Przeglądając wczoraj serwis info BBC natrafiłem na czołowy news - to jest kolejną odsłonę konfliktu pomiędzy dworem brytyjskim a Megan i Harry. W wielkim skrócie chodzi o to, że pojawiły się info/donosy, jakoby Megan w 2018 r. dyskryminowała i mobbingowała personel dworu brytyjskiego, który był do jej dyspozycji. Dwór brytyjski zapowiedział gruntowne zbadanie skarg, zaś Megan oświadczyła iż to wierutne kłamstwa i zapowiedział obszerny wywiad na temat, który w najbliższych dniach zostanie pokazany tak w USA jak i GB. W newsie, o którym wyżej, był fragment tego wywiadu. Przykuł on moją uwagę nie ze względu na swe meritum, a z powodu ukazania w nim - w sposób podręcznikowo wzorcowy - pozycji Harrego w całym tym komediodramacie. Otóż Harry jest w relacji sensu stricto sadomasochistycznej, przy czym to on jest tzw. "subem" natomiast dominą jest Megan, która w wywiadzie jak wyżej skacze - metaforycznie rzecz ujmując - po swym "subie" - wespół ze swą także czarnoskórą przyjaciółką Oraph Winfrey - podkutymi butami, ups, raczej "szpilkami o bardzo wysokich obcasach, zmuszając go do składania kompromitujących jego i jego rodzinę deklaracji. Przypomina mi owa sytuacja Przypadek Edwarda VIII, brytyjskiego monarchy, który dla amerykańskiej rozwódki Simpson, zrezygnował z korony. Relacja owa też była sensu stricto sado - macho. Edward VIII z relacji owej nie zdołał się wyzwolić do końca życia. Jak będzie w tym przypadku - czas pokaże. W moim odczuciu Simpson prezentowała zdecydowanie wyższy poziom sztuki usidlania mężczyzn niż Megan - więc dla Harrego jest jeszcze promyczek nadziei. Kto więc co obstawia? Jaki rozwój wypadków? Ja zaryzykuje, że Harry jeszcze się "przebudzi" (być może pod wpływem/urokiem innej niewiasty) weźmie rozwód i przepędzi Megan et consortes na cztery wiatry. www.youtube.com/watch?v=DlYIkTx9hW8 |