 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-02-2008 10:39 | thalikano (102 punktów) | ...refleksja o wsi... | W myślniku nr 117 czytam cytat o wieśniakach i "obrońcy" wieśniaków. Pierwszy oskarża wieśniaków o kulturę pełną pogardy (i głupoty), o zaściankowość i charakterystyczną mentalność. Drugi (sam ze wsi), czepił się wówczas "pseudointeligentów" popadłych w stereotypy dla pojęcia wieś i wieśniak. Przecież (zaznacza) wieśniaki mieszkają w blokach (!) obok nas. No cóz... Wieś jest (choć raczej była) piękna, taka zdrowa, naturalna; człowiek żył w tym dawnym rytmie wyznaczanym przez naturę, własnymi rękoma uprawiał ziemię. Oczywiście ludzie żyjący blisko natury, są z zasady lepsi, bardziej prawi, spokojniejsi. (polecam artykuł www.l-earn.net/index.php?id=336) Kiedy miasta zaczęły się rozrastać, wywarło to również wpływ na wieś i ludzi tam mieszkających. Wieś zaczęła podupadać gdy ludzie migrowali za pracą. Doszło do tego, że miasto wkroczyło na wieś: prąd, telefon, telewizja, internet... Ludzie na wsi dowiedzieli się jak żyją ludzie w USA, oglądając filmy z Holiłud. Ale najbardziej przykre jest to, że ludzie ze wsi zaczęli zazdrościć takiego życia, zaczęli dążyć do tych wszystkich zbytków "miastowych". Dążą do takied=go życia i niszczą tak naprawdę swoje "podwórko" przynosząc z miasta wiele "złych rzeczy" (wiadomo...). Najgorsze przypadki to już te, że wieś zaczęła wychowywać zbrodniarzy, najczęściej złodziei. Życie na wsi (w tym dawnym znaczeniu) zanika (czy już zanikło - inna sprawa), traci sens, nie opłaca się. Wieś marnieje w oczach i biednieje. W przypadku owych nieszczęsnych złodziei - kradną bo zazdroszczą bo widzieli bo też chcą ale nie mają za co. Wieś stała się tylko brudnym, zachwaszczonym, śmierdzącym miejscem, do którego czasem czuć sentymencik mały. ALe o to wieś staje się atrakcyjna! Mieszczuchy dorabiają się, pracując ciężko przez dłuższy czas i wykupują od biednych, starych rolników ich ziemie, które przez całe swoje życie uprawiał własnymi rękoma(!) Budują następnie duże chaty (przeważnie betonowe, zdarzają się z tzw. bali), zanieczyszczają wiejskie powietrze coraz większą ilością spalin. Nie chcę ich krytykować w tym kierunku. Chcę tylko zwrócić uwagę na fakt zanikania tej dawnej formy, dawnej wizji wsi, sielankowej; nie zaprzeczam, że wymagającej wielkiego nakładu pracy fizycznej. Ale wiadomo, że każdy gospodarz kochał swoje gospodarstwo. Wiodło się proste, prawe i bardzo często szczęśliwe życie. Uwielbiam jeździć do babci i dziadka na tzw. wieś. Wokół "gospodarstwa" lasy, ścieżki dla roweru, niedaleko morze; w ogródku świeżynki, owoce na drzewach, kurki znoszą jajeczka... Dziadek kocha swój dom, podwórko, babcię... Kochał też swoje uprawiane własnymi rękoma (!)zboże, ziemniaki... Niestety zdrowie już nie pozwalało, zjawiła się Pani Polka z zagranicy, wykupiła większy czas temu, za psie pieniądze, okraszone potem ziemie dziadka (coś ok.50ha). Dziś sprzedaje je wspomnianym mieszczuchom na domki letniskowe, lub wille pod lasem. Jak się czuje z tym dziadek? Jak ja się czuję? To wszystko było jego, biegałam po tych polach i łąkach jako berbeć zrywając kwiatuszki. Nie przeczę, że teraz też dziadek zarobiłby oddając ludziom trochę swej ziemi... Eh. ...koniec refleksji... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Mariusz Agnosiewicz | >W myślniku nr 117 czytam cytat o wieśniakach i "obrońcy" >wieśniaków. Pierwszy oskarża wieśniaków o kulturę pełną >pogardy (i głupoty), o zaściankowość i charakterystyczną >mentalność.
Niestety nie zrozumiałaś. Ten pierwszy oskarża mieszczuchów o szerzenie kultury pogardy. Drugi jest uzupełnieniem tego
|
|
 | | thalikano (102 punktów) | >>W myślniku nr 117 czytam cytat o wieśniakach i "obrońcy" >>wieśniaków. Pierwszy oskarża wieśniaków o kulturę pełną >>pogardy (i głupoty), o zaściankowość i charakterystyczną >>mentalność. >Niestety nie zrozumiałaś. Ten pierwszy oskarża mieszczuchów o szerzenie kultury pogardy. Drugi jest uzupełnieniem tego
Może i tak, ale to było pierwsze wrażenie zapisane,to tylko wstęp do rozważań.
|
|
1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Dziwne jakieś, te Twoje refleksje... Nie znasz środowiska, o którym piszesz. Przelewasz jedynie żal, że skończyło się Twoje sielskie dzieciństwo. A to zupełnie nie tak... Marzy Ci się chata kryta strzechą? Lampa naftowa? Krowa dojona ręcznie? Stwórz sobie tę sielankę, żaden problem. Wieś jest zupełnie inna, bo i czasy są inne. Poczytaj może raz jeszcze ten artykuł. Potem pisz... A ja tam lubię swoją wieś... bo wieśniaczka ze mnie?
Pozdrawiam.
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
 | | thalikano (102 punktów) | > Dziwne jakieś, te Twoje refleksje...> Nie znasz środowiska, o którym piszesz. Przelewasz jedynie żal, że skończyło się Twoje sielskie dzieciństwo. A to zupełnie nie tak...> Marzy Ci się chata kryta strzechą? Lampa naftowa? Krowa dojona ręcznie? Stwórz sobie tę sielankę, żaden problem.> Wieś jest zupełnie inna, bo i czasy są inne.> Poczytaj może raz jeszcze ten artykuł. Potem pisz...> A ja tam lubię swoją wieś... bo wieśniaczka ze mnie?> Pozdrawiam.> To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.To tylko luźna refleksja, pisanie na żywo (że się tak wyrażę), a nie przemyślane poglądy na temat dawnej i współczesnej wsi. To faktycznie żal ale połączony z jakimś poruszaniem się na wpół w świecie dziecięcych marzeń i ideałów. Sentyment. Czy na Racjonaliście nie można czasem wrzucić czegoś mniej "racjonalnego"?
|
|
|  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Owszem, można. Tylko musisz sobie zdawać sprawę z tego, że wkładasz kij w mrowisko. Nie uważam się za racjonalistę "pełną gębą", ale właśnie to forum uczy mnie prezentowania przemyślanych opinii. Powiem szczerze, że cały czas się uczę. Jeśli jesteś mądrą kobietą, weźmiesz to sobie do serca. Najpierw przemyśl, o co chcesz zapytać, czy jaki problem zasugerować a potem, w pełni przekonana o swojej racji, prezentuj go dalej. I ucz się od piszących. Uwierz mi, często masz do czynienia z ludźmi, od których warto się uczyć. Zwyczajnie myśl. To wszystko.
P.S. I kasuj, proszę, niepotrzebne cytowanie przedmówcy, chyba, że chcesz się odnieść do konkretnego zdania. Nie bierz tego za złośliwość, jakby co... to tylko podpowiedź, do tego szczera.
Pozdrawiam.
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
| |  | | thalikano (102 punktów) | Dziękuję bardzo za konstruktywną krytykę. To mój pierwszy wątek, który z zamiaru miał być lekki (od takich rzeczy się zaczyna, nieraz). Na początku chciałam wrzucić to do działu bazgroły, ale pomyślałam, że może od razu umieszczę tę refleksję! w poważniejszym miejscu, wybacz że się o to pokusiłam. Też się ciągle uczę świata i świadomość tego jest pocieszeniem na skądinąd niepewną przyszłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
To nie była krytyka. Kimże ja jestem, żeby kogokolwiek krytykować? Czytaj, ucz się... to tylko podpowiedź. Serdecznie witam. Jeśli tylko będziesz wystarczająco chciała mieć otworzyć umysł, sporo stąd wyniesiesz. I to nie szkoła, gdzie ginęły kałamarze  Szczerze pozdrawiam.
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
| | | |  | | thalikano (102 punktów) | Jeszcze jedna poprawka "Stąd" czyli skąd? Z forum, czy szerzej - z racjonalisty? Racjonalistę czytam od 2004 roku, najczęściej od deski do deski  Nie krytyka? Niemniej jednak, jak zwał tak zwał, coś pozytywnego i miłego w mym odczuciu  Serdecznie...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Jeśli czytasz, to polecam uczciwie, czytaj dalej. Optowałabym za nutą refleksji nad tym, co czujesz, czytając. Polecam również Forum z racji tego, że najczęściej będziesz miała do czynienia z wieloma spojrzeniami na każdy problem, czy wątpliwość. To też uczy. Sama się przekonasz. Jeszcze raz zapraszam i witam...
... i pozdrawiam bardzo.
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
Właśnie. Może już czas? Tylko proszę, bądź gotowa na krytykę, jeśli będziesz naiwna. Znam to z doświadczenia. Zapewniam, że to uczy... Zapraszam.
Pozdrawiam.
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
| | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Przepraszam, "połknęłam" literkę. I razi mnie to niezmiernie. Wrażliwych przepraszam. Sens jest zachowany.
Zawstydzona, pozdrawiam...
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
| |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Nie uważam się za racjonalistę "pełną gębą",... >...w pełni przekonana o swojej racji, ...
podejrzewam, że twój racjonalizm jest tylko "półgębowy", bo zmierzasz do "pełnego przekonania o swojej racji". to kurs na dogmatyzm, a nie na racjonalizm, który niestety nie zna "gruntu rzeczy" -to jest ostatecznej racji. ostateczna, pełna racja ma raczej coś wspólnego z religią niż z myśleniem, krytyką. pisząc to nie jestem w pełni przekonany o swojej racji. całe szczęście, myślę sobie.
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Podejrzliwy diogenesie - a skąd Ty wiesz, dokąd ja zmierzam? A może mi dobrze z niepełnym przekonaniem? Chcę wierzyć, że nie masz racji...
Niezmiennie pozdrawiam.
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >a skąd Ty wiesz, dokąd ja zmierzam?
wziąłem po prostu pod uwagę to, co napisałaś:
>Najpierw przemyśl, o co chcesz zapytać, czy jaki problem zasugerować a potem, w pełni przekonana o swojej racji, prezentuj go dalej.
twoja sugestia jest jasna: myśl, aby mieć rację. moja jest akurat odwrotna: myśl, aby nigdy jej nie mieć. uważam to za paradygmat mojego racjonalizmu.
|
|
| | | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
... za paradygmat. Jak ja nie lubię tego słowa!! Wrrr... Strasznie mnie nim męczyli.
I niezmiennie pozdrawiam.
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >... za paradygmat. >Jak ja nie lubię tego słowa!! Wrrr...
ok. niech będzie więc sedno
|
|
-2 na 2 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Wieś jest (choć raczej była) piękna, taka zdrowa, >naturalna; człowiek żył w tym dawnym rytmie wyznaczanym >przez naturę, własnymi rękoma uprawiał ziemię. Oczywiście >ludzie żyjący blisko natury, są z zasady lepsi, bardziej >prawi, spokojniejsi
Dla mnie to oczywista nieprawda. Ludzie na wsi są agresywni, nieufni, skłonni do bicia się i zabijania bez powodu. Wiejskie wesela, zabawy czy dyskoteki często w oczach mieszczucha są horrorami. Mężowie bijają żony i dzieci na wsi o wiele częściej niż w miastach. Dzieci zamiast się kształcić, zmuszane są do pracy jak dorośli.
Pamiętam też fizjonomię. Zniszczone twarze zapracowanych bab, skamieniałe rysy chłopów, wczesne oznaki starości, kiepski stan zdrowia, krótkie życie. To interesujące dlaczego nie chcemy pamiętać, że wieś jest patologią rozwoju ludzkości, to relikt niewolnictwa i feudalizmu, a chłopi to potomkowie dawnych niewolników i pańszczyźnianych o mentalności zdominownej przez tę ułomność i wynikające z niej resentymenty.
Obywatel wolnego świata może być farmerm, pracownikiem najemnym, ale nigdy chłopem. Chłop jest reliktem czasów niewolnictwa. Podobnie jak wieś, bez praw (miejsckich). Mamy wciąż ustrój feudalny. Nie mamy miast i miasteczek, jak np. w USA. Mamy miasta i wsie. Mamy chore społeczeństwo nie tylko chore na homo sivieticus, ale też chore na ten sztuczny, fudalny podział: miasto i wieś. I to nie miasta są chore, ale to wsie są chore.
Ta choroba zaczęła się dawno temu. Kiedy Europa rozwijała się, kiedy Niemcy, Czesi i Ślązacy budowali miasta, budowali cywilizację - u nas rozwój miast został zahamowany. Do dziś, o ile wiem, historycy nie rozumieją, dlaczego Polska przestała się rozwijać w ślad za Europą, dlaczego szlachta była silniejsza i liczniejsza niż mieszczaństwo, dlaczego państwo było tak słabe i nie miało armii, tylko musiało liczyć na pospolite ruszenie szlacheckie. Jedno jest pewne, najważniejszym czynnikiem było zahamowanie rozwoju miast - to była główna przyczyna upadku Polski w XVII w. Tajemnicą jest dla mnie, dlaczego Polacy nie chcieli budować miast wzorem narodów Europy. Może to głupio tak przyznawać się, że się czegoś nie rozumie, ale może jednak to jest trudne, czy ktoś z Was to rozumie?
W miastach rodzą się i dorastają normalnie zdrowi ludzie, na wsi rodzą się i marnie rozwijają ludzie upośledzeni.
doku
|
|
 | 4 na 4 | J.Szulc (5723 punktów) |
>W miastach rodzą się i dorastają normalnie zdrowi ludzie, na wsi rodzą się i marnie rozwijają ludzie upośledzeni.
Jesteś z siebie dumny? To ja Ci gratuluję! Właśnie z rozmachem i premedytacją obraziłeś mnie i mnie podobnych, ludzi, którzy nie wstydzą się swojego pochodzenia. Według Ciebie jestem upośledzona? Cóż... wyobraź sobie, że nie zamieniłabym swojego rozumku na Twój rozum. Szczerze gratuluję kultury i szerokich horyzontów.
Pozdrawiam, ale z niesmakiem...
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
|  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Właśnie z rozmachem i premedytacją obraziłeś mnie i mnie podobnych
Napisałem dostatecznie pełną diagnozę wsi, żeby widoczne było moje współczucie dla chłopów i moja wrogość do tych wszystkich polityków, którzy sprzeciwiają się likwidacji feudalnych przeżytków upośledzających wieś. Każda miejscowość powinna mieć takie same prawa miejskie, w granicach miast nie powinno być żadnych terenów wymagających tzw. odrolniania, ustrój państwa i administracja lokalna powinna być jednolita w całej Polsce, niezależnie od tego, jak duża jest miejscowość (i żadnych gmin!) itd.
Rozumiem, że pierwszą, pochopną reakcją może być obrażenie się niektórych osób pochodzących ze wsi, szczególnie jeśli mają chłopskie pochodzenie i nie chcą dopuścić do świadomości upośledzenia swojej klasy. Ja jednak to upośledzenie odczuwam jako krzywdę i sam czuje się urażony, kiedy ktoś zarzuca mi pogardę dla chłopów i złą wolę. Ponieważ jestem racjonalistą, nie ćwiczyłem się w formułowaniu swoich wypowiedzi, tak żeby nie naruszać reguł poprawności politycznej. Bądźcie jednak pewni, że będę głosował na partię, która zechce zlikwidować relikty feudalizmu i socjalizmu w Polsce - sądzę, że to najlepszy sposób pomocy dla polskiej wsi.
Przykro mi, że mój tekst niektóre osoby obraził, przepraszam za wszystkie niezręczne sformułowania i zapewniam, że nie czuję pogardy. Czuję współczucie, litość i oburzenie. Kiedy myśle o wsi, o krzywdach feudalizmu i socjalizmu, o ich skutkach, kiedy myślę o politykach i urzędnikach, którzy pielęgnują ten system i utrzymuja wieś w stanie upośledzenia, to narasta we mnie oburzenie, mniej wtedy ważę słowa. Jeszcze raz przepraszam.
doku
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Czytam sobie to, co napisałeś, i oczom nie wierzę... Ty tak naprawdę myślisz? Że wszystko zdiagnozowałeś? Że wszystko już wiesz? Ależ Ty jesteś zarozumiały! Człowieku! Opamiętaj się nieco. Możesz sobie głosować, na kogo chcesz. Nic nam do tego. Nie pisz tylko, że jesteś racjonalistą i nie ćwiczyłeś się w odpowiednim formułowaniu wypowiedzi. Dodam, że bardzo długich wypowiedzi, ale widocznie tyle masz do powiedzenia. Drogi dokowski , albo się to COś ma, albo nie. Nie brakuje na tym Forum ludzi, którzy myślą bardziej racjonalnie niż Ty i ja razem wzięci, a tak konstruują wypowiedzi, że nie obrażają. Racjonalista niekoniecznie jest bez kultury... i niekoniecznie musi być zarozumiały. Uważasz, że moja reakcja była pochopna? I wcale nie potrzebuję ani Twojej litości, ani współczucia. Po co mi one? Mam się dobrze, ja - baba ze wsi. A że twarz poorana zmarszczkami? Że chłop mnie okłada co jakiś czas? Że własnymi, spracowanymi rękoma grzebię w swoich hektarach? Ha! Dobrze, że paluchy mieszczą mi się na klawiaturze  Zamiast przepraszać, pomyśl czasem, proszę. Wybacz, że nie ukłonię się, tak po chłopsku, do ziemi... spracowane plecy nie pozwalają....
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
| | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >nie potrzebuję ani Twojej litości, ani współczucia. Po co mi one?
Tobie mogą nie być potrzebne, ale przydadzą się kolejnym pokoleniom, gdyż likwidcja fudalnych przeżytków na polskiej wsi ułatwi rozwój wszystkim Polakom.
>Mam się dobrze, ja - baba ze wsi. A że twarz poorana zmarszczkami? Że chłop mnie >okłada co jakiś czas? Że własnymi, spracowanymi rękoma grzebię w swoich hektarach?
Pisząc tak, w pewien sposób potwierdzasz, że mam rację, bo pokazujesz, że jesteś świadoma tgo, co mogłoby być lepsze w Twoim życiu - że Twój chłop mógłby wynieść w spadku po swoich rodzicach szacunek dla innego człowieka, w tym - dla żony. A ja diagnozuję ten stan i stwierdzam, że winien jest feudalizm i socjalizm, który doprowadził do deklasacji rolników, że stali się chłopami. I postuluję, żeby zlikwidowć relikty socjalizmu i feudalizmu w polskim rolnictwie, żeby zlikwidować zjawisko wsi i chłopstwa, żeby wszędzie były tylko miasteczka, rolnicy i farmerzy.
>Zamiast przepraszać, pomyśl czasem, proszę.
Staram się bardzo.
>Wybacz, że nie ukłonię się, tak po chłopsku, do ziemi... spracowane plecy nie pozwalają....
Bardzo dziękuję, że nie próbujesz mnie poniżyć ukłonem w tej sytuacji, zmusiłabyś mnie do tarzania się w pyle u Twoich stóp.
doku
|
|
| | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
> Bardzo dziękuję, że nie próbujesz mnie poniżyć ukłonem w tej sytuacji, zmusiłabyś mnie do tarzania się w pyle u Twoich stóp.Ostatnie, czego bym chciała, to poniżyć kogokolwiek. Ale pomysł z tym pyłem i stopami.... oj, spodobał mi się wielce  Stwierdzam jednak, że... "nie chce mi się z Tobą gadać" na ten temat. Jesteś za bardzo zapatrzony w swoje racje(?).
To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
|
|
| |  | 1 na 1 | thalikano (102 punktów) | >Ja jednak to upośledzenie odczuwam jako krzywdę i sam czuje się urażony, kiedy ktoś zarzuca mi pogardę dla chłopów i złą wolę. Ponieważ jestem racjonalistą, nie ćwiczyłem się w formułowaniu swoich wypowiedzi, tak żeby nie naruszać reguł poprawności politycznej. Bądźcie jednak pewni, że będę głosował na partię, która zechce zlikwidować relikty feudalizmu i socjalizmu w Polsce - sądzę, że to najlepszy sposób pomocy dla polskiej wsi.
Chyba nie masz nikogo bliskiego na wsi. Podchodzisz do ich życia wyłącznie od strony opisowej, racjonalnej, społeczno-politycznej; wyuczonej. Piszesz jak źle mieli i użalasz się nad ich losem,ale tak naprawdę nie znałeś ich i może nadal nie znasz. Ludzie na wsiach byli (i nadal w pewnym sensie są) prości. Mieli i miewają inne priorytety, inaczej odbierali życie, chodzili do kościoła*
*zważmy jednak, że na wsiach dłużej praktykowano praktyki pogańskie, często obok chrześcijańskich, niż w miastach - bo żyli bliżej natury, niemal na jej łonie i to natura wyznaczała ten rytm (przykład: wstawanie o świcie, zasypianie najczęściej o zachodzie); znali żywioły natury, nie mieszkali w miejskich złotych klatkach; ich praktyka religijna jest również prosta, nieraz wzruszająca, nawet do dziś zabarwiona dawnymi czasami.
Żyli prosto ale brali życie takim jakie jest i cieszyli się, mimo władzy karcącej nad sobą, każdym dniem. Żyli blisko z rodziną i się wspierali (pomijam! jednak te przypadki, które przeradzały się nieraz w patologie - bo mi zaraz zaczniesz znów patologią sypać; mówię o "normalnych" wiejskich rodzinach). Osobiście: liczna rodzina od strony mamy mieszka na wsi + ich znajomi, rodzina taty w mieście + znajomi;w różnych! częściach Polski. Znam ich wszystkich, mam porównanie i zabieram głos w sprawie, nieco może wykraczającej poza ramy Racjonalisty...
W sumie to wątek miał stanowić wstęp...
|
|
| | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Chyba nie masz nikogo bliskiego na wsi.
Argument ad hominem, jak tę sztuczkę nazywał Schopenhauer, jest jednym z tych, które wskazują na złą wolę w polemice.
> Żyli blisko z rodziną i się wspierali (pomijam! jednak te przypadki, które przeradzały się nieraz w patologie - bo mi zaraz zaczniesz znów patologią sypać; mówię o "normalnych" >wiejskich rodzinach)
Feudalizm był patologią, socjalizm był patologią, relikty tych systemów są patologią. Wielu ludzi żyje poza granicami miast, ale nie ocierają się blisko o patologie, o których piszę. Czy tylko mieszczuchy nie biją żon i dzieci? Nie chciałem sugerować, że każdy żonaty mieszkaniec terenów pozamiejskich bije swoją żonę. Zwróciłem jedynie uwage na fakt, że istnieje pewna upośledzona klasa społeczna, której przedstawiciele są upośledzeni. Klasę tę tradycyjnie nazwałem chłopstwem i chcę podkreślić, że takie upośledzone chłopstwo nie obejmuje wszystkich mieszkańców wsi, leśniczówek, ośrodków wczasowych, schronisk górskich, bacówek i innych miejscowości pozamiejskich. Zauważam jednak pewną charakterystyczną mentalnośc chłopstwa i inne ich wady wynikające z tego upośledzenia. Tak upośledzonych chłopów jest coraz mniej, ale nie potrafie oszacować liczebnści tej klasy, czy stanowi ona już mniejszość na wsi czy wciąż jest wiekszości jak 20 lat temu.
>W sumie to wątek miał stanowić wstęp...
Mam nadzieję, że nadal tak jest. Konstruktywnym podejściem byłoby sformułować jakiś program likwidacji chlopstwa jako klasy - przekształcenia chłopów, sprawienia aby ich dzieci stały się "normalnymi wiejskimi rodzinami" jak to pięknie nazywasz.
Spędzałem kiedyś wakacje na wsi u rodziny żony i widziałem psa koło budy przez cały dzień na łańcuchu - czy człowiek cywilizowany traktuje tak psa? Pies na wsi powinien biegać naokoło stada owiec, łapaś szczury po groblach, bronić kurników przed lisami, polować z właścicielem. Marzy mi się, ża na starość nie zobaczę psa na łańcuchu na żadnej polskiej wsi.
doku
|
|
| | | |  | | thalikano | > Klasę tę tradycyjnie nazwałem chłopstwem i chcę podkreślić, że takie upośledzone chłopstwo nie obejmuje wszystkich mieszkańców wsi, leśniczówek, ośrodków wczasowych, schronisk górskich, bacówek i innych miejscowości pozamiejskich.O dziękuję. Brakowało w Twych wypowiedziach właśnie tego "tradycyjnie". Teraz jest jaśniej... > Argument ad hominem, jak tę sztuczkę nazywał Schopenhauer, jest jednym z tych, które wskazują na złą wolę w polemice.Wybacz, ale mnie trochę poniosło ...  Zła wola? - ależ skąd! > widziałem psa koło budy przez cały dzień na łańcuchuhmmm... też mnie to boli...
|
|
 | 2 na 2 | Małgorzata (3242 punktów) | >W miastach rodzą się i dorastają normalnie zdrowi ludzie, na wsi rodzą się i marnie rozwijają ludzie upośledzeni.
Doku, skąd Ty te farmazony przepisałeś? A znasz Ty polską wieś? Chyba jednak nie.
Mieszkam w mieście "od zawsze". Nie wyobrażam sobie jednak, żeby przynajmniej miesiąca w roku wśród tych, jak piszesz, upośledzonych ludzi nie być. Jak możesz obrażać moich przyjaciół i ludzi bez których sobie życia nie wyobrażam? Gdybym miała wybierać między Tobą - człowieku z miasta, a tamtymi ze wsi - wybiorę bez zastanowienia wieś.
Po raz kolejny muszę Ci, Doku, napisać, że Cię nie rozumiem. Nie rozumiem i już. Przestań się zgrywać...Jeśli zaś tego nie robisz (nie zgrywasz się), to co Ty właściwie robisz? Potrafisz odpowiedzieć na to pytanie?
Conscia mens recti famae mendacia ridet
|
|
|  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Przestań się zgrywać...Jeśli zaś tego nie robisz (nie zgrywasz się), to co Ty właściwie >robisz? Potrafisz odpowiedzieć na to pytanie?
Troszczę się jak potrafię o lepszą przyszłość w Polsce dla moich dzieci i wnuków. Uważam, że jeden głos, oddany skrycie raz na cztery lata, to za mało. Mając się za człowieka racjonalnie i sprawnie myślącego uważam za swój obowiązek korzystać z tych swoich zdolności dla dobra innych, żeby pobudzić innych do myślenia, do podejmowania lepszych decyzji, głosowania na lepsze partie. Chcę zlikwidować systemowe, feudlno-socjalistyczne upośledzenie polskiej wsi.
Jestem przekonany, że robiąc to poprzez elektroniczne medium takie jak Internet maksymalnie ograniczam negatywne uboczne skutki - czasem powstają nieporozumienia, czasem ludzie się obrażają... kiedy jednak dzieje się to na takim forum, to nikt nie bierze tego tak do siebie, jak w realnej rozmowie ze znajomymi.
Pomagam więc ludziom nie krzywdząc ich, nie wywołując cierpień. Gdybym jednak taki temat poruszył w realnej dyskusji, mógłbym nieźle narozrabiać i paru osobom zrobić poważną przykrość.
doku
|
|
| |  | 1 na 1 | thalikano (102 punktów) | >Pomagam więc ludziom nie krzywdząc ich, nie wywołując cierpień.
Po poprzednich wypowiedziach śmiem twierdzić , że nie znasz ludzi, przynajmniej nie na tyle by wiedzieć co jest dla nich dobre a co złe, chyba że posiadłeś taką moc?
>Mając się za człowieka racjonalnie i sprawnie myślącego
A jak u Ciebie z emocjami i uczuciami?...
>lepsze partie
...
>czasem ludzie się obrażają... kiedy jednak dzieje się to na takim forum, to nikt nie bierze tego tak do siebie, jak w realnej rozmowie ze znajomymi
Och, wreszcie znalazłeś miejsce gdzie możesz się wygadać... wzruszające...
>mógłbym nieźle narozrabiać
i oberwać być może gdzieś na ulicy od obrażonej osoby, a tak to siedzisz sobie bezpiecznie nad klawiaturą...
|
|
| | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >A jak u Ciebie z emocjami i uczuciami?
Włączając się w środku do dyskusji warto zapoznać się pobieżnie z jej przebiegiem. O swoim współczuciu dla wsi już pisałem, także o nienawiści do tych polityków, którzy doprowadzili polską wieś do takiego stanu
>i oberwać być może gdzieś na ulicy
Raczej "na drodze" - właśnie o tym m.in. piszę, o tej agresji ludzi na wsi, o tym ich sposobie dyskutowania i rozwiązywnia konfliktów: pięść i nóż (dawniej też kosa, kiedyś w dzieciństwie gonił mnie chłop z kosą, bardzo się przestraszyłem - wtedy jako dziecko śmiałem się później z tego, kiedy strach minął, ale teraz mogę mieć dojrzałą, racjonalną refleksję: do jakiego stanu sowieci doprowadzili psychikę chłopa, że stracił on swoje człowieczeństwo do tego stopnia, że wściekłość w ten sposób kierowała jego zachowaniem?)
doku
|
|
| | | |  | | thalikano |
> Włączając się w środku do dyskusji warto zapoznać się pobieżnie z jej przebiegiem. O swoim współczuciu dla wsi już pisałem, także o nienawiści do tych polityków, którzy doprowadzili polską wieś do takiego stanuHej, zaczęłam ten wątek więc normalnym jest że czytam wszystkie wypowiedzi. Zapewne jesteś z miasta. Wiem, że pisałeś, o współczuciu, ale współczujesz im tego w jakich warunkach się urodzili i przyszło im żyć. Ja też mogę sobie współczuć z tego powodu (mieszkam w mieście w bloku) mimo wszystko potrafię się cieszyć tym co mam (a ostatnio mam powody - mam córeczkę) jednocześnie krytycznie podchodząc do rzeczywistości. > doprowadzili psychikę chłopa, że stracił on swoje człowieczeństwoto Ty, powodowany urazem z dzieciństwa, oskarżasz "chłopa" o brak człowieczeństwa! > teraz mogę mieć dojrzałą, racjonalną refleksjęno chyba właśnie nie. W Twoim wyobrażeniu wsi to pewnie wszyscy chłopi czatują na małe dzieci na swoim polu, z kosą u boku
|
|
| | | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > to Ty, powodowany urazem z dzieciństwa, oskarżasz "chłopa" o brak człowieczeństwa!Naprawdę sądzisz, że wściekanie się i ganianie z kosą dzieci jest zdrową reakcją dojrzałego człowieka? > W Twoim wyobrażeniu wsi to pewnie wszyscy chłopi czatują na małe dzieci na swoim> polu, z kosą u boku Po co ta ironia? Nie twierdzę że "czatują", ale twierdzę, że znaczna ich liczba pełna jest agresji, która może z byle powodu wyrwać się i zapanować na osobnikiem, który nie potrafi wtedy kontrolować swojego zachownia. To patologia rozwoju osobniczego. Tę patologię widać też np. podczas wiejskich wesel, często z krwawymi epizodami przemocy. Warto przy okazji takiej dyskusji o patologiach wsi pamiętać o tym, że nie tylko wieś jest takim "obszarem" upośledzonego rozwoju. W dużych miastach też obserwujemy zjawisko tzw. lumpenproletariatu (menelstwa), czyli obszarów zamieszkałych przez potomstwo knajaków, gitowców, przestępców pospolitych i strukturalnych bezrobotnych. To zjawisko doskonale opisał Sołżenicyn w "Archipelagu Gułag". Niektóre małe miasta są z tej perspektywy bardzo podobne do lumpenproletariackich dzielnic. I nie zapominajmy, że tak jak nie wszystkie małe miasta w Polsce mają charakter lumpenproletariacki, tak samo nie każda wieś jest reliktem feudalizmu i socjalizmu. Coraz więcej jest w Polsce wsi, które przypominają ośrodki cywilizowanego ogrodnictwa i sadownictwa w stylu zachodnim, albo gospodarki farmerskiej w pełni zintegrowanej z rynkiem. Wsie różnią się między sobą. Do czego np. służy koń na wsi. Normalnym ludziom (znam takie wsie) koń służy do tego, żeby konia kochać, bawić się z nim, pielęgnować go, jeżdzić na nim (oczywiście tylko wtedy, gdy koń ma na to ochotę), uczyć na nim jeżdzić klientów na kursach jazdy konnej, polować. Postsowieckiemu chłopu koń służy jako niewolnik do pracy w polu i jako siła pociągowa, którą biciem zmusza się do ciągnięcia wozu. Chłop tak traktuje konia, bo jest ofiarą feudalizmu i socjalizmu, nie jest w pełni rozwinięty emocjonalnie.
doku
|
|
| | | | | |  | | thalikano | > Naprawdę sądzisz, że wściekanie się i ganianie z kosą dzieci jest zdrową reakcją dojrzałego człowieka?No właśnie nie. To przypadek! który Ty opisujesz i na takowych przypadkach głównie się koncentrujesz. Ale przyznajesz dalej, że jednak wsie różnią się między sobą. Tak! I ja opisywałam tę niepatologiczną wieś! Pojmuję Twoje rozumowanie. Wspominałam też o przypadkach patologicznych w miastach, co też dalej opisujesz. Chodzi mi tylko o tę wyższość wsi nad miastem, ze względu na bliski kontakt z naturą, który w większych miastach zanikł prawie całkowicie. Rozumiemy ten cały problem, ale podchodzimy do niego z różnych stron.
|
|
| | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Chodzi mi tylko o tę wyższość wsi nad miastem, ze względu na bliski kontakt z naturą, >który w większych miastach zanikł prawie całkowicie
Z tak ogólnikowym zformułowaniem muszę zgodzić się w 100%, ale to nie znaczy, że nie mogę być podejrzliwy. Rozumiem bliski kontakt z naturą w postaci zbietania grzybów, jagód, malin, polowania, łowienia ryb, domowego ziołolecznictwa... jednak gdy słyszę tego rodzaju ogólnikową pochwałę wsi, to mam wrażenie, że chwalący ma na myśli chodzenie za pługiem, sprzedawanie jajków, żeby było za co kupić telewizor, którego nie ma czasu oglądać, bo w takim feudalnym gospodarstwie robota jest od świtu do nocy.
A w dzisiejszych czasach człowiek cywilizowny powinien pracować z cywilizowną wydajnością w cywilizowanej organizacji, a wtedy może żyć na poziomie bez specjalnych ulg i dotacji. Nie ma znaczenia czy jest to mieszkaniec wsi czy miasta, czy pracuje w przemyśle czy w rolnictwie, istotna jest kultura i organizacja pracy - hodowca nie może orać, oracz nie może sadzić drzew owocowych, a wytwórca masła nie może hodować warzyw (chyba że po pracy w przydomowym ogrodzie).
Chłop, który sam orze, sam hoduje warzywa, sam zbiera owoce, sam doi krowy, sam pasie owce, sam robi sobie śmietanę i masło, sam... i bez pomocy państwa jest biedakiem - taki chłop ma bliski kontakt jedynie z feudalną patologią a nie z naturą. Taki chłop musi wyrosnąć na osobnika niedojrzałego i pełnego agresji.
Zgadzam się więc z Tobą, że wyższość wsi nad miastem polega m.in. na tym, że na wsi mamy bliższy kontakt z naturą. Problem w tym, czy Ty miałeś na myśli właśnie to, z czym ja się zgadzam.
doku
|
|
 | 1 na 1 | plodzien (7378 punktów) | >W miastach rodzą się i dorastają normalnie zdrowi ludzie, na wsi rodzą się i marnie rozwijają ludzie upośledzeni.>
Chciałem Ci coś odpowiedziec, ale się rozmyśliłem.
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Chciałem Ci coś odpowiedziec, ale się rozmyśliłem.
Więc i ja nie dodam nic ponad odpowiedzi udzielone innym - powinieneś je przeczytać, bo domyślam się, że coś Ci umknęło.
doku
|
|
 | | agnostyk | >Pamiętam też fizjonomię. Zniszczone twarze zapracowanych bab, skamieniałe rysy >chłopów, wczesne oznaki starości, kiepski stan zdrowia, krótkie życie. To interesujące >dlaczego nie chcemy pamiętać , że wieś jest patologią rozwoju ludzkości , to relikt >niewolnictwa i feudalizmu, a chłopi to potomkowie dawnych niewolników i >pańszczyźnianych o mentalności zdominownej przez tę ułomność i wynikające z niej >resentymenty ************************** Bardzo trafnie ujęty temat.Gratuluję i Pozdrawiam ****************************
|
|
 | 2 na 2 | thalikano (102 punktów) | Cóż za agresywna odpowiedź! Jakiś przesadzony stereotyp! To zalatuje obsesją jakąś... Mimo wszystko ludzie na wsiach wychowani blisko natury, potrafili się cieszyć tym co mieli, musieli ciężko pracować ale pracowali dla siebie! Szczerze mówiąc wolałabym być farmerką niż siedzieć 8 godzin w klimatyzowanym biurowcu!
Gdy spotykam się z dziadkami, nie omieszkam posłuchać opowieści z dawnych lat. Zahaczają o okres przedwojenny! Nie ma w nich takich patologii jak współcześnie i jak wspominasz. Przeciwnie - przede wszystkim ludzie byli o wiele życzliwsi, tworzyli małe społeczności, nie byli tak anonimowi i samotni jak "mieszczuchy". Nie traktuję tego jako swoistej utopii, która jest moim marzeniem, bo mam świadomość przemijania, zmiany priorytetów i tym samym rzeczywistości (w tym społecznej). Wiele rzeczy minęło (jak dzieciństwo, ad. wcześniejszej odp.); wiadomo że nie wróci. I ja wcale nie chcę powrotu, przeciwnie- czekam ciekawa na przyszłość.
Raz jeszcze - to krótka refleksja, chwilowa zaduma na tym co było...
|
|
|  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Cóż za agresywna odpowiedź!
Tę agresję kieruję przeciwko tym, którzy są odpowiedzialni za upośledzenie wsi.
> To zalatuje obsesją jakąś...
Obsesja antysocjalisty
>okres przedwojenny! Nie ma w nich takich patologii jak współcześnie
Nic dziwnego. Socjalizm jest ustrojem neofeudalnym. Po upadku ZSRR napisano wiele analiz, w których przekonująco pokazano, że socjalizm był faktycznie powrotem do feudalizmu, to najlepiej widać w Chinach, gdzie tego rodzaju przewroty miały już nie raz miejsce w historii - raz dominowała arystokracja rodowa, innym razem władzę posiadała arystokracja urzędnicza. Dla Chińczyków to stara sztuczka: wymordować stare rody arystokratów, żeby na ich miejsce mianowć partyjnych urzędników.
Tzw. "rewolucja socjalistyczna" była w rzeczywistości reakcją neofeudalną, była próbą powrotu do czasów feudalizmu, była próbą powstrzymania rozwoju kapitalizmu. Wieś w Polsce przedwojennej była już niemal zdrowa, jej uzdrowienie zawdzięczaliśmy rozkwitającemu kapitalizmowi.
> Przeciwnie - przede wszystkim ludzie byli o wiele życzliwsi
Jednak w czasach feudalnych byli jeszcze gorsi niż dzisiaj
doku
|
|
 | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
Czarno-białe widzenie świata, to przypadłość dość powszechna. Jego odmiana - czarno-biało-różowe (różowy zarezerwowany dla wszystkiego co dotyczy USA) to standard dla zapyziałych amerykańskich miasteczek. W Europie ta odmiana, na szczęście mało zaraźliwa, występuje niemal wyłącznie nad Wisłą.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Ludzie na wsi są agresywni, nieufni, skłonni do bicia się i zabijania bez powodu.
jeśli będziesz miał ochotę, wskażę ci kilka miejskich zaułków, gdzie gratis pozbędziesz się tego typu poglądów.
>Mamy chore społeczeństwo ... na ten sztuczny, fudalny podział: miasto i wieś. .
wszystkie podziały są sztuczne: podział na centrum i prowincję, na rzym i parafię gdzieś w polsce, na lewicę i prawicę, dobro, zło, prawdę fałsz...to tylko intelektualne dzielenie czegoś, co w rzeczywistości stanowi jedno. pozostańmy jeszcze przez chwilę w ramach chłopskiej logiki. jeśli dla mieszczucha (powiedzmy warszawiaka), wszystko co nie jest stolicą jest zadupiem, to doprawdy nie wiem, czy przypadkiem centrum takiego kosmosu nie stanowi anus...
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > wskażę ci kilka miejskich zaułków
trochę cofasz dyskusję, która jest dużo dalej - najpierw zapoznaj się pobieżnie z przebiegiem dyskusji, potem się włączaj
>to tylko intelektualne dzielenie czegoś, co w rzeczywistości stanowi jedno
Chciałbym żeby tak było i o tym właśnie piszę, że zdrowa wieś niczym istotnym nie różni się od zdrowego miasta (jak jest np. w USA). Niestety w Polsce wieś często jest rzeczywiście zupełnie innym światem, a nie tylko intelektualną abstrakcją - na tym polega patologia socjalistycznej, czyli neofeudalnej wsi.
doku
|
|
3 na 3 | Mączka (431 punktów) | > No cóz... Wieś jest (choć raczej była) piękna, taka zdrowa,> naturalna; człowiek żył w tym dawnym rytmie wyznaczanym> przez naturę, własnymi rękoma uprawiał ziemię. Oczywiście> ludzie żyjący blisko natury, są z zasady lepsi, bardziej> prawi, spokojniejsi.O raju, stereotyp pogania stereotyp! Nie można było wymysleć czegoś oryginalnego?.. > miasto wkroczyło na wieś: prąd, telefon, telewizja,Dlaczego uważasz, że prąd, telefon i telewizja należą do miasta? Czy kable i przewody gniją od wiejskiego powietrza? Czy anteny wypalają się od wiejskiego słońca i nie chca odbierać?.. > Ludzie na wsi dowiedzieli się jak żyją ludzie w> USA, oglądając filmy z Holiłud. Ale najbardziej przykre jest> to,Ale to przykre, że ludzie na wsi dowiedzieli się o Ameryce!... Naprawdę, nie powinni tego wiedzieć, bo takim ludziom, co wiedzą o Ameryce, krowy nie bedą chciały mleka dawać!  > Najgorsze przypadki to już te, że wieś zaczęła wychowywać> zbrodniarzy, najczęściej złodziei.I jakby im zajrzeć do ust, to najcześciej będą mieć podniebienie czrne jak smoła! Ech, ci dzisiejsi zbrodniarze wiejscy! Kudy im do dawnych chłopów z kłonicami! Albo i złodzieje: ukradnie taki radio z samochodu, a dawniej jakie koniokrady były!.. Kurokrady jakie! > Wieś marnieje w oczach i> biednieje.Wieś bogaci sie w oczach, rolnicy na dopłatach unijnych żyją jak paniska, wielu wystawia luksusowe chaty, kupują drogie samochody, a mimo to cała Polska robi im zrzuty na KRUS.. > kochał swoje gospodarstwo. Wiodło się proste, prawe i> bardzo często szczęśliwe życie.Tak szcześliwe, że całe wsie emigrowały za chlebem i wolnością do Ameryki i tak się wszyscy kochali, że nie raz się widłami pozabijali. > Dziadek kocha swój dom, podwórko, babcię... Kochał też> swoje uprawiane własnymi rękoma (!)zboże, ziemniaki...> Niestety zdrowie już nie pozwalało, zjawiła się Pani Polka> z zagranicy, wykupiła większy czas temu, za psie pieniądze,> okraszone potem ziemie dziadka (coś ok.50ha).Pani postąpiła racjonalnie, wy jako rodzina palnęliście głupstwo. Czy dzieci dziadka, w tym twój rodzic, nie powinny powstrzymać go od sprzedaży, poprosić o podział majątku między swoich?.. Dlaczego nie troszczyli się o ojcowiznę?.. > To wszystko było jego, biegałam po tych polach i łąkach> jako berbeć zrywając kwiatuszki. Nie przeczę, że teraz też> dziadek zarobiłby oddając ludziom trochę swej ziemi... Eh.No pewnie, że szkoda, ale to rodzic cię tak załatwił, że nie będziesz już korzystał z ziemi dziadka, bo to rodzic po dziadku dziedziczył i powinien zadbać o ten spadek, choćby po to, żeby przekazać go swoim dzieciom, czyli tobie.
|
|
 | | thalikano (102 punktów) |
Telewizja, internet nie powstały na wsi tylko w mieście, to raz. Dwa - nie chodzi mi o to, że mają nie mieć tych rzeczy, niefajne jest to, że (jak również ludzie w mieście) naśladują złe zachowania (przykład? faza z filmikami z komórek z nastolatkami). Trzy - przecież przyroda, las, morze jest czymś o czym wielu ludzi marzy by mieć wokół siebie. Natura uspokaja i wycisza, a "te wieśniaki" nie doceniają tego co mają wokół siebie, bo hołdują wartościom, które pokazywał im agresywny telewizyjny sort . Dziś mamy więcej możliwości i okazji do gnębienia ludzi na różne wyrafinowane sposoby. Dostęp do broni, ciężkich narkotyków, wizja szybkiego wzbogacenia się na niepraworządności jest kusząca. Współczesne podziemie narodziło się w miastach i w naturalny! sposób musiało oddziałać na wieś! Patologie dostrzegamy i na wsiach i w mieście, lecz mimo wszystko przychylam się bardziej do wizji "wsi", bo nie mam wtedy na myśli tylko i wyłącznie ludzi tam mieszkających, ale w równej mierze o ile nie bardziej, myślę o krajobrazie, o tym, że chodnik nie zasłania mi Ziemi, że mogę się położyć na czystej łące... Nie jestem jak Hobbes, nie pragnę powrotu człowieka dzikiego, zauważam jedynie że coraz więcej ludzi ma w d... przyrodę i/lub mieszkają w wybetonowanych miastach, dziwiąc się na widok krowy i/lub zachwycając wniebogłosy sarenkami jadąc klimatyzowanym pojazdem na wczasy.
|
|
 | | thalikano (102 punktów) |
Eh... Moi dziadkowie zrobili to po konsultacji z wszystkimi dziećmi, nikt nie rościł sobie pretensji, ba nikt nie miał pojęcia o tym, że życie tak się odwróci... Dziś niecały pozostały hektar, na którym znajduje się dom, jest przepisany na jedno dziecko, które jednocześnie wzięło na siebie opiekę nad starzejącymi się rodzicami. Na szczęście tym dzieckiem była moja mama, dlatego być może w przyszłości też dosięgnie mnie ten zaszczyt opieki nad "domem rodzinnym"  .Wszyscy mieli już swoje "gospodarstwa", więc co miał dziadek robić z 50ha? Zarastało powoli, aż zjawiła się Pani z zagranicy i postanowiła pomóc dziadkowi rozwiązać ten problem. A dziadek nie wierzył, że jakaś bogata Pani z jakiejś dalekiej Szwecji, zechciała przybyć na tę odludną, cichą wieś. I wszystko jasne
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Oczywiście ludzie żyjący blisko natury, są z zasady lepsi, bardziej prawi, spokojniejsi....
a najlepszy to jest lew rozszarpujący antylopę, podczas gdy jej siostry i bracia pasą się spokojnie obok... natura jest doprawdy boska.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|