Lokalny przywódca talibów był poszukiwany i wyznaczona była za jego złapanie nagroda w lokalnie liczącej się wysokości 100 dolarów. Jak donosi Washington Post z 17 kwietnia br., poszukiwany zgłosił się na posterunek policji i zażądał 100 dolarów. Policjanci aresztowali go, ponieważ podejrzany jest o zorganizowanie dwóch ataków na posterunki policji i wezwali przedstawiciela amerykańskiej armii. Kiedy ten zapytał z niedowierzaniem, czy to naprawdę on, dowódca talibów radośnie i wielokrotnie potwierdził i zapytał, czy może dostać należną nagrodę. Niezwykłość sytuacji odebrała dziennikarzom ciekawość tego, jaki był ciąg dalszy tej sprawy i na jakie wydarzenie kulturalne przywódca talibów przeznaczył należną mu nagrodę. Źródło: www.washin(*)012/04/17/gIQAbVjqNT_blog.html |