Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym jest świat

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
11-06-2004 16:35szary człowiekCzym jest świat
Na chwilę obecną uważam, że świat to zbiór bodźców docierających do organizmu żywego; zatem światów jest wiele (tyle, ile organizmów żywych potrafiących odbierać bodźce), choć są one do siebie bardzo podobne.
Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, proszę napisać dlaczego.
Pozdrawiam

jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Mało to odkrywcze... przerobione już na wszystkie możliwe strony tysiące lat temu...
Marcin Klapczynski
Jeyes, musisz jednak przyznac, ze jak na "szarego czlowieka" odkrywcze to troche jest
Tylko mi nie mow, ze ten tekst jest IRONICZNY

>Na chwilę obecną uważam, że świat to zbiór bodźców
>docierających do organizmu żywego; zatem światów jest wiele
>(tyle, ile organizmów żywych potrafiących odbierać bodźce),

Bez Twojej percepcji swiat dalej istniec bedzie. Tak samo jak bez percepcji pasacej sie krowy, czy rosnacego kaktusa. Sposob percepcji to jedynie przystosowanie do odbierania pewnych przejawow procesow fizycznych zachodzacych wokol nas. Moze i oko psa filtruje troche inaczej informacje, jednak te same promienie padaja mu na siatkowke co nam na opalany zadek. W Twojej teorii zatem wszystkie inne perceptujace obiekty sa nieprawdziwe, wirtualne, skoro naleza do innego swiata? %-( Sam sie zaplatalem, wiec najwyrazniej nie masz racji.
Marcin Klapczynski
Sorki za bolda, mialo byc tylko imie pogrubione...
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Autor wątku nie zna pojęć subiektywny i obiektywny lub ich nie rozumie (nie odróżnia) i tyle. To jest oczywiście moja subiektywna opinia
Asmoeth_Beta
>Na chwilę obecną uważam, że świat to zbiór bodźców
>docierających do organizmu żywego; zatem światów jest wiele
>(tyle, ile organizmów żywych potrafiących odbierać bodźce),
>choć są one do siebie bardzo podobne.

Jak to się ktoś kiedyś wyraził, jest to idealizm najgorszego autoramentu.

>Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, proszę napisać dlaczego.

Najpierw muszę zapytać, czy poza tymi bodźcami są jakieś rzeczy niezależne od nas - obserwatorów?
avenarius
Ponadto twój "świat" zapełniają jeszcze te wspomniane organizmy żywe.
Jeśli twierdzisz, że tyle jest światów ile organizmów żywych, to znaczy, że bodźcom informującym Cię o istnieniu tychże organizmów przypisujesz zdolność informowania Cię o rzeczywistści pozaumysłowej. W przeciwnym razie pytanie: "Kto się ze mną nie zgadza i dlaczego?" byłoby redukowalne do wypowiedzi:

Świat to zestaw bodźców. Czy któryś bodziec chce zaprotestować?

Oczywiście pozostaje pytanie, które zadał już A.B. - co masz na myśli mówiąc o "docieraniu bodźców" - skąd docierają (będę się trzymał metefory przestrzennej)?
Bodziec
Proponuję Panu Cz. terapię bodźcową szarych komórek. A dopiero później formułowanie śmiałych tez kosmologicznych
Besaleelem (160 punktów)
Czym jest świat?

Świat to splot wiązek zjawisk osadzonych w wzajmnie nakreślanej historii. Stare ogrodzenie przy sadzie, wiąz, riuny dworu były przed naszym myśleniem, żadko wzbudzają nasza uwagę ale kiedy stają się przedmiotem naszych myśli, wówczas odkrywamy ich niewymoność.

Kiedy zechcemy przeprowadzić ich opis, używamy słów niespecyficznych dla tych konkretnych zjawisk, opisując zanurzony w zaroślach garnek, wspominamy o rdzy która powleka jego powierzchnię, o dziurze w dnie, cylindrycznej budowie. Do tego opisu w świecie znajdziemy bardzo dużą liczbę pasujących przedmiotów.

Mało tego, otwieramy się tylko na pewne aspekty zjawisk. Przechodzimy obok dzisiątków parkowych ławek, nabrzmiałych, pokrytych popękaną korą pni, nie liczmy kłosów zborza, niepostrzeżenie nasza własna biografia rozmija się z nimi. Soczyście nasiątkinęta takimi przelotnymi, nieuświadomionymi momentami styczności, nakłada horyzont na przyszłe spotkania.

Idząc przez pola, na własnej skórze odczuwasz oberwanie chmury, cały przemoknięty, bez parasola, zawlokłeś się do domu, przy tym jesteś zadowolony że znalazłeś się w SUCHUM pomieszczeniu.

Idąc przez pola, na własnej skórze doświadczasz spiekoty i żaru słońca, strudzony drogą, zawlokłeś się do domu, przy tym jesteś zadowolony że znalazłeś się w CHŁODNYM pomieszczeniu.

Nie tworzysz pomieszczenia, jest ci ono dane, ma własną przeszłość (może mieszkali w nim ini lokatorzy). To jednak, jakim pomieszczenie się jawi, czy jest chłodnym, czy suchym, zależy od twojej biografii, drogi którą przeszłeś.


Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365