Kochani, z przykrością muszę przyznać, że w tym roku przeczytałem tylko jedną książkę z pięcioma gwiazdkami – „Kto się boi Virginii Woolf?” Edwarda Albee.
Surowy i absurdalny humor idealnie wpasował się w moje gusta. W połączeniu z mroczną tematyką, była to dla mnie dosłownie idealna lektura.
Ale teraz mam problem ze znalezieniem czegoś, co by do mnie trafiło i potrzebuję pomocy. Nie musi to być sztuka teatralna, wystarczy cokolwiek, co odda choć odrobinę dowcipu i precyzji Albee. |