Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kto był na pogrzebie księcia?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
22-04-2021 08:04Arminius (25555 punktów)Kto był na pogrzebie księcia?
Ocena 1 na 1
Zmarł książę Filip. Na jego życzenie (książę dokładnie zaplanował swój pogrzeb) w uroczystościach pogrzebowych wzięli udział członkowie jego niemieckiej rodziny. Siostry księcia powychodziły z mąż za reprezentantów niemieckiej elity arystokratycznej, spośród których niektórzy byli członkami partii nazistowskiej oraz SS. Stąd rozbudowana, niemiecka gałąź rodziny księcia.
Nazistowskie koneksje rodziny księcia od lat wzbudzały sensację i konsternację. Dla trochę bardziej wtajemniczonych nie były one takie znowu bardzo niezwykłe - bo przecież wśród brytyjskiej arystokracji i elity politycznej było ogromnie dużo sympatii dla nazizmu i Hitlera.
Zainteresowanych, odsyłam do podlinkowanego materiały zawierającego detale problemu oraz interesujące zdjęcia.

"Prince Philipp and Bernhard are descendants of Prince Philip’s sisters, whose marriages to German aristocracy caused awkwardness after World War II due to some of them being members of the Nazi party. Prince Donatus’s grandfather, Philip’s cousin, was also a Nazi party member.
Though no members of the German side of his family were invited to Prince Philip’s 1947 marriage to then-Princess Elizabeth due to their Nazi affiliation, in later years the Duke of Edinburgh maintained contact with his German relatives, with whom he had a close relationship".

www.timeso(*)ral-despite-familys-nazi-past/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>
>Nazistowskie koneksje rodziny księcia od lat wzbudzały sensację i konsternację. Dla trochę bardziej
>wtajemniczonych nie były one takie znowu bardzo niezwykłe - bo przecież wśród brytyjskiej
>arystokracji i elity politycznej było ogromnie dużo sympatii dla nazizmu i Hitlera.
>

Mam taką książkę "generałowie hitlerowscy w amerykańskiej armii Niemiec zachodnich", wydawnictwo Książka i Wiedza rok 1951. Opisane są losy niemieckich generałów po wojnie. Książka daje wiele do myślenia osobom interesującym się historią.
Wiedza jaką mieli i mają angielscy arystokraci a to co Polakom wpakowano do pustych głów to są dwa różne światy.
Dopiero jak ktoś ujawni brytyjskie archiwa będzie można napisać historię taką jaka ona była.
A tak żyjemy w świecie bajek o złym Hitlerze i jeszcze gorszym Stalinie.
22-04-2021 11:14 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)brać poprawkę
>>>Nazistowskie koneksje rodziny księcia od lat wzbudzały sensację i konsternację. Dla trochę bardziej
>>wtajemniczonych nie były one takie znowu bardzo niezwykłe - bo przecież wśród brytyjskiej
>>arystokracji i elity politycznej było ogromnie dużo sympatii dla nazizmu i Hitlera.
>>
>Mam taką książkę "generałowie hitlerowscy w amerykańskiej armii Niemiec zachodnich", wydawnictwo Książka i Wiedza rok 1951.

Przy czym należy wykazywać sporą dozę nieufności względem treści w niej zawartych i weryfikować je innymi materiałami. Wydawnictwa z okresu najczarniejszej nocy stalinizmu były bardzo często w większej mierze ideologiczno - propagandowe niż merytoryczne.
skorpion13 (920 punktów)Odp: brać poprawkę
>> Wydawnictwa z okresu najczarniejszej nocy stalinizmu były bardzo często >w większej mierze ideologiczno - propagandowe niż merytoryczne.
Jeżeli były publikacjami stricte historycznymi mogły zawierać więcej prawdziwej faktografii od współczesnych peanów na cześć RP nr3/4. Bo nawet za Stalina cenzura nie ingerowała w treść cytowanych dokumentów a przede wszystkim w komentarze, które musiały być ,,jedyne właściwe''.
22-04-2021 14:13 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)za Stalina
>Bo nawet za Stalina cenzura nie ingerowała w treść cytowanych dokumentów a przede wszystkim w >komentarze, które musiały być ,,jedyne właściwe''.

Nie docenia pan możliwości i modus operandi stalinowskiej propagandy. Wszystkie chwyty były dozwolone w myśl zasady "cel uświęca środki". Naprawdę nie słyszał pan o zdjęciach (dokument fotograficzny) "retuszowanych" przez stalinowskich "spin doctorów"? Była to praktyka nagminna.
Podobnie jak przypisywanie (cytowanie) - na przykład - Trockiemu - opinii, których nigdy nie wypowiedział.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: brać poprawkę
>>> Wydawnictwa z okresu najczarniejszej nocy stalinizmu były bardzo często >w większej mierze ideologiczno - propagandowe niż merytoryczne.
>Jeżeli były publikacjami stricte historycznymi mogły zawierać więcej prawdziwej faktografii od współczesnych peanów na cześć RP nr3/4. Bo nawet za Stalina cenzura nie ingerowała w treść cytowanych dokumentów a przede wszystkim w komentarze, które musiały być ,,jedyne właściwe''.

Nic z tego nie kapuje!
Czyż to nie wy jesteście śmietanką?
Czyz to nie wy jesteście elitą, która decyduje o tym, co się w książkach historycznych znajduje?

To kto nią jest?

Kto tu rządzi?

Ten kto jest przy korycie?
Ten kto jest przy kasie?
Kapital rządzi?
Kapitalizm to system władzy?
Najemnicy to poddani?
DyktaFon (9281 punktów)
>Przy czym należy wykazywać sporą dozę nieufności względem treści w niej zawartych i weryfikować je innymi materiałami. Wydawnictwa z okresu najczarniejszej nocy stalinizmu były bardzo często w większej mierze ideologiczno - propagandowe niż merytoryczne.

A to czymś się różni od współczesnych wydawnictw i materiałów audio-wideo? Nawet dziś są większe możliwości dopasowywania faktów do potrzeb... Po pierwsze techniczne, a po drugie - psychologiczne. Nauka poszła naprzód.
22-04-2021 14:16 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)to zależy
>>Przy czym należy wykazywać sporą dozę nieufności względem treści w niej zawartych i weryfikować je innymi materiałami. Wydawnictwa z okresu najczarniejszej nocy stalinizmu były bardzo często w większej mierze ideologiczno - propagandowe niż merytoryczne.

>A to czymś się różni od współczesnych wydawnictw i materiałów audio-wideo? Nawet dziś są większe możliwości dopasowywania faktów do potrzeb... Po pierwsze techniczne, a po drugie - psychologiczne. Nauka poszła naprzód.

To zależy o jakich materiałach mówimy. I owszem są takie, które w dążeniu do przykrycia faktów czapką ideolo wiernie naśladują stalinowską propagandę.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365