 |
Czy naprawdę istniał Jezus ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-10-2008 16:35 | Maćkowski (8 punktów) | Czy naprawdę istniał Jezus ? | Ostatnio nasz pan od historii powiedział nam że fakty historyczne nie zgadzają się z tym co mówi Pismo Swiete... Chciałbym sie dowiedzieć jakie to bedą fakty? Np. cos wspomniał o tym ze Pismo mowi ze Jezus sie urodził w 0 roku a takiego nie ma. Prosze bardzo o opinie na ten temat. I mam pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ?? Bardzo mnie to ciekawi bo coraz częściej się spotykam jak ktoś mówi ze nie wie na pewno czy Jezus zył ?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy na prawdę istniał Jezus ? | Jezus żył i żyje na 50%. 50% przed ukrzyżowaniem i 50% po. Dwa życia! To mniej niż u kota,ale zawsze coś
|
|
| m.w. (210 punktów) | Odp: Czy naprawdę istniał Jezus ? | wg mojej skromnej wiedzy, raczej istniał i może nawet urodził sie cos koło 7. roku n.e. choć nieco historyków poddaje w wątpliwość jego istnienie. natomiast co do niezgodności historycznych faktów szczegółowych w Biblii to oczywiście racja. ale co tu daleko szukać: www.racjonalista.pl/kk.php/s,470poza tym, jest trochę linków na końcu wspomnianego artykułu. m.
|
|
 | | lotrek (14275 punktów) | >wg mojej skromnej wiedzy, raczej istniał.
raczej nie znaczy, że istniał. A takie było pytanie. Nie znaczy też, że nie istniał.
|
|
|  | | m.w. (210 punktów) | w mojej odpowiedzi ukryte było milczące założenie, że wiedza naukowa nie charakteryzuje się (chyba nigdy) całkowitą pewnością. i do takiej nie pretenduje. jest ona natomiast możliwie najlepszym aktualnie dostępnym opisem czy wyjaśnieniem świata. jeśli zdalibyśmy się jedynie na absolutyzowanie, jakie proponujesz, to właściwie nie dałoby się wypowiedzieć żadnych sądów naukowych, co jest drogą donikąd. mw
|
|
 | | Psyk (14071 punktów) | >wg mojej skromnej wiedzy, raczej istniał i może nawet urodził sie cos koło 7. roku n.e.
To pomyliłeś się tylko o ok. 15 lat! Bo przyjmuje się, że ok. 7 r. pne.
|
|
| szperacz (2861 punktów) | >czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ?? Bardzo mnie to ciekawi bo coraz >częściej się spotykam jak ktoś mówi ze nie wie na pewno czy Jezus zył ?
Jezus żył i nadal żyje na 100% w umysłach ludzi wierzących. Czy i jak długo jeszcze będzie żył, to zależy jak długo będą żyli jego wyznawcy.
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >I mam pytanie czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ??
A dokładniej, o co pytasz? Skoro używasz sformułowania "niezbite dowody", to powinieneś sam być w miarę precyzyjny. Możesz żądać dowodów na to, że dwa plus dwa jest mniejsze niż pięć, ale nie możesz żądać dowodów na to, że kilka plus kilka jest mniejsze niż kilkanaście, dopóki nie zdefiniujesz znaceń tych pojęć.
Na wypadek, gdybyś nie czuł jeszcze o co mi chodzi i nie rozumiał, dlaczego Twoje pytanie jest bez sensu, podam Ci przykłady pytań z sensem.
"Czy mamy przekonujące świadectwa, że Jezus prawie na pewno żył?"
"Czy są jakieś niezbite dowody mówiące, że na 100% żył w pierwszym wieku naszej ery na terenie Palestyny człowiek o imieniu Jezus, który uznawany był przez przynajmniej siedmiu Żydów za mesjasza?"
Na każde z tych pytań ja odpowiadam "tak", ale czy takie właśnie pytanie, jak jedno z nich, chciałeś zadać?
A może chciałeś zadać zupełnie inne pytanie, np.:
"Czy zdarzyło się w pierwszym wieku naszej ery w Palestynie, że człowiek o imieniu Jezus założył sektę dzięki temu, że udało mu się przeprowadzić sztuczkę popularną od dawna na Wschodzie, polegającą na upozorowaniu śmierci i ogłoszeniu potem zmartwywstania?"
Odpowiedź brzmi: "tak - prości Żydzi nie znali tej sztuczki - byli oszołomieni, gdy zobaczyli Boga na własne oczy".
A na pytanie: "czy są na to niezbite dowody", brzmi: "nie".
doku
|
|
| Kowalski (1042 punktów) | >Ostatnio nasz pan od historii powiedział nam że fakty historyczne nie zgadzają się >z tym co mówi Pismo Swiete... Chciałbym sie dowiedzieć jakie to bedą fakty? Np. > cos wspomniał o tym ze Pismo mowi ze Jezus sie urodził w 0 roku a takiego nie ma.
Pismo Święte nie określa roku dokładnie urodzenia Jezusa, a tym bardziej nie wskazuje roku '0', gdyż liczenie lat od narodzin Jezusa wprowadzono później. (Rzeczywiście, roku '0' wg naszej rachuby nie ma.)
Z tego co się orientuję, rzeczywiście mamy sprzeczności przy narodzeniu Jezusa -- chodzi o ów nieszczęsny spis ludności, który nie pasuje do innych danych, takich jak datowanie narodzin Jezusa na czas życia Heroda Wielkiego. To wystarczający powód by podkreślić niewiedzę dotyczącą praktycznie całej młodości Jezusa, ale nie aby negować istnienie Jezusa.
>Prosze bardzo o opinie na ten temat. I mam pytanie >czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ??
Niezbitych nie ma, choć raczej przyjmuje się, że żył -- istnieją świadectwa pośrednie i choć Testimonium Flavium budzi spory, to jest udokumentowane dość wczesne pojawienie się kultu i odwołania do żyjącej osoby. To wcale nie tak mało biorąc pod uwagę czas i miejsce działalności -- historia często odwołuje się do postaci, których istnienie jest słabiej udokumentowane.
|
|
1 na 3 | Madman (7811 punktów) | > I mam pytanie> czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ??Wśród katolików panuje dziwne przekonanie, że wzmianka o Chrystusie w źródłach historycznych potwierdza Biblię. To, że Jezus był, to nie znaczy, że wskrzeszał ludzi, rozmnażał ryby czy zmieniał wodę w wino. Jego 'historia' powstała dużo później i wydaje mi się, że on sam byłby nieźle zaskoczony swoją dzisiejszą popularnością... W tamtych czasach był pewnie jednym z wielu. A my znamy całą historię z punktu widzenia apostołów, którzy dodali parę rzeczy od siebie, ubarwili trochę... Gdybyśmy czytali jakiś "Pamiętnik Faryzeusza", pewnie dowiedzielibyśmy się o Człowieku z Nazaretu zwanym Jezus, który twierdził, że urodził się w Betlejem, by pasowało do przepowiedni. Zadebiutował na mocno zakrapianej imprezie weselnej, więc ewentualnym świadkom raczej nie należy wierzyć... Miał na koncie kilka innych gastronomicznych cudów, m.in. z rybami czy bochenkami chleba. Pomagali mu apostołowie i znajomi, udając kalekich, opętanych, ślepych, nawet martwych - oczywiście 'cudownie' zdrowiejąc przed szeroką publicznością. Faryzeusze mieli dość tych przedstawień, więc postanowili go usunąć, z niemałym udziałem tej samej publiczności, która znudzona cudami przypomniała sobie o Barabaszu. Oczywiście egzekucja miała być demonstracyjna, żeby Jezusowi przeszła ochota na 'cudowne' schodzenie z krzyża. I prawie się udało, gdyby nie rzymscy legioniści. Idioci dali się przekupić (ach, te srebrniki...) apostołom , którzy zabrali zmasakrowane zwłoki i rozpuścili bajeczkę o zmartwychwstaniu. Dla katolików nawet taka historia byłaby potwierdzeniem.
|
|
 | 2 na 2 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >on sam byłby nieźle zaskoczony swoją dzisiejszą popularnością...
I walczył z krk jak z faryzeuszami i saduceuszami.
|
|
|  | 1 na 1 | avenger (463 punktów) | >>on sam byłby nieźle zaskoczony swoją dzisiejszą popularnością... >I walczył z krk jak z faryzeuszami i saduceuszami. Prawdopodobnie dzisiejsi chrześcijanie by go ukrzyżowali, choć wiem, że to tylko takie moje akademickie rozważania.Wracając do tematu, historycznie oczywiście Jezus istniał, jednakże na przestrzeni historii jego postać, została ogromnie zmitologizowana,dlatego dziś wiele kwestii stoi pod znakiem zapytania.
|
|
| |  | 3 na 3 | matragon (2557 punktów) |
>Prawdopodobnie dzisiejsi chrześcijanie by go ukrzyżowali, >
Raczej umieścili w pomieszczeniu bez klamek i dokarmiali psychotropami
Michał 'matragon' Worgacz
NON SERViAM
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duda (25557 punktów) | >>Prawdopodobnie dzisiejsi chrześcijanie by go ukrzyżowali, >Raczej umieścili w pomieszczeniu bez klamek i dokarmiali psychotropami W Ameryce od czasu do czasu zjawia się jakiś guru który przepowiada rychły koniec świata. Skupia wokół siebie mniejsze lub większe grupy ludzi. Tragedia następuje na ogół wtedy gdy nadchodzi ta ustalona data. Wtedy albo guru morduje wiernych albo odwrotnie. Są ludzie charyzmatyczni potrafiący porwać tłumy. Czytałam kiedyś , że najłatwiej do takich sekt namówić bardzo mocno wierzących. Coś w tym jest. Znam taką grupę osób (powiązanych więzami rodzinnymi), którzy albo są fanatykami katolickimi albo Świadkami Jehowy i nie ma innych. Dlatego KK tak boi się wszelkich sekt, gdyż odbierają im najbardziej zagorzałych katolików.
|
|
| | | |  | | avenger (463 punktów) | >>>Prawdopodobnie dzisiejsi chrześcijanie by go ukrzyżowali, >Raczej umieścili w pomieszczeniu bez klamek i dokarmiali psychotropami >W Ameryce od czasu do czasu zjawia się jakiś guru który przepowiada rychły koniec świata. Skupia wokół siebie mniejsze lub większe grupy ludzi. Tragedia następuje na ogół wtedy gdy nadchodzi ta ustalona data. Wtedy albo guru morduje wiernych albo odwrotnie. W Ameryce wszystko kręci się w okół kasy, widać to bardziej jak u nas ,podobnie jeśli chodzi o grupy religijne. >Są ludzie charyzmatyczni potrafiący porwać tłumy. Czytałam kiedyś , że najłatwiej do takich sekt namówić bardzo mocno wierzących. Coś w tym jest. Znam taką grupę osób (powiązanych więzami rodzinnymi), którzy albo są fanatykami katolickimi albo Światkami Jehowy i nie ma innych. Nie rozumiem co masz na myśli?Ofiarami sekt zazwyczaj padają ludzie zagubieni,często uwikłani w nałogi, bo osobami słabymi łatwiej zawładnąć. >Dlatego KK tak boi się wszelkich sekt, gdyż odbierają im najbardziej zagorzałych katolików.
Sekt boi się każdy normalny człowiek ,dlatego bo piorą mózgi, czynią z ludzi ograniczonych niewolników.
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ??
Z historią jest odwrotnie niż z drzewami w lesie: im dalej idziesz, tym mniej wiesz. Ale nie powinno stanowić to problemu. Najważniejsze jest to, że można żyć nawet wtedy, kiedy przyjmiesz, że Jezus to czysta fikacja. I to fikcja, która rośnie zgodnie z efektem snieżnej kuli.
|
|
1 na 1 | jimmy_88gno (1653 punktów) | A jakie to ma znaczenie? Żadne.
|
|
| Toma Cruz (390 punktów) |
Co do jego cudownego zmartwychwstania nie możemy mieć żadnej pewności, bo metodologią historyczną tego nie udowodnimy. Cudów też pewnie nie czynił, bo nic historykom jego czasów o tym nie wiadomo. Np. takie wielkie, społeczne wydarzenie, jakim było nakarmienie "iluś tam" tysięcy ludzi powinno odbić się wielkim echem w Imperium Romanum, którego Palestyna była przecież częścią. A słyszał ktoś wtedy o tym? Biblii nie można traktować dosłownie, to księga bardziej o charakterze etycznym( mam na myśli tylko Nowy Testament), choć pewnie nie wszyscy i z tym stwierdzeniem się zgodzą. Sam mam wątpliwości co do jej historycznej prawdziwości.
|
|
| Magda Kuprowska (640 punktów) |
>częściej się spotykam jak ktoś mówi ze nie wie na pewno czy Jezus zył ? >
pij mleko. będziesz wielki! [...] jedz kapustę. warzywa nie są tłuste! [...] wierz w Boga! czeka Cię zbawienie. [.. na ziemi w skarbonce kościoła. ]
|
|
| Psyk (14071 punktów) | >Ostatnio nasz pan od historii powiedział nam że fakty historyczne nie zgadzają się z tym co mówi >Pismo Swiete...
I co, poradziłeś sobie z tym?
Chciałbym sie dowiedzieć jakie to bedą fakty?
A co - tylko się reklamował o czym będzie mówił? Żeby nie wagarować? W takim razie trzeba chodzić na lekcje i słuchać...
Np. cos wspomniał o tym ze Pismo mowi >ze Jezus sie urodził w 0 roku a takiego nie ma. Prosze bardzo o opinie na ten temat.
Pismo tego nie mówi, bo datacja Dionizego Mniejszego (czyli era chrześcijańska) powstała setki lat później. W czasach Nowego Testamentu czas liczono od założenia Rzymu.
I mam pytanie >czy są jakies niezbite dowody mówiące, ze Jezus na 100% żył ??
Nie ma. Polecam film "Bóg, który nie istniał".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|