Racjonalista - Strona głównaDo treści
Biblia - czy fakty, czy głupota?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
16-09-2004 07:07realistaBiblia - czy fakty, czy głupota?
Niejaki: KOTWICKI, albo nie przeczytał biblii w ogóle, albo ją przeczytał w ogóle niezrozumiawszy, o czym tam mowa. Czyste rozumowanie: Jeżeli biblia stanowi o Bogu, że on istnieje, to znaczy że biblia jest dokumentem historycznym, czyli jednocześnie kroniką, natomiast jeżeli ów Kotwicki twierdzi, że biblia jest dziełem literackim, to oznacza to, że Bóg jest wytworem fantazji, czyli Bóg w ogóle nie istnieje. Niech ten "mądry inaczej" Kotwicki, jak i jemu podobni, nie robią z siebie większych durniów, niż nimi są.
Wielu rozumnych ludzi, którym księża nie zdążyli spaczyć psychiki schizofrenią, jaką jest właśnie religia (i to każda religia), trafnie zauważyło całą masę niedorzeczności w biblii.
Analizując biblię doszedłem do następujących wniosków:
1. Biblia nie stanowi o żadnym Bogu, ale o człowieku. Nauki Jezusa dotyczą tego, aby człowiek nauczył się odróżniać rzeczywistość od wytworów wyobraźni. Jeżeli jest już mowa o Bogu i Szatanie, to w ogóle nie wolno ich pojmować jako osoby, ale stwierdzenia tego, co istnieje, oraz tego, co nie istnieje, gdzie Bóg jest rzeczywistością, a Szatan fikcją. Jeżeli człowiek kieruje się w stronę Boga, to otrzyma rzeczy istniejące. Natomiast jeżeli będzie się kierował w stronę Szatana, czyli fikcji, którą są właśnie wytwory wyobraźni, to nie otrzyma niczego. Czy można otrzymać cokolwiek od czegoś, co nie istenieje? Jeżeli ktoś kieruje się w stronę Szatana, to jego postępowanie można określić tylko z medycznego punktu widzenia - taki ktoś zapędza się w schizofrenię.
2. Biblii nie można przyjmować jako prawdziwej, ponieważ została przekłamana przez kisięży. Polecam nauczyć się języka greckiego i hebrajskiego, a dopiero potem przeczytać orginały (jeśli nie orginały, bo mało kto je dostanie, to przynajmniej najwcześniejsze przesłanki). Ja spróbowałem - wielu rzeczy nie da się przetłumaczyć z tych jęzków na język polski. W dodatku to, co jest dostępne powszechnie pod nazwą Biblii, to ocenzurowany tekst przez księży, w wielu miejscach źle przetłumaczony, w innych miejscach przekłamany, a jeszcze w wielu miejscach zawiera podopisywane rzeczy, których nie ma w żadnych przekazanych z okresu życia Jezusa, jak i zapisków dotyczących jego nauk.
Pozdrawiam

PS.
Do Webmastera: PS proszę wyciąć,
Piszę z nie mojego kompa, więc pod owy adres proszę niec nie wysyłać.
Mój e-mail: lp.airetni@rehtaed

Lubię Kawę (143 punktów)
>Nauki Jezusa dotyczą tego, aby człowiek nauczył się odróżniać rzeczywistość od wytworów wyobraźni. Jeżeli jest już mowa o Bogu i Szatanie, to w ogóle nie wolno ich pojmować jako osoby, ale stwierdzenia tego, co istnieje, oraz tego, co nie istnieje, gdzie Bóg jest rzeczywistością, a Szatan fikcją.

Chciałbym przeczytać merytoryczne uzasadnienie tego podsumowania.



----

PTRqwerty
antyK (18 punktów)
Nieee no, czy to jest strona racjonalistyczna, czy Kabaret Starszych Panów?

>(...) twierdzi, że biblia jest dziełem literackim, to
>oznacza to, że Bóg jest wytworem fantazji, czyli Bóg w
>ogóle nie istnieje. Niech ten "mądry inaczej" Kotwicki, jak
>i jemu podobni, nie robią z siebie większych durniów, niż
>nimi są.

Polecałbym poczytać Biblię, to przekonasz się, że nie jest ona (i nie miała być) dokumentem historycznym, nawet pozornie historyczne Księgi Kronik itd. mają z historią niewiele wspólnego... Tak więc Biblia rzeczywiście jest dziełem literackim! Dziełem literackim, wytworem napisanym przez ludzi. Tyle tylko, że ci ludzie tworzyli poszczególne księgi POD NATCHNIENIEM BOŻYM, a nie z fantazji! "Kto ma uszy, niechaj słucha..."

>Wielu rozumnych ludzi, którym księża nie zdążyli spaczyć
>psychiki schizofrenią, jaką jest właśnie religia (i to
>każda religia), trafnie zauważyło całą masę niedorzeczności
>w biblii.

Ich strata - ja na przykład również widzę niektóre niedorzeczności związane z mieszaniem się natchnienia Ducha z tradycją itd., a mimo to wierzę. A "rozumni" niech dalej hołdują swojemu rozumowi

>1. Biblia nie stanowi o żadnym Bogu, ale o człowieku. Nauki
>Jezusa dotyczą tego, aby człowiek (...)

Bez komentarza, punkt 1 jest napisany tak niegramatycznie, niedorzecznie i chaotycznie, że aż komicznie

>2. Biblii nie można przyjmować jako prawdziwej, ponieważ
>została przekłamana przez kisięży. Polecam nauczyć się
>języka greckiego i hebrajskiego, a dopiero potem przeczytać
>orginały (jeśli nie orginały(...)

Polecam nauczyć się najpierw polskiego! Nie "orginały", ale "oryginały", człowieku... Zdaje się, że pisałeś coś o robieniu z siebie durnia, tak?

>przynajmniej najwcześniejsze przesłanki).

... i nie przesłanki tylko przekazy, ale to tak na marginesie...

> W dodatku to, co jest dostępne powszechnie
>pod nazwą Biblii, to ocenzurowany tekst przez księży, w
>wielu miejscach źle przetłumaczony, w innych miejscach
>przekłamany, a jeszcze w wielu miejscach zawiera
>podopisywane rzeczy, których nie ma w żadnych przekazanych
>z okresu życia Jezusa, jak i zapisków dotyczących jego
>nauk.

Huh, widzę, że jakaś spiskowa teoria dziejów No, ale tutaj nie będę mieszał Cię z błotem, jak podasz jakieś konkrety to może podyskutujemy... W końcu śmiech to zdrowie
Ok, dosyć tego dobrego, ale dzięki za rozrywkę
Pozdrawiam i życzę przede wszystkim Mądrości...
Jarek /condor15@op.pl
Biblia to przenosnia.Bog to energia pozytywna,(szatan) negatywna.Pocztek wszechswiata,explozja(+,-) dwoch energi.Te energie pedza z niewyobrazalna predkoscia rozszerzajac wszechswiat ,sa nieskonczone.Wszystkie stwozenia maja prawo wyboru dobrego lub zlego, czyli jestesmy stwozeni z dwoch energi.W ktora strone pojdzie kazdy z nas zalezy od niego samego.Jezus byl czlowiekiem zrodzonym i stwozonym przez drugiego czlowieka.Nauka wszystkiego nie wyjasnia,natura jest bezmyslna wiec nie mogla by stwozyc tak skomplikowanych istot jak ludzie,miliony lat i nawet miliardy by nie byly wstanie ewoluowac nas do takiego stopnia.Energia tez nie.Wiec kto Tylko prosze mnie nie obrazac!
mariusz bucki (378 punktów)
>Biblia to przenosnia.Bog to energia pozytywna,(szatan) negatywna.Pocztek wszechswiata,explozja(+,-) dwoch energi.Te energie pedza z niewyobrazalna predkoscia rozszerzajac wszechswiat ,sa nieskonczone.Wszystkie stwozenia maja prawo wyboru dobrego lub zlego, czyli jestesmy stwozeni z dwoch energi.W ktora strone pojdzie kazdy z nas zalezy od niego samego.

Mam dziwne wrazenie, ze juz gdzies to slyszalem... hm, Yedi?.. Yoda?... Luke Skywalker?...hmm.. to chyba jednak nie to

Nauka wszystkiego nie wyjasnia,natura jest bezmyslna wiec nie mogla by stwozyc tak skomplikowanych istot jak ludzie,miliony lat i nawet miliardy by nie byly wstanie ewoluowac nas do takiego stopnia.Energia tez nie.Wiec kto

Hmm, no nie wiem, moze Lord Vader?

>Tylko prosze mnie nie obrazac!

Alez skad, nikt nie ma takiego zamiaru, Niech Moc bedzie z Toba!

m.
Kubicki (72 punktów)
>Polecałbym poczytać Biblię, to przekonasz się, że nie jest ona (i nie miała być) dokumentem historycznym, nawet pozornie historyczne Księgi Kronik itd. mają z historią niewiele wspólnego... Tak więc Biblia rzeczywiście jest dziełem literackim! Dziełem literackim, wytworem napisanym przez ludzi. Tyle tylko, że ci ludzie tworzyli poszczególne księgi POD NATCHNIENIEM BOŻYM, a nie z fantazji! "Kto ma uszy, niechaj słucha..."

Oj czytałem Biblię czytałem, wielokrotnie. Oczywiscie nie w oryginale, ale myslę, że też w ciekawy sposób bo w trzech różnych przekładach. Oczywiscie ten rzym-kat przekład najwięcej razy. Poza tym jeszcze przeczytałm po razie z wydawnictwa Znaki Czasu i Strażnica. Muszę się również przyznać, ze miałem spory problem z przebrnięciem najpierw przez to co pan Bóg kazał zrobić Mojżeszowi a potem co tenże Mojszele Rabenu uczynił. To było straaaaaaaaszne. Ale ad rem. Biblia istotnie nie jest nie była i nie bedzie księgą historyczną, daleko je do tego tytułu, choć kiedyś jescze kilka wieków temu za takową była uważana przez osoby o mentalnosci antyKa, z resztą i w tych czasach takich ćwoków spotkać mozna co wiek świata wyceniają na kilka tysięcy lat a Biblia to dla nich prawda niepodważalna. Zgadzam się, że jest dziełem literackim i (czego antyK nie dodał) ciiekawym studium antropologicznym. Gros z zawartych w niej opowieści ma swoje pierwowzory w legendach babilońskich i sumeryjskich głównie ale i hettyckich czy innych ludów zamieszkujacych tamte okolice. antyK pisze o jakimś natchnieniu. A niech mu bedzie i natchnienie, ale myslę , że natchnienie tych co pisali Biblię nie rózni się od natchnienia Smitha który odnalazł Złotą Księgę Mormona i pewnie pod wpływem takiego samego natchnienia opowiadał historię żydowskich indian Tym samym co autorzy Biblii natchnieniem może pochwalić się Sun Myung Moon dobierając panom młodym panny młode, itd itd. Ale i ja miewam natchnienie boże widzą ładna dziewczynę. W stanie takiego tachnienia gotów jstem napisać nową Pieśń nad Pieśniami ... ech
Andan
>1. Biblia nie stanowi o żadnym Bogu, ale o człowieku. (...)
Pomieszanie z poplątaniem, byłbym bardzo wdzieczny gdyby zechcial pan przytoczyc jakies argumenty na poparcie tej tezy, bo byc moze jestem zbyt malo inteligentny, ale nie zrozumialem...

>2. Biblii nie można przyjmować jako prawdziwej, ponieważ
>została przekłamana przez kisięży. Polecam nauczyć się
>języka greckiego i hebrajskiego, a dopiero potem przeczytać

Czy szanowny Autor niniejszego watku zna te jezyki ? Czy Autor czytal Biblie w jezykach oryginalnych?
Po 1. to nie ksieza tlumacza Biblie a cale komisje biblijne, po 2. o jakie przeklamania chodzi ? Nie tylko brak argumentow ale nawet PRZYKLADOW (!).

>orginały (jeśli nie orginały, bo mało kto je dostanie, to
>przynajmniej najwcześniejsze przesłanki). Ja spróbowałem -
>wielu rzeczy nie da się przetłumaczyć z tych jęzków na
>język polski.

Jest to prawda, jednak celem Biblii jest przekazanie Prawdy i Idei a nie bezmyslne doslowne tlumaczenie. Nawet jezyk angielski ma pewne elementy nie do zrozumienia przez Polaka. Prawde Biblii mozna przekazac w kazdym jezyku.

> W dodatku to, co jest dostępne powszechnie
>pod nazwą Biblii, to ocenzurowany tekst przez księży,

Dowody?

>wielu miejscach źle przetłumaczony, w innych miejscach
>przekłamany, a jeszcze w wielu miejscach zawiera
>podopisywane rzeczy, których nie ma w żadnych przekazanych
>z okresu życia Jezusa, jak i zapisków dotyczących jego
>nauk.

Przepraszam, ale znaleziono wiele bardzo starych egzemplarzy ST m.in. zwoje z Qumran gdzie bynajmniej nie znaleziono "dopiskow". Owszem, sa rozne lingwistyczne i niewielkie roznice w znaczeniu pewnych czesci (m.in. poczatek Genesis) jednak przypisywane sa odrebnosci sekty essenskiej. Zwoje z Qumran byly analizowane przez zarowno wierzacych jak i antyreligiantow i zapewne wszelkie 'dopiski' zostaly by w interesie tych drugich ujawnione.

>
>PS.
>Do Webmastera: PS proszę wyciąć,
>Piszę z nie mojego kompa, więc pod owy adres proszę niec
>nie wysyłać.

Oj, webmaster cos jest nieobecny...
Kubicki (72 punktów)
po 2. o jakie przeklamania chodzi ? Nie tylko brak argumentow ale nawet PRZYKLADOW (!).

...ci, którzy pracowali nad tekstem Septuaginty błędnie przetłumaczyli hebrajskie słowo oznaczające "młodą kobietę" na greckie słowo "dziewica", dzięki czemu powstała przepowiednia: "I dziewica pocznie i porodzi syna". Fakt ten jest dobrze znany biblistom i nie jest przez nich podawany w wątpliwość. W Księdze Izajasza napisane jest po hebrajsku almah, co bez wątpienia oznacza "młoda kobieta" [nieródka], bez żadnych przesłanek co do jej dziewictwa. Gdyby chciano napisać "dziewica" użyto by raczej betulah. "Mutacja" nastąpiła w momencie, gdy w dokonywanym w czasach przedchrześcijańskich greckim tłumaczeniu Starego Testamentu, znanym pod nazwą Septuaginta, alman przełożono na (parthenos), co rzeczywiście na ogół oznacza dziewicę. Mateusz (oczywiście nie apostoł współczesny Jezusowi, ale ewangelista działający wiele lat później), pisząc: "A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: >>Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, którego nadadzą imię Emmanuel<<" cytował Izajasza za dziełem, które wydaje się być jakąś wersją Septuaginty. Znawcy chrześcijaństwa zgodni są co do tego, że historia niepokalanego poczęcia Jezusa jest późniejszą interpolacją, wprowadzoną prawdopodobnie przez wyznawców greckojęzycznych po to, by można było stwierdzić, że wypełniło się (błędnie przetłumaczone) proroctwo.
Richard Dawkins "Samolubny gen"
zbyszek
>Wielu rozumnych ludzi, którym księża nie zdążyli spaczyć
>psychiki schizofrenią, jaką jest właśnie religia (i to
>każda religia), trafnie zauważyło całą masę niedorzeczności
>w biblii.
Te "niedorzecznosci" to w większości przypadków słaba znajomosc biblii oraz negatywne nastawienie. Poza tym ktoś na formu dobrze napisał, że Biblia to nie dziennik pokładowy.

>Analizując biblię doszedłem do następujących wniosków:
>1. Biblia nie stanowi o żadnym Bogu, ale o człowieku. Nauki
>Jezusa dotyczą tego, aby człowiek nauczył się odróżniać
>rzeczywistość od wytworów wyobraźni. Jeżeli jest już mowa o
>Bogu i Szatanie, to w ogóle nie wolno ich pojmować jako
>osoby, ale stwierdzenia tego, co istnieje, oraz tego, co
>nie istnieje, gdzie Bóg jest rzeczywistością, a Szatan
>fikcją. Jeżeli człowiek kieruje się w stronę Boga, to
>otrzyma rzeczy istniejące. Natomiast jeżeli będzie się
>kierował w stronę Szatana, czyli fikcji, którą są właśnie
>wytwory wyobraźni, to nie otrzyma niczego. Czy można
>otrzymać cokolwiek od czegoś, co nie istenieje? Jeżeli ktoś
>kieruje się w stronę Szatana, to jego postępowanie można
>określić tylko z medycznego punktu widzenia - taki ktoś
>zapędza się w schizofrenię.
No tak jeszce jeden punkt widzenia do koszyka "sekt", "samopoglądów" i "dziwnych interepretacji" - w końcu nie jestes jedynym człowiekiem czytającym Biblię.

>2. Biblii nie można przyjmować jako prawdziwej, ponieważ
>została przekłamana przez kisięży. Polecam nauczyć się
>języka greckiego i hebrajskiego, a dopiero potem przeczytać
>orginały (jeśli nie orginały, bo mało kto je dostanie, to
>przynajmniej najwcześniejsze przesłanki). Ja spróbowałem -
>wielu rzeczy nie da się przetłumaczyć z tych jęzków na
>język polski. W dodatku to, co jest dostępne powszechnie
>pod nazwą Biblii, to ocenzurowany tekst przez księży, w
>wielu miejscach źle przetłumaczony, w innych miejscach
>przekłamany, a jeszcze w wielu miejscach zawiera
>podopisywane rzeczy, których nie ma w żadnych przekazanych
>z okresu życia Jezusa, jak i zapisków dotyczących jego
>nauk.

Trzeba przyznać, że demonizujesz tych biednych klechów , ale troszkę jest w tym racji - warto poszukac Boga samodzielnie i zaopatrzyć sie w tłumaczenia interlinearne i słowniki(zupełnie wystarczy).
Kubicki (72 punktów)
>Trzeba przyznać, że demonizujesz tych biednych klechów , ale troszkę jest w tym racji - warto poszukac Boga samodzielnie i zaopatrzyć sie w tłumaczenia interlinearne i słowniki(zupełnie wystarczy).

Problem w tym, ze szukanie boga moze zakończyć się ateizmem. Jak np stało się ze mną.

A Biblia była jest i pozostanie zbiorem sumeryjskich legend zapożyczonych przez autorów Biblii
Ateista
Biblia to taki Harry Potter, sprzed 2000 lat.

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365