Właśnie skończyłam „Sumę: Czterdzieści opowieści z zaświatów” – format bardzo mi się podobał i naprawdę przyjemnie czytało mi się ją przed snem. Nawet gdy byłam bardzo zmęczona, udawało mi się wkuć co najmniej jedną historię, zanim straciłam koncentrację i zasnęłam.
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie! |