Ogólna teoria względności głosi, że siła grawitacji jest efektem zakrzywienia czy też odkształcenia czasoprzestrzeni. W związku z tym ciekawi mnie pewien problem. Otóż, jak wynika z STW, pojazd kosmiczny, który poruszałby się z prędkością podświetlną, ulegałby dla obserwatora zewnętrznego skróceniu. Jest to tzw. skrócenie Lorentza. Oczywiście pasażer pojazdu nie zauważy tych zmian. W jego układzie odniesienia wszystko będzie wyglądało normalnie. I tu dochodzimy do sedna problemu. Nasunęło mi się bowiem pytanie, czy podróżnik, pomimo że nie widzi zmian przestrzennych, nie powinien odczuwać działania siły ściskającej. Wszakże, jeśli jego czas płynie wolniej realnie, a nie pozornie, w stosunku do stanu, kiedy był w spoczynku, to to samo powinno się tyczyć przestrzeni. Kurczenie się jego wymiarów przestrzennych powinno być faktem, tak jak wzrost masy bezwładnej i spowolnienie czasu. A jak wynika z OTW, odkształcenie czasoprzestrzeni skutkuje pojawieniem się siły. Czy to znaczy, że statek kosmiczny ulegnie kolapsowi grawitacyjnemu, gdy jego predkość nadmiernie wzrośnie ? Podobny temat był już na tym forum niedawno wałkowany, ale tam chodziło o to, czy dodatkowa masa bezwładna jest źródłem pola grawitacyjnego. Natomiast mnie interesuje, czy źródłem tego pola może być skrócenie Lorentza i czy równania teorii względności jakoś ten fakt uwzględniają.
|