Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Dobra" pedofilia? Chyba mnie szlag trafi!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
12-01-2008 23:36Gosia (9452 punktów)"Dobra" pedofilia? Chyba mnie szlag trafi!
Ocena 3 na 3
Szukałam dziś w internecie czegoś na temat choroby sierocej.Wchodziłam to tu, to tam kompletując potrzebne mi informacje.Aż do chwili, kiedy przypadkowo i bezwiednie wlazłam na stronę...pedofilską.Z wrodzoną sobie bystrością zorientowałam się gdzie jestem dopiero czytając słowa dobra pedofilia.Nie będę przytaczać jakże wzniosłych treści zawartych na owej stronie, ani nie podam jej adresu, nie zrobię im reklamy.Dość, że z zawartości wynika, że nikt nie pragnie dobra dziecka bardziej, niż świadomy (sic!) pedofil.Osobnik takowy obdarzy dziecko uczuciem, ciepłem i poprowadzi jego edukację emocjonalną ( wolę nie wnikać, co to znaczy).
Przyznaję, że poniosły mnie nieco emocje, którym to dałam ujście w formie niecenzuralnego w treści odgłosu paszczą.
Sądziłam,że istnieją granice samooszukiwania się, szukania usprawiedliwień dla własnych błędów, tych wszystkich "ale" i "no przecież".Najwidoczniej się myliłam.
Jak, do ciężkiej cholery, dorośli ludzie mogą dorabiać ideologię i szukać usprawiedliwienia dla czegoś co usprawiedliwione być nie może?

Pozdrawiam.

PS.Podobno trwają prace nad zakazem prawnym propagowania "dobrej pedofilii".Oby jak najszybciej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jaroslaw (104 punktów)
Wszystko fajnie, tylko czy taki zakaz aby cokolwiek zmieni? Wystarczy przenieść stronę na zagraniczny serwer, np. amerykański, i żaden prokurator nie udowodni jej autorowi, że ten propaguje "dobrą pedofilię" akurat w Polsce. No bo jak?
IQ955 (2355 punktów)
Gosiu,
Nie będę sie wypowiadał, bo się po prostu na tym nie znam, ale w dotychczasowych dyskusjach na ten temat zaobserwowałem pewną... nieracjonalność. Otóż ludzie bardzo się (jak Ty) złoszczą, ponosi ich etc. Mogę to zrozumieć. Natomiast nikt nie zapytał o dwie rzeczy, które w zasadzie powinno się wiedzieć PRZED otwarciem gęby (modemu). Może Ty, jako biegła w medycynie, odpowiesz i może ta odpowiedź innym się przyda:

1. Jaka jest (liczbowo!) skala tego zjawiska?
2. Czy pedofilia jest chorobą, czy efektem demoralizacji (jeśli samo pytanie jest dobrze postawione)?

Ja tego po prostu nie wiem. Jeśli odpowiesz - przeczytam i dowiem się, ale w dyskusję nie chcę wchodzić.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
dajmonion (3663 punktów)
>2. Czy pedofilia jest chorobą, czy efektem demoralizacji (jeśli samo pytanie jest dobrze postawione)?
>Ja tego po prostu nie wiem. Jeśli odpowiesz - przeczytam i dowiem się, ale w dyskusję nie chcę wchodzić.

Według ICD-10: F65.4 - zaburzenie preferencji seksualnych.

dajmonion
IQ955 (2355 punktów)
>Według ICD-10: F65.4 - zaburzenie preferencji seksualnych.
To niczego nie wyjaśnia (jako oczywistość). Rozróżnienie (moim zdaniem) polega na tym, że chorobę się leczy, a z demoralizacją - walczy.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
dajmonion (3663 punktów)
>>Według ICD-10: F65.4 - zaburzenie preferencji seksualnych.
>To niczego nie wyjaśnia (jako oczywistość). Rozróżnienie (moim zdaniem) polega na tym, że chorobę się leczy, a z demoralizacją - walczy.

dlaczego niczego nie wyjaśnia? dlaczego piszesz, że nie wiesz czy pedofilia jest chorobą, skoro jest chorobą i można to łatwo sprawdzić?

dajmonion
IQ955 (2355 punktów)
>dlaczego niczego nie wyjaśnia?
Bo nadal nie wiem, czy ten człowiek się taki już rodzi, czy też mu się coś po drodze "psuje".

>dlaczego piszesz, że nie wiesz, czy pedofilia jest chorobą, skoro jest chorobą i można to łatwo sprawdzić?
Nigdy sie tym nie interesowałem. Nie wiem co to są te cyferki: ICD-10: F65.4. Jeśli mi wyjaśnisz ten szyfr - to może się dokształcę.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
dajmonion (3663 punktów)
>>dlaczego niczego nie wyjaśnia?
>Bo nadal nie wiem, czy ten człowiek się taki już rodzi, czy też mu się coś po drodze "psuje".
>>dlaczego piszesz, że nie wiesz, czy pedofilia jest chorobą, skoro jest chorobą i można to łatwo sprawdzić?
>Nigdy sie tym nie interesowałem. Nie wiem co to są te cyferki: ICD-10: F65.4. Jeśli mi wyjaśnisz ten szyfr - to może się dokształcę.

ale to znaczy, że nie znasz pewnych dodatkowych informacji o pedofilii, ale sam fakt, że jest chorobą nie ulega wątpliwości, stąd moje zdziwienie gdy napisałeś, że nie wiesz czy pedofilia jest chorobą.


dajmonion
13-01-2008 00:27 
 Ocena 2 na 2
blueberry (17 punktów)
>2. Czy pedofilia jest chorobą, czy efektem demoralizacji (jeśli samo pytanie jest dobrze postawione)?

litosci, bez usprawiedliwiania na sile...

>Ja tego po prostu nie wiem. Jeśli odpowiesz - przeczytam i dowiem się, ale w dyskusję nie chcę wchodzić.

skoro nie chcesz wchodzic w dyskusje to po co piszesz post? xP

The Devil: I have always advocated family values, all the way back to Cain and Abel.
13-01-2008 01:43 
 Ocena 2 na 2
IQ955 (2355 punktów)
>litosci, bez usprawiedliwiania na sile...
???

>skoro nie chcesz wchodzic w dyskusje to po co piszesz post? xP
Z dwu powodów. Po pierwsze, aby oszczędzić Gosi rozgorączkowanej i niekompetentnej paplaniny, którą takie tematy wyzwalają i oprzeć ewentualna dyskusję o konkrety. A po drugie (mniej ważne) - nie znam odpowiedzi na postawione pytania - więc może się dowiem.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
13-01-2008 12:27 
 Ocena 6 na 6
anulex (263 punktów)
1. www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=36

2. ICD to międzynarodowa klasyfikacja chorób. Poważana w świecie naukowym, więc raczej wiarygodna. Pedofilia to choroba. Rzecz w tym, że bycie pedofilem nie musi automatycznie oznaczać napastowania seksualnego dzieci - większość ludzi potrafi panować nad swoją seksualnością. Pociąg seksualny do dzieci (pedofilia) to choroba, natomiast wykorzystywanie seksualne dzieci, to jedna z możliwych konsekwencji tej choroby i jednocześnie objaw demoralizacji.
13-01-2008 14:19 
 Ocena 1 na 1
IQ955 (2355 punktów)
>1. http://www
>2. ICD to międzynarodowa klasyfikacja chorób.[...]
No, wreszcie jakaś rozsądna i rzeczowa odpowiedź. Dziękuję.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
19-01-2008 07:00 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)
>>2. ICD to międzynarodowa klasyfikacja chorób.[...]
>No, wreszcie jakaś rozsądna i rzeczowa odpowiedź. Dziękuję.

Witam,
Właśnie Cię odrobino zmanipulowano.
ICD 10 to, czytając tytuł umieszczony na okładce : "Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych" Rewizja dziesiąta.
Oprócz chorób są w niej zaklasyfikowane takie okoliczności jak : "Narażenie na dym, ogień i płomienie, onieokreślonym zamiarze - Y26" oraz "Kontakt z ostrym przedmiotem, o nieokreślonym zamiarze - Y28", także pokąsanie przez aligatora (dlaczego dyskryminują krokodyla, nigdy nie zrozumiałam). Jest też uroczy punkt Z73.1 - "Nacisk na cechy osobiste", zaraz pod nim Z73.2 "Brak odprężenia i wolnego czasu" (Mogę to sobie rozpoznać od ręki i permanentnie). Jak widzisz zawartość nieco odbiega od tego, czego spodziewają się czytający tytuł. Na codzień ICD wywołuje u użytkownika irytację brakiem pewnych jednostek, kretyńskimi nazwami, jak cytowane powyżej, a służy rozliczeniom z NFZ-tem. Rewizja dziesiąta jest daleko niewystarczająca i z utęsknieniem (ale i strachem)- wyglądam jedenastej.

Pozdrawiam ciepło


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
19-01-2008 14:52 
 Ocena 1 na 1
IQ955 (2355 punktów)
>Właśnie Cię odrobino zmanipulowano.
>ICD 10 to, czytając tytuł umieszczony na okładce : "Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych" Rewizja dziesiąta.

Po raz drugi dziękuję za rzeczową odpowiedź.

Sam chyba nie będę się już dokształcał medycznie, ale może innym dyskutantom się przyda.

Odezwałem się tylko dlatego, że tego rodzaju dyskusje łatwo przechodzą w emocjonalny bełkot (Basię wyłaczam, bo z racji zawodu miała pewnie jakieś drastyczne doświadczenia). Chcąc ją przed tym bełkotem uchronić - zapytałem o konkrety, których zresztą sam też nie znałem. Samo zagadnienie pozostawiam raczej tym, którzy mają stosowną wiedzę. Co mnie tu może jedynie interesować - to karalność. Otóż w Oazie była dyskusja na temat, czy można kogoś karać ZANIM zrobi coś złego (chodziło głównie o inwigilacje internetową; Niemcy właśnie dzisiaj rozpczęły taki festyn Wielkiego Brata - antyterrorystyczny się on nazywa...). Rzecz nie dotyczy zresztą tylko pedofilii. Czy można na przykład ukarać gościa, który z inernetu ściągnął sobie podręcznik wytrychologii, materiały o produkcji trotylu w warunkach chałupniczych, hodowli co poniektórych roślinek oraz dzieła zebrane kolegi da Sade'a. Nasz beniaminek - Stanisławkiewicz twierdził (nie bez racji), że człowieka można karać dopiero wtedy, kiedy zrobi komuś innemu coś, czego tamten nie lubi. Zgadzam sie z tym osobiście.

Ale to już inna opowieść...


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
sztejkat (4743 punktów)
Narażę Ci się nieźle, ale nie podzielam Twojego oburzenia. Może dlatego, że w zasadzie mało co mnie oburza czy zniesmacza.

Moim zdaniem sprawa nie jest tak jednoznaczna jak się wydaje.

Krzywdzić dzieci i dorosłych może każdy, niezależnie od preferencji seksualnych. Podobnie każdy może być dlań dobry. Świadomość i akceptacja (w sensie jest taki, cóż, taki los, trza się polubić bo zmienić się nie da) własnych preferencji seksualnych jest postawą ich kontrolowania. Bez kontrolowania własnych nietypowych preferencji czy popędu seksualnego nie ma mowy o współistnieniu w społeczeństwie. Jeżeli ktoś do tego potrafi je ukierunkować w taki sposób by nie tylko nie krzywdzić ludzi, ale im pomagać - chwała mu.

Z pedofilią nie stoisz przed wyborem - zostawić czy zlikwidować, bo zlikwidować, bez zabijania osób o podejrzanych o skłonności pedofilskie, się nie da.

Stoisz przed wyborem - dzika, przestępcza pedofilia, z porwaniami, przemocą, morderstwami, czy świadomie kontrolowana trzymana w ryzach. Być może "dobra pedofilia" jest przejawem próby takiej samokontroli. Nie wiem, nie widziałem.

Przepraszam, wiem że to wypowiedź niemal kryminalna.

Tomasz Sztejka
13-01-2008 09:00 
 Ocena 3 na 3
Asado (486 punktów)ZŁA PEDOFILIA!!!
> Narażę Ci się nieźle, ale nie podzielam Twojego oburzenia. Może dlatego, że w zasadzie mało co mnie oburza czy zniesmacza.
> Moim zdaniem sprawa nie jest tak jednoznaczna jak się wydaje.
> Krzywdzić dzieci i dorosłych może każdy, niezależnie od preferencji seksualnych. Podobnie każdy może być dlań dobry. Świadomość i akceptacja (w sensie jest taki, cóż, taki los, trza się polubić bo zmienić się nie da) własnych preferencji seksualnych jest postawą ich kontrolowania. Bez kontrolowania własnych nietypowych preferencji czy popędu seksualnego nie ma mowy o współistnieniu w społeczeństwie.

Czytając tego typu wypowiedzi mam wrażenie, że "dobrzy pedofile" (jak to absurdalnie brzmi!) osiągają zamierzony przez siebie efekt - czyli akceptację społeczeństwa dla swojej dewiacji. Nazywanie pedofilii "nietypowymi preferencjami seksualnymi" a nie mianem zaburzeń seksualnych powoduje błędną sugestię jakoby pedofilia mogła stać na jednej półce np. z homoseksualizmem. Kolejny cel to wprowadzanie takiego pojmowania pedofilii małymi kroczkami w świadomość społeczną aby uzyskać przyzwolenie dla jej realizacji. Strony internetowe propagujące "dobrą pedofilię" twierdzą, że obcowanie z pedofilem może być dobre dla dziecka - co jest oczywiście kłamstwem (pamiętajmy, że kłamstwo wypowiedziane 100 razy staje się prawdą). Nie trzeba być psychiatrą lub seksuologiem, żeby stwierdzić, że pedofilia jest złem wyrządzanym dzieciom - ale dla tych opornych cytat z wikipedii "Seksuolog Zbigniew Izdebski twierdzi, że nie ma pedofilii dobrej dla rozwoju dziecka" (pl.wikipedia.org/wiki/Pedofilia#_note-11).

>Jeżeli ktoś do tego potrafi je ukierunkować w taki sposób by nie tylko nie krzywdzić ludzi, ale im pomagać - chwała mu.

Chwała pedofilowi, że nie krzywdzi ludzi?!

> Z pedofilią nie stoisz przed wyborem - zostawić czy zlikwidować, bo zlikwidować, bez zabijania osób o podejrzanych o skłonności pedofilskie, się nie da.

Jest jeszcze inna możliwość - izolacja, kontrola, przymusowe leczenie, uniemożliwienie pedofilom podejmowanie zatrudnienia w miejscach gdzie mieliby kontakt z dziećmi.

> Stoisz przed wyborem - dzika, przestępcza pedofilia, z porwaniami, przemocą, morderstwami, czy świadomie kontrolowana trzymana w ryzach. Być może "dobra pedofilia" jest przejawem próby takiej samokontroli. Nie wiem, nie widziałem.

"Dobra pedofilia" nie jest przejawem próby samokontroli czyli trzymania swoich myśli w ryzach i powstrzymywanie się od ich realizacji. A właściwie to może dla pedofilii to jest samokontrola - pedofil musi tak się kontrolować, żeby realizując swoje popędy pedofilskie jednocześnie wmawiać dziecku, że to jest dla niego dobre. To jest takie przesuwanie granicy - czy ręka położona na ramieniu dziecka jest już przejawem pedofilii u pedofila czy nie? A może na tym etapie to jest jeszcze "dobra pedofilia"? A jak się posunie o krok dalej to będzie wmawiał otoczeniu, że to jest jeszcze "dobra pedofilia"?

> Przepraszam, wiem że to wypowiedź niemal kryminalna.
>
Tomasz Sztejka


Podsumowując - nie ma czegoś takiego jak "dobra pedofilia", i należy walczyć nawet z powyższym sformułowaniem i mówić za każdym razem "ZŁA PEDOFILIA" żeby kogoś przez przypadek nie wprowadzić w błąd.

Dobrze, że masz świadomość, że to jest wypowiedź prawie kryminalna to może znaczyć, że jednak się ze mną zgadzasz tylko chciałeś sobie podyskutować

Pozdrawiam
13-01-2008 22:05 
 Ocena 1 na 1
laszka (296 punktów)Odp: ZŁA PEDOFILIA!!!
dokładnie. Nie ma dobrej pedofilii. I koniec. Zmienianie określeń i twierdzenie, że to już nic strasznego, nie doprowadzi do niczego dobrego.
14-01-2008 20:11 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>nie ma czegoś takiego jak "dobra pedofilia", i należy walczyć nawet z powyższym sformułowaniem i mówić za każdym razem "ZŁA PEDOFILIA" żeby kogoś przez przypadek nie wprowadzić w błąd.

Co trzeba napiętnować jako "złe", widać samo w sobie takie nie jest. Dobra albo zła to może być np. zupa. Ale już nie "zbrodnia".

I nie pedofilia.
.
15-01-2008 21:47 
 Ocena 1 na 1
Asado (486 punktów)
A może jednak nie powinniśmy być tacy pewni, że pedofilia rozumiana jest jako coś złego i warto w opozycji do hasła propagowanego przez pedofili (postanowiłam nie używać go w ogóle żeby to błędne skojarzenie pojawiało się jak najrzadziej i nie zapadało w pamięć) mówić "zła pedofilia" chociażby ze względów semantycznych.
Kelly (2051 punktów)Odp: "Dobra" pedofilia? Chyba mnie szlag trafi!
Tak, o tym pojęciu wspomina nawet Źródło Mądrości Dzieci Neostrady, Wikipedia. Według ruchów mających na celu zlegalizować tę, eee, EDUKACJĘ EMOCJONALNĄ dzieciaków: ofia... to znaczy MŁODYM PARTNEROM, oczywiście, podobno seks się podoba i ma na nich dobry wpływ. Hm.
Normalnie czuję się zagrożona. Wyobraźcie sobie: urocza dziewczynka, na przykład ja, idzie sobie ulicą, kiedy nagle zza roku wyskakuje Pan Dobry Pedofil, który edukuje ją emocjonalnie, zapomniawszy jednak spytać, czy na przykład jest Gotowa (ach, jak to kiczowato brzmi) .
Moja mama chyba by się nie ucieszyła. Jak sądzicie?
13-01-2008 09:13 
 Ocena 2 na 2
Zyga (1539 punktów)
>Tak, o tym pojęciu wspomina nawet Źródło Mądrości Dzieci Neostrady, Wikipedia.

Teraz to nie wiem czy czasem jako użytkownik Neostrady i Wikipedii nie powinienem poczuć się dotknięty.
13-01-2008 14:37 
 Ocena 1 na 1
Kelly (2051 punktów)
Ja zdecydownie nadużywam obu, ale ten, hm, tytuł raczej mnie nie razi. Można nawet powiedzieć, że to jest zawołaniem wyrażającym sympatię, rozumianym tylko przez wtajemniczonych .
Asado (486 punktów)ZŁA PEDOFILIA!
Zgłoś tę stronę na: www.dyzurnet.pl/, podejrzewam, że jest jeszcze kilka innych organizacji, które walczą żeby takie treści nie pojawiały się w necie.
michiko (596 punktów)Odp: "Dobra" pedofilia? Chyba mnie szlag trafi!
>Jak, do ciężkiej cholery, dorośli ludzie mogą dorabiać
>ideologię i szukać usprawiedliwienia dla czegoś co
>usprawiedliwione być nie może?

Podobnie jak w przypadku innej patologii,alkoholizmie. Obydwie można określić jako choroby zaprzeczeń. Takie same mechanizmy obronne.
Ludomir Tulko (317 punktów)
(zablokowany)

Gwałt, czyli zmuszanie w seksie, powinno być zabronione niezależnie od orientacji seksualnej. W homoseksualizmie i heteroseksualizmie też.


Ludomir Tulko
blueberry (17 punktów)
>Jest jeszcze inna możliwość - izolacja, kontrola, przymusowe leczenie, uniemożliwienie pedofilom podejmowanie zatrudnienia w miejscach gdzie mieliby kontakt z dziećmi.

i odpowiednie oznaczenie takich osob i ujawnienie ich danych... (ojej, kontrowersyjnie to zabrzmi, ale ja takiego nie chce spotkac na osiedlu :/)

>Gwałt, czyli zmuszanie w seksie, powinno być zabronione niezależnie od orientacji seksualnej.

pedofilia to nie orientacja seksualna tylko zaburzenie, jezu, jest roznica...

The Devil: I have always advocated family values, all the way back to Cain and Abel.
blackberry
Hm,"odpowiednie oznaczenie takich osób", ależ to już było! Wszyscy przecież wiemy do czego służyły żółte gwiazdy Dawida, a także co nastąpiło potem. Nie chciałbyś kogoś takiego spotkać, wierzę, ale gdzie proponujesz wobec tego ich wysyłać - nad ziemię (na przykład na Księżyc), czy raczej pod ziemię tj. do piachu?
pimpus

>pedofilia to nie orientacja seksualna tylko zaburzenie, jezu, jest roznica...

Jest to takie same zaburzenie oientacji seksualnej jak homoseksualizm tlyko że skutki moga być duzo bardziej...niesmaczne i przykre.

13-01-2008 22:00 
 Ocena 2 na 2
laszka (296 punktów)
>Jest to takie same zaburzenie oientacji seksualnej jak homoseksualizm tlyko że skutki moga być duzo bardziej...niesmaczne i przykre.

niesmaczne i przykre... to trochę za mało powiedziane. Pamiętajmy, że ofiarami pedofili są dzieci, które będą kształtować się i dorastać w oparciu o tego typu przeżycia. Taka "lekka" dyskusja, o tym że to choroba, i że generalnie to w sumie nie można się ich pozbyć, i trzeba się akceptować... litości. Czasami trzeba skończyć z takim wydumanym niby zrozumieniem: nie mówimy nic kontrowersyjnego, staramy się zrozumieć, pomóc. Ja generalnie większość rzeczy rozpatruję indywidualnie, starając się poznać wszelkie aspekty. Jedyną kwestią, w której tego nie robię to gwałty (każdego rodzaju, na dorosłych i na dzieciach). I jestem za tym, żeby takich ludzi się pozbywać (każdy niech to odczyta jak mu wygodnie).
Pedofilia jest chorobą - dobrze, więc albo ją leczymy (jak??), albo izolujemy takich ludzi, albo... Świat by się nie skończył, gdyby ich zabrakło.
13-01-2008 22:14 
 Ocena 1 na 1
blueberry (17 punktów)
>>pedofilia to nie orientacja seksualna tylko zaburzenie, jezu, jest roznica...
>Jest to takie same zaburzenie oientacji seksualnej jak homoseksualizm tlyko że skutki moga być duzo bardziej...niesmaczne i przykre.
>

nie obrazaj homo :<. niesmaczne jest naduzywanie/mylenie pewnych pojec - w szczegolnosci w takich sprawach...

blackberry - o, tez tor i tez berry ;]

The Devil: I have always advocated family values, all the way back to Cain and Abel.
14-01-2008 00:09 
 Ocena 1 na 1
laszka (296 punktów)
Zgadzam się. Porównywanie homoseksualizmu i pedofilii jest poważnym nadużyciem. Przypomina to rozumowanie mało rozgarniętch fanatyków Radia Maryja.
14-01-2008 04:25 
 Ocena 2 na 2
zlomierz (124 punktów)
>>pedofilia to nie orientacja seksualna tylko zaburzenie, jezu, jest roznica...
>Jest to takie same zaburzenie oientacji seksualnej jak homoseksualizm tlyko że skutki moga być duzo bardziej...niesmaczne i przykre.
>

a gdzie wy tu widzicie obrażanie
tu jest poruszona kwestia istoty zaburzenia
a nie potepianie homoseksualistow
ani nie usprawiedliwianie pedofili

podstawowa i najważniejsza różnica:
para homoseksualistów może życ razem, mogą uprawiać seks i nikt nikogo tym nie krzywdzi

pedofil nie może zrealizować swoich pragnien nie wyrządzając krzywdy... i nie ma czegoś takiego jak "dobra" pedofilia

i też z powodu tej różnicy nie wolno mylić jednego z drugim...
ale fakt uznania jednego i drugiego za zaburzenie nie oznacza mylenia ani zrownania
15-01-2008 22:00 
 Ocena 1 na 1
Asado (486 punktów)
>>pedofilia to nie orientacja seksualna tylko zaburzenie, jezu, jest roznica...
>Jest to takie same zaburzenie oientacji seksualnej jak homoseksualizm tlyko że skutki moga być duzo bardziej...niesmaczne i przykre.
>

Ani pedofilia ani homoseksualizm nie są zaburzeniami orientacji seksualnej!
Pedofilia jest zaburzeniem na tle seksualnym a homoseksualizm jedną z orientacji seksualnych.
14-01-2008 12:33 
 Ocena 1 na 1
Ludomir Tulko (317 punktów)
(zablokowany)

>pedofilia to nie orientacja seksualna tylko zaburzenie
Gwałt jest zaburzeniem niezależnie od orientacji.

Ludomir Tulko
14-01-2008 14:31 
 Ocena 1 na 1
wawer (2 punktów)
gwałt to nie zaburzenie tylko zbrodnia.gdy pedofil dobierze się do naszego własnego dziecka ,to kończą się dylematy i jasno rozumiemy że to poprostu zwykła zbrodnia.zbrodnia uczyniona pod wpływem chorej żądzy, zresztą jak wiele innych zbrodni czynionych po wpływem żądzy.a szukanie usprawiedliwienia czy pobłażania"bo było to pod wpływem żądzy jest nonsensem.więkrzość zbrodni jest popełnianych pod wpływem takiej czy innej żądzy,której ulega dany osobnik i wchodzi na drogę zbrodni.
14-01-2008 21:08 
 Ocena 1 na 3
Ludomir Tulko (317 punktów)
(zablokowany)

Pedofilom należy się eutanazja.


Ludomir Tulko
15-01-2008 10:59 
 Ocena 1 na 1
Ludomir Tulko (317 punktów)
(zablokowany)

Przydałyby się antyafrodyzjaki.


Ludomir Tulko
Gosia (9452 punktów)
Dziękuję za dotychczasowe wypowiedzi, nie dam rady jednak w sposób rzeczowy i chłodny wziąć udziału w dyskusji.W tym temacie emocje są górą, racjonalizm ma urlop.
W swojej pracy miałam do czynienia z ofiarami pedofila, jedną z nich była dwuletnia dziewczynka.Trudno o czymś takim zapomnieć, a na samo wspomnienie ręce zaciskają się w pięści.
Przepraszam, ale nie zabiorę więcej głosu w tej sprawie.Nie do końca obliczyłam się z samą sobą.

Pozdrawiam.
anulex (263 punktów)
Im dłużej nad tym myślę, tym bardziej jestem przekonana, że nasza walka z pedofilią idzie w złą stronę. Ze wszystkich stron pojawiają się krzyki "Zabić pedofila!", "Takim to należy jaja ucinać!", "Uniemożliwić im kontakt z dziećmi!". Obawiam się, że takie zachowanie może bardzo zaszkodzić - zarówno pedofilom, jak i dzieciom.

Pedofil nie ma wpływu na to, że podniecają go dzieci, ale może zdecydować, że mimo swoich preferencji, nie będzie napastował ich seksualnie. Odrzucenie swojej seksualności, to konieczna moralnie w tej sytuacji, ale jednocześnie bardzo trudna decyzja. Taki człowiek będzie miał wieczne problemy ze swoją seksualnością. Do tego wciąż ze wszystkich stron na niego lub "takich jak on" będą sypać się gromy. Jakie ma szanse pozostać normalnym?

Zastanówcie się - czy spychanie na margines osoby z tak wielkimi problemami i potencjalnie tak niebezpiecznej, jest rozsądne? Czynnych seksualnie pedofili należy oczywiście ostro potępiać, ale co z resztą? Moim zdaniem trzeba jasno mówić, że pedofilia to choroba, której nie są winni, że nie można godzić się na realizowanie ich potrzeb seksualnych, ale wstrzemięźliwość seksualną i dobre funkcjonowanie należy traktować jako objaw bardzo silnej woli a wręcz bohaterstwa - bo radzą sobie, mimo że mają znacznie trudniej niż my!

Być może, jeśli nie będziemy piętnować nieaktywnych seksualnie pedofili a zamiast tego okażemy im zrozumienie i pomożemy w ułożeniu sobie życia, aktywnych pedofili będzie mniej? Podejrzewam, że ruchy promujące "dobrą pedofilię" również staną się mniej popularne.

Nie chcę usprawiedliwiać pedofili. Chcę zapobiec ich tragedii. A moim głównym celem jest uchronienie ich potencjalnych ofiar. Uważam, że jednym ze sposobów osiągnięcia tego celu powinno być unikanie produkowania kolejnych zwyrodnialców.
16-01-2008 20:24 
 Ocena 1 na 1
Asado (486 punktów)
>Im dłużej nad tym myślę, tym bardziej jestem przekonana, że nasza walka z pedofilią idzie w złą stronę. Ze wszystkich stron pojawiają się krzyki "Zabić pedofila!", "Takim to należy jaja ucinać!", "Uniemożliwić im kontakt z dziećmi!". Obawiam się, że takie zachowanie może bardzo zaszkodzić - zarówno pedofilom, jak i dzieciom.

O ile zabijanie i ucinanie jaj jest skrajnym rozwiązaniem o tyle uniemożliwienie kontaktu z dziećmi jest w pełni uzasadnione. Czy dobrze zrozumiałam, że twierdzisz, że uniemożliwienie pedofilom kontaktu z dziećmi może zaszkodzić dzieciom???

>Pedofil nie ma wpływu na to, że podniecają go dzieci, ale może zdecydować, że mimo swoich preferencji, nie będzie napastował ich seksualnie. Odrzucenie swojej seksualności, to konieczna moralnie w tej sytuacji, ale jednocześnie bardzo trudna decyzja. Taki człowiek będzie miał wieczne problemy ze swoją seksualnością. Do tego wciąż ze wszystkich stron na niego lub "takich jak on" będą sypać się gromy. Jakie ma szanse pozostać normalnym?

Czy rzeczywiście pedofil może zadecydować, że nie będzie napastować dzieci? To nie jest tylko kwestia decyzji ale powinien być efekt leczenia.

>Zastanówcie się - czy spychanie na margines osoby z tak wielkimi problemami i potencjalnie tak niebezpiecznej, jest rozsądne? Czynnych seksualnie pedofili należy oczywiście ostro potępiać, ale co z resztą? Moim zdaniem trzeba jasno mówić, że pedofilia to choroba, której nie są winni, że nie można godzić się na realizowanie ich potrzeb seksualnych, ale wstrzemięźliwość seksualną i dobre funkcjonowanie należy traktować jako objaw bardzo silnej woli a wręcz bohaterstwa - bo radzą sobie, mimo że mają znacznie trudniej niż my!

Objaw bohaterstwa??!! (może ktoś inny to odpowiednio skomentuje bo gdy ktoś schodzi poniżej pewnego poziomu brakuje mi słów poza niecenzuralnymi)
Przymusowe leczenie pedofilii jest konieczne również ze względu na dziecięcą pornografię - co z tego, że pedofil nie jest "czynny" jeśli pośrednio poprzez zainteresowanie pornografią wpływa na krzywdzenie dzieci?
Spychanie na margines - NIE. Obserwowanie, kontrola, leczenie - TAK

>Być może, jeśli nie będziemy piętnować nieaktywnych seksualnie pedofili a zamiast tego okażemy im zrozumienie i pomożemy w ułożeniu sobie życia, aktywnych pedofili będzie mniej? Podejrzewam, że ruchy promujące "dobrą pedofilię" również staną się mniej popularne.

A może jakieś rozwiązanie jak wyobrażasz sobie pomoc pedofilom w ułożeniu życia?

>Nie chcę usprawiedliwiać pedofili. Chcę zapobiec ich tragedii. A moim głównym celem jest uchronienie ich potencjalnych ofiar. Uważam, że jednym ze sposobów osiągnięcia tego celu powinno być unikanie produkowania kolejnych zwyrodnialców.

Nie chcesz usprawiedliwiać - ale to robisz. Twoja wypowiedź mogłaby być zrozumiana jako użalanie się nad tymi biednymi pedofilami, którym wszyscy chcą obcinać jaja. Cel jest słuszny ale rozwiązań nie ma w twoim poście żadnych.

A propos leczenia pedofilii... Golleman w Inteligencji Emocjonalnej opisał możliwe metody leczenia pedofilii. Polegają one przede wszystkim na uświadomieniu pedofilom jak wielką wyrządzają krzywdę oraz poprzez ćwiczenie empatii zmuszają do zrozumienia uczuć ofiary. Zatem nie usprawiedliwiajmy pedofilii tylko uświadamiajmy pedofilom zło jakie wyrządzają.
16-01-2008 21:05 
 Ocena 3 na 3
anulex (263 punktów)
>O ile zabijanie i ucinanie jaj jest skrajnym rozwiązaniem o tyle uniemożliwienie kontaktu z dziećmi jest w pełni uzasadnione. Czy dobrze zrozumiałam, że twierdzisz, że uniemożliwienie pedofilom kontaktu z dziećmi może zaszkodzić dzieciom???

Twierdzę, że marginalizacja społeczna pedofili może zaszkodzić dzieciom. Na tę marginalizację składają się również pomysły związane z tworzeniem list pedofili, aby uniemożliwiać im kontakty z dziećmi, histeryczne reakcje na samą myśl o tym, że pedofil mógłby zamienić z dzieckiem chociaż słowo etc.

>Czy rzeczywiście pedofil może zadecydować, że nie będzie napastować dzieci? To nie jest tylko kwestia decyzji ale powinien być efekt leczenia.

Czy dorosły człowiek jest w stanie zrezygnować z seksu? Dlaczego pedofil miałby się od niego jakoś różnić w tym względzie? Z kryteriów rozpoznania choroby nie wynika, żeby była to osoba nie będąca w stanie w żaden sposób zapanować nad swoim popędem. Jeśli chodzi o leczenie, to o ile miałoby być skuteczne, jestem jak najbardziej za.

>Objaw bohaterstwa??!! (może ktoś inny to odpowiednio skomentuje bo gdy ktoś schodzi poniżej pewnego poziomu brakuje mi słów poza niecenzuralnymi)

Moim zdaniem to takie emocjonalne komentarze są poniżej poziomu, ale, jak widać, to kwestia uznania.

>Przymusowe leczenie pedofilii jest konieczne również ze względu na dziecięcą pornografię - co z tego, że pedofil nie jest "czynny" jeśli pośrednio poprzez zainteresowanie pornografią wpływa na krzywdzenie dzieci?

Zgadzam się, że tworzenie, rozpowszechnianie i oglądanie dziecięcej pornografii powinno być surowo zakazane.

>Spychanie na margines - NIE. Obserwowanie, kontrola, leczenie - TAK

A odrobina takiego zwykłego, ludzkiego zrozumienia? Może też by pomogła? A szacunek dla ich wysiłki włożonego w to, żeby być dobrym?

Cieszę się, że zgadzamy się co do tego, że nie należy spychać ich na margines.

>A może jakieś rozwiązanie jak wyobrażasz sobie pomoc pedofilom w ułożeniu życia?

Na dobry początek chciałabym uświadomić społeczeństwu, że nie każdy pedofil to zwyrodnialec, że mogą wśród nich być normalni, dobrzy ludzie i nakłonić je do zmiany postawy wobec pedofili. Warto pewnie też zapewnić im pomoc psychologiczną (Ilu pedofili odważy się dziś iść do psychologa i opowiedzieć mu o swoich problemach?). Nie wiem, na ile realna jest zmiana upodobań seksualnych, ale warto poszukiwać metody na takie (najlepsze) rozwiązanie problemu.

Wiesz, chodzi mi przede wszystkim o to, żeby wiadomość, że ktoś jest nieaktywnym seksualnie pedofilem wywoływała szacunek ("Stary, podziwiam Cię, masz taki wielki problem i mimo wszystko pozostałeś normalnym facetem") zamiast ostracyzmu, oburzenia, agresji. Żeby pedofile nie słyszeli na każdym kroku, że każdemu pedofilowi profilaktycznie powinno się obcinać jaja. Itp.

>A propos leczenia pedofilii... Golleman w Inteligencji Emocjonalnej opisał możliwe metody leczenia pedofilii. Polegają one przede wszystkim na uświadomieniu pedofilom jak wielką wyrządzają krzywdę oraz poprzez ćwiczenie empatii zmuszają do zrozumienia uczuć ofiary. Zatem nie usprawiedliwiajmy pedofilii tylko uświadamiajmy pedofilom zło jakie wyrządzają.

Zaburzenia empatii nie należą do symptomów pedofilii i nie muszą koniecznie jej towarzyszyć, więc taka terapia nie jest odpowiednia dla wszystkich. Budowanie silnego poczucia empatii i świadomości krzywdzenia ofiary może być częścią terapii, ale wydaje mi się niewystarczające.
17-01-2008 18:57 
 Ocena 1 na 1
Asado (486 punktów)
>Twierdzę, że marginalizacja społeczna pedofili może zaszkodzić dzieciom.

Nie uzyskałam odpowiedzi jak uniemożliwienie pedofilom kontaktu z dziećmi może zaszkodzić dzieciom? Przy okazji dodam następne: jak marginalizacja społeczna pedofili może zaszkodzić dzieciom (chociaż nie uważam, że należy pedofili marginalizować z innego powodu)?

>>Czy rzeczywiście pedofil może zadecydować, że nie będzie napastować dzieci? To nie jest tylko kwestia decyzji ale powinien być efekt leczenia.
>Czy dorosły człowiek jest w stanie zrezygnować z seksu? Dlaczego pedofil miałby się od niego jakoś różnić w tym względzie? Z kryteriów rozpoznania choroby nie wynika, żeby była to osoba nie będąca w stanie w żaden sposób zapanować nad swoim popędem. Jeśli chodzi o leczenie, to o ile miałoby być skuteczne, jestem jak najbardziej za.

Zatem czy dorosły człowiek będący pedofilem jest w stanie zrezygnować z seksu?

>>Objaw bohaterstwa??!! (może ktoś inny to odpowiednio skomentuje bo gdy ktoś schodzi poniżej pewnego poziomu brakuje mi słów poza niecenzuralnymi)
>Moim zdaniem to takie emocjonalne komentarze są poniżej poziomu, ale, jak widać, to kwestia uznania.

Mam prawo do emocjonalnego podejścia a w pisaniu emocjonalnych komentarzy nie widzę niczego złego, natomiast według mnie złem jest twierdzenie, że hamowanie popędów przez pedofila jest bohaterstwem.

>>Przymusowe leczenie pedofilii jest konieczne również ze względu na dziecięcą pornografię - co z tego, że pedofil nie jest "czynny" jeśli pośrednio poprzez zainteresowanie pornografią wpływa na krzywdzenie dzieci?
>Zgadzam się, że tworzenie, rozpowszechnianie i oglądanie dziecięcej pornografii powinno być surowo zakazane.

Jest zakazane ale czy to oznacza, że nie występuje? Wręcz przeciwnie. Wniosek - kontrola pedofili jest konieczna, również pod kątem posiadania przez nich zdjęć pornograficznych z udziałem dzieci.

>>Spychanie na margines - NIE. Obserwowanie, kontrola, leczenie - TAK
>A odrobina takiego zwykłego, ludzkiego zrozumienia? Może też by pomogła? A szacunek dla ich wysiłki włożonego w to, żeby być dobrym?
>Cieszę się, że zgadzamy się co do tego, że nie należy spychać ich na margines.

>Na dobry początek chciałabym uświadomić społeczeństwu, że nie każdy pedofil to zwyrodnialec, że mogą wśród nich być normalni, dobrzy ludzie i nakłonić je do zmiany postawy wobec pedofili.

Nie twierdzę, że pedofil nie może mieć pozytywnych cech i mówiąc górnolotnie czynić dobra ale nie uznałabym, że pedofil (niezależnie czy aktywny czy nie) jest normalnym człowiekiem. Jest chory i przez to, że jest chory nie jest normalny.

>Warto pewnie też zapewnić im pomoc psychologiczną (Ilu pedofili odważy się dziś iść do psychologa i opowiedzieć mu o swoich problemach?).

Potwierdzasz moje przekonanie o konieczności przymusowego leczenia pedofilii.

> Nie wiem, na ile realna jest zmiana upodobań seksualnych, ale warto poszukiwać metody na takie (najlepsze) rozwiązanie problemu.

Może warto poczytać trochę o pedofilii i jej leczeniu jeśli zajmuje się stanowisko w tak trudnym temacie?

>Wiesz, chodzi mi przede wszystkim o to, żeby wiadomość, że ktoś jest nieaktywnym seksualnie pedofilem wywoływała szacunek ("Stary, podziwiam Cię, masz taki wielki problem i mimo wszystko pozostałeś normalnym facetem") zamiast ostracyzmu, oburzenia, agresji.

Szacunek i podziw to dla mnie za mocne słowa i kompletnie nie przystające do takiej sytuacji. Zastanawiam się jakie uczucie towarzyszyłoby przeciętnemu człowiekowi, gdyby usłyszał wyznanie poczynione przez pedofila. Efektem wyznania byłby STRACH, który jest przyczyną m.in. agresji.
Widzę natomiast oczami wyobraźni inną możliwą sytuację - podziw w oczach innego pedofila, który dowiaduje się, że kolega "po fachu" postanowił się kontrolować, gdy sobie uświadomi ile to poświęcenie będzie go kosztować.

>Żeby pedofile nie słyszeli na każdym kroku, że każdemu pedofilowi profilaktycznie powinno się obcinać jaja. Itp.

Mnie nie dziwi taka reakcja w stosunku do pedofila, który zgwałcił dziecko. A Ciebie tak? Jeśli tak to dlaczego? Czy znalazłabyś zrozumienie, o którym piszesz wcześniej, dla pedofila, który skrzywdziłby kogoś Ci bliskiego?

>>A propos leczenia pedofilii... Golleman w Inteligencji Emocjonalnej opisał możliwe metody leczenia pedofilii. Polegają one przede wszystkim na uświadomieniu pedofilom jak wielką wyrządzają krzywdę oraz poprzez ćwiczenie empatii zmuszają do zrozumienia uczuć ofiary. Zatem nie usprawiedliwiajmy pedofilii tylko uświadamiajmy pedofilom zło jakie wyrządzają.
>Zaburzenia empatii nie należą do symptomów pedofilii i nie muszą koniecznie jej towarzyszyć, więc taka terapia nie jest odpowiednia dla wszystkich. Budowanie silnego poczucia empatii i świadomości krzywdzenia ofiary może być częścią terapii, ale wydaje mi się niewystarczające.
>
Ponawiam zatem pytanie - jakie rozwiązania widzisz? Jak pomóc pedofilom? Bo nie słyszałam o terapii poprzez okazywanie zrozumienia pedofilom oraz szacunku dla ich starań...
17-01-2008 22:25 
 Ocena 2 na 2
Michał C. (323 punktów)

>Nie uzyskałam odpowiedzi jak uniemożliwienie pedofilom kontaktu z dziećmi może zaszkodzić dzieciom? Przy okazji dodam następne: jak marginalizacja społeczna pedofili może zaszkodzić dzieciom (chociaż nie uważam, że należy pedofili marginalizować z innego powodu)?

Myślę, że autorce tej wypowiedzi chodzi o to, że pedofil zaszczuty jest bardziej niebezpieczny dla dzieci niż pedofil świadomy swojej choroby który wie że jest chory i razem z otoczeniem chce się wyleczyć.

Chodzi o to, że jak wszyscy wokół będą krzyczeć, że pedofilom trzeba jaja ucinać to ci zejdą do podziemia i będą dalej krzywdzić dzieci a nawet może je zabijać właśnie ze strachu przed ujawnieniem. Tyle, że wtedy będą się ukrywać starannie. Wielka agresja ze strony społeczeństwa do pedofilów może skutkować równie wielką agresją ze strony pedofilów do społeczeństwa i dzieci.

Może jest coś w tym, żeby bardziej traktować pedofilię jako chorobę niż zaraz zbrodnię.. szczególnie w stosunku do osób które jeszcze dzieci poważnie nie skrzywdziły..

"Uśmiechnij się do świata.. a świat uśmiechnie się do ciebie.. "
17-01-2008 22:53 
 Ocena 1 na 1
anulex (263 punktów)
>>Twierdzę, że marginalizacja społeczna pedofili może zaszkodzić dzieciom.
>Nie uzyskałam odpowiedzi jak uniemożliwienie pedofilom kontaktu z dziećmi może zaszkodzić dzieciom?

Pytałaś "Czy dobrze zrozumiałam, że twierdzisz, że uniemożliwienie pedofilom kontaktu z dziećmi może zaszkodzić dzieciom???" a nie "Jak uniemożliwienie pedofilom kontaktu z dziećmi może zaszkodzić dzieciom???".

>Przy okazji dodam następne: jak marginalizacja społeczna pedofili może zaszkodzić dzieciom (chociaż nie uważam, że należy pedofili marginalizować z innego powodu)?

Jeśli traktujesz kogoś jak przestępcę, zwiększasz tym samym ryzyko, że on się tym przestępcą stanie. Osoby z marginesu, odrzucone przez społeczeństwo mają większą skłonność do popełniania czynów przestępczych. Kiedy człowiek ma zapewnione w miarę niezłe warunki, łatwiej jest mu być dobrym niż wtedy, kiedy cały świat kieruje się przeciwko niemu. Wniosek: Pedofil, którego będziemy traktować jak wyrzutka, prawdopodobnie stanie się tym wyrzutkiem, co zwiększa ryzyko, że będzie szkodził dzieciom.

Jako że tworzenie list pedofili, histeryczne akcje na ich jakikolwiek kontakt z dzieckiem itp. marginalizują, stwarzają ryzyko spaczenia osobowości pedofila.

>Zatem czy dorosły człowiek będący pedofilem jest w stanie zrezygnować z seksu?

Tak.

>Mam prawo do emocjonalnego podejścia a w pisaniu emocjonalnych komentarzy nie widzę niczego złego, natomiast według mnie złem jest twierdzenie, że hamowanie popędów przez pedofila jest bohaterstwem.

Nie napisałam, że nie masz prawa. Masz prawo, co nie zmienia faktu, że obniża to poziom merytoryczny dyskusji. Trudno mi dyskutować z Twoim świętym oburzeniem. Wolałabym argumenty.

>Potwierdzasz moje przekonanie o konieczności przymusowego leczenia pedofilii.

Być może analogicznie jak w przypadku gruźlicy warto wprowadzić przymusowe leczenie.

>> Nie wiem, na ile realna jest zmiana upodobań seksualnych, ale warto poszukiwać metody na takie (najlepsze) rozwiązanie problemu.
>Może warto poczytać trochę o pedofilii i jej leczeniu jeśli zajmuje się stanowisko w tak trudnym temacie?

Ok, może inaczej. Na dany moment nie potrafimy sprawić, żeby pedofila przestały podniecać dzieci i zaczęły osoby dorosłe a byłoby to rozwiązanie optymalne. Uważam, że warto prowadzić badania mające na celu odkrycie metody na zmianę preferencji seksualnych pedofila - nawet, jeśli nie jest pewne, czy takie próby mają szansę zakończyć się powodzeniem.

>Mnie nie dziwi taka reakcja w stosunku do pedofila, który zgwałcił dziecko. A Ciebie tak? Jeśli tak to dlaczego? Czy znalazłabyś zrozumienie, o którym piszesz wcześniej, dla pedofila, który skrzywdziłby kogoś Ci bliskiego?

Taka reakcja mnie nie dziwi, co nie zmienia faktu, że nie jest ona racjonalna. Nie wiem, czy byłabym w stanie zachowywać się racjonalnie, gdyby ktoś skrzywdził kogoś mi bliskiego - mam nadzieję, że tak, ale póki człowiek nie znalazł się w takiej sytuacji, nie powinien wyrokować.

1) Pisałam przede wszystkim o pedofilach, którzy nikogo nie zgwałcili. Obawiam się, że jeśli przyznają się do pedofilii, mało kto weźmie odpowiednio dużą poprawkę na to, że oni nikogo nie zgwałcili.

2) Według Roberta Kamińskiego, seksuologa "Prawdziwa pedofilia rozwija się powoli początkowo występuje walka stłumienie niechcianych zachowań seksualnych. Później one zwyciężają nad osobowością, wymykają się spod kontroli. Prawdziwy pedofil cierpi z tego powodu, że popełnia kolejne przestępstwo. Wzmaga się w nim poczucie winy i chęć samoukarania się. Tym samoukaraniem się jest popełnienie kolejnego aktu pedofilnego". Krzycząć "Zboczeniec! Obciąć jaja!" można tylko zaszkodzić.

>Ponawiam zatem pytanie - jakie rozwiązania widzisz? Jak pomóc pedofilom? Bo nie słyszałam o terapii poprzez okazywanie zrozumienia pedofilom oraz szacunku dla ich starań...

Na pytanie już odpowiedziałam. Nie proponowałam żadnej terapii psychiatrycznej ani psychologicznej - to nie moja dziedzina i nie moje zadanie, żeby projektować terapię. Proponuję zmianę postawy społeczeństwa, która może pedofilom i terapeutom bardzo ułatwić pracę. W praktyce oznacza to zapewne szeroko zakrojone akcje uświadamiające a także, w mniejszej skali, dyskusje takie jak ta.
Michał C. (323 punktów)

Ja myślę, że problemem głównym w rozpatrywaniu zagadnień pedofilii jest to, że dzieci nie mogą same określać swojej seksualności..
A więc skazane są na interpretacje "dorosłych" co jest dla nich dobre a co nie.. i w jakim zakresie..

No i z jednej strony niektórzy "dorośli" twierdzą, że pedofilów powinno się kastrować i wieszać na drzewach..
A z drugiej strony inni "dorośli" uważają ze pedofilia dzieciom krzywdy nie robi..

A prawda jest taka, że tak naprawdę do końca nie określono do kiedy dziecko jest dzieckiem i co samo chce i czego samo potrzebuje..

Zmierzam do tego, że na pedofilii doskonale widać całą naszą hipokryzję ludzi "dorosłych" we wciskaniu dzieciom co jest dla nich dobre a co nie..
Przecież wciskanie dzieciom od najmłodszych lat całego pokładu strachu i lęku związanego z wiarą w boga diabła i ognie piekielne to zadawanie krzywdy i wypaczanie psychiki równie wielkie jak krzywdzenie tego dziecka przez pedofila..
Tyle tylko, że jakoś ludzie nie zdają sobie sprawy jak niszczy psychikę dziecka wiara..
No i okazuje się, że tak zwani "dobrzy pedofile" wykorzystują ten sam mechanizm wmawiania dzieciom co jest dla nich dobre a co nie jak każdy rodzic który np. uważa, że wychowanie dziecka w ciągłym lęku przed diabełkiem, Bogiem, piekłem itp.. jest dobre.

A dziecko w tym wszystkim zostaje bezbronne przyjmując od "dorosłego" wszystko bezkrytycznie..
Mechanizm "świadomego" dorosłego i naiwności dziecka..

Myślę, że powinno się zacząć od karty praw podstawowych dziecka.. a dopiero potem rozpatrywać co i w jakim stopniu powinno być wobec dzieci zabronione..
Ale chyba należałoby rozszerzyć ochronę dzieci nie tylko przed pedofilami ale także przed ich własnymi rodzicami.. tylko jak to zrobić?

Wykorzystywanie dzieci przez pedofilów uważam za zło oczywiste..

Ale co powiedzieć o 14 latkach uprawiających seks? Dzieci to czy dorośli?

"Uśmiechnij się do świata.. a świat uśmiechnie się do ciebie.."
Immortal
Ludzie, ale nad czym ta dyskusja, rozpatrywanie pedofilii w jakiejkolwiek kategorii jest już mocno naciągane. Z prawnego punktu widzenia jest to niedozwolone. O ile zgadzamy się z niepozytywistyczną teorią prawa, to jest to prawo inkorporowane z powszechnie obowiązującej normy moralnej negującej tego typu zjawisko. Polskie prawo stanowi, że osoby powyżej 16 roku życia mogą dokonywać "świadomych" wyborów na temat seksualności. Ludzi wykazujących tendencje do pedofilii należy leczyć w oddziałach zamkniętych!!!!
sztejkat (4743 punktów)
>Ludzie, ale nad czym ta dyskusja, rozpatrywanie pedofilii w jakiejkolwiek kategorii jest już mocno naciągane. Z prawnego punktu widzenia jest to niedozwolone. O ile zgadzamy się z niepozytywistyczną teorią prawa,

A jak nie zgadzamy?

Zwróć uwagę, że w tej dyskusji przejawiają się dwa ujęcia pedofillii: jedno, to mówienie "pedofil" o człowieku, który odczuwa pożądanie w stosunku do małych dzieci (pomińmy kwestię nadzwyczaj rozwiniętych "nastek"). Drugie, to mówienie "pedofil" o osobie dokonującej aktów seksualnych z dziećmi. Niby różnica niewielka, a zasadnicza - jedno to preferencje, myśli i upodobania - drugie to uczynki.

Zdecydowanie jestem za tym by karać wyłącznie uczynki, w każdej kategorii.

Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365