Mało znana rola R.Wilhelmiego - mało kto wie, że aktor ten grał (bardzo epizodyczną wprawdzie) rolę Kniazia Jamonta.
Jan Himilsbach wypowiadał się w jednym z wywiadów: - a tych moich życiorysów to ja mam ze czterdzieści bo w kółko pytają mnie o życiorys – a ile razy można w kółko to samo pier…….ć?
Jan Himilsbach po śmierci swojego przyjaciela Maklkiewicza dzwoni (będąc niekoniecznie trzeźwym) przez telefon do matki Maklakiewicza, z którą ten mieszkał za życia i ma miejsce dialog: - dzień dobry – czy jest Zdzisiu? - Zdzisiu? To Pan nie wie Panie Janku, że Zdzisiu umarł? - ja to wiem ale ja w to „kurcze blade” nie mogę uwierzyć !
S pozdravem Wojownik Stokrotka |