Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy policjanci potrafią chodzić?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
21-03-2012 08:13Domestos z Bidetu (6257 punktów)Czy policjanci potrafią chodzić?
Ocena 6 na 6
A jednak ewolucja, ewoluuje!
Policjantom zanikają nogi!(O czymś innym nie wspomnę przez koligacje rodzinne)
Kiedyś po ulicy chodził dzielnicowy... Popatrzył, pouczył, pałą przyłożył - w ostateczności dał mandat...
Mógł zamknąć.
Strach padał blady ja szedł.

Ale to juz było. Dla większości to bajka, teraz w Policji Państwowej (a i Strażach Miejskich) pracują ludzie dla których chodzenie to: nadczynność...

Po prostu się nie da!

Na nogach? Po ulicy? W taka pogodę?

O nie nie nie!

Policji brakuje na mercedesy. 20 mln zł

Cytat:

"Dziennik Gazeta Prawna" - jeśli przełożą się na ograniczenia w benzynie, problem może być poważny, bo mniej paliwa, to mniej patroli i mniej policji na ulicach.


Może ja się nie znam, ale czy praca Policjanta Polega na "rozjeżdżaniu" problemów?
Może by tak czasem problem "z buta"?

Cytat:
Oszczędza m. in. na paliwie i papierze do ksero - pisze środowy "Dziennik Gazeta Prawna". Policjanci przestrzegają, że będzie czym jeździć, ale nie będzie za co.


to prawie jak u mnie... ale się bratamy pięknie!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Może ja się nie znam, ale czy praca Policjanta Polega na "rozjeżdżaniu" problemów?
>Może by tak czasem problem "z buta"?

-Może chodzić to nie za bardzo potrafią, ale wchodzić to z przytupem. Są tacy dzielni, gdy tłuką ludzi zaskoczonych w ich domach, nieuzbrojonych, zamiast zapukać i nakazać otworzenie drzwi, a jacyś mali przy kibolach i w czasie rozrób na ulicach, gdy wandale rzucają kostką brukową, palą samochody i plądrują sklepy.
wiadomosci(*),5064994,region-wiadomosc.html


Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
21-03-2012 12:45 
 Ocena 2 na 4
Kamil Ciura (762 punktów)
To zdarzenie obnażyło tylko jak niskie standardy panują w policji. Funkcjonariusze - troglodyci, przełożeni - krętacze, którzy tłumaczą:

"Tutaj informacja była nagła i trzeba było szybko zareagować. Ten poszukiwany mężczyzna był niebezpieczny, więc myśląc o bezpieczeństwie osób z tego bloku, ale też policjantów, zaangażowano grupę antyterrorystyczną"

czy może raczej - terrorystyczną?

Czy funkcjonariusze idący na akcje nie wiedzieli jak wygląda człowiek którego szukają? To możliwe. Ale skoro to taki groźny i znany przestępca niby, nie bardzo w to wierzę. BTW nie wiem, jak policja ocenia skalę zagrożenia, ale jak dla mnie facet który kręci np. przerzutem kradzionych aut przez granicę, jest barankiem przy mordercach, gwałcicielach, stręczycielach czy handlarzach ludźmi - a jakoś nie jest w mediach głośno o spektakularnych akcjach zatrzymań takowych.

Zawsze byłem zdania, że wojsko i służby mundurowe to doskonałe miejsce dla Homo sapiens-niezupełnie-sapiens. Wielu żołnierzy, policjantów - różni się od zwykłych zadymiarzy tym, że mieli tyle oleju w głowie by zrozumieć, że mundur da im możliwość stosowania przemocy w majestacie prawa, bez konsekwencji. Jeszcze bardziej rozgarnięci zadymiarze zostają najemnikami - bo wiedzą, że w dzisiejszym świecie wolno im jeszcze więcej, niż żołnierzowi państwowemu, a kasa o wiele większa.

Rozumiem, że ci panowie byli już tak nabuzowani testosteronem i adrenaliną przed akcją, że musieli poturbować pierwsze osoby które się nawinęły. A jakby drzwi otwierał im nieletni, lub osoba w podeszłym wieku? Też by tłukli głową o podłogę? A czy w sytuacji, gdy akcja okazuje się fiaskiem, bo trop był fałszywy, taki nabuzowany testosteronem stróż prawa wraca do domu, łapie żonę za włosy i wali jej głową o podłogę krzycząc "zamknij się , k...o!"? No, bo przecież napięcie związane z akcją przesłania mu najwyraźniej trzeźwe myślenie...
21-03-2012 13:06 
 Ocena 3 na 3
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>"Tutaj informacja była nagła i trzeba było szybko zareagować. Ten poszukiwany mężczyzna był niebezpieczny, więc myśląc o bezpieczeństwie osób z tego bloku, ale też policjantów, zaangażowano grupę antyterrorystyczną"

-Właśnie tak się usprawiedliwiają, ale budynek wystarczy obserwować, upewnić się wysłać tajniaka, nikt przez komin nie wyleci, a gdy nie ma groźby wzięcia zakładników takie zachowanie jest bezsensowne. Złapanie jednego przestępcy nie wiadomo jak groźnego, nie może narażać niewinnych obywateli na uszczerbek na zdrowiu, czy nawet zagrożenie życia. W ten sposób policja wyrządzi więcej krzywd niż przestępcy, a nie o to przecież chodzi. Wolę aby przestępca uciekł jeszcze tym razem, niż w imię jego schwytania tu i teraz zdemolować komuś dom i poturbować przypadkowych ludzi.

>Rozumiem, że ci panowie byli już tak nabuzowani testosteronem i adrenaliną przed akcją, że musieli poturbować pierwsze osoby które się nawinęły. A jakby drzwi otwierał im nieletni, lub osoba w podeszłym wieku? Też by tłukli głową o podłogę?

-I tak czynią, ostatnio ponad 80 letni człowiek ucierpiał gdy jakiś debil z policji trzymał mu głowę przy ziemi chociaż widział, że "dziadek" groźny nie jest. Wojnę przeżył i od Niemców nie doznał tego co od "swoich". Potem rzecznik zamiast przeprosić to usprawiedliwiał zajście procedurami.


Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
21-03-2012 16:55 
 Ocena-3 na 3
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>-Właśnie tak się usprawiedliwiają, .... bla, bla, bla <<
My tu, jako ze na Racjonaliscie, racjonalnie zastanawiamy sie, co nalezalo zrobic, a przeciez ci reprezentanci gatunku homo-ledwo-sapiens z racjonalizmem nie maja nic wspolnego. Inaczej nie do policji poszli by "pracowac".
Tak na marginesie, to marzy mi sie, ze ktos zacznie sledzic tych zamaskowanych bandytow, a pozniej opublikuje ich dane: zdjecie, adres, numer telefonu, nr. PESEL, do cegokolwiek dotrze.
21-03-2012 20:15 
 Ocena 4 na 8
Huckleberry Finn (431 punktów)
(zablokowany)
> a przeciez ci reprezentanci gatunku homo-ledwo-sapiens z racjonalizmem nie maja nic wspolnego. Inaczej nie do policji poszli by "pracowac".

Te słowa są tak bezmyślne, że aż obrzydliwe. Zapewniam, że w policji pracują nie tylko idioci, co więcej, bycie policjantem lub cywilnym pracownikiem policji nie jest żadnym powodem do wstydu, wbrew opinii głupszej części szesnastoletniego dresiarstwa.
21-03-2012 14:38 
 Ocena-1 na 1
hubin (2274 punktów)
Czy po Magdalence nie mogą się nauczyć żeby zatrzymywać poza miejscem zamieszkania, najlepiej w odludnym miejscu po wcześniejszej identyfikacji?
Coś mi tu śmierdzi w procedurach.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
21-03-2012 14:55 
 Ocena 5 na 5
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Czy po Magdalence nie mogą się nauczyć żeby zatrzymywać poza miejscem zamieszkania, najlepiej w odludnym miejscu po wcześniejszej identyfikacji?
-Magdalenka to szczyt nieudolności. Nie było zakładników, mogli bandziorów wziąć głodem, żaden szturm nie był potrzebny. Mogli siedzieć w wozach bojowych, jeść pączki, popijać kawę i czekać, wyszło by wszystkim na zdrowie. Wiedząc, że nikogo oprócz bandziorów nie ma wewnątrz, mogli też wywalić w budynek z armaty, zamiast bawić się w podchody z ryzykowaniem życia. No i po co te szkolenia, treningi. Tak "na wariata" to każdy potrafi.
-Jeżeli w moim sąsiedztwie przebywa przestępca, to dlaczego bardziej mam bać się policji? A na to niestety wychodzi, że jest bardziej niebezpieczna.


Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
21-03-2012 20:12 
 Ocena-2 na 4
Huckleberry Finn (431 punktów)
(zablokowany)
Dziękujemy za arcy-fachowy wykład. Proszę niezwłocznie zgłosić się do Brunona Hołysta, biedak powinien niezwłocznie uzupełnić swoje podręczniki kryminologiczne o przebiegłą procedurę zagłodzenia ostrzeliwujących się bandytów na śmierć. Postuluję także o możliwie szybkie wystosowanie pisma do odpowiedniego ministra o wyposażenie podległych jednostek policji w armaty i haubice, a z czasem, kto wie, w taktyczne pociski nuklearne.

Poziom "Racjonalisty" przez takich właśnie domorosłych Guderianów osiągnie niedługo poziom Rowu Mariańskiego.
21-03-2012 21:23 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Dziękujemy za arcy-fachowy wykład. Proszę niezwłocznie zgłosić się do Brunona Hołysta, biedak powinien niezwłocznie uzupełnić swoje podręczniki kryminologiczne o przebiegłą procedurę zagłodzenia ostrzeliwujących się bandytów na śmierć. Postuluję także o możliwie szybkie wystosowanie pisma do odpowiedniego ministra o wyposażenie podległych jednostek policji w armaty i haubice, a z czasem, kto wie, w taktyczne pociski nuklearne.

-A tak konkretnie masz jakieś zdanie, czy tylko zadowolony jesteś, że to nie do ciebie wpadli fachowcy w mundurach, zęby całe, w gaciach sucho to i pofilozofować można przy klawiaturze.

>Poziom "Racjonalisty" przez takich właśnie domorosłych Guderianów osiągnie niedługo poziom Rowu Mariańskiego.
-Działania policji z racjonalnością nie miały nic wspólnego, twój komentarz jeszcze mniej. Procedury ważniejsze są od zdrowego rozsądku. Jeżeli kilku rodzinom trzeba zdemolować mieszkania i poturbować ludzi, zanim złapią jednego złodzieja samochodów, to lepiej niech ucieknie.
-Ciekawe o ile stopni odwróciłbyś swoje poglądy, gdyby to Amerykanie zabili kilku przypadkowych cywili polując na terrorystę, jakieś 180?

Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
21-03-2012 21:37 
 0 na 4
Huckleberry Finn (431 punktów)
(zablokowany)
Wnioskowanie o pracy całej policji na podstawie jednego, choćby i skandalicznego incydentu jest cechą gatunkową czytelników "Faktu". Musisz zdecydować się na heroiczny wybór: albo racjonalizm, albo mentalność czytelnika tabloidu.

Reszta Twoich wydzielin o morzeniu głodem i artylerii to tak jaskrawe brednie, że musisz wybaczyć moją niechęć do ich komentowania. Zwykłe rojenia kompletnego laika, który pracę policji zna chyba tylko z jakiegoś szmatławego serialu na TVN.
21-03-2012 22:18 
 Ocena 2 na 2
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Wnioskowanie o pracy całej policji na podstawie jednego, choćby i skandalicznego incydentu jest cechą gatunkową czytelników "Faktu".
-Jednego??? Poza tym ja mam jedno życie i nie chce, aby mnie to spotkało chociaż raz, nie wiem czym mogłoby się skończyć. Wnioskuję na odstawie tego co widać i słychać, nie mam specjalnych filozoficznych zmysłów.

>Reszta Twoich wydzielin o morzeniu głodem i artylerii to tak jaskrawe brednie, że musisz wybaczyć moją niechęć do ich komentowania.
-Skorzystaj z tej niechęci i nie komentuj, bo tylko pieprzysz koszmarne głupoty, a na niewygodne pytania nie odpowiadasz.

>Zwykłe rojenia kompletnego laika, który pracę policji zna chyba tylko z jakiegoś szmatławego serialu na TVN.
-Policja pracuje też dla laików za ich podatki. Jakiś kretyn, mieniący się komandosem ciąga kobietę po podłodze i tłucze jej głową o podłogę, zanim się zorientuje, że nie jest niebezpieczna. Ale nawet taki przygłup znajdzie obrońcę, który wszystko zracjonalizuje. Ale żeby tak postawić się w roli ofiar, to zbyt prostacki sposób myślenia zapewne.


Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
22-03-2012 09:02 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
Panowie, proszę o spokój.

Nie ma powodu do takich awantur. Policja popełniła poważny błąd, zapewne nie pierwszy i nie ostatni i powinna za to odpowiedzieć. Nie rozpoznano sytuacji, ktoś się okazał w gorącej wodzie kąpany, komuś strzeliła adrenalina (może się przestraszył). Bezpośredni sprawcy przekroczyli uprawnienia. Muszą zostać ukarani, a ofiary nalotu winny otrzymać satysfakcję. Niemniej policja nie składa się z samych bestii i idiotów, tylko z ludzi, których poziom zidiocenia dokładnie odzwierciedla poziom zidiocenia społeczeństwa. Czyli nie ma powodu do nadmiernych obaw. Albo jest, zależy z której strony na to spojrzeć.
Nie ma sensu demonizować policji, zwłaszcza że w 99,99% pracują normalnie i takie akcje jak ta szeroko opisywana w mediach zazwyczaj wychodzą poprawnie. Tylko wtedy są nieciekawe, bo kogo obchodzi, że policjanci wpadli i wywlekli za kłaki kilku bandziorów, ot, jakaś wzmianka na siódmej stronie. Za to pomyłki to sam smaczek, podobnie jak błędy lekarskie. Co z tego, że przeprowadzono dziesiątki tysięcy udanych operacji, jedna się nie udała i to ta właśnie z lubością będzie wałkowana przez następne tysiąc lat. "Bo wszyscy lekarze to rzeźnicy". Dentysta wyrwał komuś nie ten ząb? "Wszyscy dentyści to oprawcy". Policjant przyłożył w ucho nie temu, komu trzeba? "Wszyscy policjanci to bandyci". Ludzie, tak nie można.
22-03-2012 10:07 
 Ocena 3 na 3
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Nie ma sensu demonizować policji, zwłaszcza że w 99,99% pracują normalnie
-Oczywiście. Cały błąd tkwi właśnie w procedurach, ktoś je ustalił i traktowane są jak pismo święte, nie można ich zmieniać. Takie wejścia, jak na wojnie, z granatami, powinny być dopuszczalne tylko w przypadku pewności kto jest w środku i czy jest uzbrojony, a przy dzisiejszej technice da się to sprawdzić na 100%.(obserwacja, kamery, podsłuchy, skanery) Jeżeli pewności nie ma to policja ryzykuje, wchodzi normalnie. Przy tej przewadze ludzi i sprzętu ryzyko jest niewielkie. Na dodatek, jeżeli zatrzymany nie stawia oporu to nawet gdy jest to przestępca, nie można usprawiedliwiać wybijania zębów. itp. Teraz we Francji mają okazję się wykazać, jak się nudzą, tam wszelkie chwyty dozwolone.


Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy.
Selanos (12869 punktów)
Rzeczywiście, nawet nie zauważyłem, że piesza policja zniknęła. Jeszcze kilka lat temu sporo było patroli typu policjant + strażnik miejski, nie można było przez to iść do parku na wagary. Minęły lata od czasu kiedy widziałem regularne patrole.

Chociaż z drugiej strony, porozwieszali teraz pełno kamer, w centrum jest tego tyle co bombek na choince, ktoś pewnie musi się w to patrzyć.

Wniosek z tego taki: wina Tuska.
21-03-2012 21:24 
 Ocena 3 na 3
Pa1ryk (1539 punktów)
Dzisiaj idąc przez miasto widziałem kilka patroli, jeden nawet mnie zatrzymał. Panowie chyba myśleli, że złapią wagarowicza bo głupią minę zrobili jak dowód pokazałem. W sumie się im nie dziwię, bo jak to moja babcia powiedziała mam lat 20, wyglądam na 15, z zachowuję się na 10

Ale to trochę karykaturalne, że policja zamiast strzec porządku i łapać przestępców wychodzi na ulicę akurat w dzień wagarowicza żeby ścigać młodzież i studentów pijących piwo po bramach.

Natomiast jak żyję nie widziałem patrolu pieszego po zmroku. Jeśli już są to jeżdżą w 4 "suką" albo się po knajpach chowają i fast fudy wcinają.
W sumie ich rozumiem. Niebezpiecznie tak po ciemku po mieście chodzić
21-03-2012 23:37 
 Ocena 3 na 3
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>> Natomiast jak żyję nie widziałem patrolu pieszego po zmroku. Jeśli już są to jeżdżą w 4 "suką" albo się po knajpach chowają i fast fudy wcinają.
>W sumie ich rozumiem. Niebezpiecznie tak po ciemku po mieście chodzić
<<
Chyba będę musiał odwołać moją wcześniejszą kategoryczną opinię o wrodzonym braku racjonalizmu u naszych stróżów porządku publicznego. Za co zresztą zostałem obsztorcowany. Takie działania, jak tutaj opisane, świadczą o ich bardzo racjonalnym podejściu do służby. Jak by wyglądali, gdyby po zmroku jakiś dres spuścił im manto? Jak ich "prestige" by na tym ucierpiał?
Meretseger (61860 punktów)

>Po prostu się nie da!
Da się, da...
Często widuję patrole w okolicach dworca autobusowego i targowiska. Wyłapują handlarzy papierosami z przemytu. Codziennie kogoś łapią, ale to niewiele pomaga, bo tylko patrol zniknie z pola widzenia, handlarze znów wyłażą, spod ziemi chyba. Ale niejako przy okazji zmniejszyła się plaga kradzieży. Do niedawna nie dało się tamtędy spokojnie przejść, żeby nie zobaczyć jakiejś łapy skradającej się cudzej torby czy kieszeni, teraz jest o wiele lepiej.
24-03-2012 11:14 
 Ocena 1 na 1
perun (8610 punktów)
>>Po prostu się nie da!
>Da się, da...
>Często widuję patrole w okolicach dworca autobusowego i targowiska. Wyłapują handlarzy papierosami z przemytu.
I tym samym zadzierają z moją kieszenią

>Codziennie kogoś łapią, ale to niewiele pomaga, bo tylko patrol zniknie z pola widzenia, handlarze znów wyłażą, spod ziemi chyba.
Jest popyt, jest podaż. Prohibicje nie pomogą. Kiedyś Rosjanie jako pierwsi - chyba, wprowadzili akcyzę na alkohol, coby Ruskie mniej pili. Jak wiadomo od tamtego czasu nie piją
A na poważnie .. walka państwa z przemytem to nic innego jak zwalczanie konkurencji. Mafia też nie lubi jak na ich terenie, ktoś im psuje interes.
To zaprzeczenie wolnego rynku i tworzenie monopolu, w tym wypadku państwowego. Następny przykład, że dobry rząd nie działa w interesie biednych ino bogatych

>Ale niejako przy okazji zmniejszyła się plaga kradzieży. Do niedawna nie dało się tamtędy spokojnie przejść, żeby nie zobaczyć jakiejś łapy skradającej się cudzej torby czy kieszeni, teraz jest o wiele lepiej.
Jako, że w przyrodzie nic nie ginie.. pewnie złodzieje kradną teraz w innych miejscach


Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
Elka I Ponura (7473 punktów)
Domestosie, a jak policja tak podłogę zamiata podejrzanymi w sprawach narkotykowych, to jest ok? Przecież są tylko podejrzani, jeszcze nic nie wiadomo, może w trakcie popełniania przestępstwa byli u ciotki w Jeleniej Górze, robiąc remont?

Wszyscy się bulwersują i plują jadem, kiedy policjantom coś nie wyjdzie. Jak pomagają, to pyskują. Jak zabierają papiery za jazdę po pijanemu, to obraza majestatu. Jak mandatują ledwo działającą puszkę, złom na kółkach, to też foch, jak mogli.

Ale! Jak trzeba dojechać w 4 minuty do pijanego zbója wymachującego bronią na placu zabaw dla dzieci, to już są cacy. Jak ganiają (razem z SM) po targowiskach od 4 rano, to też nie najgorzej.

Ja też miałam nieprzyjemne sytuacje z Panami, czasami się na nich denerwowałam, ale w gruncie rzeczy - to oni przyjechali ze specjalistą o 23:00, żeby mnie uspokoić, że śladów włamania nie ma, blisko świąt, może ktoś pijany pomylił piętra i zdenerwowany na zamek tak go próbował rozbroić, zdejmując szyld i dziabiąc kluczem. Ale, na wszelki wypadek, tu jest komórka do pana aspiranta, proszę dzwonić gdyby się coś działo. Pan specjalista w gratisie obejrzał mi okna i balkon, i doradzał. Dwie godziny siedzieli. A ja nawet do kawy nic nie miałam

Nie marudź na policję, bo bez nich jest naprawdę gorzej.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
22-03-2012 11:46 
 Ocena 1 na 1
martok (1115 punktów)
>... a jak policja tak podłogę zamiata podejrzanymi w sprawach narkotykowych, to jest ok? Przecież są tylko podejrzani, jeszcze nic nie wiadomo

To niezupełnie tak. Antyterroryści stosują (a przynajmniej - powinni stosować) najbardziej bezwzględne i brutalne procedury tylko wtedy, gdy wedle ich wiedzy (nie zawsze adekwatnej, oczywiście) podejrzani są uzbrojeni.
22-03-2012 15:19 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>To niezupełnie tak. Antyterroryści stosują (a przynajmniej - powinni stosować) najbardziej bezwzględne i brutalne procedury tylko wtedy, gdy wedle ich wiedzy (nie zawsze adekwatnej, oczywiście) podejrzani są uzbrojeni.

Jeśli wchodzi AT, to znaczy, że jest podejrzenie. Właśnie dlatego ich się nie posyła na alimenciarzy, patologiczne rodziny i właścicieli głośno szczekających psów - tam ogłuszacze i specjalne techniki zatrzymania są niepotrzebne


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
martok (1115 punktów)
>Jeśli wchodzi AT, to znaczy, że jest podejrzenie.

Jasne, że tak. Choć oczywiście, jak we wszystkim, zdarzają się - rzadko na szczęście - pomyłki, w tym naprawdę tragiczne. Oto wiadomość z jakiegoś starego "Wprost":

W starciu z bandytami nie opłaca się brawura. Niedawno oficer policji, który znalazł się w banku podczas napadu, wyciągnął broń, próbując pomóc wkraczającej do akcji jednostce antyterrorystycznej. Antyterroryści uznali go za jednego z napastników i zastrzelili. Był jedyną ofiarą śmiertelną zajścia.

Brrr...
22-03-2012 19:59 
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)
Srsly? W sytuacji starcia i natychmiastowego reagowania liczył na to, że jak zacznie machać bronią, to go ktoś nie postrzeli? Wow. Zero mózgu. A, że umarł? Cóż, nie wiem, czy bardziej "pech", czy "gratulacje dla szkolącego jednostki"...

Pomagać to można ochroniarzom w klubie, a i to tylko wtedy, kiedy człowieka dobrze, osobiście znają - inaczej też można dostać po ryju, jako uczestnik bójki


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365