 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-12-2004 18:08 | Nowak | Religie | Na świecie istnieje wiele różnych wyznań religijnych. Można by powiedzieć poco to komu. Bo naprawde niewiem, czy ludzie na całym świecie nie mogli by mieć jednej religii. |
| Radosław | Na rynku religi trwa "konkurencja". XCiekawą jest rzeczą, ze im bardziej "fanatyczna" czyli mieszająca się w rzycie religia tym jest prężniejsza i szybciej się rozprzestrzenia.
|
|
| Należyty | >Można by powiedzieć poco to komu. Bo naprawde niewiem, czy >ludzie na całym świecie nie mogli by mieć jednej religii.
Jeśli ludzie chcą wyznawać jakąś religie i jest im z tym dobrze, to nie widze powodu aby ich krytykować i postulować jakieś zmiany. To, że jakaś religia jest głupia, a inna jest mądra nie znaczy, że wyznając tę głupszą będzie się wiodło mniej szczęśliwe życie, a poto właśnie są religie - aby żyć szczęśliwiej. To wszystko.
|
|
 | | Lachryma (64 punktów) | > To, że jakaś religia jest głupia, a inna jest mądra nie znaczy, że wyznając tę głupszą >będzie się wiodło mniej szczęśliwe życie, a poto właśnie są religie - aby żyć szczęśliwiej. To co znaczy mądra czy głupia religia? Jeśli możesz, podaj mi przykład mądrej religii.
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > [...]a poto właśnie są religie - aby żyć szczęśliwiej.Masz rację. Religia jest - jak powiedział klasyk  - "opium". Pozwala odnaleźć (pozorny) sens dla niewytłumaczalnych zdarzeń, pozwala nieszczęśliwym, zagubionym, tym z "wyuczoną bezradnością", leniwym, tym o małym intelekcie poczuć się wartościowymi i ważnymi pomimo braku jakichkolwiek przesłanek, że takimi są rzeczywiście. Religia koi smutki, obiecuje różne cudowne nagrody, obiecuje "sprawiedliwość". Dlaczego nie ma jednej religii? Bo religie kształtowały się w różnych kulturach. Bo nie ma żadnego sposobu wykazać, że jedna religia mówi prawdę, a inne nie - każda twierdzi za to, że jest tą jedynie słuszną.
|
|
| gooa (746 punktów) | > Na świecie istnieje wiele różnych wyznań religijnych.Bog - Stworzyciel "objawial" sie pod roznymi postaciami w roznych miejcsach i czasie. Zastanawiam sie, a powoli dochodze wrecz do przekonania, ze to wlasnie religie "zabijaja" Boga. Ciesze sie, ze ktos wreszcie uzyl okreslenia religie, a nie religia. Wszelkie dyskusje na temat wiary powinny toczyc sie bez odniesien do konkretnej religii, chyba, ze jest tylko o samych religiach. Zestawienie ateisty z katolikiem, reprezentantem jednego ze sposobow wiary nie jest budujace. Uwazam rowniez,ze czlowiek, jako osobnik zyjacy w spoleczenstwie posiada niejako instynkt, aby myslec irobic tak jak inni. Wierzyc razem tez jest latwiej. Dlatego kazdy wyznawca, jakiejkolwiek wiary powinien w ktoryms momencie swojego zycia zdobyc sie na odwage i przeanalizowac swoja bezposrednia relacje ze swoim Stworca - sam na sam. Tak jak (mysle) robi to godny tego miana ateista - sam na sam ze soba.
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Bog - Stworzyciel "objawial" sie pod roznymi postaciami w roznych miejcsach i czasie. Jak rozumiem odrzucasz mozliwość, że religie są produktami różnych kultur. Dlaczego jednak Bóg nie zadbał o to, żeby wszyscy wierzący wierzyli w to samo? Czyżby to kolejna z jego cynicznych zabaw z ludźmi? Przecież np. warunkiem zbawienia w chrześcijaństwie jest wiara w Chrystusa. Niewierzący w niego "mają przechlapane" - jak to wytłumaczysz? Tylko nie pisz, że Bóg nie dba o szczegóły wyznaniowe, kocha wszystkich i wszyscy będą "zbawieni", bo to byłoby tworzenie kolejnej religii a nie wyjaśnianie paradoksu istnienia wielu, z których każda postuluje monopol na słuszność.
|
|
|  | | Krzysiu |
Moim zdaniem żadna religia nie ma monopolu od Boga, ponieważ Bóg nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych, tylko w naszych sercach. To nie żadna organizacja daje nam zbawienie, tylko Bóg, o ile tylko w niego uwierzymy. A jeśli nawet nie uwierzymy, bądź nigdy o nim nie słyszeliśmy (np. całe życie wierzyliśmy w jakiegoś Guru), to po zmartwychwstaniu każdy będzie mógł w sprzyjających warunkach (bez wpływu szatana) spróbować stać się Jego dzieckiem. A obecnie możemy próbować iść śladem Jego syna. W żadnym zaś przypadku nie sądźmy, że samo członkowstwo tu czy tam coś daje. A co do wielości wyznań, to dla mnie nie jest to żaden paradoks. Jezus do swoich naśladowców mówił, że są maluczkim stadkiem, że w czasach ostatecznych powstanie wielu fałszywych proroków, aby ich zwieść. Ponadto mówił, że nawet między nich wejdą wilki okrutne, czyli wielu wichrzycieli, którzy zaczną wprowadzać swoje nauki, odwracając naszą uwagę od podanego nam wzorca, jakim jest życie Jezusa na ziemi.
|
|
| |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Z przedstawionych przez ciebie rozważań wynika, że przestrzeganie zasad (przykazań, regulaminów, wytycznych - jak kto woli) jakiejś religii jest zupełnie niepotrzebne do "zbawienia". Mało tego, do owego "zbawienia" nie potrzeba w ogóle wyznawać żadnej religii, ani nawet słyszeć o jakiejkolwiek. Jeśli tak, to duchowy, metafizyczny czy moralny aspekt każdej religii jest bez znaczenia dla uzyskania "zbawienia". Jeśli tak, to pozostaje jedynie aspekt "materialny", czyli to, co postrzega się w danej religii jako jakieś korzyści, których inna religia nie daje. W tym momencie konkluzje wynikające z przedstawionego przez ciebie obrazu religii stają się równe postulatom naukowym dotyczącym przyczyn, dla których ludziom wiara (religia) wydaje się potrzebna. Krzysiu, jako osoba uważająca się za racjonalistę dziękuję ci za twój głos osoby wierzącej, który to głos popiera racjonalne spojrzenie na religie, na przyczyny ich powstawania i trwania.
|
|
|  | | gooa (746 punktów) |
Jeyesie, - odnosze wrazenie, ze slowa; Bog, religia, zaslepiaja Cie w podobnym stopniu jak jego wyznawcow. Roznica polega na tym, ze oni traca glowe dla Niego, a Ty z powodu Niego.Dowodem na to jest to, ze nie zrozumiales mojego komentarza ( tym razem to Ty  , a stac Cie na to. Wiadomo, ze " polireligizm" na tej naszej malej planecie jest paradoksem. A to dlatego, ze Stworca " objawial", uzywam cudzyslowia( cudzych slow) w roznych miejscach, czasie, dodam za Toba ; w roznych kulturach i doloze od siebie ; potrzebach, politycznych wlacznie. "Masa", "masa" w potrzebie podaza za swymi przywodcami, ktorzy z czasem i czesto zla wola wypaczaja oryginalne zalozenia. Jakie jest wyjscie ? - oswiecic cala planete ? Tak przy okazji chcialam dodac, ze z obawa i wlasciwie przykroscia przyjelam decyzje U E dotyczaca wpisu do K. E. o wartosciach chrzescijanskich. To przeciez tylko tradycja, korzenie, a moglyby stanowic ewentualny kontra- balans w stosunku do innych naplywajacych do Europy (juz ugruntowanych) tradycji i kultur. Tradycja czesto wiaze sie z kultura, ta zas z narodem i jego tozsamoscia. Jezeli nie dbamy o to, - to dokad zmierzamy ?
|
|
| |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Jeyesie, - odnosze wrazenie, ze slowa; Bog, religia, zaslepiaja Cie w podobnym stopniu jak jego wyznawcow. Roznica polega na tym, ze oni traca glowe dla Niego, a Ty z powodu Niego.Nie rozumiem co właściwie chcesz powiedzieć. Co "tracić głowę z powodu Boga" może oznaczać innego niż tracić zdolność do logicznego i rozsądnego myślenia pod wpływem wiary w Tajemnicze Niewiadomoco O Niewiadomo Jakich Motywach i Niewiadomo Jakich Sposobach Realizacji Swych Niepojętych Celów, w skrócie zwanym Bogiem? > Dowodem na to jest to, ze nie zrozumiales mojego komentarza ( tym razem to Ty , a stac Cie na to.Którego komentarza? > Wiadomo, ze " polireligizm" na tej naszej malej planecie jest paradoksem. A to dlatego, ze Stworca " objawial", uzywam cudzyslowia( cudzych slow) w roznych miejscach, czasie, dodam za Toba ; w roznych kulturach i doloze od siebie ; potrzebach, politycznych wlacznie.Wierząc w istnienie jednego Boga jesteś skazana na poszukiwanie pogodzenia takiej wiary z faktem wielości religii. Nie możesz dopuścić żadnej przesłanki, choćby nie wiem jak udokumentowanej, poprawnej logicznie i mającej oparcie w badaniach naukowych, która podważy twoją wiarę, bo musiałabyś ją porzucić. Co ciekawe, będąc np. wierzącą Żydówką lub chrześcijanką nie mogłabyś przyjąć za prawdę tego, co napisano w Biblii na temat Stworzenia ludzi, bo przecież Bóg "objawiajac się" pierwszym ludziom nie zrobił tego pod wieloma postaciami, w wielu różnych kulturach. > "Masa", "masa" w potrzebie podaza za swymi przywodcami, ktorzy z czasem i czesto zla wola wypaczaja oryginalne zalozenia.Nie wiem czego dotyczy ten komentarz. > Jakie jest wyjscie ? - oswiecic cala planete ?Oświecić co do czego? Że istnieje jeden Bóg czy co? > Tak przy okazji chcialam dodac, ze z obawa i wlasciwie przykroscia przyjelam decyzje U E dotyczaca wpisu do K. E. o wartosciach chrzescijanskich. To przeciez tylko tradycja, korzenie, a moglyby stanowic ewentualny kontra- balans w stosunku do innych naplywajacych do Europy (juz ugruntowanych) tradycji i kultur.Błędnym, ale często powtarzanym przez chrześcijan przekonaniem jest, że podstaw tzw. kultury europejskiej znajduje się religia chrześcijańska czy mocniej - katolicka. Trzeba być zupełnym ignorantem w dziedzinie historii, a nawet w dziedzinie znajomości religii chrześcijańskiej, żeby twierdzić podobną bzdurę. Jeśli w ogóle można postulować jakąś jednolitą "kulturę europejską", to u jej podstaw leży cywilizacja starożytnej Grecji, a nie żadne wierzenia będące pochodną judaizmu i późniejszym zlepkiem przeróżnych wierzeń praktycznei z całego świata. > Tradycja czesto wiaze sie z kultura, ta zas z narodem i jego tozsamoscia. Jezeli nie dbamy o to, - to dokad zmierzamy ?Dbać należy o przyszłośc a nie o konserwowanie nieistniejących stanów z przeszłości. Prawdziwa troska o rozwój, prawdziwy patriotyzm polega na dążeniach do pomyślności rodaków, współobywateli a nie na wyszukiwaniu nowych mikstur w celu zapobieżenia rozkładowii mumii. Jedyne o co warto dbać, żeby nie ulegało wynaturzeniom, to są podstawowe wartości moralne - wszystko inne podlega zmianom wynikających z rozwoju, z postępu. Walka z tym, walka o utrzymanie status quo lub co gorsza o przywórcenie dawno niedziałających mechanizmów, zależności, przekonań jest nie tylko żałosna, ale niebezpieczna dla współczesnych, dla przyszłych pokoleń.
|
|
| | |  | | gooa (746 punktów) |
>Wierząc w istnienie jednego Boga jesteś skazana na poszukiwanie pogodzenia takiej wiary z faktem wielości religii.
Wiekszosc osob zapatrzonych we wlasne religie nie zawraca sobie glowy innymi, jezeli juz tak sie dzieje, to po prostu zostaja badz odchodza w zaleznosci od wyciagnietych wnioskow. Dlaczego nie ? Co to za skazanie ? Istnieja tez tworcy osobistych koncepcji Boga. Dlaczego nie ? Sam jestes tego przykladem. Jezeli chodzi o dowody naukowe - to dopoki nie ma pewnikow tez istnieja zalozenia. Jak udowodnisz, ze istnienie Stworcy nie zostanie kiedys udowodnione ?
>>Jakie jest wyjscie ? - oswiecic cala planete ? >Oświecić co do czego? Że istnieje jeden Bóg czy co?
Tak, oswiecic, ze Bog nie istnieje, czyz to nie dowod na milosc, szacunek, tolerancjie.
>Błędnym, ale często powtarzanym przez chrześcijan przekonaniem jest, że podstaw tzw. kultury europejskiej znajduje się religia chrześcijańska czy mocniej - katolicka. >Trzeba być zupełnym ignorantem w dziedzinie historii, a nawet w dziedzinie znajomości religii chrześcijańskiej,
Nie jestem historykiem, ani religioznawca, skoro zdania podzilone byly wsrod tezszych glow niz moja to pozwolilam sobie na te uwage. Wydaje mi sie, ze chodzilo o Europe nowozytna. Jezeli juz siegasz do Grecji to problem moglby moze powstac wokol mitow. Dlaczego nie ?
|
|
| | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >>Wierząc w istnienie jednego Boga jesteś skazana na poszukiwanie pogodzenia takiej wiary z faktem wielości religii. >Wiekszosc osob zapatrzonych we wlasne religie nie zawraca sobie glowy innymi, jezeli juz tak sie dzieje, to po prostu zostaja badz odchodza w zaleznosci od wyciagnietych wnioskow. Dlaczego nie ? Co to za skazanie ? Odniosłem się nie do postępowania "większości osób", ale do twojego stwierdzenia o objawieniu się Boga na wiele sposobów. Pisałem o tym, że jeśli każda religia opiewa tego samego Boga (bo wedlug ciebie jest tylko jeden), i podstawy wiary niektórych religii są ze sobą wzajemnie sprzeczne lub całkiem rozbieżne, to masz problem jak tę różnorodność i te sprzeczności pogodzić z przekonaniem, że każda z religii jest efektem objawienia jednego i tego samego Boga.
>Istnieja tez tworcy osobistych koncepcji Boga. Dlaczego nie ? Każda religia jest czyjąś osobistą koncepcją.
>Jak udowodnisz, ze istnienie Stworcy nie zostanie kiedys udowodnione ? Nie słyszałem o udowadnianiu, że czegoś nie da się udowodnić.
>>>Jakie jest wyjscie ? - oswiecic cala planete ? >>Oświecić co do czego? Że istnieje jeden Bóg czy co? >Tak, oswiecic, ze Bog nie istnieje, czyz to nie dowod na milosc, szacunek, tolerancjie. Nie można udowodnić, że coś nie istnieje, więc dalsza część zdania jest bez sensu.
>Nie jestem historykiem, ani religioznawca, skoro zdania podzilone byly wsrod tezszych glow niz moja to pozwolilam sobie na te uwage. Wydaje mi sie, ze chodzilo o Europe nowozytna. Europa średniowieczna pod rządami KK cofnęła się w rozwoju cywilizacyjnym w stosunku poziomu starożytnej Grecji czy Rzymu. Dorobek starożytnych kultur i nauki został odrzucony przez KK i zastąpiony regulaminami kościelnymi. Nauka i sztuka pełniła służebną rolę wobec teologii. Dzieła filozoficzne i naukowe starożytnych zostały ukryte lub zniszczone. Część ocalała na Dalekim Wschodzie, przechowana przez kultury związane z islamem. Człowiek, będący w starożytności wartością samą w sobie oraz ludzkie potrzeby i aspiracje zostały przez katolicyzm zanegowane. Odtąd jedyną rolą i potrzebą człowieka było spełniać boskie zachcianki czekając ze zwieszoną głową posypaną popiołem na śmierć. Takie to są "zdobycze" cywilizacji opartej na chrześcijaństwie.
>Jezeli juz siegasz do Grecji to problem moglby moze powstac wokol mitow. Dlaczego nie ? Jaki problem i po co rozważać coś, czego nie było?
|
|
| | | | |  | | gooa (746 punktów) |
> Odniosłem się nie do postępowania "większości osób", ale do twojego stwierdzenia o objawieniu się Boga na wiele sposobów. Pisałem o tym, że jeśli każda religia opiewa tego samego Boga (bo wedlug ciebie jest tylko jeden), i podstawy wiary niektórych religii są ze sobą wzajemnie sprzeczne lub całkiem rozbieżne, to masz problem jak tę różnorodność i te sprzeczności pogodzić z przekonaniem, że każda z religii jest efektem objawienia jednego i tego samego Boga.No tutaj to Cie przecenilam, myslalam, ze masz na mysli ludzi ogolnie, a zwracasz sie do mnie, zeby mi bylo latwiej zrozumiec  > >Istnieja tez tworcy osobistych koncepcji Boga. Dlaczego nie ?> Każda religia jest czyjąś osobistą koncepcją.> >Jak udowodnisz, ze istnienie Stworcy nie zostanie kiedys udowodnione ?> Nie słyszałem o udowadnianiu, że czegoś nie da się udowodnić.> >>>Jakie jest wyjscie ? - oswiecic cala planete ?> >>Oświecić co do czego? Że istnieje jeden Bóg czy co?> >Tak, oswiecic, ze Bog nie istnieje, czyz to nie dowod na milosc, szacunek, tolerancjie.> Nie można udowodnić, że coś nie istnieje, więc dalsza część zdania jest bez sensu.> >Nie jestem historykiem, ani religioznawca, skoro zdania podzilone byly wsrod tezszych glow niz moja to pozwolilam sobie na te uwage. Wydaje mi sie, ze chodzilo o Europe nowozytna.> Europa średniowieczna pod rządami KK cofnęła się w rozwoju cywilizacyjnym w stosunku poziomu starożytnej Grecji czy Rzymu. Dorobek starożytnych kultur i nauki został odrzucony przez KK i zastąpiony regulaminami kościelnymi. Nauka i sztuka pełniła służebną rolę wobec teologii. Dzieła filozoficzne i naukowe starożytnych zostały ukryte lub zniszczone. Część ocalała na Dalekim Wschodzie, przechowana przez kultury związane z islamem. Człowiek, będący w starożytności wartością samą w sobie oraz ludzkie potrzeby i aspiracje zostały przez katolicyzm zanegowane. Odtąd jedyną rolą i potrzebą człowieka było spełniać boskie zachcianki czekając ze zwieszoną głową posypaną popiołem na śmierć. Takie to są "zdobycze" cywilizacji opartej na chrześcijaństwie.> >Jezeli juz siegasz do Grecji to problem moglby moze powstac wokol mitow. Dlaczego nie ?> Jaki problem i po co rozważać coś, czego nie było?>
|
|
| | | | |  | | gooa (746 punktów) |
>Odniosłem się nie do postępowania "większości osób", ale do twojego stwierdzenia o objawieniu się Boga na wiele sposobów. Pisałem o tym, że jeśli każda religia opiewa tego samego Boga (bo wedlug ciebie jest tylko jeden), i podstawy wiary niektórych religii są ze sobą wzajemnie sprzeczne lub całkiem rozbieżne, to masz problem jak tę różnorodność i te sprzeczności pogodzić z przekonaniem, że każda z religii jest efektem objawienia jednego i tego samego Boga.
Nastapilo nieporozumienie, nie podejrzewalam Cie o taka troske. Nie czuje sie skazana na tego typu dylematy i jesli pozwolisz, to z moja osobista koncepcja poradze sobie sama.
>>Istnieja tez tworcy osobistych koncepcji Boga. Dlaczego nie ?
Teoretycznie masz racje, ale mnie chodzilo o poszukiwania, dazenia wewnetrzne, odbiegajace od religii tzw."uznanuch".
>>Jak udowodnisz, ze istnienie Stworcy nie zostanie kiedys udowodnione ? >Nie słyszałem o udowadnianiu, że czegoś nie da się udowodnić.
Nie pytalam sie, czy o tym slyszales.
>Nie można udowodnić, że coś nie istnieje,
Mozna, chocby to,ze nie istnieje 25- ta godzina,nie majac na mysli oczywiscie tej pierwszej z nastepnych 24
>Europa średniowieczna pod rządami KK cofnęła się w rozwoju cywilizacyjnym w stosunku poziomu starożytnej Grecji czy Rzymu. Dorobek starożytnych kultur i nauki został odrzucony przez KK i zastąpiony regulaminami kościelnymi. Nauka i sztuka pełniła służebną rolę wobec teologii. Dzieła filozoficzne i naukowe starożytnych zostały ukryte lub zniszczone. Część ocalała na Dalekim Wschodzie, przechowana przez kultury związane z islamem. Człowiek, będący w starożytności wartością samą w sobie oraz ludzkie potrzeby i aspiracje zostały przez katolicyzm zanegowane. Odtąd jedyną rolą i potrzebą człowieka było spełniać boskie zachcianki czekając ze zwieszoną głową posypaną popiołem na śmierć. Takie to są "zdobycze" cywilizacji opartej na chrześcijaństwi
zgoda, ale dlaczego masz wciaz pretensje do Boga (ktory w dodatku wg. ciebie nie istnieje),przeciez to ludzie, anie Bog tak poukladali ten swiat i nie mow, za w imie Boga. Rozliczaj naczelnikow chrzescijanstwa, spelniajacych nie boskie lecz swoje zachcianki.
|
|
| | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > No tutaj to Cie przecenilam, myslalam, ze masz na mysli ludzi ogolnie, a zwracasz sie do mnie, zeby mi bylo latwiej zrozumiec Nie przeceniłaś tylko nie zrozumiałaś. > >Odniosłem się nie do postępowania "większości osób", ale do twojego stwierdzenia o objawieniu się Boga na wiele sposobów. Pisałem o tym, że jeśli każda religia opiewa tego samego Boga (bo wedlug ciebie jest tylko jeden), i podstawy wiary niektórych religii są ze sobą wzajemnie sprzeczne lub całkiem rozbieżne, to masz problem jak tę różnorodność i te sprzeczności pogodzić z przekonaniem, że każda z religii jest efektem objawienia jednego i tego samego Boga.> Nastapilo nieporozumienie, nie podejrzewalam Cie o taka troske. Nie czuje sie skazana na tego typu dylematy i jesli pozwolisz, to z moja osobista koncepcja poradze sobie sama.A radź sobie, bardzo proszę. Mnie ciekawi jak sobie radzisz, ale tego się pewnie nie dowiem. > >>Jak udowodnisz, ze istnienie Stworcy nie zostanie kiedys udowodnione ?> >Nie słyszałem o udowadnianiu, że czegoś nie da się udowodnić.> Nie pytalam sie, czy o tym slyszales.Acha, zaczynają się zabawy słowami. Niechybny znak, że nie wiadomo co powiedzieć. > >Nie można udowodnić, że coś nie istnieje,> Mozna, chocby to,ze nie istnieje 25- ta godzina,nie majac na mysli oczywiscie tej pierwszej z nastepnych 24Nie przedstawiasz żadnego dowodu tylko opisujesz 24 godzinną miarę czasu. > >Europa średniowieczna pod rządami KK cofnęła się w rozwoju cywilizacyjnym[...]> zgoda, ale dlaczego masz wciaz pretensje do Boga (ktory w dodatku wg. ciebie nie istnieje),przeciez to ludzie, anie Bog tak poukladali ten swiat i nie mow, za w imie Boga. Rozliczaj naczelnikow chrzescijanstwa, spelniajacych nie boskie lecz swoje zachcianki.Cieszy mnie, że już zgadzasz się z ogólnie znanymi faktami, bo poprzednio byłaś przeciw powołując się na zdanie bliżej nieokreślonych historyków. Ja nie mam żadnych pretensji do Boga. Czasem staram się pobudzić do myślenia tych, którzy wierzą w jego istnienie, i wówczas pokazuję w jakiego Boga tak naprawdę powinni wierzyć, jeśli zastanowią się przez chwilę nad światem. Oczywiście mało kto z wierzących jest w stanie odblokować się i pomyśleć, najczęściej się obruszają i mówią, że ja nic nie rozumiem, albo że człowiek nie jest w stanie ogarnąć swym małym rozumkiem motywów i zamiarów boskich. Taki mechanizm obronny, jak w twoim przypadku, gdy pisałaś o braku dylematów i radzeniu sobie (z czym - jeśli dylematów nie masz?...) z prywatną koncepcją Boga.
|
|
| | | | | | |  | | gooa (746 punktów) |
> Cieszy mnie, że już zgadzasz się z ogólnie znanymi faktami, bo poprzednio byłaś przeciw powołując się na zdanie bliżej nieokreślonych historyków.Chcialam jeszcze wrocic na chwile do tej nieszczesnej Europy.Gnebi mnie troche fakt, ze tak szybko sie z Toba zgodzilam ( choc podtrzymuje to ).Chcialam dodac,ze poza rzekomymi zdobyczami kultury chrzescijanskiej istnieja takze Zdobycze, te wartosciowe. Nie bede ich tutaj wymieniac poniewaz sa ogolnie znane. Nie mozna negowac 2000l lat wspolnego dorobku zakladajac,ze co..?, ze byloby teraz lepiej gdyby wspaniala cywilizacja grecka nie upadla ?, a dlaczego upada teraz nasza ? Przyznam, ze zmobilizowales mnie i doczytuje sobie obecnie pewne szczegoly. .>a. Czasem staram się pobudzić do myślenia tych, którzy wierzą w jego istnienie, i wówczas pokazuję w jakiego Boga tak naprawdę powinni wierzyć, jeśli zastanowią się przez chwilę nad światem. Jestem zwolennikiem indywidualnego toku myslenia. Konfrontacja teisty z ateista moze byc konstruktywna pod warunkiem, ze obie strony zadowola sie dyskusja, wymiana spojrzen, wnioskow, a nie proba wzajemnego przekonywania sie o slusznosci swoich pogladow. Jezeli tak nie jest, to zaczyna sie dyktatura, albo walka o udowodnienie kto jest bardziej oswiecony. Oswiecony czym ?... Bogiem, czy Wiedza ?
|
|
| Drobner | >na całym świecie nie mogli by mieć jednej religii.
i żeby wszyscy mówili jednym językiem (najlepiej po polsku)!
|
|
| gooa (746 punktów) |
komentarz z dn.20.12. 00:00 - nie ja napisalam ( z wylaczeniem jednego zdania- przypadkiem)
|
|
 | | Krzysiu | >Tak przy okazji chcialam dodac, ze z obawa i wlasciwie przykroscia przyjelam decyzje U E >dotyczaca wpisu do K. E. o wartosciach chrzescijanskich. To przeciez tylko tradycja, >korzenie, a moglyby stanowic ewentualny kontra- balans w stosunku do innych >naplywajacych do Europy (juz ugruntowanych) tradycji i kultur. >Tradycja czesto wiaze sie z kultura, ta zas z narodem i jego tozsamoscia. Jezeli nie >dbamy o to, - to dokad zmierzamy ?
No właśnie!!! Tradycja zamiast pomóc, wyraźnie szkodzi KK, choć sami jego wyznawcy są z tego zadowoleni. Zamiast szukać czystych prawd i wskazówek w Biblii, bezmyślnie kultywuje się wiele zwyczajów zaczerpniętych wprost pogaństwa, np: choinki, jajka, zajączki, palmy, śmigusy, itp.... itd. Te "świecidełka są wspaniałym magnesem przyciągającym motłoch i napełniającym kościelną kasę, jednak nie mają nic wspólnego z czystą nauką apostolską. Dokąd więc zmierzają ci, którzy niezbyt dbają o tradycję? odp: Do trzeźwiejszego spojrzenia na Świat. Ponadto uciekają z ciemnoty w stronę światłości, która sprawi, że spadną im z oczu łuski zabobonów i fanatyzmu. Stąd już widać właściwą prawdę (choć tylko w zarysie.) Dogłębne jej poznanie, to kwestia interpretacji tych zarysów. Różnice zdań na tym etapie nie przeszkadzają , a nawet pomagają w dalszej dyskusji.
|
|
|  | | gooa (746 punktów) |
>No właśnie!!! Tradycja zamiast pomóc, wyraźnie szkodzi KK, choć sami jego wyznawcy są z tego zadowoleni. Zamiast szukać czystych prawd i wskazówek w Biblii, bezmyślnie kultywuje się wiele zwyczajów zaczerpniętych wprost pogaństwa, np: choinki, jajka, zajączki, palmy, śmigusy, itp.... itd. Te "świecidełka są wspaniałym magnesem przyciągającym motłoch i napełniającym kościelną kasę, jednak nie mają nic wspólnego z czystą nauką apostolską. >Dokąd więc zmierzają ci, którzy niezbyt dbają o tradycję? >odp: Do trzeźwiejszego spojrzenia na Świat.
Piszesz o Polsce, gdzie badz co badz jeszcze to jakos idzie w parze. Jak wytlumaczysz, ze w innych krajach Europy im wiecej tego "oswiecenia" tym wiecej tradycji - oslepiajacej tymi blyskotkami. Trudno juz odroznic Swieto zmarlych od karnawalu.
|
|
| |  | | Krzysiu |
>Piszesz o Polsce, gdzie badz co badz jeszcze to jakos idzie w parze. >Jak wytlumaczysz, ze w innych krajach Europy im wiecej tego "oswiecenia" tym wiecej tradycji - oslepiajacej tymi blyskotkami. Trudno juz odroznic Swieto zmarlych od karnawalu.
Moim zdanie i u nas karnawał w pełni, nawet 1 listopada. Na cmentarzach pojawiają się już znicze z pozytywką. Co grają? Idź i posłuchaj: "Wstań powiedz nie jesteś sam, i nigdy więcej już nie......" itd. płynie sobie jakże stosowna melodia zespołu Ich Troje.
|
|
| | |  | | inhet (1073 punktów) | Jak mawiał nieboszczyk Marks, byt określa swiadomość.
|
|
| | | |  | | gooa (746 punktów) | > Jak mawiał nieboszczyk Marks, byt określa swiadomość.To jak ? - BYT okresla swiadomosc, czy SWIADOMOSC okresla byt .
|
|
| | | | |  | | Gandhi | Najpierw trzeba być.
|
|
| | | | | |  | | gooa (746 punktów) | > Najpierw trzeba być.Byc, albo nie byc -oto jest pytanie."...."...."..."
|
|
| św.Marek | >Na świecie istnieje wiele różnych wyznań religijnych. >Można by powiedzieć poco to komu. Bo naprawde niewiem, czy >ludzie na całym świecie nie mogli by mieć jednej religii.
Zadałeś kolego niezbyt mądre pytanie. Gdybym myślał jak Ty, musiałby zapytać: po co ludziom tyle państw, nie mogliby mieć jednego?, albo: po co ludziom tyle partii, nie mogliby mieć jednej?
To, co jest siłą ludzkiego postępu cywilizacyjnego, to różnorodność. Gdyby istniało wszystko takie samo, stałe i niezmienne, to nawet byśmy jeszcze nie zeszli z naszego pierwotnego drzewa. To, że każde stworzenie jest inne, każdy człowiek inaczej myśli i odczuwa, jest główną cechą zbiorowego intelektu.
Skoro ludzie są odmienni, bo taka jest nasza natura, to musiały powstać różne kultury, posługujące się własnymi środkami przekazu, zwyczajami, tradycjami. Religie są jednym z elementów kultur. To one są nośnikami pewnych tradycji i zwyczajów. Nie mogą być wspólne np. dla Polaków i Indyjczyków, bo żyjemy w zupełnie innych rejonach świata, w innych warunkach, mamy inne cele i odmienne korzenie.
Prawdę mówiąc już były takie próby unifikacji prowadzone przez komunistów. Na szczęście zostały bezpiecznie mam nadzieję pogrzebane wraz z komunizmem. Jedyne co możemy, to starać się znaleźć w tym bezliku religii coś wartościowego i zastosować do własnego życia. Ale to już inna rozmowa...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|