Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szkolne kółko racjonalisty/dyskusyjne?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
15-03-2012 18:18Pan cogito (182 punktów)Szkolne kółko racjonalisty/dyskusyjne?
Ocena 4 na 4
Ostatnio w wątku dotyczącym etyki w szkole ktoś rzucił propozycją stworzenia takiego kółka.
Wydaje mi się, że zrobienie takiego kółka jest dość ciekawym pomysłem
Czy gdzieś jest temat temu poświęcony?
Chciałbym się dowiedzieć mniej więcej co potrzebne jest by w liceum w ogóle stworzyć jakieś kółko.
Ciekawią mnie też pomysły jakby mogło ono wyglądać(tematy do rozmów, różne koncepcje itd)
I najważniejsze chyba, jak znaleźć do niego ludzi?(paru kandydatów mam już na oku ale trochę za mało, potrzebowałbym pomysłu jak ich pozyskać)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

BlackLife (121 punktów)
>Chciałbym się dowiedzieć mniej więcej co potrzebne jest by w liceum w ogóle stworzyć jakieś kółko.
Na pewno odpowiednia liczba osób, zgoda dyrekcji i nauczyciel, który by ową działalność kontrolował. Chyba, że byłoby to takie kółko nieoficjalne - spotykacie się i rozmawiacie, być może na terenie szkoły, ale nie w ten sposób, iż byłoby to ustalone odgórnie.
>Ciekawią mnie też pomysły jakby mogło ono wyglądać(tematy do rozmów, różne koncepcje itd)
To chyba najprostsza kwestia - tematy filozoficzne, egzystencjalne, teologiczne, także jakieś aktualne (jak, na przykład, Fundusz Kościelny) albo propozycje uczestników.
>I najważniejsze chyba, jak znaleźć do niego ludzi?(paru kandydatów mam już na oku ale trochę za
>mało, potrzebowałbym pomysłu jak ich pozyskać)
Może ogłoszenie w hallu szkoły, na jej stronie internetowej, przez radiowęzeł?

Chciałabym mieć takie stowarzyszenie u siebie, jednak wątpię, by w mojej szkole znalazła się wystarczająca ilość racjonalnych osób.
Pan cogito (182 punktów)
>Chciałabym mieć takie stowarzyszenie u siebie, jednak wątpię, by w mojej szkole znalazła się wystarczająca ilość racjonalnych osób.

Ja właśnie też nie wiem czy znajdę wystarczająco dużo chętny, ale popytać nie zaszkodzi.
BlackLife (121 punktów)
Próbuj, może coś z tego wyjdzie. Racjonalizm trzeba propagować.
Powodzenia
16-03-2012 11:13 
 Ocena 2 na 2
zohen (3231 punktów)
>Próbuj, może coś z tego wyjdzie. Racjonalizm trzeba propagować.
>Powodzenia

Nie sądzę, by ta odpowiedź satysfakcjonowała.
Więcej - "życzliwe" lekceważenie ambitnych, z otwartą głową, odważnych, myślących i szukających u nas wsparcia młodych ludzi wpisuje się w nurt panujących na tym forum (poza nielicznymi wyjątkami) wzajemnej adoracji i narzekania.

Autor tematu dotknął niezwykle interesującego i wzbudzającego nadzieję problemu organizowania "jakichś tam" struktur skupiających najmłodszych racjonalistów. Jest szansa na stworzenie realnej przeciwwagi dla ogłupiających dzieci "podwórkowych kółek różańcowych" czy chociażby lekcji religii. Dlaczego nie skorzystać (nie wykorzystać) zapału tej - póki co - nielicznej grupy nie otumanionej i nienawiedzonej jeszcze młodzieży?

Może dałoby się podejść do sprawy systemowo, może dałoby się stworzyć bazę materiałów (filmów, opracowań, założeń organizacyjnych, projektów statutów, a nawet jakichś środków finansowych itd, itp), na bazie których młodzież miałaby realną szansę organizowania się w struktury typu "Młodzi Racjonaliści"?
Może, na początek, skoncentrujmy wysiłek na wybranej grupie młodzieży (wybranej szkole) i zróbmy to z "pompą", ze stosowną oprawą medialną i propagandową.

Co o tym myślicie?
16-03-2012 15:06 
 Ocena 2 na 2
BlackLife (121 punktów)
>Więcej - "życzliwe" lekceważenie ambitnych, z otwartą głową, odważnych, myślących i szukających u nas wsparcia młodych ludzi wpisuje się w nurt panujących na tym forum (poza nielicznymi wyjątkami) wzajemnej adoracji i narzekania.
Nie lekceważę go, w żadnym wypadku. Po prostu życzę powodzenia, gdyż zdaję sobie sprawę, jak trudne jest organizowanie czegokolwiek w szkołach, ponieważ inicjatywa to najgorsze, co uczeń może sobie wymyślić. Podsunęłam tylko zalążek pomysłu, wiadomo, że inni - posiadający lepszą wiedzę - bardziej go rozwiną.
17-03-2012 23:08 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Żeby było jasne: nie czepiam się Twej wypowiedzi, ale tego, jak ona brzmi w tzw. szerokim kontekście.

>Próbuj, może coś z tego wyjdzie. Racjonalizm trzeba propagować.

A chodzi o ew. propagowanie racjonalizmu przez uczniów.
W szkole.
W państwowej szkole.
W liceum.
W Europie.
W XXI wieku.

Dopiero na specjalnym Forum Racjonalista.pl uczniów się zachęca, by to oni w szkole racjonalizm propagowali.

I nawet na tym specjalnym Forum przez dwa dni takie CUDO jeszcze nikogo, jak widzę, po oczach nie walnęło.

Gdzie ja żyję?...

Do jakich klimatów Ten Kraj przywykł, że powyższe w ogóle uwadze umknąć może?


...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)
17-03-2012 23:50 
 Ocena 1 na 1
BlackLife (121 punktów)
>A chodzi o ew. propagowanie racjonalizmu przez uczniów.
>W szkole.
>W państwowej szkole.
>W liceum.
>W Europie.
>W XXI wieku.
>Dopiero na specjalnym Forum Racjonalista.pl uczniów się zachęca, by to oni w szkole racjonalizm propagowali.
>I nawet na tym specjalnym Forum przez dwa dni takie CUDO jeszcze nikogo, jak widzę, po oczach nie walnęło.
>Gdzie ja żyję?...
>Do jakich klimatów Ten Kraj przywykł, że powyższe w ogóle uwadze umknąć może?
Masz całkowitą rację.
Mimo że znaczna część młodzieży nie podchodzi szczególnie pozytywnie do KK, trudno jest mi uwierzyć, by jakaś duża liczba osób chciała uczestniczyć w tego typu spotkaniach. Nie ze względu na religię - wyjątkowo - ale ze względu na mentalność nastolatków.
Większość spędza całe dnie w internecie, grając w jakieś gry o nieskomplikowanej fabule lub oglądając telewizję (MTV itp.). Bardzo wątpię w to, aby z dnia na dzień przestawili się oni na inny tryb życia. Mało osób przełożyłoby rozmowę na tematy, powiedzmy, filozoficzne, nad internet. To trzeba by zacząć zmieniać w pierwszej kolejności, gdyż z wiarą wcale nie tak źle - wielu nastolatków nie ma określonych przekonań religijnych. Pytanie brzmi: dlaczego?
Ponieważ nie zastanawiają się oni nad tym, ponieważ nie mają na to czasu, ponieważ spędzają czas w dość prosty sposób.
To jest, moim zdaniem, problem. Gdy się go rozwiąże, przedstawianie im innego, racjonalnego, sposobu myślenia, będzie o wiele prostsze.
18-03-2012 10:17 
 Ocena 2 na 2
Pan cogito (182 punktów)
wielu nastolatków nie ma określonych przekonań religijnych. Pytanie brzmi: dlaczego?
>Ponieważ nie zastanawiają się oni nad tym, ponieważ nie mają na to czasu, ponieważ spędzają czas w dość prosty sposób.
>To jest, moim zdaniem, problem. Gdy się go rozwiąże, przedstawianie im innego, racjonalnego, sposobu myślenia, będzie o wiele prostsze.
Masz racje, znam bardzo mało naprawdę wierzących osób w moim otoczeniu, większość z nich coś tam wierzy ale się nad tym nie zastanawia. Często nie podobają im się działania KK, często mają wątpliwości co do słuszności pewnych rzeczy itd..

Jak zachęcić ich do jakiegoś myślenia?
Do czegoś więcej niż przejmowanie się tym co pić na melanżu..

Sapere Aude
18-03-2012 12:38 
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Większość spędza całe dnie w internecie, grając w jakieś gry o nieskomplikowanej fabule lub oglądając telewizję (MTV itp.). Bardzo wątpię w to, aby z dnia na dzień przestawili się oni na inny tryb życia. Mało osób przełożyłoby rozmowę na tematy, powiedzmy, filozoficzne, nad internet. To trzeba by zacząć zmieniać w pierwszej kolejności, gdyż z wiarą wcale nie tak źle - wielu nastolatków nie ma określonych przekonań religijnych. Pytanie brzmi: dlaczego?
>Ponieważ nie zastanawiają się oni nad tym, ponieważ nie mają na to czasu, ponieważ spędzają czas w dość prosty sposób.

To jest efekt zdziecinnienia społeczeństwa wynikający z coraz szybszych i większych zmian w otoczeniu. W dawnym, wolniejszym świecie, narracją życia ludzkiego było zbieranie stopniowego doświadczenia i towarzysząca temu kontemplacja, pochylenie sie, zatrzymanie, wgłębienie. Dzisiaj doświadczenie coraz szybciej przestaje być aktualne, więc nastąpiła zmiana. Konsumujemy, spożywamy i przechodzimy do kolejnego posiłku. Mózg przestawił się z kontemplacji i doświadczenia w organ nieustannie, coraz więcej i szybciej konsumujący. Coraz wiecej impulsów, bodźców i podniet napływających z zewnątrz musi być jak najszybciej spożytych, bo ich kolejka jest długa, a mózg potrzebuje już coraz szybszych, krótkich acz nieustannych porcji, by zaspokoić potrzebę przyjemności i swój nigdy niegasnący głód. Tu już nie ma miejsca na cierpliwość w doznawaniu przyjemności, dochodzenia do niej, jak w epoce stopniowego doświadczania, tu jest już epoka TV, MTV, smsów i błyskawicznych gier, nieustannych nowych doświadczeń, które za chwilę tracą swoją aktualność na rzecz nowych mutacji "nowoczesnej" epoki, w której relacja obrazek-przyjemność musi dawać natychmiastowy efekt. Mózg musi być na bieżąco odżywiany, bo tak jest dzisiaj kształtowany. To jest właśnie zdziecinnienie, powrót do bycia kilkulatkiem, który szukając nieustannych podniet produkuje kolejne iluzje, dopiero z czasem staje się cierpliwy i uczy satysfakcji stopniowego doświadczania. Niestety, dziś szybko się go przywraca do roli błyskawicznego konsumenta-spożywcy. Alain Finkelkraut pisze coś takiego:"Współczesne mieszczaństwo składa się niemal całkowicie z anty-mieszczan, którzy ponad rozum przedkładają namiętności, którzy drwią z ducha powagi w imię ducha przygody, którzy ochoczo poświęcają trwanie na rzecz intensywnosci doznań". Nie liczyłbym zatem na bardziej złożone zachowania, kiedy przyjemność, a więc zaspokojenie rozbudzonych potrzeb może być łatwe, proste i błyskawiczne. I ma to być jak nałóg, błędne koło - szybka ekscytacja, podnieta i konsumpcja. Tak w kółko. Za dużo pieniędzy się w to inwestuje, a i wygodne takie społeczeństwo dla władzy. Ono specjalnie nie myśli, kiedy musi konsumować. Byle "pokarmu" nie zabrakło, bo wtedy się wk.rwi.
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Uppsss, cosik się pokićkało.
24-03-2012 19:55 
 Ocena 1 na 1
Ners (12 punktów)
>>A chodzi o ew. propagowanie racjonalizmu przez uczniów.
>>W szkole.
>>W państwowej szkole.
>>W liceum.
>>W Europie.
>>W XXI wieku.
>>Dopiero na specjalnym Forum Racjonalista.pl uczniów się zachęca, by to oni w szkole racjonalizm propagowali.
>>I nawet na tym specjalnym Forum przez dwa dni takie CUDO jeszcze nikogo, jak widzę, po oczach nie walnęło.
>>Gdzie ja żyję?...
>>Do jakich klimatów Ten Kraj przywykł, że powyższe w ogóle uwadze umknąć może?
>Masz całkowitą rację.
>Mimo że znaczna część młodzieży nie podchodzi szczególnie pozytywnie do KK, trudno jest mi uwierzyć, by jakaś duża liczba osób chciała uczestniczyć w tego typu spotkaniach. Nie ze względu na religię - wyjątkowo - ale ze względu na mentalność nastolatków.
>Większość spędza całe dnie w internecie, grając w jakieś gry o nieskomplikowanej fabule lub oglądając telewizję (MTV itp.). Bardzo wątpię w to, aby z dnia na dzień przestawili się oni na inny tryb życia. Mało osób przełożyłoby rozmowę na tematy, powiedzmy, filozoficzne, nad internet. To trzeba by zacząć zmieniać w pierwszej kolejności, gdyż z wiarą wcale nie tak źle - wielu nastolatków nie ma określonych przekonań religijnych. Pytanie brzmi: dlaczego?
>Ponieważ nie zastanawiają się oni nad tym, ponieważ nie mają na to czasu, ponieważ spędzają czas w dość prosty sposób.
>To jest, moim zdaniem, problem. Gdy się go rozwiąże, przedstawianie im innego, racjonalnego, sposobu myślenia, będzie o wiele prostsze.


Myślę, że to nie czas tutaj problemem, ale samo zainteresowanie się sprawami, które byłyby dobrym materiałem dla takiego koła. Uczę się w liceum już drugi rok i słuchając tych wszystkich ludzi wiem, że ciężko jest zebrać dostateczną grupę osób, która zajęłaby się tym na poważnie i na dłużej. Myślenie nie jest ciekawą rozrywką dla większości nie jest ciekawa. Sama inicjatywa by taka grupa powstała jest naprawdę ciekawe, ale w większości szkół (chyba, że się mylę) byłby duży problem aby takie coś utrzymać, by miał się kto tam aktywnie udzielać. Pomijając filozofowanie, ciężko byłoby z kimś rozmawiać o książkach, muzyce czy sztuce, czymkolwiek. Brak zainteresowań, ambicji i ciekawości świata.
Koraszewski (82900 punktów)
Zakładam, że autor jest uczniem szkoły średniej. Taktyka wymaga rozeznania, czyli od czego zacząć. Jeśli jest ciekawy samorząd szkolny można zasugerować dyskusję o internecie, np. pod hasłem: "ciekawe strony". Stworzyć panel "sprawozdawców" prezentujących powiedzmy pięć różnych stron stanowiących jakieś intelektualne wyzwanie i interesujących młodych ludzi. W takim panelu można przedstawić "Racjonalistę", zobaczyć czy są ludzie zainteresowani i pociągnąć to dalej. Na to "dalej" zgoda szkoły już nie jest wymagana, ale i to czasem dałoby się załatwić w zależności od typu dyrekcji.
(Jeśli nie samorząd to np. nauczyciel WOS, może już jest jakieś koło dyskusyjne, pod które dałoby się to podpiąć.)
Michał96 (412 punktów)
Pomysł wydaje mi się ciekawy, ale uważam, że najważniejsze, aby najpierw zaplanować na czym takie spotkania miały by polegać.
Jest to na pewno dobry sposób, by wśród kilkuset uczniów danej szkoły znaleźć kilku mających podobne poglądy do swoich i nawiązać z nimi znajomość, lecz wątpię, by próby dyskutowania o sprawach o których wszyscy tam mieli by podobne poglądy (np. klerykalizm) były ciekawe i pouczające.
Można porozmawiać o dobrych filmach i książkach niekoniecznie bezpośrednio związanych z racjonalizmem itp.
Najłatwiejszym sposobem, aby potencjalni członkowie owego kółka dowiedzieli się o jego istnieniu jest bez wątpienia zrobienie plakatu który oczywiście za zgodą dyrekcji zawiśnie na jakiejś tablicy ogłoszeń i następnym ogłoszeniu po klasach utworzenia kółka.
Jak się już zbierze kilka osób, to powinno się w demokratyczny sposób wybrać imię dla szkolnego koła racjonalistów (Russel, Hume, Hitchens, Dawkins, Voltaire, Darwin, Curie itd.)
zielona herbatka (99 punktów)
Myślę , że można by zacząć od kultu nauki . Jednak racjonalizm łączy w sobie kult umysłu i ducha. Przede wszystkim dysputy powinny wyprostować i oddzielić kościół jako instytucje (bardzo zepsutą i nie mającą nic wspólnego z religią) od prawdziwej wiary. Powinno się mówić o wadze i znaczeniu rozwoju umysłu i ducha. Dobrym tematem były by też racjonalnie prowadzone zajęcia z religioznawstwa mówiące o systemie wartości moralnych i etycznych w ujęciu rożnych religii i kultur.
16-03-2012 15:58 
 Ocena 1 na 1
Michał96 (412 punktów)
>Myślę , że można by zacząć od kultu nauki . Jednak racjonalizm łączy w sobie kult umysłu i ducha. Przede wszystkim dysputy powinny wyprostować i oddzielić kościół jako instytucje (bardzo zepsutą i nie mającą nic wspólnego z religią) od prawdziwej wiary. Powinno się mówić o wadze i znaczeniu rozwoju umysłu i ducha.

Jakiego ducha?

>Dobrym tematem były by też racjonalnie prowadzone zajęcia z religioznawstwa mówiące o systemie wartości moralnych i etycznych w ujęciu rożnych religii i kultur.

Czy to samo nie jest na lekcjach etyki?
zielona herbatka (99 punktów)

>Jakiego ducha?
Ducha w sensie duchowej sfery człowieka.

>Czy to samo nie jest na lekcjach etyki?
Ha ha ha ale w większości szkół tak to nie wygląda dwa etyka niekiedy jest prowadzona przez księży
18-03-2012 18:11 
 Ocena 5 na 5
Michał96 (412 punktów)
>>Jakiego ducha?
>Ducha w sensie duchowej sfery człowieka.

Nie ma czegoś takiego.
zielona herbatka (99 punktów)
A jak określisz sferę odczuć człowieka wykraczające poza rozumowe poznanie . Mimo wszystko każda wiara w "coś" to pewna sfera duchowa , wiąże się to z umysłowością przeplata intuicją . Sfera duchowa to coś w rodzaju takiej umownej granicy między rozumem a uczuciami i odczuciami.
19-03-2012 23:31 
 Ocena 4 na 4
Michał96 (412 punktów)
>A jak określisz sferę odczuć człowieka wykraczające poza rozumowe poznanie .

Nie chciałbym być monotonny, ale nie ma czegoś takiego.
zielona herbatka (99 punktów)

>Nie chciałbym być monotonny, ale nie ma czegoś takiego.

drogi rozmówco to kwestia sporna dotycząca poglądów ja szanuje Twoje zdanie bo to Twoje a ja jednak uważam , że coś takiego istnieje. Uczuć nie wyjaśnisz rozumowo . to jakby sprowadzać miłość tylko do chemii a np. pocałunek traktować tylko jako wymianę płynów ustrojowych a nie przekaz również uczuć
20-03-2012 22:40 
 Ocena 2 na 2
Michał96 (412 punktów)
>ja jednak uważam , że coś takiego istnieje.

Na jakiej podstawie tak uważasz?
Czy możesz uargumentować jakoś swoje przekonanie dotyczące istnienia czegoś takiego?
Czy po prostu nie podoba Ci się perspektywa, że chodzi tu tylko o reakcje biochemiczne i wolisz wierzyć w bliżej nieokreślone "coś"?

Obawiam się, że na tym forum wyjaśnienie "bo tak mi się wydaje" może nie przejść.
zielona herbatka (99 punktów)
Nie po prostu nie chce sprowadzać wszystkiego do czysto naukowego spojrzenia po to aby kiedyś z moich ust nie padło " wyłącz zbędne emocje"(znam takiego człowieka nie potrafi spojrzeć na nic bez spoglądania przez pryzmat nauki) kiedy na Twoich oczach umiera ktoś bliski. Uważam tak bo życie nie opiera się tylko na rzeczach w pełni udokumentowanych naukowych i opatrzonych definicją możemy się głowić czy uczucia to tylko efekt impulsu w mózgu możemy się zastawiać czy nadzieja to tylko myśl czy potrzeba duchowego samozaparcia .Jednak wiem jedno wolne uważać , że pocałunek to przekaz uczuć a nie wymiana śliny.
21-03-2012 11:42 
 Ocena 1 na 1
Michał96 (412 punktów)
>Jednak wiem jedno wolne uważać , że pocałunek to przekaz uczuć a nie wymiana śliny.

Przekonanie o prawdziwości twoich twierdzeń w żadej sposób nie sprawia, że stają się one logiczne i prawdziwe. Bo z całą pewnością mogę stwierdzić, że uważanie śliny za jakiś duchowy przekaźnik uczuć (cokolwiek to znaczy) jest rzeczą dziwną i nielogiczną.
zielona herbatka (99 punktów)
ha ha nie ślina tu jest "przekaźnikiem" chodzi tu o uczucie i to co się odbiera w trakcie tego pocałunku. I oboje możemy mieć racje Zarówno ja ze swoim zdaniem popierający dualizm ludzi i Ty mówiąc ,że tego nie ma. Owszem znaleźć naukowe dowody na to jest bardzo ciężko i za głupia na to jestem ale też Twoje naukowe dowody nie przekonują mnie. Ja chcę w tym w co uważam ustrzec się jednego - 100% pojmowania świata tylko rozumowo
21-03-2012 13:17 
 Ocena 1 na 1
Michał96 (412 punktów)
> I oboje możemy mieć racje

Nie, nie możemy.
zielona herbatka (99 punktów)
Skoro żadne nie ma nie zbitych dowodów przekonujących do swoich racji to kwestia jest sporna i szanse racji mamy pół na pół a może prawda jest po środku
21-03-2012 15:13 
 Ocena 1 na 1
Michał96 (412 punktów)
>Skoro żadne nie ma nie zbitych dowodów przekonujących do swoich racji to kwestia jest sporna i szanse racji mamy pół na pół a może prawda jest po środku

Zielona herbatko, to, że poziom hormonów wpływa na samopoczucie jest faktem, tak samo jak to, że zjawisko zwane miłością jest z ewolucyjnego punktu widzenia przydatne et cetera.
Ja tylko mówię o znanych nam faktach, Ty nie chcąc ich zaakceptować wymyślasz "coś" nie
próbując tego poprzeć jakimikolwiek dowodami.
Dopiero gdy Ty sformułujesz jakieś logiczne argumenty na poparcie swej hipotezy będziemy mogli powrócić do dyskusji i je obalić, jeśli będzie to możliwe.
Jeśli już to uczynisz, to załóż lepiej nowy wątek, albowiem nie powinniśmy zaśmiecać tego.
zielona herbatka (99 punktów)
Mogę spróbować sformułować coś bardziej logicznego no i możemy założyć nowy wątek czemu nie ale proszę nie wymagaj za dużo
18-03-2012 22:38 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Jakiego ducha?
>Ducha w sensie duchowej sfery człowieka.

To znaczy?
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Chciałbym się dowiedzieć mniej więcej co potrzebne jest by w liceum w ogóle stworzyć jakieś kółko.<<
Trójka to trójkąt, czwórka - kwadrat. Sądzę że absolutnym minimum dla stworzenia jakiegoś kółka to szóstka. I nie ma co zaczynać ogłaszania się na tablicy ogłoszeń. Szukać wśród znajomych i ich znajomych. Dopiero gdy zbierze się grono podobnie myślących można skontaktować się z nauczycielem, o którym wiadomo, że poprze pomysł. Bez tego zabraknie siły przebicia. Życzę powodzenia.
Kamil1838 (521 punktów)
>>>Chciałbym się dowiedzieć mniej więcej co potrzebne jest by w liceum w ogóle stworzyć jakieś kółko.<<
>Trójka to trójkąt, czwórka - kwadrat. Sądzę że absolutnym minimum dla stworzenia jakiegoś kółka to szóstka.
Raczej siódemka. Tak jak w wypadku lekcji etyki, szkoła musi je przeprowadzić, jeśli co najmniej 7 osób deklaruje chęć uczęszczania na te lekcje.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów bardzo chciałoby wspierać takie koła. Oczywiście - najpierw musicie się skrzyknąć w te 6 osób. Jak chcemy pomagać? Po pierwsze, mamy chęć stworzenia wraz z licealistami przestrzeni sieciowej, gdzie pojawią się artkuły, przemyślenia i materiały wynikające z waszych spotkań, dostępne dla koleżanek i kolegów z innych liceów. Po drugie - chcemy organizować w szkołach specjalne lekcje etyki, religioznawstwa i... czemu nie... Racjonalnego myślenia. Aby przygotwać takie wydarzenie w danym liceum koło szkolnych racjonalistów jest nie tylko ogromną pomocą, ale też istotą tego wszystkiego. Oprócz tego ruszają Młodzi Racjonaliści - projekt kiedyś zarzucony, teraz będzie wspierany. Młodzi Racjonaliści obok aktywizacji młodych w kraju będą też nastawieni na współpracę z zagranicą w ramach organizacji takich jak np. IHEYO. W ten sposób możliwy stanie się dla młodych szkolnych racjonalistów wyjazd na racjonalistyczny obóz wakacyjny, gdzie będą mogli spotkać się z ludźmi z całej Europy, lub całego świata o podobnym światopoglądzie.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365