>Czy w Polsce może istnieć organizacja, która przewiduje >utajnienie członkostwa? Oczywiście chodzi mi o organizacje >prawnie legalną.
Jak prawnie, to i legalną... Prawo to "lex - legis", więc masło maślane. Co prawda, dla ścisłości należy zaznaczyć, że niemaślanego masła też jest do cholery, podobnie jak nielegalnego prawa.
Co zaś do przepisów, nie może istnieć organizacja tajna, prawo tego nie sankcjonuje, a nawet wyklucza. Każda organizacja musi być rejestrowana sądownie lub administracyjnie. Rejestr z kolei jest z urzędu jawny. Każdy i dla każdego.
Ciut inaczej wygląda członkostwo. Nie ma obowiązku podawania do publicznej wiadomości członków żadnej organizacji, z wyjątkiem władz tejże. Co więcej, wykaz praw obywatelskich gwarantuje swobodę przynależności do każdej organizacji bez obowiązku jakiegokolwiek zgłaszania tego faktu. Prawo do zatajania przynależności jest logicznym wynikiem tej swobody, jednakże nie usankcjonowanym w przepisach.
Ciekawym pendant do tego jest wprowadzenie religii w szkole, które zmusza rodziców i uczniów, by określili swój stosunek do wiary, czyli do organizacji kościoła. W samym tym fakcie tkwi bardzo poważne naruszenie zasad konstytucji. .
|