Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ateizm to subkultura czy mniejszość wyznaniowa?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
08-02-2008 21:39Orzechowska (13 punktów)Ateizm to subkultura czy mniejszość wyznaniowa?
Witam,
piszę pracę zaliczeniową o ateizmie (kier. socjologia). We wstępnej rozmowie o temacie pracy pani doktor prowadzącą zajęcia powiedziała: "ateizm trzeba zaliczyć do subkultury bo do czego innego" czy jakoś podobnie.
Teraz zaczęłam pisać tę pracę i zastanawiam się nad zasadnością zaliczenia ateizmu do subkultury, a nie do mniejszości wyznaniowych.
Jakie Wy macie zdanie? I proszę też o krótkie uzasadnienie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

tiktaalik (77 punktów)
Można chyba traktować ateizm jako subkulturę; pod warunkiem, że nie stosujemy tej klasyfikacji jako domyślnie pejoratywnej, co chyba zdarzyło sie pani doktor, a co trąci kolokwializmem.
Kurak (74 punktów)
>Witam,
>piszę pracę zaliczeniową o ateizmie 9kier. socjologia). We
>wstępnej rozmowie o temacie pracy pani doktor prowadzącą
>zajęcia powiedziała: "ateizm trzeba zaliczyć do subkultury
>bo do czego innego" czy jakoś podobnie.
>Teraz zaczęłam pisać tę pracę i zastanawiam się nad
>zasadnością zaliczenia ateizmu do subkultury, a nie do
>mniejszości wyznaniowych.
>Jakie Wy macie zdanie? I proszę też o krótkie uzasadnienie.

Mam jedynie znikome pojęcie o terminologii stosowanej w socjologii, ale w najszerszym znaczeniu "subkultura" oznacza chyba po prostu część społeczeństwa zgrupowaną razem pod kątem jakiegoś kryterium. Nic nie stałoby więc na przeszkodzie uznać takim kryterium brak wiary w istnienie boga i wyłonienie na jego podstawie subkultury ateistów.

Osobiście zdaje mi się jednak, że słowo "subkultura" łączy się powszechnie raczej z bardziej spójnymi grupami, o sporo rozleglejszej ideologii (teizm/ateizm to mały, choć kluczowy element świątopoglądu) i dużą dozą samoidentyfikacji.

Ateizm natomiast może być elementem składowym wielu różnych ideologii, które poza nim samym mogą nie mieć ze sobą niemal niczego wspólnego.

Na pewno nie nazwałbym jednak ateizmu mniejszością wyznaniową, bo o kwestię, czy ateizm jest "wiarą w nieistnienie Boga" wiele się już śliny przelało
Orzechowska (13 punktów)

>Na pewno nie nazwałbym jednak ateizmu mniejszością wyznaniową, bo o kwestię, czy ateizm jest "wiarą w nieistnienie Boga" wiele się już śliny przelało

hehe dobrze

I dziękuję za rzeczowe odpowiedzi!
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Mam jedynie znikome pojęcie o terminologii stosowanej w socjologii, ale w najszerszym znaczeniu "subkultura" oznacza chyba po prostu część społeczeństwa zgrupowaną razem pod kątem jakiegoś kryterium.

Znaczenie słowa "subkultura" zawarte jest w samym słowie. Przedrostek "sub-" oznacza tyle, co "pod-". A więc podkultura, czyli kultura jakiejś mniejszości, wyraźnie odróżniająca się od kultury powszechnie w danej społeczności obowiązującej, aczkolwiek z nią związana.

fides ex necessitate esse non debet
jarekland (142470 punktów)
>Teraz zaczęłam pisać tę pracę i zastanawiam się nad
>zasadnością zaliczenia ateizmu do subkultury, a nie do
>mniejszości wyznaniowych.
Moim zdaniem ateizm należy traktować jako mniejszość wyznaniową. Oczywiśtym jest fakt że to jest część tzw. bezwyznaniowców ale wierzą w wartości humanistyczne, w człowieka etc
P.S. Liczną mniejszość.
09-02-2008 03:40 
 Ocena 1 na 1
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Moim zdaniem ateizm należy traktować jako mniejszość wyznaniową. Oczywiśtym jest fakt że to jest część tzw. bezwyznaniowców ale wierzą w wartości humanistyczne, w człowieka etc

Ale wiara w wartości humanistyczne u większości ateistów nie jest podobna do wierzeń religijnych. A już szczególnie z socjologicznego punktu widzenia.

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
09-02-2008 17:23 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Moim zdaniem ateizm należy traktować jako mniejszość wyznaniową.

Nie. Mniejszość - tak, ale nie "wyznaniową".

fides ex necessitate esse non debet
agnostyk
>>Moim zdaniem ateizm należy traktować jako mniejszość wyznaniową.
>Nie. Mniejszość - tak, ale nie "wyznaniową".
>
fides ex necessitate esse non debet

*******************************
,,,,,,,,a ja jestem wyznania handlowego
Co zrobicie ze mną?
Ach !Rozumiem,-jestem "miejszoscią" w miejszosci
,,,,to taka mała religia dla wybranych
Czy w Polsce nie byłoby lepiej,gdyby wiekszosc
była wyznania handlowego?Ile byłoby
zaoszczedzonych pieniędzy i Rozum doszedłby do
wreszcie do władzy a ludziom żyłoby się
zdecydowanie lepiej.
**********************************
No co ! Pomarzyć nie można?
*********************
the_uau (126 punktów)
>Ateizm to subkultura czy mniejszość wyznaniowa?

Według mnie to ani jedno, ani drugie. Jedyne słowo jakie przychodzi mi na myśl dla określenia czym jest ateizm, jest:
- światopogląd

Jednak jeśli już się uprzeć to można powiedzieć, że subkultura.
Cytat:
Subkultura (z łac. sub = 'pod' + kultura) - określa grupę społeczną i jej kulturę wyodrębnioną według jakiegoś kryterium np. zawodowego, etnicznego, religijnego , demograficznego (...)



"kiedy masz wiare - wszystko to ułatwienie, gdy ramię w ramię razem idziesz po rozgrzeszenie
lecz kiedy wątpisz i chcesz pod prąd iść, nie tam gdzie tłumy, wygrywasz walkę bo otwierasz swój umysł..."
-52 dębiec
09-02-2008 12:14 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)
>>Ateizm to subkultura czy mniejszość wyznaniowa?
>Według mnie to ani jedno, ani drugie. Jedyne słowo jakie przychodzi mi na myśl dla określenia czym jest ateizm, jest:
> - światopogląd

Na mojej uczelni nikomu nie przyszło do głowy mieszać ateizmu z subkulturą. Socjolog tak zaszeregował? Światopogląd!

Pozdrawiam.

Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Na mojej uczelni nikomu nie przyszło do głowy mieszać ateizmu z subkulturą.

Ciekawe co to za uczelnia. Stawiam na polibudę. To byłoby jakieś usprawiedliwienie.
Cytat:
Socjolog tak zaszeregował?

Określenie socjologiczne. Subkultura to taka grupa, która pod względem(szeroko rozumianej)kultury odróżnia się jako grupa od innych grup.
Cytat:
Światopogląd!

To jeden z wyznaczników "subkulturowości". Właściwie nawet główny, bo ciężko mówić o przynależności jednostki do subkultury jeśli nie ma ona światopoglądu zbliżonego do grupy z którą się identyfikuje/chce być identyfikowana.

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
agnostyk
>Na mojej uczelni nikomu nie przyszło do głowy mieszać ateizmu z subkulturą. Socjolog tak zaszeregował? Światopogląd!
>Pozdrawiam.
>
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk

********************
Przepraszam ,czy to jest uczelnia prowicjonalna
z Polski "C"?
**********
J.Szulc (5723 punktów)

Masz coś do Polski "C"?

Co, Twoim zdanie, jest Polską "C"?


Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
wierzba
>Masz coś do Polski "C"?
>Co, Twoim zdanie, jest Polską "C"?
>
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk

************
Ale skąd.To wspaniały rejon(t.zw.-sciana wschodnia),gdzie
są bogate tereny,wysoka kultura obyczajowa,gdzie na kazdym
kroku słyszy się,,dziękuję,,przepraszam,,mowi się dzien dobry
i do widzenia,,gdzie są wspaniałe uczelnie,gdzie
wykłady prowadzą wybitni profesorowie o swiatowej sławie.
Uczelnie zagraniczne dobijają sie o wypożyczenie chocby na
jeden semestr jakiegos profesora swiatowej sławy a studenci
z tych uczelni zasilają rząd a sławny jeden z premierow
studiował 10 lat .Tak z zapałem chłonął wiedzę.!
Lud pobożny, prawy i szlachetny z narażeniem życia
pomagał ,brzydkim i kaprawym żydkom w czasie wojny.
(obecnie-oni niewdzięcznicy domagają się zwrotu calęj kupy
pieniędzy.).
Ta,że jak widzisz .Nie mam nic p/ko Polsce "C".
Kiedyś ktoś przed wojną zaproponował niedorzeczny
podział na części: a,b i c. ale to było jeszcze przed wojną.
*******

>
J.Szulc (5723 punktów)

O! Dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź.
To się nazywa mieć klasę, prawda?
Bo to pewnie szkoła Polski "A". Super! Gratuluję....

I pozdrawiam... jakże mi przykro, że nie z tej spodziewanej strony...

Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
diogenes (42753 punktów)
> "ateizm trzeba zaliczyć do subkultury
>bo do czego innego" ...

Jest jeszcze inna możliwość - ateizm mógłby być jakąś formą kontrkultury. Ale jako że uczepiony jest teizmu (nawet definiuje się poprzez niego) jak rzep psiego ogona - uważałbym go raczej za subkulturę kultury religijnej, jej logiczną i praktyczną mutację.
09-02-2008 17:27 
 Ocena 1 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Jest jeszcze inna możliwość - ateizm mógłby być jakąś formą kontrkultury. Ale jako że uczepiony jest teizmu (nawet definiuje się poprzez niego) jak rzep psiego ogona - uważałbym go raczej za subkulturę kultury religijnej, jej logiczną i praktyczną mutację.

Masz wiele racji. A co byś powiedział na: kulturę równoległą lub alternatywną?

Pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
J.Szulc (5723 punktów)
.
>Masz wiele racji. A co byś powiedział na: kulturę równoległą lub alternatywną?

Dobre! Podoba mi się! Przyjęłabym takie podejście.

Pozdrawiam.

Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
09-02-2008 20:41 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>A co byś powiedział na: kulturę równoległą lub alternatywną?

To zależy od tego, jak głębokiej krytyce poddamy religię zarówno w jej ideologicznym jak i praktycznym wymiarze. Można przecież świadomość religijną interpretowac jako fałszywą, iluzoryczną i dociekać jej całkowicie doczesnych uwarunkowań. Myśląc o ateizmie jako kulturze równoległej do kultury religijnej sugerujesz, że ta ostatnia jest niezmienna, "wieczna". Uważam, że dewocyjne formy kultury są już na bocznym torze. Teizm i ateizm tworzą dla mnie pewnego rodzaju jedność. Dopiero ich odrzucenie będzie etapem całkowicie postreligijnym. W tej chwili mamy okres, który nazwałbym okresem stypy po śmierci boga: wspomina się zmarłego na różne sposoby (robi to też ateizm), ale powtórnego zmartwychwstania nie ma i nie będzie. Alternatywność, o której piszesz, to moim zdaniem opcja chwilowa.
Yamanataka
>>A co byś powiedział na: kulturę równoległą lub alternatywną?
>To zależy od tego, jak głębokiej krytyce poddamy religię zarówno w jej ideologicznym jak i praktycznym wymiarze. Można przecież świadomość religijną interpretowac jako fałszywą, iluzoryczną i dociekać jej całkowicie doczesnych uwarunkowań. Myśląc o ateizmie jako kulturze równoległej do kultury religijnej sugerujesz, że ta ostatnia jest niezmienna, "wieczna". Uważam, że dewocyjne formy kultury są już na bocznym torze. Teizm i ateizm tworzą dla mnie pewnego rodzaju jedność. Dopiero ich odrzucenie będzie etapem całkowicie postreligijnym. W tej chwili mamy okres, który nazwałbym okresem stypy po śmierci boga: wspomina się zmarłego na różne sposoby (robi to też ateizm), ale powtórnego zmartwychwstania nie ma i nie będzie. Alternatywność, o której piszesz, to moim zdaniem opcja chwilowa.
>

Jestescie gorsi jak światkowie Jehowy, bo pukajom tylko raz do drzwi a wy juz miesiąc nakłaniacie do czytanio waszych pierdoł RACJONALISTOW
09-02-2008 21:04 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Jestescie gorsi jak światkowie Jehowy, bo pukajom tylko raz do drzwi a wy juz miesiąc nakłaniacie do czytanio waszych pierdoł RACJONALISTOW

Nie pukałem ani do twoich drzwi, ani w twoje czoło. Nie nakłaniam też do czytania moich pierdoł.
Yamanataka
>>Jestescie gorsi jak światkowie Jehowy, bo pukajom tylko raz do drzwi a wy juz miesiąc nakłaniacie do czytanio waszych pierdoł RACJONALISTOW
>Nie pukałem ani do twoich drzwi, ani w twoje czoło. Nie nakłaniam też do czytania moich pierdoł.
>

Dlaczego wysywacie swoje informacje. Co to jest? To sie nazywa Polska Intelegencja Racjonaliści .Kumuna miała wiencej szacunku do drugiego człowieka jak wy mówie jako były więżien z Rakowiecki na Mokotowa. To co wy robicie to jest dyktatura internetowa.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Diogenes nie zniżał się do dyskusji z czymś (bo przecież nie z kimś) takim...

fides ex necessitate esse non debet
agnostyk

>Jestescie gorsi jak światkowie Jehowy, bo pukajom tylko
>raz do drzwi a wy juz miesiąc nakłaniacie do czytanio
>waszych pierdoł RACJONALISTOW
**************************
ukończ najpierw szkołę podstawową,a pożniej
będziesz pukał na stronie "Racjonalistow"
******************************
Chybo ,żeś chłopek lub "dziołcha"ze "ślunska"
,to se "popukoj żdziebko"na tej stronie.
Lubię folklor a szczegolnie śląski.
************************
09-02-2008 22:31 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>To zależy od tego, jak głębokiej krytyce poddamy religię zarówno w jej ideologicznym jak i praktycznym wymiarze.

Zgoda. Wymiar ideologiczny zostawmy, bo jest oczywisty zarówno dla nas jak i dla wierzących.
A praktyczny?
Zauważ, proszę, że ateiści (agnostycy) istnieli w sposób udokumentowany już od starożytności, a ich obecność w kulturze (w jej tworzeniu) jest znacząco istotna. Zauważ też, że historia kultury ma przebieg sinusoidalny; na przemian: po epoce racjonalnej, epoka "romantyczna" (irracjonalna). Ale zauważ też, iż w epokach wręcz skrajnie racjonalnych (Oświecenie czy obecny postmodernizm) rodzą się wciąż nowe ruchy religijne. Świadczyć to może jedynie o tym, że człowiekowi racjonalizm do życia nie wystarcza, bo: 1. jest zbyt trudny do przyjęcia i stosowania lub 2. odziera ze złudzeń i wewnętrznych doznań.
Dlatego też - moim zdaniem - jeszcze bardzo długo religie wszzelkiej maści będą mieć się dobrze.

>Można przecież świadomość religijną interpretowac jako fałszywą, iluzoryczną i dociekać jej całkowicie doczesnych uwarunkowań.

Można. Ale wyłącznie na gruncie naukowym. Sądzę, iż żaden teista tak do tego nie podchodzi bo musiałby... zwątpić.

>Myśląc o ateizmie jako kulturze równoległej do kultury religijnej sugerujesz, że ta ostatnia jest niezmienna, "wieczna".

Nie. Jeśli już, to wieczna, ale nie niezmienna. Wieczna zaś o tyle, że ateiści istnieli, istnieją i istnieć będą; będą też twórcami tejże kultury, ale kultury zmieniającej się w czasie.

>Uważam, że dewocyjne formy kultury są już na bocznym torze.

Gdyby tak było, nie byłoby np. Rydzyka i jego imperium, nie byłoby sekt i nowych ruchów, nie byloby kultu pozabiblijnego (mówimy o chrześcijaństwie i jego pochodnych).

>Teizm i ateizm tworzą dla mnie pewnego rodzaju jedność.

Bo w pewnym, metaforycznym sensie tak właśnie jest. Tu masz rację.

>Dopiero ich odrzucenie będzie etapem całkowicie postreligijnym. W tej chwili mamy okres, który nazwałbym okresem stypy po śmierci boga: wspomina się zmarłego na różne sposoby (robi to też ateizm), ale powtórnego zmartwychwstania nie ma i nie będzie.

Pierwsze zdanie rozumiem jako postulat (by nie powiedzieć: pobożne życzenie) możliwy wprawdzie do zrealizowania, acz w bliżej nie określonej przyszłości. A drugie - czyżby? Też bardzo bym chciał, abyś miał rację, diogenesie.

>Alternatywność, o której piszesz, to moim zdaniem opcja chwilowa.

Masz prawo tak sądzić. Co więc powiesz na równoległość?

Pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
11-02-2008 21:32 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Zauważ, proszę, że ateiści (agnostycy) istnieli w sposób udokumentowany już od starożytności, a ich obecność w kulturze (w jej tworzeniu) jest znacząco istotna.

ludzie nie są tym, kim sądzą lub wierzą, że są. aby ograniczyć się do meritum: bardziej intryguje mnie psychotyczna natura jezusa, niż jego urojona boskość.

>Zauważ też, że historia kultury ma przebieg sinusoidalny; na przemian: po epoce racjonalnej, epoka "romantyczna" (irracjonalna).

to takie uproszczenia dla licealistów. każdy człowiek ma swój czas. romantyk słowacki był równie zainteresowany swoimi finansami co genesis z ducha, a drugi wieszcz poświęcił sporo czasu naturalistycznej kopulacji. na marginesie: parę lat temu znaleziono rachunek, którego goethe nia zapłacił w restauracji. bardzo to romantyczne. rozróżnijmy wzniosłą, akademicką na ogół interpretację dziejów od ich transcendentalnej banalności...

>Dlatego też - moim zdaniem - jeszcze bardzo długo religie wszelkiej maści będą mieć się dobrze.

owszem. ale chodzi o to, aby demonstrować doczesnmy charakter ich bóstw. religia jest zjawiskiem przyziemnym.

>>Uważam, że dewocyjne formy kultury są już na bocznym torze.
>Gdyby tak było, nie byłoby np. Rydzyka i jego imperium, nie byłoby sekt i nowych ruchów, ...

larum nie świadczy o niczym. wszelkie te ruchy do znudzenia powtarzają w gruncie rzeczy to samo.

>Co więc powiesz na równoległość?

jesli ktoś chodzi po celi, to nie znaczy, że nie siedzi. podobnie z wierzącymi: jesli wierzą w swoje bóstwa, to nie znaczy, że nie są ssakami i niczym wiecej.
Marcinlet
>Witam,
>piszę pracę zaliczeniową o ateizmie 9kier. socjologia). We
>wstępnej rozmowie o temacie pracy pani doktor prowadzącą
>zajęcia powiedziała: "ateizm trzeba zaliczyć do subkultury
>bo do czego innego" czy jakoś podobnie.

Ona nie rozumie pojęcia subkultury. Gdzie studiujesz tę socjologię?
Orzechowska (13 punktów)

>Ona nie rozumie pojęcia subkultury. Gdzie studiujesz tę socjologię?
>

No a jaką definicję subkultury proponujesz więc?
Nie ma znaczenia gdzie studiuję i dodam, że z socjologią mam do czynienia od niedawna. Gdybym studiowała już parę lat to pewnie wtedy umiałabym pewnie sama sobie odpowiedzieć na zadane pytanie.
11-02-2008 00:34 
 Ocena 3 na 3
sztejkat (4743 punktów)
>No a jaką definicję subkultury proponujesz więc?(...)

Wiesz, może lepiej byłoby gdybyś na wstępie jasno sprecyzowała jak DOKŁADNIE w światku socjologicznym definiuje się subkulturę.

Bo słownikowo to (wg sjp.pwn.pl) z jednej strony:
Subkultura:
1. «wzory, zasady, normy zwyczajowe przyjęte i obowiązujące w jakiejś grupie, odmienne od przyjętych przez ogół społeczeństwa»
2. «grupa społeczna, dla której charakterystyczne są te wzory, zasady i normy»


Z drugiej strony, lista haseł z tego samego słownika zawierających w definicji słowo subkultura

* hip hop
* techno
* blokers
* dresiarz
* gitowiec
* hardrockowiec
* heavymetalowiec
* hiphopowiec
* podkultura
* popers
* punk
* punkowy
* satanizm
* skin
* sub-
* subkulturowy


Nic dziwnego że przy takim rozrzucie między definicją a stosowaniem otrzymujesz najróżniejsze odpowiedzi.

Oto zaś definicja z wikipedi, zdaje się najszersza i najbardziej socjologicznie poprawna:

Subkultura (z łac. sub = 'pod' + kultura) - określa grupę społeczną i jej kulturę wyodrębnioną według jakiegoś kryterium np. zawodowego, etnicznego, religijnego, demograficznego itp. Subkultura jest segmentem kultury i nie podlega wartościowaniu na wyższą czy niższą. Członków subkultury według socjologicznej terminologii nie można nazywać kontrspołeczeństwem, ponieważ są oni wyrazicielami jakiegoś poglądu, jakichś idei. Działają przy tym w ramach ogółu społeczeństwa. Subkulturę tworzą grupy zawodowe, które wypracowały swoje, swoiste, zachodzące wyłącznie w ich obrębie, normy - np. lekarze, prawnicy, złodzieje, politycy, nauczyciele, uczniowie, studenci, fani danego gatunku muzycznego. Świadczy chociażby o tym specyficzny język, gwara środowiskowa. Subkultury tworzą nie tylko grupy zawodowe, ale także inne grupy społeczne, do których należą osoby niepełnosprawne - niewidzący,niesłyszący, przewlekle chorzy oraz z uszkodzonymi narządami ruchu, upośledzeni umysłowo czy ADHD-owcy, etc.

W znaczeniu potocznym określa grupy młodzieży (zob. Subkultura młodzieżowa) kontestujące przyjęty system wartości, a słowo subkultura nabrało znaczenie jakiejś formy patologii społecznej. W takim przypadku lepszym określeniem jest jednak termin kontrkultura. w 1889 subkultura nabrała szerszego znaczenia.


Wedle definicji to tak, jak najbardziej w Polsce ateizm jest subkulturą, w sensie pwn 1., jednak ateiści nie tworzą subkultury w sensie pwn 2. ani wikipediowym głównie dlatego, że nie mają jasno wyróżnionych struktur, norm i obyczajów - aby być ateistą wystarczy być wyrazicielem poglądu "boga raczej nie ma". Żadne dodatkowe implikacje nie są konieczne.

Tak więc moim zdaniem stwierdzenie twojej pani doktor, że "ateizm trzeba zaliczyć do subkultury bo do czego innego" jest nadzwyczaj głębokie. Bo jeśli już trzeba do czegoś zaliczać, to subkultura i trochę pasuje i trochę nie pasuje. Mniejszość wyznaniowa i trochę pasuje, i trochę nie pasuje.

Myślę, że możesz na tym oprzeć dość ciekawy fragment pracy.

Moim zdaniem ateizm dziś ma w sobie coś z nieokreśloności doby internetu - ateiści to ludzie którzy mają jedną, niewielką acz znaczącą wspólną cechę. Poza nią więcej ich dzieli niż łączy. Nie tworzą zwartej grupy, organizacji. Nie unifikują się, nie scalają. Subkultura ateistów stanowi coś na kształt pęku swobodnych orbit które przecinają się nadzwyczaj rzadko, jednak jako całość zachowują pewien unikalnych kształt. Jeśli ich o coś zapytasz, zwykle otrzymasz setki różnych odpowiedzi - swobodne orbity wokół wspólnego ośrodka: "boga nie ma".

Pozdrawiam

Tomasz Sztejka.

Tomasz Sztejka
Marcinlet

> Oto zaś definicja z wikipedi, zdaje się najszersza i najbardziej socjologicznie poprawna:
>[notatka]Subkultura (z łac. sub = 'pod' + kultura) - określa grupę społeczną i jej kulturę wyodrębnioną według jakiegoś kryterium np. zawodowego, etnicznego, religijnego, demograficznego itp. Subkultura jest segmentem kultury i nie podlega wartościowaniu na wyższą czy niższą. Członków subkultury według socjologicznej terminologii nie można nazywać kontrspołeczeństwem, ponieważ są oni wyrazicielami jakiegoś poglądu, jakichś idei. Działają przy tym w ramach ogółu społeczeństwa. Subkulturę tworzą grupy zawodowe, które wypracowały swoje, swoiste, zachodzące wyłącznie w ich obrębie, normy - np. lekarze, prawnicy, złodzieje, politycy, nauczyciele, uczniowie, studenci, fani danego gatunku muzycznego. Świadczy chociażby o tym specyficzny język, gwara środowiskowa. Subkultury tworzą nie tylko grupy zawodowe, ale także inne grupy społeczne, do których należą osoby niepełnosprawne - niewidzący,niesłyszący, przewlekle chorzy oraz z uszkodzonymi narządami ruchu, upośledzeni umysłowo czy ADHD-owcy, etc.

A wg mnie ta definicja jest zbyt ogólnikowa. Pod nią można podciągnąć wszystko: zbieraczy znaczków, trenujących jogę, mechaników samochodowych, socjologów odwołujących się do teorii konfliktu, ludzi korzystających z Linuxa, grzybiarzy...
Pytanie też czy np. byłaby tylko jedna subkultura studencka czy są oddzielne dla każdego kierunku itd.
agnostyk
>Ona nie rozumie pojęcia subkultury.
Gdzie studiujesz tę socjologię?
***********************
Chyba jednak w Polsce"C"?
*******************
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>pani doktor prowadzącą
>zajęcia powiedziała: "ateizm trzeba zaliczyć do subkultury
>bo do czego innego" czy jakoś podobnie.

Wedle Wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Subkultura
Tym samym, o ile definicja jest poprawna (definicje są z założenia poprawne)ateizm to jednak subkultura. Niemniej Chrześcijaństwo czy dowolna grupa mająca ten sam światopogląd również jest subkulturą.
Pozdrawiam.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Orzechowska (13 punktów)
>>pani doktor prowadzącą
>>zajęcia powiedziała: "ateizm trzeba zaliczyć do subkultury
>>bo do czego innego" czy jakoś podobnie.
>Wedle Wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Subkultura
>Tym samym, o ile definicja jest poprawna (definicje są z założenia poprawne)ateizm to jednak subkultura. Niemniej Chrześcijaństwo czy dowolna grupa mająca ten sam światopogląd również jest subkulturą.
>Pozdrawiam.
>JATO

No właśnie to mnie zastanawia...bo chrześcijaństwo zaliczylibyśmy jednak do mniejszości wyznaniowych a nie do subkultury. A ateizm wg tej def można zaliczyć do subkultur. Czyli rozpatrując przynależność do subkultury czy mniejszośći wyznaniowych należy wziąć inne aspekty tej grupy pod uwagę i ewentualnie zastosować tę definicję subkultury lub też inna mniejszości wyznaniowych jeśli przypasuje ona do chrześcijaństwa.
Bardzo to względne i subiektywne.
Sidor (36 punktów)
>piszę pracę zaliczeniową o ateizmie 9kier. socjologia). We
>wstępnej rozmowie o temacie pracy pani doktor prowadzącą
>zajęcia powiedziała: "ateizm trzeba zaliczyć do subkultury
>bo do czego innego" czy jakoś podobnie.
>Teraz zaczęłam pisać tę pracę i zastanawiam się nad
>zasadnością zaliczenia ateizmu do subkultury, a nie do
>mniejszości wyznaniowych.
>Jakie Wy macie zdanie? I proszę też o krótkie uzasadnienie.

Można uznać ateizm za subkulturę na "upartego", choć trafniejsze byłoby po prostu określenie go mianem światopoglądu, jak to napisał jeden z moich przedmówców. Zupełnie nie zgadzam się z określeniem "mniejszość wyznaniowa" bo ateizm nie jest żadnym wyznaniem (chyba że przyjmiemy definicję ateizmu jako wiarę w nieistnienie Boga co jest dość absurdalnym stwierdzeniem). Dziwne, tam gdzie ja studiuję (studiuję dziennikarstwo muzyczne, ale miałem też zajęcia z socjologii) ateizm był określany jedynie mianem światopoglądu.

pozdrawiam,
Crowly
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Teraz zaczęłam pisać tę pracę i zastanawiam się nad
>zasadnością zaliczenia ateizmu do subkultury, a nie do
>mniejszości wyznaniowych.

To zastanów się jeszcze nad zasadnością niezaliczania ateizmu do żadnej z tych kategorii.
Jeśli interesuje Cię ten punkt widzenia, proszę o kontakt kanałem "prywatnym".

Socjolog.

fides ex necessitate esse non debet
09-02-2008 20:53 
 Ocena-1 na 1
ofensywa_racjonalistyczna_XXI_wieku (29 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli interesuje Cię ten punkt widzenia, proszę o kontakt >kanałem "prywatnym".

>Socjolog.

marna prowokacja Michale
babyaggie
Dziękuję tym wszystkim, którzy odpowiedzieli rzeczowo i na temat.
Wszystkie wasze wypowiedzi przestudiuję z uwagą, pewniej zajmie mi to pół nocy, bo dużo się nazbierało

Osoby które urządziły sobie plac bojowy z mojego wątku kategorycznie proszone są o natychmiastowe z niego zniknięcie. Bijcie się i kłóćcie gdzie indziej! Wasza dyskusja, zupełnie nie związana z tematem, niweluje przejrzystość wypowiedzi, z których mam zamiar wyciągnąć mądre wnioski o ateizmie ( a nie o kulturze internautów).
babyaggie
>Dziękuję tym wszystkim, którzy odpowiedzieli rzeczowo i na temat.
>Wszystkie wasze wypowiedzi przestudiuję z uwagą, pewniej zajmie mi to pół nocy, bo dużo się nazbierało
>Osoby które urządziły sobie plac bojowy z mojego wątku kategorycznie proszone są o natychmiastowe z niego zniknięcie. Bijcie się i kłóćcie gdzie indziej! Wasza dyskusja, zupełnie nie związana z tematem, niweluje przejrzystość wypowiedzi, z których mam zamiar wyciągnąć mądre wnioski o ateizmie ( a nie o kulturze internautów).

Hmmm
nie rozumiem czemu moja odpowiedź pojawiła się pod inna nazwą użytkownika? Najpierw było jako Orzechowska a teraz jako babyaggie?
Rotor
- Ateizm jest jednym z bazowych, podstawowych walorów naszych światopoglądów - ich cechą zdrową, racjonalnie święcie człowieczą. Nie sub- a super-kulturową ...

- Ateizm nie jest subkulturą, podobnie jak subkulturą nie jest abstynencja czy alkoholizm, mądrość czy demencja.

- Moje zdanie o powyższym uzasadniam tego bezpośrednim i pośrednim poznaniem i rozumieniem.
10-02-2008 22:18 
 Ocena-1 na 1
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
- Ateizm jest jednym z bazowych, podstawowych walorów naszych światopoglądów - ich cechą zdrową, racjonalnie święcie człowieczą. Nie sub- a super-kulturową ...
- Moje zdanie o powyższym uzasadniam tego bezpośrednim i pośrednim poznaniem i rozumieniem.

Skoro cały wątek wylądował już w Oślej Ławce, to nie będę się szczypał i powiem wprost jako (także)ateista: p*****lisz bez ładu i składu.


Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
agnostyk
>[/cytat]
>Skoro cały wątek wylądował już w Oślej Ławce, to nie będę się szczypał i
powiem wprost jako (także)ateista: p*****lisz bez ładu i składu.
*************************
,,,,,,,,,,,,a musi z Ciebie wysikiwać się gnoj psychiczny.?
Wulgaryzm masz w swej osobowosci.
Gdybyś był elegancki z natury, to powinieneś szybko
przeprosić swego adwersarza ale ,jak sądzę nie należy
się tego po Tobie spodziewać?Szkoda,ze
uwazasz sie za ateistę
***************************************
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
,,,,,,,,,,,,a musi z Ciebie wysikiwać się gnoj psychiczny.?
Wulgaryzm masz w swej osobowosci.

Ke?
Cytat:
Gdybyś był elegancki z natury, to powinieneś szybko
przeprosić swego adwersarza ale ,jak sądzę nie należy
się tego po Tobie spodziewać?

HA! Nie jestem elegancki z natury - straszne. No jak niedobrze... Tylko co to znaczy elegancki, i co to za natura? Nie, nie zamierzam przepraszać, za prawdę się nie przeprasza. Mam dość ludzi, którzy piszą choć nie mają nic do powiedzenia. Czas na zmiany: pisać wolno tylko zalogowanym.
Cytat:
Szkoda,ze
uwazasz sie za ateistę
***************************************

Mi nie jest z tego powodu przykro.

Czyżby syndrom nieobecnego? Jeszcze nigdy nie użyłem na forum takiego określenia... W realu też takich nie używam...

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
Rotor
> LEGION : To jeden z wyznaczników "subkulturowości". Właściwie nawet główny , bo ciężko mówić o przynależności jednostki do subkultury jeśli nie ma ona światopoglądu zbliżonego do grupy z którą się identyfikuje/chce być identyfikowana.

> Rotor : Ateizm jest jednym z bazowych, podstawowych walorów naszych światopoglądów - ich cechą zdrową, racjonalnie święcie człowieczą. Nie sub- a super-kulturową ...
>Moje zdanie o powyższym uzasadniam tego bezpośrednim i pośrednim poznaniem i rozumieniem.

> LEGION : Skoro cały wątek wylądował już w Oślej Ławce, to nie będę się szczypał i powiem wprost jako (także)ateista: p*****lisz bez ładu i składu. (...) Mam dość ludzi, którzy piszą choć nie mają nic do powiedzenia. Czas na zmiany: pisać wolno tylko zalogowanym.

- Rotor : Życzę wesołego Alleluja, i oczywiście do przodu! Byle z większym rozumkiem i kulturką, i nie w przyciasnym berecie.
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
- Rotor : Życzę wesołego Alleluja, i oczywiście do przodu! Byle z większym rozumkiem i kulturką, i nie w przyciasnym berecie.

Ani myślę wychwalać Jahwe, ale za resztę życzeń bardzo dziękuję i życzę Tego samego, a nawet więcej.

PS Całkiem słusznie zauważyłeś, ze w naszych wypowiedziach pojawiły cię aż dwa podobne określenia. Mam tylko nadzieję, że nie stwierdziłeś na tej podstawie, iż całe posty są podobne.

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
Rotor
>Ani myślę wychwalać Jahwe,

- Ani mi w głowie sugerować to zboczeństwo komukolwiek.
Allelujah, to słowo "które z czasem utraciło pierwotne znaczenie i stało się dla Żydów modlitewną aklamacją". No i nie tylko Żydów. Ja powinszowałem Ci je w tym znaczeniu nowocześniejszym: "wesołego samopoczucia ze swymi racjami".

>PS Całkiem słusznie zauważyłeś, ze w naszych wypowiedziach pojawiły cię aż dwa podobne określenia. Mam tylko nadzieję, że nie stwierdziłeś na tej podstawie, iż całe posty są podobne.
- A do czego ta nadzieja jest Ci potrzebna? Niestety, ale jak o to pytasz, to nasze posty (te cytowane), jednak są podobne.
less
Ani jedno ani drugie. To stanowisko światopoglądowe dotyczące jednego tematu. Istnienia bogów. Oczywiście na takiej podstawie można bazować i budować coś więcej, ale termin ateizm, sam w sobie niczego więcej poza tym jednym stanowiskiem nie zawiera. Subkultura i mniejszość czy większość wyznaniowa, to już coś bardziej rozbudowanego.
Rotor
>Ani jedno ani drugie. To stanowisko światopoglądowe dotyczące jednego tematu. Istnienia bogów. Oczywiście na takiej podstawie można bazować i budować coś więcej, ale termin ateizm, sam w sobie niczego więcej poza tym jednym stanowiskiem nie zawiera. Subkultura i mniejszość czy większość wyznaniowa, to już coś bardziej rozbudowanego.

- Otóż to!!! - I nic dodać, i nic ująć!
israel

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365