 |
Dlaczego nie ma obiektywnej prawdy... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-02-2008 02:47 | darlove (2804 punktów) | Dlaczego nie ma obiektywnej prawdy... | 1. Czy istnieje bezwzgledny ruch jednostajny?
2. Czy istnieje bezwzgledny spoczynek?
Q.E.D. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Piotrek Karwala (451 punktów) | Żądasz obiektywnej odpowiedzi?
|
|
1 na 1 | hiyoshiro (278 punktów) | >1. teoria wzglednosci >2. teoria wzglednosci
a jak ci sie nie chce czytac, ani zapoznawac z podstawowymi zalozeniami to odpowiadam: BO NIE MA.
Neurosis
|
|
 | 1 na 1 | darlove (2804 punktów) | >>1. teoria wzglednosci >>2. teoria wzglednosci >a jak ci sie nie chce czytac, ani zapoznawac z podstawowymi zalozeniami to odpowiadam: >BO NIE MA.
Hehe... Lubie patrzec na takich ludzi jak Ty. Nie szkodzi, ze nie zrozumiales, co chcialem powiedziec. Ale oczywiscie odpowiedz jest prawidlowa. Cheers!
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| Sobek | >1. Czy istnieje bezwzgledny ruch jednostajny? odp: NIE. Ruch ze swej istoty jest względny zawsze! >2. Czy istnieje bezwzgledny spoczynek? Podobnie jak z ruchem, nie istnieje! >Q.E.D.
|
|
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >1. Czy istnieje bezwzgledny ruch jednostajny? >2. Czy istnieje bezwzgledny spoczynek? >Q.E.D. qed? A w jaki sposób? Prawda nie jest ruchem ani spoczynkiem. Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | Konrado5 (353 punktów) | Prawda absolutna musi istnieć, bo gdyby nie istniała, to jej nieistnienie byłoby prawdą absolutną.
|
|
|  | | darlove (2804 punktów) | Czy istnieje zbior, ktorego elementami sa zbiory, ktore same nie sa swoimi elementami? Pomysl nad tym, bo moze warto.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| |  | | Książę Palownik | To pytanie jest absurdalne, tzn. nie ma czegoś takiego jak ów zbiór, jego nazwa nie ma desygnatu, jest referencjalnie pusta. O zbiorach mówi się w ramach teorii mnogości a jej aksjomaty wykluczają powoływanie tego typu zbiorów. Polecam też poczytać o teorii typów Russell'a, która wyjaśnia bezsensowność zadawania takich pytań opierając się na pewnych semantycznych ustaleniach. Wystarczy poczytać, by nie zadawać takich durnych pytań.
|
|
| | |  | -1 na 1 | darlove (2804 punktów) | Nastepny gigiant, ktory kompletnie nie rozumie, co chcialem przez zadanie pytania tego typu zasygnalizowac... Tak to juz jest, jak sie duzo czyta, ale malo rozumie. Ech... I nie polecaj poczytac, bo kiedy ja to czytalem, takze z racji tego, kim jestem z zawodu i powolania, to zapewne jeszcze "latales w powietrzu". I nie piszemy Russell'a a Russella - nauczcie sie wreszcie, do jasnej cholery, uzywac poprawnie apostrofu! Co do zadawania durnych pytan... To, czy pytanie jest durne, czy nie, zalezy, kolego, od kontekstu, w jakim pytanie jest zadawane. Po prostu, mowiac kolokwialnie, nie zajarzyles, o co chodzi.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| | | |  | | piątek (1035 punktów) | Chciałbym zaznaczyć, że cały twój tekst jest w formie kolokwialnej. ...nie tylko to ostatnie zdanie
"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
|
|
| | | | |  | | darlove (2804 punktów) | >Chciał bym zaznaczyć,
"Chcial bys" zaznaczyc? To zaznaczaj... Facet, dopoki twoja ortografia i gramatyka beda na poziomie dziecka, nie bedzie zadnej dyskusji. Zenujacy jestes.
|
|
| |  | | piątek (1035 punktów) | Do dzisiaj cię nie rozumiem, zadajesz tak niemądre pytania, tak z góry skazane na wyśmianie, po co rozmyślasz nad czymś co zostało udowodnione (zaprzeczone) przez starszych i mądrzejszych od ciebie dawno dawno temu? W jakim celu? Co, chodzi o zaspokojenie ego? Oczekujesz tylko odpowiedzi "tak zgadzamy się z tobą mądry darlovie", nie wchodzisz w jakąkolwiek dyskusje tematyczną, piszesz tylko, że ktoś jest za głupi żeby z tobą rozmawiać, żeby doczytał, żeby się zastanowił,lub moje ulubione, zajrzał do słownika, ale żadnych konkretów na poparcie swoich lekkomyślnych tez, Darlove pokaż nam głupcom, wskaż nam drogę którymi nasze tępe umysły winny podążać by osiągnąć twój punkt, punkt doskonałości. (zaznaczam, że odkąd jesteś tu zarejestrowany ani razu nie przyznałeś się do błędu)
"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
|
|
| | |  | | darlove (2804 punktów) | > Do dzisiaj cię nie rozumiem, zadajesz tak nie mądre pytania, tak z góry skazane na wyśmianie, po co rozmyślasz nad czymś co zostało udowodnione (zaprzeczone) przez starszych i mądrzejszych od ciebie dawno dawno temu? W jakim celu? Co, chodzi o zaspokojenie ego? Oczekujesz tylko odpowiedzi "tak zgadzamy się z tobą mądry darlovie", nie wchodzisz w jakąkolwiek dyskusje tematyczną, piszesz tylko, że ktoś jest za głupi żeby z tobą rozmawiać, żeby doczytał, żeby się zastanowił,lub moje ulubione, zajrzał do słownika, ale żadnych konkretów na poparcie swoich lekko myślnych tez, Darlove pokaż nam głupcom, wskaż nam drogę którymi nasze tempe umysły winny podążać by osiągnąć twój punkt, punkt doskonałości. (zaznaczam, że odkąd jesteś tu zarejestrowany ani razu nie przyznałeś się do błędu)Tak na poczatek, panie piatek: 1. nie mądre pytania 2. nad czymś co zostało 3. za głupi żeby 4. lekko myślnych tez 5. nam drogę którymi 6. tempe umysły (!!!!) <- tutaj chyba jest cos na rzeczy, panie piatek 7. podążać by osiągnąć o pomniejszych bledach nie warto wspominac... --- Mialem nie odpisywac, ale chyba jestem zmuszony. Bije od ciebie, synu, obiektywizm, ze az milo  , ale trudno nie zgadnac dlaczego. Rozumiem cie, choc nie jest mi przykro. ...nie przyznales sie do bledu... Jesli bledu nie ma, to trudno sie do niego przyznac, NIE MAM RACJI? Uprzejmie prosze o znalezienie bledu. Jesli bedzie prawdziwy - przyznam sie, ze go popelnilem. Nie ma ludzi nieomylnych. WBREW POZOROM. Bez pozdrowienia Ps. A do slownika rzeczywiscie trzeba cie odsylac. W koncu chcesz nalezec do elity intelektualnej. TO SIE WYSIL. Choc szczerze przyznaje, ze bedzie panu ciezko, panie piatek.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| | | |  | | piątek (1035 punktów) | Widzę że dalej się nie rozumiemy, nie chodzi mi o błędy językowe jakie popełniam, i do których w pełni się przyznaje, tylko o zawartość merytorycznym twoich odpowiedzi, kolejna odpowiedź która tylko i wyłącznie odnosi sie do mojej pisowni, w żaden sposób nie odniosłeś się do tego o co cię prosiłem. Jutro rozwinę swą wypowiedź i wskaże te twoje błędy. Pewnie zadasz sobie teraz pytanie czemu nie teraz? A bo jest ich tyle że dzisiaj nie jestem już w stanie tego zrobić.
Ps. Zmiana formy osobowej z "Ty" na per pan, jest błędem nie tylko w wymiarze językowym.
"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
|
|
| | | |  | | moralny "antychryst" | Rozczarowujesz mnie darlove. Zajrzyj sobie do mojego wątku w dziale Bazgroły. Zapewniam Cię, że nie jestem za porzuceniem nauki polskiej ortografii i gramatyki, ale...
|
|
| moralny "antychryst" | >1. Czy istnieje bezwzgledny ruch jednostajny? >2. Czy istnieje bezwzgledny spoczynek? >Q.E.D. Jedyny powód nieistnienia obiektywnej prawdy jest taki, że w nią nie wierzysz. Dla tych, którzy w nią wierzą, nic POZA obiektywną prawdą nie istnieje. Twoja wiara w istnienie jedynie fałszu jest absurdalna. Wierzysz, że fałsz ten jest obiektywny, czy subiektywny (Twój osobisty)?
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | >Jedyny powód nieistnienia obiektywnej prawdy jest taki, że w nią nie wierzysz.
--- Jedyny powod nieistnienia Boga jest taki, ze w Niego nie wierzysz. Mam sie juz smiac?
>Dla tych, którzy w nią wierzą, nic POZA obiektywną prawdą nie istnieje.
--- Ech...
>Twoja wiara w istnienie jedynie fałszu jest absurdalna. Wierzysz, że fałsz ten jest obiektywny, czy subiektywny (Twój osobisty)?
--- Moja wiara w istnienie JEDYNIE falszu... Zabawny z ciebie czlowiek. Ale to i tak lepiej niz piatek. Czyz nie jest oczywistym, ze istnieje tylko RELATYWIZM??? Falsz i prawda, jakkolwiek intuicyjnie rozumiane, nie sa absolutne. Jesli twierdzisz, ze sa, to byc moze twierdzenie to, w twoim ukladzie odniesienia, jest "prawdziwe". Ale juz nie w moim...
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
|  | | moralny "antychryst" | >>Jedyny powód nieistnienia obiektywnej prawdy jest taki, że w nią nie wierzysz. >--- Jedyny powod nieistnienia Boga jest taki, ze w Niego nie wierzysz. Mam sie juz smiac? Możesz, ale z siebie. Ja wiem, w istnienie czego wierzę, a czego nie wierzę. I nie Twoja sprawa, czy cokolwiek z tego nazywam Bogiem. Dodam, ze wierzę zarówno w istnienie prawdy jak fałszu. A prawdą jest również, ze wiem, że nic nie wiem. >--- Ech... Och... >--- Moja wiara w istnienie JEDYNIE falszu... Zabawny z ciebie czlowiek. Ale to i tak lepiej niz piatek. Czyz nie jest oczywistym, ze istnieje tylko RELATYWIZM??? Falsz i prawda, jakkolwiek intuicyjnie rozumiane, nie sa absolutne. Chyba, że wie się, że się nic nie wie. A Tobie ten cytat już się podoba, ale ciągle jeszcze jest tylko cytatem. Zabawni bywają. Musisz się z tym pogodzić. > Jesli twierdzisz, ze sa, to byc moze twierdzenie to, w twoim ukladzie odniesienia, jest "prawdziwe". Ale juz nie w moim... Bo tylko w relatywizm wierzysz. Ja wierzę, że np. istnienie kosmosu, prawdą relatywną nie jest. Ani fałszem.
|
|
| moralny "antychryst" | >1. Czy istnieje bezwzgledny ruch jednostajny? >2. Czy istnieje bezwzgledny spoczynek? >Q.E.D. No i oczywiście obiektywna prawda jest taka, że tylko ona jest bezwzględna. Poza nią wszystko jest względne. Nawet czas.
|
|
1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Prawda z definicji jest obiektywna, oczywiście jeśli jest dobrze zdefiniowana, tzn. odnosi się do zdefiniowanego modelu.
doku
|
|
 | | moralny "antychryst" | >Prawda z definicji jest obiektywna, oczywiście jeśli jest dobrze zdefiniowana, tzn. odnosi się do zdefiniowanego modelu. I określonej, dotyczącej tego modelu sprawy.
|
|
| Odlogik | >1. Czy istnieje bezwzgledny ruch jednostajny? >2. Czy istnieje bezwzgledny spoczynek? >Q.E.D.
1. W sumie coś ruszać się musi, czy rzecz, któraś z iluś, czy obserwator, czy ich obserwator Ale sama rzecz obserwowana - nie wiadomo. Nie wiemy na którym wózku jedziemy... 2. Tu już w ogóle nie da się stwierdzić. No chyba, że jest inne poznanie... ale jak go użyć...
|
|
 | | moralny "antychryst" | >>1. Czy istnieje bezwzgledny ruch jednostajny? >>2. Czy istnieje bezwzgledny spoczynek? >>Q.E.D. >1. W sumie coś ruszać się musi, czy rzecz, któraś z iluś, czy obserwator, czy ich obserwator > Ale sama rzecz obserwowana - nie wiadomo. Nie wiemy na którym wózku jedziemy... >2. Tu już w ogóle nie da się stwierdzić. >No chyba, że jest inne poznanie... ale jak go użyć...
To nie tak Odlogiku. Coś, co pozostaje w spoczynku w jakimkolwiek układzie współrzędnych, porusza się względem wszystkich innych układów, które poruszają się względem tego, w którym to coś spoczywa. Fakt, że wszystko poza obiektywnymi prawdami jest względne, to jedna z obiektywnych prawd. Takich prawd jest nieskończenie wiele. Suma tych prawd i wszelkiego możliwego fałszu na dowolny temat, to istniejąca Prawda obiektywna na temat Wszechświata. To cała MOŻLIWA wiedza na jego temat. Bardzo daleko nam (ludzkości) do nabycia tej wiedzy.
|
|
| 0wn3r | Ruch bezwzględny istnieje - światło porusza się w próżni z prędkością c we wszystkich układach odniesienia, w żadnym nie jest w spoczynku.
|
|
 | | moralny "antychryst" | >Ruch bezwzględny istnieje - światło porusza się w próżni z prędkością c we wszystkich układach odniesienia, w żadnym nie jest w spoczynku. Bo patrzymy na to światło zawsze z naszego i tylko względem naszego ta prędkość nas interesuje. Po co mielibyśmy obliczać jego prędkość względem układu obserwowanego?
|
|
 | | moralny "antychryst" | >Ruch bezwzględny istnieje - światło porusza się w próżni z prędkością c we wszystkich układach odniesienia, w żadnym nie jest w spoczynku. A foton, w układzie odniesienia z nim związanym, pozostaje w bezwzględnym spoczynku (w jego układzie, czas nie płynie).
|
|
|  | | 0wn3r | >A foton, w układzie odniesienia z nim związanym, pozostaje w bezwzględnym spoczynku (w jego układzie, czas nie płynie).
Nie ma układu, w którym foton jest w spoczynku (drugi postulat STW). Nie ma więc też "układu związanego z fotonem", bo te dwa pojęcia są równoważne.
|
|
| |  | | moralny "antychryst" | >>A foton, w układzie odniesienia z nim związanym, pozostaje w bezwzględnym spoczynku (w jego układzie, czas nie płynie). >Nie ma układu, w którym foton jest w spoczynku (drugi postulat STW). Nie ma więc też "układu związanego z fotonem", bo te dwa pojęcia są równoważne. Nie ma takiego układu odniesienia, którego nie ma, bo nie ma żadnego, każdy natomiast możemy sobie ustanowić. W przestrzeni kosmicznej foton JEST w spoczynku, bo przy odległościach nieskończonych obowiązuje OTW, a nie STW, która obowiązuje jedynie przy odległościach bliskich zeru. Z STW w przestrzeni kosmicznej wynika zakrzywienie toru światła, czyli samego światła, czyli czasoprzestrzeni i nic poza tym. Foton poruszający się po swoim torze wraz z własnym układem odniesienia, pozostaje w tym układzie w bezwzględnym spoczynku. O tyle tylko to wszystko można miedzy bajki schować, że foton to nie materia, wiec trudno zbyt dosłownie traktować zarówno jego spoczynek jak ruch. Byłaby to bezpośrednia analogia do spoczynku lub ruchu czasu, który też ani spoczywać, ani ruszać się raczej nie może, bo zarówno spoczynek jak ruch, to funkcje wyłącznie materii (światło i dźwięk też się nie ruszają i nie spoczywają, chociaż swoją prędkość mają).
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|