 |
Etyka w szkolach niczym nie różni sie od religii. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-01-2008 00:36 | blueberry (17 punktów) | Etyka w szkolach niczym nie różni sie od religii. | a co z osobami ktore nie chca uczyc sie nawet religioznawstwa/filozofii? etyka w szkolach to takie samo narzucanie swojej woli jak religia - tresci sa inne ale to dalej jest ingerowanie w czyjs swiatopoglad. (pomine juz fakt, ze mialam "szczescie" trafic do DWOCH szkol oferujacych etyke i byly to najgorsze "lekcje" w moim zyciu. bardzo sie to od religii nie roznilo.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Kelly (2051 punktów) | Odp: etyka w szkolach niczym nie rozni sie od religii. | To chyba zależy od nauczyciela. Ja chodzę na etykę i jest w porządku. No, jeśli nie liczyć, że nasz sor (nieoficjalnie, oczywiście) nie uznaje szóstek. Ale to nic, już ja wpłynę na jego światopogląd pod tym szczególnym względem  .
|
|
 | | agnostyk | > Ale to nic, już ja wpłynę na jego światopogląd pod tym szczególnym względem .********************************* Co mu dasz?Jak mu dasz,Kiedy dasz? Pod koniec roku szkolnego?-dopiero??
|
|
|  | | Kelly (2051 punktów) | Bardzo śmieszne ^^.
|
|
| dajmonion (3663 punktów) | co próbowano ci narzucić na tej etyce?
dajmonion
|
|
 | | Jan B (383 punktów) | Najwyraźniej wiedzę
|
|
| G.K. (1679 punktów) | A u mnie, miasto 80 tys. i ani jednej szkoły z taką lekcją...
|
|
| SzamanGniewko (353 punktów) | > a co z osobami ktore nie chca uczyc sie nawet> religioznawstwa/filozofii? etyka w szkolach to takie samo> narzucanie swojej woli jak religia - tresci sa inne ale to> dalej jest ingerowanie w czyjs swiatopoglad.> (pomine juz fakt, ze mialam "szczescie" trafic do DWOCH> szkol oferujacych etyke i byly to najgorsze "lekcje" w moim> zyciu. bardzo sie to od religii nie roznilo.  A jakiż to światopogląd ma kilku/nastolatek? W tym raczej chodzi o pokazanie jakiegoś światopoglądu niż próby jego zmian. Jeśli nie chcesz religii to etyka pokaże ci uniwersalne zasady etyczne (pewnie też takie którym hołduje KK) bo często się tak zdarza, że z domu się ich nie wynosi.
Be yourself, no matter what they say!
|
|
 | | Kelly (2051 punktów) | >A jakiż to światopogląd ma kilku/nastolatek? A dlaczego nastolatek nie może mieć wyrobionego światopoglądu? Bo jest młody i niedoświadczony? No to co? Myślenie nie jest zabronione młodzieży do lat osiemnastu...
|
|
|  | | SzamanGniewko (353 punktów) | >>A jakiż to światopogląd ma kilku/nastolatek? >A dlaczego nastolatek nie może mieć wyrobionego światopoglądu? Bo jest młody i niedoświadczony? No to co? Myślenie nie jest zabronione młodzieży do lat osiemnastu... Nie piszę, że nie może tylko pytam jaki to światopogląd. Chętnie poznam twoje zdanie na temat światopoglądu np. gimnazjalistów.
Be yourself, no matter what they say!
|
|
| |  | | Kelly (2051 punktów) | >Nie piszę, że nie może tylko pytam jaki to światopogląd. Chętnie poznam twoje zdanie na temat światopoglądu np. gimnazjalistów.
Moje zdanie opiera się na obserwacjach swoich rówieśników i siebie samej:
Początek gimnazjum to czas, kiedy część nastolatków zaczyna przeszukiwać Internet, czasopisma czy książki, by konfrontować zawarte w nich opinie z poglądami i argumentami rodziców (opiekunów, wychowawców, otoczenia). Tonąc w morzu informacji, przynajmniej przez chwilę rozważamy każdą z najważniejszych kwestii (między innymi: religia i wiara, podejście do seksu, poziom tolerancji, ogólne poglądy polityczne), chociaż oczywiście w różnym stopniu interesujemy się i angażujemy.
W końcu, dzięki wiedzy nabytej w szkole i poza nią, otoczeniu oraz własnym przemyśleniom nastolatek wyrabia sobie stałe zdanie na jakiś temat i chociaż oczywiście może się ono zmienić ("pamiętajcie, bracia i siostry, nigdy nie jest zbyt późno, by nawrócić się na drogę Jedynej Słusznej Wiary [nie wnikam, która z wiar jest właśnie tą]"), zbiór tych opinii jest pewnego rodzaju bazą, podstawą sposobu myślenia młodego człowieka, motywów działania i podejścia do życia.
To prawda, znaczna większość nastolatków w tym wieku jest na etapie "Brawo GIRL!" lub słodkich, uroczych wygłupów, ale i oni zaczynają stopniowo wyrabiać sobie własny, stały światopogląd - zwykle między półmetkiem gimnazjum, a początkiem liceum.
Odpowiadając na Twoje pytanie: każdy nastolatek ma inny światopogląd, co zależy przede wszystkim od: wychowania, dostępu do różnej wiedzy oraz skłonności do zastanawiania się, rozważania, analizowania i bycia dociekliwym.
|
|
| piątek (1035 punktów) | Odp: Etyka w szkolach niczym nie różni sie od religii. | A co z osobami które nie chcą się uczyć matmy/polskiego?
Otóż maja oni taki sam problem jak Ty. Etyka o tyle jest lepsze, że po pierwsze czegoś uczy, a po drugie pokazuje wiele różnych form światopoglądowych i wcale nie narzuca tego jednego, w założeniu teoretycznym ma pomóc cię się określić, jeżeli w twoim przypadku tak nie jest to, trudno, wyjątek potwierdza regułę.
"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
|
|
 | | blueberry (17 punktów) | > A jakiż to światopogląd ma kilku/nastolatek?heh, no to mamy odpowiedz na pytanie skad taka kretynska sytuacja w kraju - ludzie sa niedojrzali emocjonalnie  . imho to jest nie do pomyslenia zeby nastolatek nie mial juz chociaz wstepnie wyrobionego swiatopogladu... mowimy o mlodych ludziach, czy downach? bez przesady... > A co z osobami które nie chcą się uczyć matmy/polskiego?no coz... problem osob ktore nie zdaja polskiej matury a zdaja np. jedna z amerykanskich (ilestam rodzajow tego jest  ) a wymaga sie od nich tyle polskiego co od osob zdajacych polska mature to osobna kwestia... oddzielny watek by sie na to przydal, haha. (nie, mowie powaznie - to jest dranstwo zmuszac kogos do kosciolkowego polskiego ktorego i tak nie bedzie zdawal) > co próbowano ci narzucić na tej etyce?w jednej szkole kosciolkowe bzdety (oczywiscie nie nazwane po imieniu) byly przeplatane z elementami filozofii (no faktycznie...) i gostek ciagle informowal mnie ze jeszcze moge przepisac sie na religie  . w drugiej szkole byly same oszolomiaste bzdety, w ogole bez filozofii.
The Devil: I have always advocated family values, all the way back to Cain and Abel.
|
|
|  | | dajmonion (3663 punktów) | > >co próbowano ci narzucić na tej etyce?> w jednej szkole kosciolkowe bzdety (oczywiscie nie nazwane po imieniu) byly przeplatane z elementami filozofii (no faktycznie...) i gostek ciagle informowal mnie ze jeszcze moge przepisac sie na religie . w drugiej szkole byly same oszolomiaste bzdety, w ogole bez filozofii.a co konkretnie?, bo wiesz, diabeł tkwi w szczegółach. Ciekaw jestem jaką tezę próbowano Ci narzucić.
dajmonion
|
|
| |  | | blueberry (17 punktów) | >a co konkretnie?, bo wiesz, diabeł tkwi w szczegółach. Ciekaw jestem jaką tezę próbowano Ci narzucić.
omg, no nie rozumiesz, ze TO SAMO CO NA RELIGII tylko bez uzycia okreslen ktore w pozniejszej analizie moglyby wskazywac na krk (czy jakikolwiek inny kosciol)? sorry, ale nie bede w kolko powtarzac tego samego...
The Devil: I have always advocated family values, all the way back to Cain and Abel.
|
|
 | | Jarek Kubaszewski | > Etyka o tyle jest lepsze, że po pierwsze czegoś uczy, a po drugie pokazuje wiele różnych form światopoglądowych i wcale nie narzuca tego jednego, Zgadzam się
|
|
| zlomierz (124 punktów) | > a co z osobami ktore nie chca uczyc sie nawet> religioznawstwa/filozofii? etyka w szkolach to takie samo> narzucanie swojej woli jak religia - tresci sa inne ale to> dalej jest ingerowanie w czyjs swiatopoglad.> (pomine juz fakt, ze mialam "szczescie" trafic do DWOCH> szkol oferujacych etyke i byly to najgorsze "lekcje" w moim> zyciu. bardzo sie to od religii nie roznilo.  > a może na odwrót ... dlaczego uczęszczający na religię są z zajęć z etyki zwolnieni?
|
|
| Porowski (25 punktów) | Etyka może służyć jedynie kształtowac nas światopogląd tworzyć jego zarys,jednakże wszystko zależy od nas.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|