Jedno tylko można powiedzieć - religia (obojetnie jaka) prowadzi do obłędu jakim jest z jednej strony doszukiwanie się we wszystkim naruszania "wartości religijnych", z drugiej zaś strony do szaleństwa polegającego do pilnowania, aby "wartości religijne" nie zostały naruszone.
O ileż życie byłoby przyjemniejsze bez religii, o ile świat byłby znośniejszy bez religii.
|