>Ostatnio czytam coraz więcej poezji. Chętnie dowiem się, jakie wiersze warto przeczytać. Dzięki!
Najwspanialszy wiersz to ten który mi moja babcia recytowała wielokrotnie. Mistrzostwo polszczyzny
Teofil Nowosielski Skarb ukryty
Umierając pan winnicy Rzekł do synów w tajemnicy: "Moje dzieci ukochane! Zanim z Wami się rozstanę, Tajemnicę wam wyjawię, Skarb po sobie wam zostawię. Mam w winnicy skarb ukryty; Każdy więc z was, pracowity Niechaj kopie wciąż z ochotą, A wykopie z ziemi złoto..." -"A gdzie, ojcze ukochany, Skarb twój w ziemi zakopany?" Wszyscy razem, jakby w zmowie, Odezwali się synowie. "Kopcie tylko pracowicie!" Rzekł i skończył starzec życie.- Ledwo starca pochowano, Do motyki się zabrano. Wciąż synowie bez pomocy, Kopią we dnie, kopią w nocy. Choć strudzeni, nie ustają; Bo się skarbu spodziewają. Tak wytrwali i cierpliwi Pracują coraz gorliwiej; Lecz skarbu, co miał grunt wydać, Jak nie widać, tak nie widać! Jakże w pracy wytrwali, Wnet winnicę rozkopali; Prawie każdą grudkę ziemi Przesiewali dłońmi swemi.
Mimo to w ostatniej chwili Nigdzie skarbu nie odkryli. Tu każdy się wreszcie zgodził, Że ich ojciec próżno zwodził. Tymczasem piękna, radosna, Nastąpiła znowu wiosna; A winnica znowu miła Trzykroć piękniej obrodziła. Wnet obfity plon wydała, Bo uprawę lepszą miała. Tak młodzieńcy w czas poznali, Że skarb z ziemi wygrzebali, Że im ojciec prawdę prawił, Że w winnicy skarb zostawił.
|