Odnoszę wrażenie, że kwestia osławionej tarczy anty - ruskiej czy też, jak wolą niektórzy, anty - rakietowej przypomina problem żeglarza, który niezauważony wypadł za burtę jachtu gdzieś na oceanie. Problemem jest: czy lepiej umieć, czy nie umieć pływać?
Wiadomo, że raczej utonie tak czy owak, ale umiejąc pływać będzie się dłużej męczył. .
|