Artykuł do którego podsyłam link został napisany w 2017 r. Jednakże ostatnie wydarzenia w USA potwierdziły dobitnie jego porażającą aktualność. Ameryka jest podzielona na dwa plemiona. Dwa plemiona żyjące zasadniczo inaczej i hołdujące biegunowo innym wartościom. Co wiecej, plemiona te coraz agresywniej skaczą sobie do gardła, mając, co bardzo istotne - gigantyczny arsenał broni osobistej do dyspozycji. Między tymi plemionami zanika w narastającym tempie wymiana informacji, dialog i jakakolwiek komunikacja. Postępuje gettoizacja, bałkanizacja, zamykanie się w swojej własnej "bańce" i werblowanie w swój własny bęben z takim hukiem, że nie słyszy się innych instrumentów. Co przewrotne i wisielczo ironiczne - internet, medium, o którym mówiono, że będzie łączył łudzi - odgrywa w tym procesie trybalnego wyalienowywania się, kluczową rolę. W finalnej konkluzji podlinkowanego tekstu jest postawiona wcale błyskotliwa teza, iż przyszłośc Ameryki jawi się niczym przeszłość Europy, tej Europy z której przodkowie obecnych Amerykanów uciekali skuszeni wizją amerykańskiego raju. W konkluzji jak wyżej jest mowa o "przeszłości" Europyy - jednakże przestrzegałbym przed nadmiernym optymizmem. Teraźniejszość Europy wcale nie prezentuje się w różowych barwach. W wielu krajach ten sam wirus trybalnej polaryzacji dzieli społeczeństwa na zwalczające się szczepy. W Polsce także, jaka tu zadziwiająca analogia do sytuacji w USA. W ostatnim wątku (po zamieszczeniu obecnego, będzie to wątek przedostatni) jego autor, o zwolennikach obecnego obozu władzy w Polsce pisze "piśdzielcy". Pocieszyć się na końcu wypada tylko tym, iż w przeciwieństwie do Ameryki broni u nas po domach różnorakich plemienników zdecydowanie mniej. www.maclea(*)the-divided-states-of-america/"The United States is no longer a melting pot; it has become a nation dominated by two very different and increasingly hostile ethnic groups. Their mutual interests are shrinking, their conflicts growing and the implications for long-term stability are dire.The polling group FiveThirtyEight shared some important data this week. There were just 303 out of 3,113 counties where the electoral outcome between the Democrats and Republicans was within single digits. In 1992, there were three times as many. During the same time frame, the number of counties that were won by landslides increased tenfold. American voters have begun to clump together, to live in political enclaves where everyone is either a Republican or a Democrat. There are places where the next generation will grow up without being exposed to anyone who supports another political party." |