktów) | >A jesli tego celu nie ma jesli chcemy tylko wyznaczyc co jak mozna okreslic?
Cel który pomaga zrealizować pozytywną wartość i jest możliwy ma sens. Wyznaczanie sobie celów sprzecznych z uznawaną hierarchią wartości nie ma sensu. Cel niemożliwy do osiągnięcia (np. życie w niebie u Biblijnego Boga Jahwe) nie na sensu. Granica pomiędzy sensem a brakiem sensu, nie jest widoczną ostrą krawędzią. Pomiędzy białym, a czarnym są różne szarości. Pomiędzy dniem a nocą nie ma granicy. Słońce nie wschodzi i nie zachodzi, lecz Ziemia vis a vis Słońca miewa różne przewidywalne "strony". Jednak w kalendarzach jest godzina wschodu i zachodu (pozornego). Sens to nie coś obiektywnego, a punkt widzenia oceniających ludzi, zależny od przyjętego znaczenia słowa i przyjętych kryteriów oceny. W mojej hierarchii wartości są, przed celami. Poszczególne wartości nie są jednak równe nawet dla tej samej osoby.
Dla księdza katolickiego, pozostanie żony z mężem maltretującym własne dzieci, ma wyższą wartość niż zagrożone życie dzieci (rozwód grzechem). A jeszcze wyższą wartością jest niebo Jahwe, wobec którego nie ma wyższej wartości. Gdyby usłyszał przekaz Boga, wysadź samolotem z pasażerami wieżę, a przyjmę Cię do nieba, to najwyższa wartość (czyli zbawienie) byłaby najbardziej sensowna.
Dusza po śmierci idzie tam, gdzie była przed poczęciem. <Stanisław Gejo>
|
|
1 na 1 | darlove (2804 punktów) | Sorry, facet, ale czy uczyles sie kiedys czegos takiego jak gramatyka i ortografia jezyka polskiego? Bo to, jak napisales, jest tragiczne (nie wnikam w tresc). Ile Ty masz lat? Nie mysl sobie, ze jak bedziesz niechlujem, to ludzie na poziomie beda z Toba dyskutowac. A przy okazji, jesli jestes Polakiem, to nie znizaj sie do poziomu Polaka-katolika-koltuna, ktory nie tylko czesto rozumu uzywac nie potrafi, ale takze swojego wlasnego jezyka. W najgorszym razie, zanim tutaj cos napiszesz, wklej z laski swojej do Worda i kaz sprawdzic. Zapewniam Cie, ze dobrze na tym wyjdziesz. Popraw sie. I nie tlumacz sie dysleksja, czy innym "dys-" - tutaj to nie przejdzie.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
 | | Porowski (25 punktów) | Tak uczylem,jednakże jeśli uważasz iż moje błedy ortograficzne jak i gramatyczne nie pozwalaja ci zrozumiec meritum owego tekstu,po proszę cię o jego korekte z uwzględnieniem moich błedów.Jeśli na ową poprawę się zdobędziesz będe ci wdzięczny,ponieważ przyczynisz sie do mojego rozwoju intelektualego.
|
|
 | 1 na 1 | G.K. (1679 punktów) | >Sorry, facet, ale czy uczyles sie kiedys czegos takiego jak gramatyka i ortografia jezyka polskiego? Bo to, jak napisales, jest tragiczne (nie wnikam w tresc). Ile Ty masz lat? Nie mysl sobie, ze jak bedziesz niechlujem, to ludzie na poziomie beda z Toba dyskutowac. A przy okazji, jesli jestes Polakiem, to nie znizaj sie do poziomu Polaka-katolika-koltuna, ktory nie tylko czesto rozumu uzywac nie potrafi, ale takze swojego wlasnego jezyka. W najgorszym razie, zanim tutaj cos napiszesz, wklej z laski swojej do Worda i kaz sprawdzic. Zapewniam Cie, ze dobrze na tym wyjdziesz. Popraw sie. I nie tlumacz sie dysleksja, czy innym "dys-" - tutaj to nie przejdzie. > Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
I kto to mówi. Po przeczytaniu ostatnich 10 Twoich wypowiedzi zacząłem się zastanawiać czy wiek jaki podałeś w profilu to nie są dwie przypadkowo wybrane liczby, a Twój prawdziwy wiek oscyluje się w okolicach 14 lat. Nie używasz polskich znaków diaktrycznych, piszesz chaotycznie. Obrażasz katolików we wszystkich swoich postach przy każdej okazji. Nie jesteś racjonalistą ani w jednym promilu, jesteś mu tak pomocny jak Stalin był dla ateizmu. Z Twoich wypocin zionie nienawiścią, agresją, głupotą i fanatyzmem, które nie mają nic wspólnego z szeroko rozumianym humanizmem oraz wolnomyślicielstwem. Jesteś nam potrzebny jak Rydzyk Kościołowi Katolickiemu. Zanim zaczniesz pouczać innych spójrz na siebie, popracuj nad kulturą osobistą, stylem wypowiedzi i masą innych szczegółów.
|
|
|  | | darlove (2804 punktów) | Widze, ze 17-latek i na dodatek bardzo nerwowy... Spokojnie. Czyz domaganie sie, aby respektowac zasady poprawnej polszczyzny, to cos zlego? Wiem, ze dzisiaj macie nauczycieli gleboko w powazaniu, ale pisac bez szacunku do jezyka ojczystego to sobie mozecie na forach dla nieukow, jasne? O tym zas, dlaczego nie uzywam polskich "ogonkow" pisalem na Forum. Dlatego nie bede reagowal na zaczepki tego typu. Jesli chodzi o poprawianie tekstu, jak zostalo to zasugerowane w poscie powyzej, to nie mam ochoty poprawiac czegos, co moze zrobic sam autor. W zyciu dosc sie napoprawialem prac pisanych przez siebie. Mi wystarczylo - jak widac. Podpowiadam: Word wykona brudna robote. A... i byc moze najwazniejsze: przed przecinkiem nie ma spacji. Jest po. Nie udawajmy, ze estetyka wypowiedzi nie ma znaczenia. Ma, choc moze niektorzy jeszcze maja klopoty ze zrozumieniem DLACZEGO. Jesli chodzi o sugerowana chaotycznosc, to sie nie odniose, bo nie ma do czego. Bajki mozecie opowiadac swoim dzieciom, jesli Wam pozwola. Nie badzcie takimi standardowymi Polakami. Pokazcie, ze na cos wiecej was stac, bo stac was. Zamiast rzucac sie na to, co napisalem, moze warto sie zastanowic, DLACZEGO to napisalem, co? Pozdrawiam. I wiecej uczciwej pracy nad soba zycze. Jesli uwierzycie, ze dacie rade, to dacie rade 
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| |  | | G.K. (1679 punktów) | >Ale pan nerwowy... Czyz domaganie sie, aby respektowac zasady poprawnej polszczyzny, to cos zlego?
Czy zwrot "sorry" można zaliczyć do poprawnej polszczyzny ? Wątpię...
>Wyjasnialem juz na Forum, dlaczego nie moge uzywac polskich znakow diakrytycznych. Dlatego nie bede reagowal na zaczepki tego typu.
Nie widziałem, ale to bez znaczenia, ponieważ jeśli posiadasz komputer klasy PC z systemem Windows 95/95/XP/Vista oraz dowolną kompatybilną z nim klawiaturę to możesz korzystać z polskich znaków.
>Nie udawajmy, ze estetyka wypowiedzi nie ma znaczenia. Ma.
Estetyka, kultura, szacunek dla każdego człowieka również.
Pozdrawiam
|
|
| | |  | | darlove (2804 punktów) | > Czy zwrot "sorry" można zaliczyć do poprawnej polszczyzny ? Wątpię...--- Jak zwykle, igle widzi, a belki juz nie. Kocham Was, Rodacy. Czlowieku, Ty w co drugim, jak nie lepiej, zdaniu walisz takie byki, ze glowa boli dzieci w podstawowce, a mi chcesz mowic, ze "sorry" to nie jest poprawna polszczyzna? (To bylo bardziej moze do pana Porowskiego. Ale Tobie tez by sie przypomnienie przydalo, aby nie kaleczyc polszczyzny.) No tak. Chyba sie uderze w piersi. SORRY. > >Wyjasnialem juz na Forum, dlaczego nie moge uzywac polskich znakow diakrytycznych. Dlatego nie bede reagowal na zaczepki tego typu.> Nie widziałem, ale to bez znaczenia, ponieważ jeśli posiadasz komputer klasy PC z systemem Windows 95/95/XP/Vista oraz dowolną kompatybilną z nim klawiaturę to możesz korzystać z polskich znaków.--- Otoz "ze znaczeniem". Uzywam rozkladu Dvoraka i sporadycznie uzywam jezyka polskiego, bo pisze po angielsku. Na dodatek moj Dvorak nie jest standardowym Dvorakiem, lecz zmodyfikowanym pod programowanie, a nie bede specjalnie remapowal klawiszy i uczyl sie od nowa pisania bezwzrokowego. Teraz juz rozumiesz, dlaczego nie moge? Mam lepsze rzeczy do roboty. > >Nie udawajmy, ze estetyka wypowiedzi nie ma znaczenia. Ma.[ciach] --- Co do tego, czy kazdemu nalezy sie taki sam szacunek moglbym dyskutowac. Szacunek to cos, na co sie pracuje  Nie slowami - zyciem. Pozdrawiam
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| | | |  | | G.K. (1679 punktów) |
>Jak zwykle, igle widzi, a belki juz nie. Kocham Was, Rodacy. Czlowieku, Ty w co drugim, jak nie lepiej, zdaniu walisz takie byki, ze glowa boli dzieci w podstawowce, a mi chcesz mowic, ze "sorry" to nie jest poprawna polszczyzna? (To bylo do pana Porowskiego. Ale Tobie tez by sie przypomnienie przydalo, aby nie kaleczyc polszczyzny.) No tak. Chyba sie uderze w piersi. SORRY.
Wydaję mi się, że sam już nie wiesz z kim rozmawiasz. To ja Ci chcę powiedzieć, że wplatanie takich wyrazów jak "sorry" nie jest poprawne. Każdy polonista Ci to powie. Mi też by się przydało przypomnienie ? Wskaż mi chociaż jeden błąd ortograficzny, logiczny, językowy czy jakikolwiek inny..
>Otoz "ze znaczeniem". Uzywam rozkladu Dvoraka i sporadycznie uzywam jezyka polskiego, bo pisze po angielsku. Na dodatek Dvorak nie jest standardowym Dvorakiem, ale zmodyfikowanym pod programowanie, a nie bede specjalnie remapowal klawiszy i uczyl sie od nowa pisania bezwzrokowego. Teraz juz rozumiesz, dlaczego nie moge? Mam lepsze rzeczy do roboty.
Nie znam się na tym, wierze Ci na słowo.
>Co do tego, czy kazdemu nalezy sie taki sam szacunek moglbym dyskutowac.
Nie mam ochoty.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | darlove (2804 punktów) | Po przeczytaniu ostatnich 10 Twoich wypowiedzi zacząłem się zastanawiać czy wiek jaki podałeś w profilu... --- Nie jestem pewien, ale przed tym "czy" chyba nalezy postawic przecinek. Sprawdz oryginalny tekst, zeby nie bylo, ze cos zmienilem. Wlasciwie to jestem pewien. > Obrażasz katolików we wszystkich swoich postach przy każdej okazji.--- Nie jest to prawda. Obrazam byc moze katolikow, ktorzy nie potrafia myslec i chodza na smyczy panow czarnoksieznikow. O ich szacunek nie zabiegam, dlatego nie mam wyrzutow. Obrazam natomiast samych czarnoksieznikow, a oni juz dobrze znaja powod. > Nie jesteś racjonalistą ani w jednym promilu, jesteś mu tak pomocny jak Stalin był dla ateizmu.--- Nie dosc, ze klamstwo w zywe oczy, to jeszcze zachwiana logika zdania. > Z Twoich wypocin zionie nienawiścią, agresją, głupotą i fanatyzmem, które nie mają nic wspólnego z szeroko rozumianym humanizmem oraz wolnomyślicielstwem.--- SORRY, czy juz mam sie smiac?  Bo oczywiscie tylko smiech moze tutaj byc komentarzem. > Jesteś nam potrzebny jak Rydzyk Kościołowi Katolickiemu.--- Nam? Tzn. komu? Czy stoi za Toba jakas grupa trzymajaca wladze? Pelna powaga. > Zanim zaczniesz pouczać innych spójrz na siebie, popracuj nad kulturą osobistą, stylem wypowiedzi i masą innych szczegółów.--- Jestem, drogi kolego, swiadom wszelkich niedostatkow mojej skromnej osoby. Nad stylem wypowiedzi jednakoz nie bede pracowal, bowiem porownujac go do stylow innych pisaczy, nie jest najgorszy. Ujdzie. A masy innych szczegolow nie znam. Kultura osobista... Hm... a czymze ona jest? Chcialbym poznac definicje. Wowczas bede mogl nad nia ochoczo pracowac! Ostatnia uwaga. Nie chodzilo mi o zywa dyskusje. Chodzilo o to, ze osmielam sie poddac w watpliwosc Twoje slowa. Do jutra??? 
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | G.K. (1679 punktów) | > --- Nie jestem pewien, ale przed tym "czy" chyba nalezy postawic przecinek. Sprawdz oryginalny tekst, zeby nie bylo, ze cos zmienilem. Wlasciwie to jestem pewien.To jesteś pewien czy nie ? Dobrze, znalazłeś i wykazałeś, że jestem kompletnym zerem z ortografii... > Nie jest to prawda. Obrazam byc moze katolikow, ktorzy nie potrafia myslec i chodza na smyczy panow czarnoksieznikow.Być może ? Gdyby ktoś napisał o Tobie, że nie potrafisz myśleć i chodzisz na smyczy, to czy poczuł byś się obrażony ? > O ich szacunek nie zabiegam, dlatego nie mam wyrzutow.Ich ograniczenie nie jest ich winą. To tak jakbyś się nabijał z kogoś upośledzonego umysłowo. Jaka jest jego wina ? Ci, którzy ślepo wierzą są indoktrynowani od dziecka i nie mieli na to żadnego wpływu. > >Nie jesteś racjonalistą ani w jednym promilu, jesteś mu tak pomocny jak Stalin był dla ateizmu.> Nie dosc, ze klamstwo w zywe oczy, to jeszcze zachwiana logika zdania.> >Z Twoich wypocin zionie nienawiścią, agresją, głupotą i fanatyzmem, które nie mają nic wspólnego z szeroko rozumianym humanizmem oraz wolnomyślicielstwem.> --- SORRY, czy juz mam sie smiac? Bo oczywiscie tylko smiech moze tutaj byc komentarzem.Jutro wieczorem powinienem mieć więcej czasu na dłuższą i bardziej merytoryczną odpowiedź. > >Jesteś nam potrzebny jak Rydzyk Kościołowi Katolickiemu.> --- Nam? Tzn. komu? Czy stoi za Toba jakas grupa trzymajaca wladze? Pelna powaga.Nam, czyli ludziom którym zależy tym, aby ateiści i racjonaliści nie byli postrzegani jako chamy, prostacy i ćwierćinteligenci. I wcale nie twierdze, że taki jesteś. Po prostu niektóre Twoje wypowiedzi są fanatycznie antyklerykalne. > Kultura osobista... Hm... a czymze ona jest? Chcialbym poznac definicje. Wowczas bede mogl nad nia ochoczo pracowac!Na Wikipedii masz to bardzo ładnie opisane. > Ostatnia uwaga. Nie chodzilo mi o zywa dyskusje. Chodzilo o to, ze osmielam sie poddac w watpliwosc Twoje slowa.Nie zrobisz tego bez przedstawiania jakichkolwiek argumentów. > Do jutra???  Do jutra, dobranoc.
|
|
| | | | | | |  | | darlove (2804 punktów) | > >Nie jest to prawda. Obrazam byc moze katolikow, ktorzy nie potrafia myslec i chodza na smyczy panow czarnoksieznikow.> Być może ? Gdyby ktoś napisał o Tobie, że nie potrafisz myśleć i chodzisz na smyczy, to czy poczuł byś się obrażony?--- Gdyby ktos powiedzial: Jestes zezowaty, a ja bylbym, to nie zostaje mi nic innego, jak sie zgodzic. Przy okazji: Tak, mam zeza %-) Jesli ktos by napisal o mnie, ze nie potrafie myslec i chodze na smyczy, to bym sie z nim spieral, bo nie jest to prawda. Gdyby to byla wypowiedz publiczna, a ja bylbym osoba publiczna, delikwent skonczylby marnie w sadzie. Tutaj jeszcze trzeba sprecyzowac smycz, bowiem udowodnienie, ze nie mam na szyi smyczy nie jest dla mnie wyzwaniem. Moglbym to zignorowac, bowiem w tym przypadku prawde po prostu widac. Co do braku umiejetnosci myslenia... Hm, w zasadzie tez moglbym to zignorowac, bo udowodnienie przeciwienstwa nie jest specjalnie trudne. Jesli natomiast ja mowie, ze jakis dogmat jest bzdura, a ci, ktorzy w to wierza sa slepi, zeby nie powiedziec glupi (ale tak nalezaloby powiedziec), to tylko dlatego, ze to daje sie udowodnic. Czy to jasne? Jesli ktos przeczy prawom fizyki i/lub biologii, to moge powiedziec, ze za dobrze z jego glowa nie jest. I nie boje sie procesu, zeby bylo jasne. > >O ich szacunek nie zabiegam, dlatego nie mam wyrzutow.> Ich ograniczenie nie jest ich winą. To tak jakbyś się nabijał z kogoś upośledzonego umysłowo.--- Bog dal czlowiekowi rozum, aby myslal i wolna wole, aby dokonywal samodzielnych wyborow. Ci, ktorzy sie zrzekli tego prawa, odpowiedza przed Nim (to wersja dla katolikow). Czy myslisz, ze to, iz zawierzyles slowom jakichs szamanow, zwolni Cie z odpowiedzialnosci za swoje czyny? Krzyzowcy tez pewnie mieli taka nadzieje. Refleksje nad tym tematem pozostawiam Tobie. > Jaka jest jego wina ? Ci, którzy ślepo wierzą są indoktrynowani od dziecka i nie mieli na to żadnego wpływu.--- Zapominasz, ze ja tez bylem katolikiem. Bite 20 pierwszych lat mojego zycia. Ha! Bylem nawet ministrantem. Wyjscie z tego bagna zabralo mi troche, ale dzieki temu rozumiem wiecej. Tylko, widzisz, ja nie balem sie PYTAC. I czytac. > Jutro wieczorem powinienem mieć więcej czasu na dłuższą i bardziej merytoryczną odpowiedź.--- Czekam z niecierpliwoscia  > >>Jesteś nam potrzebny jak Rydzyk Kościołowi Katolickiemu.> >--- Nam? Tzn. komu? Czy stoi za Toba jakas grupa trzymajaca wladze? Pelna powaga.> Nam, czyli ludziom którym zależy tym, aby ateiści i racjonaliści nie byli postrzegani jako chamy, prostacy i ćwierćinteligenci.--- Jesli beda zaniedbywali rozwoj umyslowy (i nauke jez. polskiego), to moze sie tak stac. To realna grozba, zgadzam sie. Tylko nie rozumiem, co to ma ze mna wspolnego. Wszystkie okreslenia sa mi obce. Nie mam osobistego doswiadczenia w tym temacie. I wcale nie twierdze, że taki jesteś. --- No, mam nadzieje  Po prostu niektóre Twoje wypowiedzi są fanatycznie antyklerykalne. --- Takie byc musza. Czasami trzeba przywalic z grubej rury, zeby niektorych rozzloscic. Bo czasami zlosc zmusza do myslenia. Kazdy sposob jest dobry, aby ludzi obudzic. > >Kultura osobista... Hm... a czymze ona jest? Chcialbym poznac definicje. Wowczas bede mogl nad nia ochoczo pracowac!> Na Wikipedii masz to bardzo ładnie opisane.--- Chyba przeczytam. > Nie zrobisz tego bez przedstawiania jakichkolwiek argumentów.--- Nie kazdy zasluguje na szacunek. Czy x. Paetz zasluguje na moj szacunek? Nie. Czy jakikolwiek x. pedofil zasluguje? Tez nie. Zatem sa tacy, ktorzy nie zasluguja. Poniewaz Paecz istnieje, a ksiezy pedofili jest na peczki, wiec jedyne, co zostaje napisac, to - QED. Legenda: x. = ks. --- Jesli zrobilem jakies bledy - mea culpa. Jest dosc pozno i moge po calym dniu pracy nie funkcjonowac w pelni wladz umyslowych.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Oj, chłopaki - jak dobrze się Was czytało... zupełne oderwanie od wątku zasadniczego, ale po co on komu...? Pozdrowienia dla obu 
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
| | | | | | | | |  | | darlove (2804 punktów) | > Oj, chłopaki - jak dobrze się Was czytało... zupełne oderwanie od wątku zasadniczego, ale po co on komu...?> Pozdrowienia dla obu  --- Dzieki. Wiem, ze ta rozmowa nie byla daremna. A przy okazji: Jaki tytul powinien miec ten watek?
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
1 na 1 | piątek (1035 punktów) | "W bezsensie sens jest jedynym awansem."
"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|