 |
Malediwy zalane przez prezydenta Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-11-2009 10:00 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Malediwy zalane przez prezydenta | W ramach przygotowan propagandowych do klimatycznej konferencji w Kopenhadze telewizje swiatowe pokazaly podwodna sesje rzadu Malediwow. W tej sprawie wypowiedzial sie prof. Nils-Axel Morner, jeden z czolowych badaczy zmian poziomu oceanow, ktory w ciagu kilku lat badal je na Malediwach. Załaczam list w tej sprawie prof. Mornera do prezydenta Malediwow. W liscie prof. Morner krytykuje postepowanie prezydenta, jako trick PR. Monitoring poziomu morza od 14 lat jest prowadzony przez rzad Australii na 12 wyspach Pacyfiku w ramach projektu South Pacific Sea Level and Climate Monitoring Project. Metody pomiaru oparte sa na satelitarnych pomiarach systemem GPS. Po uwzglednieniu cyklonow i tsunami, pomiary wskazują ze poziom morza na 12 wyspach Pacyfiku nie ulega podwyzszeniu (V. R. Gray "South Pacific seal level: A reassessment", 2009, nzclimatescience.net/images/PDFs/sps13.pdf ). Na konferencji w Kopenhadze straszenie zalaniem Malediwow i innych archipelagow bedzie oczywiscie jednym z czolowych argumentow za zniszczeniem systemu energetyki swiatowej w 85% opartej na paliwach kopalnych. O to zniszczenie chodzi, klimat jest pretekstem. Wskazuje na to m.in. tekst propozycji Traktatu Kopenhaskiego, ktory ma zastapic Protokul z Kioto, przedstawiony przez 6 organizacji Zielonych, (zalacznik Greenpeace etc...) Zgodnie z ta propozycja dla produkcji energii w roku 2050 moglibysmy spalac tylko 5% masy paliw zuzytych w r. 1990. Propozycja nie zezwala na zastapienie paliw kopalnych energia nuklearna. Poniewaz nie ma niczego innego co realnie nadawaloby sie do tego celu, oznacza to dramatyczne zmniejszenie produkcji energii bedacej podstawowa sila napedowa cywilizacji. Energia nuklearna wymianiona jest w tym dokumencie tylko dwukrotnie, w nastepujacy sposob: "Financial resources that support or in any way contribute to activities related to nuclear energy shall not contribute towards the fulfillment of a Party's financial obligations". "No Technology Action Programme shall be developed for any unsustainable technology, particularly and especially nuclear energy-related technology." Lączę wyrazy poważania, Zbigniew Jaworowski Greenpeace etc Kopengagen Treaty.pdf [Załącznik]OpenLettet281009-1.pdf [Załącznik] | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 9 | stilgar (7322 punktów) |
>"No Technology Action Programme shall be developed for any unsustainable >technology, particularly and especially nuclear energy-related technology."
Elektrownie słoneczne, wiatrowe itp. czerpią energię z reakcji termojądrowych na słońcu, są więc nuclear energy-related, co oznacza, że chyba wszystkie urządzenia będą musiały mieć korbki tak jak laptop XO, bo nie mamy żadnych źródeł energii które zadowoliłyby "ekologów".
|
|
2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
A tutaj baaardzo szeroki, ale czytelny, kontekst. Pozdrawiam EDIT > Monitoring poziomu morza od 14 lat jest prowadzony przez rzad Australii na 12 wyspach Pacyfiku w ramach projektu South Pacific Sea Level and Climate Monitoring Project. Malediwy nie leżą na Pacyfiku, ale to już drobiazg zupełnie bez znaczenia. 
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
9 na 9 | Kinia Kinska (825 punktów) | Widzę, że "stilgar' już oberwał minusem za swoją wypowiedź, więc teraz pewnie moja kolej aby "zebrać swoje" za głoszenie treści niepopularnych i jak najbardziej wywrotowych. Ale jakoś nie mogę się powstrzymać...
Dla mnie "ekolodzy" wszelkiej maści niewiele się różnią od organizacji religijnych: jest to zazwyczaj garstka "wiedzących" na górze (wiedzących, gdzie są pieniądze i jak się do nich dobrać) oraz "sfanatyzowany tłum" na dole, który z nabożną czcią powtarza wszelkie zasłyszane brednie i gotów jest ich bronić do upadłego.
Najgorsze nie jest jednak to, że owym bzdurom daje się wiarę tak łatwo i tak szybko, nie to, że próbuje się je przeforsować za wszelka cenę, ale to, że nadaje im się pozór naukowości.
Obecnie wielu naukowców jest już zgodnych co do tego, że zwiększona zawartość gazów cieplarnianych w atmosferze, powodująca obserwowalne zmiany klimatyczne, jest wynikiem aktywności przede wszystkim naszej planety, a jedynie w minimalnym (wręcz pomijalnym) stopniu działalności człowieka. Takie zmiany klimatyczne występowały wielokrotnie w historii Ziemi - po okresach zlodowaceń następowało ocieplenie klimatu, następnie kolejne zlodowacenie, itd.
Gdyby nawet ekologom przyznać słuszność, to i tak nie sposób zrozumieć skąd bierze się ich wrogi stosunek do energii jądrowej - ekologicznie czystej i ekonomicznie opłacalnej.
>"No Technology Action Programme shall be developed for any unsustainable >technology, particularly and especially nuclear energy-related technology."
No to najlepiej już teraz uczmy się rozniecać ogień kamieniem o kamień, bo czas się zbierać i wracać do jaskiń.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Gdyby nawet ekologom przyznać słuszność, to i tak nie sposób zrozumieć skąd bierze się ich wrogi stosunek do energii jądrowej - ekologicznie czystej i ekonomicznie opłacalnej.
To też szczególnie mnie irytuje. Jest prawdziwą zbrodnią unikanie tego źródła energii na rzecz tej płynącej z ropy i węgla.
|
|
2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Monitoring poziomu morza od 14 lat jest prowadzony przez rzad Australii na 12 wyspach Pacyfiku w ramach projektu South Pacific Sea Level and Climate Monitoring Project. Metody pomiaru oparte sa na satelitarnych pomiarach systemem GPS. Po uwzglednieniu cyklonow i tsunami, pomiary wskazują ze poziom morza na 12 wyspach Pacyfiku nie ulega podwyzszeniuHmm...  [http://en.wikipedia.org/wiki/Sea_level_rise] > V. R. Gray "South Pacific seal level: A reassessment", 2009, nzclimatescience.net/images/PDFs/sps13.pdfLink nie działa. Czy ta praca została opublikowana w recenzowanym czasopiśmie naukowym? > W ramach przygotowan propagandowych do klimatycznej konferencji w Kopenhadze telewizje swiatowe pokazaly podwodna sesje rzadu Malediwow. W tej sprawie wypowiedzial sie prof. Nils-Axel Morner, jeden z czolowych badaczy zmian poziomu oceanow, ktory w ciagu kilku lat badal je na Malediwach.Czy to ten od różdżkarstwa?
|
|
 | 2 na 2 | M.M.M (1158 punktów) | > > Monitoring poziomu morza od 14 lat jest prowadzony przez rzad Australii na 12 wyspach Pacyfiku w ramach projektu South Pacific Sea Level and Climate Monitoring Project. Metody pomiaru oparte sa na satelitarnych pomiarach systemem GPS. Po uwzglednieniu cyklonow i tsunami, pomiary wskazują ze poziom morza na 12 wyspach Pacyfiku nie ulega podwyzszeniuNiech się ten rząd Australii zdecyduje: Podnoszenie się poziomu morza zagraża mieszkańcom Australii
|
|
 | | placownik (17853 punktów) | |
|
|  | 3 na 3 |
| |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:chemia węgla kamiennego Sądzę, że to bardzo wiele wyjaśnia...
|
|
5 na 5 | rexus (2343 punktów) | Najprostszym sposobem na uratowanie Malediwów, byłoby wykopanie dość głębokiego dołu. (bezrobotni znajdą robotę) Następnie, gdy poziom wody się podniesie, wlać tam do tego dołu ten nadmiar. Proste.
|
|
 | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Najprostszym sposobem na uratowanie Malediwów, byłoby wykopanie dość głębokiego dołu.> (bezrobotni znajdą robotę)> Następnie, gdy poziom wody się podniesie, wlać tam do tego dołu ten nadmiar. Proste. Masz recht, chłopie, ale najprościej byłoby zrobić dziurę w tamie o której chyba wspomniał Placownik. W grobli między Pacyfikiem a Indyjskim, bo i tak podobno to drobiażdżek bez znaczenia. Taka sobie tamka. Może tylko wał, właściwie.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Myślę, że gdybyś był Malediwczykiem nie byłoby to takie proste dla ciebie. Podobnie jak dla USA nie jest proste przyznanie się do nierentowności krajowej produkcji i powiększenie bezrobocia.
|
|
1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wydaje mi się, że jednak mamy do czynienia z szybkimi zmianami klimatycznymi spowodowanymi działalnością człowieka. I są one groźne. Australia, podobnie jak Rosja, żyje w dużej mierze z eksportu złóż kopalnych - stąd "wyniki pomiarów". Nawet, gdyby globalne ocieplenie nie było bliskim zagrożeniem, to i tak trzeba szukać alternatywy dla paliw kopalnych. Nie ma innego wyjścia, a im szybciej cywilizacja ludzka uniezależni się od kopalin, tym lepiej będzie dla rozwoju nauki i techniki.
Negacja energii atomowej jest natomiast czymś głupim i rzeczywiście jest przejawem ekologii religijno - ludowej, nie mającej nic wspólnego z konstruktywną refleksją.
Mam wrażenie, że kraj, który ekonomicznie jest olbrzymem na glinianych nogach, czyli USA, robi medialne zamieszanie na szeroką skalę. Gdyby USA dbało o ekologię na poziomie Niemiec, czy Francji, większość produktów z tego kraju byłaby zbyt droga do ich eksportowania. Dlatego mamy coraz więcej postekologizmu, nowej mody rodem ze Stanów Zjednoczonych. A wciąż pozostaje Ameryka źródłem mód społecznych.
|
|
 | 2 na 2 | Kinia Kinska (825 punktów) | >Wydaje mi się, że jednak mamy do czynienia z szybkimi zmianami klimatycznymi spowodowanymi działalnością człowieka.
Stanowisko nauki nie jest w tej sprawie jednoznaczne.
>I są one groźne.
A pewnie, że są groźne. Wszystkie zmiany klimatu są groźne dla człowieka, bo człowiek przystosował się do określonych warunków i inne będą dla niego niesprzyjające. Gdyby zamiast ocieplenia klimatu nastała kolejna epoka lodowcowa, to też byłoby marnie, bo trzeba byłoby się w ciepłe kubraczki stroić, jak rok długi, albo emigrować pod równik.
>Negacja energii atomowej jest natomiast czymś głupim i rzeczywiście jest przejawem ekologii religijno - ludowej, nie mającej nic wspólnego z konstruktywną refleksją.
I tu się z Tobą zgadzam w całej pełni. Stanowisko ekologów w tej sprawie jest dla mnie nie do przyjęcia i będę je negować tak długo, jak długo oni nie poszerzą swoich horyzontów. Bo prawda jest taka, że energia jądrowa jest jedyną sensowną alternatywą dla paliw kopalnych. Alternatywne źródła energii, takie jak: elektrownie wodne, wiatrowe, energia geotermalna czy słoneczna, to tylko "kropla w morzu potrzeb".
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Bo prawda jest taka, że energia jądrowa jest jedyną sensowną alternatywą dla paliw kopalnych. Alternatywne źródła energii, takie jak: elektrownie wodne, wiatrowe, energia geotermalna czy słoneczna, to tylko "kropla w morzu potrzeb".
Zgadzam się w pełni. Również z tego względu należy łożyć jak najwięcej na badanie kontrolowonej reakcji termonuklearnej.
Natomiast jeśli chodzi o ocenę zmian klimatu, to niejednoznaczność nie oznacza braku problemu. Naprawdę widzę w tym politykę trucicieli, takich jak USA.
Jesteśmy Europejczykami i łatwiej nam będzie wprowadzić ograniczenia podyktowane ekologią, niż Amerykanom. Bo my już to robimy, Amerykanie zaś nie, dzięki czemu sztucznie obniżają ceny swojej nierentownej produkcji. Dlaczego ma nas to martwić? W XIX wieku Europa była ważniejsza od Stanów, możliwe, że w XXII wieku będzie podobnie. Naukowcy amerykańcy będą przyjeżdżać pracować do Warszawy i Paryża, nie zaś odwrotnie.
|
|
| Jacek Tabisz (30006 punktów) | Warto też pomyśleć nad tym, że lepiej coś zmieniać teraz, niż w momencie, gdy ludzkość będzie miała nóż energetyczny bezpośrednio na gardle. Lepiej założyć 30 - 40 lat wcześniej, że paliwa kopalne już się w zasadzie skończyły, a nie czekać na moment, kiedy skończą się nieodwracalnie. Bo czy wtedy będzie lepiej coś zmieniać? Nie sądzę...
Natomiast energetyka jądrowa powinna być wspierana w związku z zaistniałą sytuacją, a nie potępiana...
|
|
| Ahven (37 punktów) | Dla niedowierzających w globalne ocieplenie bardzo pouczający jest wykład Jamesa Baloga: Time-lapse proof of extreme ice loss. Wykład ma około 20 minut, ale naprawdę warto go obejrzeć w całości. Na wykresie od 7. minuty pokazuje korelację między stężeniem CO 2 w atmosferze, średnią temperaturą i poziomem mórz, a także fakt, że obecne stężenie CO 2 wynosi 385 ppm, a naturalnie w ciągu ostatnich 2 milionów lat było nie więcej niż 280 ppm. W związku z tym, zdecydowanie popieram redukcję emisji CO 2 do atmosfery. Energetyka jądrowa nie niesie takich negatywnych konsekwencji, więc w pełni ją popieram.
|
|
 | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | To jest ważny temat. Może ktoś z forumowiczów jest specjalistą od tego typu zagadnień i może polecić wszystkim naukowców bardziej poważanych niż ów specjalista od węgla z Australii?
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|