Premier Izraela Benjamin Netanjahu oskarżył Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze o stronniczość i esencjonalny antysemityzm po tym, jak główna prokurator tego Sądsu Fatou Bensouda, wszczęła w dochodzenie w sprawie ewentualnego popełnienia zbrodni wojennych na terytoriach palestyńskich.
Opinia premiera Izraela żywcem przypomina zarzuty kierowane przez wielu pod moim adresem, w wątkach, które - między innymi - traktują o kwalifikowanych i różnorakich zbrodniach popełnianych przez Izrael/Żydów względem Palestyńczyków - co konstatuję z niewątpliwą przyjemnością.
Premierowi zaś Izraela stawiam z kolei zarzut zadeklarowanego rasizmu zawartej w jego wypowiedzi jak wyżej, zważywszy - między innymi - na fakt oskarżenia Czarnoskórej prokurator Trybunału o stronniczość oraz esencjonalny antysemityzm. Nie nowina to zresztą żadna, bo większość Żydów, wychowana w starotestamentowej i talmudycznej tradycji narodu wybranego, wybranego przez jedynego boga - ma rasizm i zdublowane standardy traktowania ludzi wdrukowane w ich kodzie nie tyle genetycznym co kulturowym.
Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału.
"Główna prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) Fatou Bensouda wszczęła w środę dochodzenie w sprawie domniemanych zbrodni wojennych na terytoriach palestyńskich. Premier Izraela Benjamin Netanjahu nazwał tę decyzję "esencją antysemityzmu".
Trybunał przyjrzy się głównie operacjom wojskowym Izraela przeciwko palestyńskim bojownikom w Strefie Gazy i ekspansji osiedli izraelskich we Wschodniej Jerozolimie i na okupowanym Zachodnim Brzegu - od czerwca 2014 r.
- Stronniczy międzynarodowy sąd w Hadze podjął decyzję, która jest esencją antysemityzmu i hipokryzji - skomentował premier Benjamin Netanjahu w nagranym oświadczeniu.
Decyzja MTK to porażka zakulisowej kampanii dyplomatycznej rządu Izraela w celu zablokowania śledztwa. Teoretycznie umożliwia ona również wydanie nakazów aresztowania izraelskich urzędników podejrzanych o zbrodnie wojenne: Netanjahu był premierem podczas wojny w Gazie w 2014 r. i jest zdecydowanym propagatorem osadnictwa, a obecny minister obrony, Beni Ganc, był w czasie wojny szefem Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela
Według szacunków ONZ ponad 2200 Palestyńczyków, w tym - prawie 1500 cywilów, zginęło wówczas w wyniku izraelskich bombardowań. Po stronie izraelskiej zginęło 67 żołnierzy i sześciu cywilów. Po wojnie wojsko wszczęło dziesiątki dochodzeń w sprawie postępowania żołnierzy i dowódców, jednak zapadło tylko kilka wyroków skazujących na podstawie drobnych zarzutów."
www.polsat(*)-na-terytoriach-palestynskich/