Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zbrodnia i kara

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-01-2008 19:20bartosz (135 punktów)Zbrodnia i kara
Ocena 3 na 3
Witam przed chwilą obejrzałem dość wstrząsający materiał o 2,5 rocznej dziewczynce molestowanej przez rodziców dziecko było ,kopane,bite pięścią ,przypalane,duszone.
Kim są ci którzy to robią ,co oni mają w głowie,jak można niewinne dziecko zakatować tak że będzie niepełnosprawne
fizycznie i psychicznie do końca życia.
Sąd wydał wyrok 5 lat więzienia dla matki i 7 dla ojca ,przecież to śmiech ,moim zdaniem dożywocie to za mało.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Maciej Wyszpolski (447 punktów)
Wiesz jak jest, pewno mieli smutne dzieciństwo, to nie ich wina etc. Takie są teraz trendy. Ja osobiście uważam że chwasty się wyrywa.
amon
>Wiesz jak jest, pewno mieli smutne dzieciństwo, to nie ich wina etc. Takie są teraz trendy.

Może takie trendy są u wszy polskich, bo nie u normalnych ludzi.
Maciej Wyszpolski (447 punktów)
Takie są trendy, niepoczytalność, łagodzenie wyroków i usprawiedliwianie, kara śmieci niehumanitarna etc. Taki jest trend w krajach zachodnich. Nikt nie chce już chwastów wyrywać.
22-01-2008 19:10 
 Ocena 1 na 1
darlove (2804 punktów)
A jak ja pisze otwarcie, ze chce wyrywac, to niektorzy mi mowia, ze jestem zbyt radykalny... Nie wiem, kiedy ludzie wreszcie zrozumieja, ze cackac to sie mozna z kotem na tapczanie. Kara smierci, ciezkie roboty (celowo wyniszczajace), cele jak "stojki" w Auschwitz, racje zywnosciowe za 1 PLN dziennie... Tak sie zalatwia sprawy z kryminalistami. Pisalem juz tutaj, ze nie moze byc tak, ze chory w szpitalu dostaje mniej niz wiezien w Polsce. Prawa to maja ludzie - i tego sie trzymajmy.

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
piątek (1035 punktów)
Po części się z tobą zgodzę, jednak mniej na uwadze wszystkie przypadki, mój znajomy odsiaduje wyrok za pobicie i pobicie ze skutkiem śmiertelnym, tyle, że sąd nie wziął prawie w ogóle pod uwagę, że owi "poszkodowani" wcześniej zgwałcili jego żonę która była w ciąży, poroniła. Dla mnie było to zupełni uzasadnione działanie, tych dwóch co zgwałcili jego żonę też znałem, kompletne świry, dostali szybką nauczkę, a teraz mój kolega odsiaduje wyrok i co też miałby iść pracować do kamieniołomów?

"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
darlove (2804 punktów)
Nie jest moja wina, ze w Polsce prawo stanowia przyglupy, a inne przyglupy orzekaja posilkujac sie glupota pierwszych. Mam nadzieje, ze zrozumiales, co chcialem powiedziec.

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
24-01-2008 13:45 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Nikt nie chce już chwastów wyrywać.
To nie chwasty. To ludzie.
problem trudny ale nie można reagować na zasadzie ząb za ząb...
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
21-01-2008 21:04 
 Ocena 1 na 1
gurgul (651 punktów)
>Ja osobiście uważam że chwasty się wyrywa.

Uważam że wyrok 7 lat za coś takiego to skandal. Tym niemniej sprowadzanie człowieka - choćby nie wiem jakim był zwyrodnialcem- do "chwasta", którego należy "wyrwać" budzi mój głęboki sprzeciw.
Maciej Wyszpolski (447 punktów)
A Psy to znasz? Nawiązuję z tym wyrywaniem.

www.youtube.com/watch?v=QAsa-KNoVRo
21-01-2008 21:19 
 Ocena 1 na 1
gurgul (651 punktów)
>A Psy to znasz? Nawiązuję z tym wyrywaniem.

Znam i bardzo lubię (zwłaszcza drugą cześć, z której ten cytat pochodzi). Nie zmniejsza to mojego sprzeciwu wobec tego tekstu poza filmem.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Sąd wydał wyrok 5 lat więzienia dla matki i 7 dla ojca
>,przecież to śmiech ,moim zdaniem dożywocie to za mało.
"+" za temat. Problem kary, problem restrykcyjności i jednocześnie resocjalizacyjnej zdolności państwa to wielki problem i wielka iluzja. Czy uważasz, że polskie )nie wirtualne ale całkiem realne) więzienie to sielanka? Towarzystwo spod celi to nie szkółka niedzielna. Gwałty homoseksualne, przemoc etc... upodlenie. To są realia a nie teoria. Zakład penitencjarny jak radośnie i wielce eufemistyczne określa się więzienie powinien z założenia wychowywać i przywracać osadzonych (kolejny eufemizm) społeczeństwu. A robi to?
Jakie kwalifikacje ma młoda panienka psycholog w roli wychowawcy? w męskim skądinąd świecie Rawicza, Wronek czy Białołęki. Wszystko jedno z resztą w którym. Pierdel pozostanie pierdlem (przepraszam za kolokwializm).
7 i 5 lat dla psycho lub socjopatów to dopiero czubek góry lodowej. Czy można np. resocjalizować Rywina? Czy w ogóle trzeba resocjalizować Rywina? Czy zwyrodniałych (szkodliwych społecznie) rodziców należy zamykać czy leczyć? A może zawczasu odbierać im dzieci? To są konkretne pytania.
Nie ma sie co oburzać - trzeba myśleć i znaleźć rozwiązanie - trzeba znaleźć racjonalne podejście do problemu.
Pozdrawiam serdecznie.
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
21-01-2008 20:28 
 0 na 2
ra-serafin (2786 punktów)
Zawsze byłem za karą śmierci.Dlaczego państwo ma utrzymywać morderców , psychicznych itp.My na nich płacimy a oni robią co chcą.Tak jak ostatni więzień wygrał sprawę w sądzie że ma małą cele i dostał kasę. Aż się żal robie.

Tak jak z Husajnem -stryczek,krzesło,kulka i życie toczy sie dalej.

Z przyszłością jest małe "ale" .Za każdym razem,jak się na nią spojrzysz - zmienia się,bo się na nią spojrzałeś.A to zmienia wszystko pozostałe.
21-01-2008 22:47 
 Ocena 6 na 6
sztejkat (4743 punktów)
>Zawsze byłem za karą śmierci(...)

Wszytko jest takie proste i jasne, póki nie żyje się w świecie bajek. W rzeczywistości istnieje coś takiego jak niepewność i możliwość pomyłki.

Wtedy, o ile błędnie wymierzoną karę więzienia można częściowo zrekompensować, o tyle kary śmierci się nie da.

Może jestem nieufny, może anarchistyczny i głupi - ale nie chcę ryzykować że kiedyś, z powodu cudzego błędu, zawisnę na stryczku.


Tomasz Sztejka
darlove (2804 punktów)
Czy naprawde uwazasz, ze nie ma spraw jednoznacznych?

I nie mow mi o przypadkach, gdy ktos sie przyznaje, ale potem zmienia zdanie (byc moze kogos kryl), mowi, ze jest niewinny i okazuje sie to prawda. To jest JEGO problem, a nie nasz. Czy to jest zrozumiale? Jesli cos mowisz, ponosisz wszelkie konsekwencje tych slow. Nie ma czegos takiego, jak "odkrecenie" sprawy. Od poczatku do konca mow prawde. Jesli tego nie robisz - Twoja rzecz.

Sad musi opierac sie na zeznaniach ludzi, swiadkow. I musi przyjmowac, ze to, co mowia - o ile nie jest sprzeczne logicznie i nieprawdopodobne - jest prawda. Skladaja ci ludzie przeciez przysiege i, jak mniemam, sa w pelni wladz umyslowych.

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
23-01-2008 22:57 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Nie ma.

Ludzie zawsze, nawet gdy mówią szczerą prawdę, mówią to co im się WYDAJE prawdą. Poczytaj nieco o mechanizmach działania pamięci, o implantowaniu lub przejmowaniu cudzych wspomnień, o tym jak łatwo oszukać nasze zmysły i pamięć. O tym jak nie widzimy wielu rzeczy które są, a widzimy których nie ma.

Gdybym miał powiedzieć prawdę, a Ty zapytałbyś mnie: "Czy widział pan tego człowieka jak dokonywał kradzieży pojazdu?" to nawet gdybym dokładnie go sobie obejrzał w trakcie zajścia jedyne co mógłbym powiedzieć bez ryzyka kłamstwa to: "Nie. Pamiętam, że widziałem człowieka moim zdaniem podobnego do niego, ubranego, o ile pamiętam w szary płaszcz, pochylonego przy drzwiach jakiegoś samochodu". Wszystko inne byłoby nadinterpretacją.

Między innymi dlatego ryzyko pomyłki istnieje zawsze.

Czy motto "Wiem, ze nic nie wiem" nie sugeruje czegoś w kwestii spraw jednoznacznych?

Zgadzam się z tym, na czym musi opierać się sąd. Zgadzam się też z konsekwencjami dostarczania mu zafałszowanych informacji. I niestety, moim zdaniem, w tym wypadku nie wolno mówić o jednoznaczności i nieomylności - możliwość błędu jest wbudowana w każde działanie, także w sądownictwo. I dlatego jest to trudna i odpowiedzialna praca.

Tomasz Sztejka
darlove (2804 punktów)
Rozumiem, ze jesli ktos na Twoich oczach zabije ci matke, tez potem bedziesz tak argumentowal na jego korzysc. Powodzenia.

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
Zyga (1539 punktów)
>"+" za temat. Problem kary, problem restrykcyjności i jednocześnie resocjalizacyjnej zdolności państwa to wielki problem i wielka iluzja. Czy uważasz, że polskie )nie wirtualne ale całkiem realne) więzienie to sielanka? Towarzystwo spod celi to nie szkółka niedzielna. Gwałty homoseksualne, przemoc etc... upodlenie. To są realia a nie teoria. Zakład penitencjarny jak radośnie i wielce eufemistyczne określa się więzienie powinien z założenia wychowywać i przywracać osadzonych (kolejny eufemizm) społeczeństwu. A robi to?

Mam kilku znajomych, którzy "swoje odsiedzieli" (co prawda nikt z nich nie skatował dziecka ani nikogo nie zabił), a teraz maja rodziny i uczciwą pracę.
laszka (296 punktów)
Wymiar sprawiedliwości czasem jest żałosny. Ludzie takiego pokroju, jak wspomniani rodzice powinni być, jak się ktoś ładnie wyraził - "wyrywani". Powinno się ich traktować tak jak na to zasłużyli. Powinno się ich wieszać. Nie ma usprawiedliwienia dla katowania dzieci.
bartosz (135 punktów)
>Wymiar sprawiedliwości czasem jest żałosny. Ludzie takiego pokroju, jak wspomniani rodzice powinni być, jak się ktoś ładnie wyraził - "wyrywani".

To nie są ludzie ,ani nawet zwierzęta bo nawet one opiekują się swoim potomstwem ,to są jak już było wspomniane chwasty pozbawione uczuć,miłości ,honoru ,oraz wszystkich tych cech które odróżniają nas jako gatunek od najprymitwniejszych istot.
Więc skoro ci zwyrodnialcy pozbawieni są jakichkolwiek uczuć to czy wymiar sprawiedliwości powinien okazywać im tak wielką litość.
Może my wszyscy jako społeczeństwo powinniśmy zareagować
na takie wyroki protestem i dać znać tym w rządzie że
tak śmieszne wyroki w stosunku do zwyrodnialców tego typu
są poprostu niedorzeczne i muszą być znacznie surowsze.

Paweł Dudko
Widzę że dużo osób w tym wątku jest za zaostrzeniem prawa. Ja sądzę że zamiast zwiększać kare powinniśmy wyeliminować źródło problemu. To faktycznie szokujące tego rodzaju znęcanie się nad dziećmi, a przecież ostatnio tyle się o tym słyszy. Myślę że bierze się to ze skrajnej nieodpowiedzialności, nieprzygotowania do bycia rodzicem. Te niekochane dzieci bez wątpienia są dziećmi niechcianymi, efektem ubocznym stosunku płciowego. Myślę że powinniśmy poświęcać więcej uwagi na edukację seksualną i kreowanie odpowiedzialnej postawy. Osobiście tez byłbym za umożliwieniem aborcji. Pozwoliłoby to oszczędzić tak okrutnego losu tym dzieciom.
Jeśli zaś chodzi o karę śmierci zastanowiłbym się długo przed jej wprowadzeniem. Jak stwierdzić czy jeden człowiek zasługuje na życie a inny nie? Co jeśli na śmierć skazana zostanie osoba niewinna? Jak zapłacić za życie? Proszę mnie poprawić jeśli się mylę ale jeśli dobrze pamiętam wprowadzenie większego rygoryzmu prawnego wcale nie zmniejsza przestępczości. Zaś prawo UE zabrania kary śmierci.
21-01-2008 22:41 
 Ocena 4 na 4
Maciej Wyszpolski (447 punktów)
>Ja sądzę że zamiast zwiększać kare powinniśmy wyeliminować źródło problemu.

Jest to praktycznie niemożliwe, w końcu taka patologia bierze się z marginesu który jest efektem polaryzacji społeczeństwa. Dzieci wychowane w takich rodzinach będą (ale nie muszą!) napędzać dalej to błędne koło. Edukacja - jak najbardziej, ale do niektórych to i tak nie trafia.

>Jak stwierdzić czy jeden człowiek zasługuje na życie a inny nie?

To nie sprawia najmniejszych problemów, bo czyny świadczą o tym jednoznacznie. Problem tkwi w tym że często osoby wychowane w patologicznych rodzinach (wychowanie i otoczenie w jakim ktoś się wychowuje ma znaczenie fundamentalne dla moralnosci takiej osoby) nie są w pełni odpowiedzialne za swoje czyny i niejako zostały do nich zmuszone przez okoliczności. Niemniej jednak mnie interesuje skutek, a nie przyczyna, i jeśli skutek pojawił się raz, grozi to tym że pojawi się po raz kolejny. Czy kara śmierci jest odpowiednia? Być może. Jednak dożywotnie prace społeczne (a nie wylegiwanie się w celi) wydają mi się bardziej adekwatne.

>Co jeśli na śmierć skazana zostanie osoba niewinna?

Kara śmierci powinna być stosowana jedynie przy 100% pewności (nagranie video, przyznanie się do winy). W innych przypadkach może być nieciekawie jak np. u Mumii Abu Jamala.

>Proszę mnie poprawić jeśli się mylę ale jeśli dobrze pamiętam wprowadzenie większego rygoryzmu prawnego wcale nie zmniejsza przestępczości.

Masz rację, o ile dobrze pamiętam polega to na tym że podstawową motywacją do popełnienia przestępstwa jest przekonanie o tym że uniknie się odpowiedzialności, więc rodzaj tej odpowiedzialności nie ma znaczenia. Poza tym w przypadku najokrutniejszych zbrodni dokonywanych przez psychopatów cięzko mówić o zważaniu na cokolwiek.
Paweł Dudko
>Kara śmierci powinna być stosowana jedynie przy 100% pewności (nagranie video, przyznanie się do winy).

Hmm co znaczy 100% pewności? Może ponosi mnie wyobraźnia ale wydaje mi się że nie ma czegoś takiego. Dowody mogą przecież zostać sfabrykowane, człowieka można zmusić szantażem do przyznania się, a nikt nie przyzna się znając konsekwencje.

Wydaje mi się że nikt ze zwolenników kary śmierci nie bierze pod uwagę że może dotyczyć to jego samego. Ja na przykład nie chciałbym żyć w kraju, w którym istnieje możliwość teoretyczna pozbawienia mnie życia zgodnie z literą prawa. Wszystko wygląda ładnie dopóki sądy działają bez zarzutu a władza jest nienaganna.
22-01-2008 00:05 
 Ocena 1 na 1
Maciej Wyszpolski (447 punktów)
>Hmm co znaczy 100% pewności? Może ponosi mnie wyobraźnia ale wydaje mi się że nie ma czegoś takiego.

Bandyta napada na bank, zabija kasjerkę, bierze dziecko jako zakładnika, zabija je po czym obezwładnia go policja. Przeżył. Są świadkowie, są nawet nagrania.

Pozostaje pytanie - jaka kara jest odpowiednia? Moim zdaniem ciężkie roboty dzięki którym pokryłby koszty swojego utrzymania, a społeczeństwo byłoby na plusie. Ogólnie nie rozumiem czemu więźniowie nie harują.

Natomiast takie coś jest niespójne, bo w przypadku wspomnianego napadu na bank, zadaniem AT jest rozwalenie czaszki delikwenta, a nie obezwładnianie go, żeby przypadkiem ostatnią serią komuś nie zrobił krzywdy.

Więc kiedy jest miejsce na karę śmierci?

Moim zdanie wtedy, kiedy ludzie rodzą się równi, tak samo są wychowywani, nie są narażeni na patologię i żaden czynnik zewnętrzny ich do przestępstw nie zmusza. Natomiast jeśli kogoś chciwość i egoizm pcha do takich działań, powinien ponieść takie konsekwencje, jeśli sam zabił. Podobnie w przypadku kradzieży, jeśli ktoś nie był głodny i nie kradł żeby utrzymywać rodzinę (taka sytuacja jest wykluczona, mowa o wyidealizowanej sytuacji z dobrą pomocą socjalną) powinien zostać surowo ukarany włącznie z odcięciem ręki! Tak samo łapówkarz! Kara surowa i prymitywna, ale jakże dotkliwa! Więzienie, kary pieniężne - czym jest to wobec braku ręki.
21-01-2008 22:50 
 Ocena 1 na 1
bartosz (135 punktów)
>Widzę że dużo osób w tym wątku jest za zaostrzeniem prawa. Ja sądzę że zamiast zwiększać kare powinniśmy wyeliminować źródło problemu.

Ja uważam że w tej sytuacji źródłem problemu są porostu tępe istoty wyszczute z uczuć które to nie sposób, wyeliminować ze społeczeństwa.
Wspomniałeś o legalizacji aborcji to jest jedno z wyjść,
drugim wyjściem są przecież domy dziecka czy rodziny zastępcze
do których powinny zostać oddane dzieci z tak patologicznych rodzin.
darlove (2804 punktów)
>wyszczute z uczuć

Excuse me? Wyszczute z uczuc? Co to ma byc? Czlowieku, w ktorej klasie podstawowki ty jestes?

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
23-01-2008 17:20 
 Ocena 1 na 1
bartosz (135 punktów)

>Excuse me? ,Excuse me?
Co to jest? nauczyłeś się angielskich słówek i chcesz błysnąć, zachowaj je sobie na takie stronki jak gumtree,lub londynek kiedy będziesz pisał prośbę o pracę na angielskiej farmie świń.
25-01-2008 19:31 
 Ocena 1 na 1
darlove (2804 punktów)
>>Excuse me? ,Excuse me?
>Co to jest? nauczyłeś się angielskich słówek i chcesz błysnąć, zachowaj je sobie na takie stronki jak gumtree,lub londynek kiedy będziesz pisał prośbę o pracę na angielskiej farmie świń.

--- Zabawny z ciebie czlowieczek Ale i tacy sa potrzebni. Jak to mowia: "Lepiej z madrym na angielskiej farmie swin pracowac, niz z glupim w Polsce wykladac na uniwersytecie."

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
21-01-2008 23:59 
 Ocena 2 na 2
laszka (296 punktów)
>zamiast zwiększać kare powinniśmy wyeliminować źródło problemu.

Problem przemocy nie zniknie dopóki na ziemi będą ludzie. Nie można poradzić sobie z wyeliminowaniem źródła. Jedyne co możemy zrobić to izolować tych, którzy nie potrafią lub nie chcą szanować pewnych zasad i drugiego człowieka.

>Jeśli zaś chodzi o karę śmierci zastanowiłbym się długo przed jej wprowadzeniem. Jak stwierdzić czy jeden człowiek zasługuje na życie a inny nie? Co jeśli na śmierć skazana zostanie osoba niewinna? Jak zapłacić za życie?

Kara śmierci powinna być stosowana w pewnych sytuacjach i za wyjątkowe okrucieństwo (w tym jest również gwałt). Nie chodzi o to, żeby każdemu kto odebrał życie, zrobić to samo. Kontekst czynu jest różny. Są jednak ludzie, których śmierć z wyroku sądowego ulżyła by społeczeństwu i z pewnością przysłużyłaby mu się. Nie płaczmy nad zbrodniarzami, mordercami czy katami, bo szkoda na nich łez.

Szkoda, że w UE nie ma kary śmierci.
31-01-2008 17:14 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Szkoda, że w UE nie ma kary śmierci.
>
Wielu ludzi przerażonych jakąś bestialską, zwyrodniała zbrodnią mniej lub bardziej po cichu wzdycha do czasów, KS był nie tylko orzekany ale i wykonywany. Dzisiaj opowiadanie się za KS'em jest jak to się mówi politycznie niepoprawne.
W USA istnieje coś takiego jak "Wielka Ława Przysięgłych". Tak gdzie funkcjonuje KS wystarczy jeden głos przeciw by zamiast komory (Obecnie humanitaryzm sięgnął chmur - nie krzesło, nie komora tylko zastrzyk. Usypianie jak starego, wyliniałego i chorego psa) było dożywocie. U nas nie ma WŁP. Jest tylko (i był) skład rozszerzony. Mniej ludzi - więcej pomyłek. Nie w tym jednak rzecz. Rzecz w tym, że KS jest nieodwracalny. Możliwość pomyłki duża. A co tam. Nawet jeśli mała to też wystarczy. Poza tym srogość i dolegliwość kary (jak się okazuje) wcale nie odstrasza potencjalnych zbrodniarzy. Ot i cały paradoks. Przy okazji obejrzyj "Dekalog" Kieślowskiego, część "Nie zabijaj". Potem zamknij oczy i wczuj się emocjonalnie w cały proces wykonywania KS (u nas przez powieszenie), poczuj strach, przerażenie... Poczuj... Czy na prawdę sprawiedliwość to "ząb za ząb"? Wczuj się przerażenie nawet poczciwej świni w rzeźni, spójrz w oczy postrzelonej sarnie (wtedy gdy zaczynają wraz ze śmiercią gasnąć). Czy nadal chcesz by przywrócono KS? Ja bym się nie odważył chcieć...
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
J.Szulc (5723 punktów)

Uwierzcie mi, lub nie, ale nie zawsze czarne jest czarne a białe białym. nigdy nie zrozumiem krzywdzenia dzieci. W pierwszym odruchu zawsze w myślach skazuję takiego osobnika na śmierć. Potem jednak przychodzi refleksja... jak można z taką lekkością ferować wyrok śmierci? Czy zawsze jest 100% przekonania o winie?
Zgadzam się z przedmówcami, zwłaszcza z JaTo, nasz cały system jest do niczego. Zakłady Karne, Zakłady Poprawcze nie są miejscem poprawy.Nie znaczy to, że mury opuszczają tylko zwyrodnialcy i jeszcze gorsi bandyci. Resocjalizacja jednak nie jest tym, co tam przeważa.

Zastanówcie się, zanim zaczniecie "na hura" wołać o karę śmierci.

Pozdrawiam.


To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
laszka (296 punktów)
>Czy zawsze jest 100% przekonania o winie?

Jeśli są na to niezbite dowody, to tak.
31-01-2008 17:17 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Jeśli są na to niezbite dowody, to tak.
Prawda obiektywna i niezbite dowody zapewne istnieją. Tak samo jak np. absolutne piękno. Niestety wszystkie te idee są poza naszym postrzeganiem.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
23-01-2008 01:12 
 Ocena 3 na 3
Gosia (9452 punktów)

>Zastanówcie się, zanim zaczniecie "na hura" wołać o karę śmierci.

Prościej krzyczeć, można krzykiem uspokoić własne sumienie.
Rodzice katujący dzieci nie żyją na pustyni, jak to się dzieje, że dzieci katowane są miesiącami i latami i nikt tego nie widzi?
Nikt nie dostrzega siniaków, nie słyszy ich krzyku?
Raptem nasze budownictwo stało sie tak dżwiękoszczelne?

W jednym z plemion indian kanadyjskich rozwiązano sprawę przemocy wobec dzieci, w sposób, który moim zdaniem zasługuje na popularyzację.Rada kobiet odbiera wyrodnej matce dziecko, powierzając je opiece innej kobiety, a jej samej podawany jest pod przymusem środek antykoncepcyjny, aby nie miała już okazji krzywdzić innych dzieci.No, ale to są "dzikusy"...
My wolimy wołać o śmierć dla zwyrodnialców, bo przecież zawsze katują inni.My, co najwyżej, dyscyplinujemy krnąbrnego dzieciaka, dla jego dobra, oczywiście.

Pozdrawiam.
J.Szulc (5723 punktów)

Podpowiedziany Przez Ciebie sposób uważam za najmądrzejszy, z jakim się spotkałam. Chciałabym żyć wśród tak mądrych "dzikusów".
Nie martwiłabym się, że nie rozumiem mowy prawnika. Miałabym pewność co do prawości rządzących.

P.S. Dawaj namiary na "pewnego studenta medycyny", oprócz plusa, załatwię za Ciebie pewien mały problem.

Serdecznie pozdrawiam.

To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
sztejkat (4743 punktów)
Ujmę to tak - od sądzenia jest sąd. To sąd ma obowiązek poznać sprawę, poznać podsądnych i ocenić ich winę oraz szansę na poprawę.

Każda sprawa jest indywidualna.

Nam, jako widzom, wolno co najwyżej oceniać ogólnie i generalnie, jakiego rzędu karę widzimy odpowiednią dla ludzi którzy z premedytacją, rozmyślnie dokonujących czynu i nie rokują najmniejszych nadziei na poprawę.

Zdecydowanie nie czuję się kompetentny do oceny tej sprawy nie poznawszy ani szczegółów ani sprawców.

Tomasz Sztejka
bartosz (135 punktów)
>Ujmę to tak - od sądzenia jest sąd. To sąd ma obowiązek poznać sprawę, poznać podsądnych i ocenić ich winę oraz szansę na poprawę.
>Każda sprawa jest indywidualna.
>Nam, jako widzom, wolno co najwyżej oceniać ogólnie i generalnie, jakiego rzędu karę widzimy odpowiednią dla ludzi którzy z premedytacją, rozmyślnie dokonujących czynu i nie rokują najmniejszych nadziei na poprawę.

Dlaczego uważasz nas za widzów my czyli społeczeństwo nie jesteśmy tylko widzami jesteśmy uczestnikami wszystkiego tego co dzieje się wokół nas w naszym kraju i to właśnie my powinniśmy reagować na pewne rażące nieprawidłowości w naszym społeczeństwie.
Bo w grupie siła.
23-01-2008 01:12 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

>Bo w grupie siła.
>
Grupa czasem bywa bezwolną masą.Zastanów się.
Nie powinniśmy być lemingami.
Ustrój demokratyczny daje nam szereg praw, jak choćby wyrażanie swojej opinii. Ale nie każ tłumowi decydować. Wystarczy przywódca o umiejętnościach manipulacyjnych i koniec. Lawina nie myśli. Tłum również.

Pozdrawiam.

To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
bartosz (135 punktów)

>Grupa czasem bywa bezwolną masą.Zastanów się.
>Nie powinniśmy być lemingami.

Nie myślałem o dosłownym oddaniu władzy w ręce bezmyślnego tłumu
lecz o rodzaju nacisku ze strony opinii publicznej na rząd i naświetleniu pewnych problemów społecznych w tym wypadku przemocy w rodzinie .

Pozdrawiam.
23-01-2008 23:44 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Ależ o tym się mówi. Zwróć tylko uwagę, że media wykorzystują takie sytuacje jedynie po to, albo przede wszystkim po to, żeby podnieść oglądalność, a co za tym idzie, swoje wpływy i kasę.
Tłum nie rozwiąże problemu.
Winni jesteśmy my, sąsiedzi, krewni, znajomi.
Widzimy wiele przejawów, ale nie robimy nic, albo niewiele.
Przyjęło sie powiedzenie:" wolnoć Tomku w swoim domku", a to nie do końca prawda.
Pojęcie wolności, w tym wypadku, jest bardzo wypaczone.
Jestem zwolenniczką porządków zaczynających się od nas samych, naszych rodzin, domów, podwórek.
I o to zawsze proszę...
Nie bardzo wierzę w rozwiązania systemowe. Za rzadko się sprawdzają.

Pozdrawiam.

To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
23-01-2008 22:43 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
>Dlaczego uważasz nas za widzów my (...)

Dlatego, że nie jesteś ani sprawcą ani ofiarą tego konkretnego czynu. Nie jesteś też z nimi spokrewniony ani powiązany jakąkolwiek osobistą czy inną znaczącą indywidualną reakcją.

Nie odmawiam Ci prawa do posiadania opinii, jak każdemu z widzów i uczestników. Zdecydowanie jednak odradzałbym pochopne oceny i ferowanie wyroków.

>Bo w grupie siła.

Zgadzam się.

Dlatego, wracając wieczorem, widząc nadchodzącą silną grupę ludzi przechodzę na drugą stronę jezdni.

Pozdrawiam.


Tomasz Sztejka
bartosz (135 punktów)
>>Dlaczego uważasz nas za widzów my (...)
> Dlatego, że nie jesteś ani sprawcą ani ofiarą tego konkretnego czynu. Nie jesteś też z nimi spokrewniony ani powiązany jakąkolwiek osobistą czy inną znaczącą indywidualną reakcją.

Więc uważasz że kiedy nie jesteś ani sprawcą ani ofiarą jakiegoś
danego zajścia to jesteś tylko widzem bez wpływu na końcowy efekt.

Więc widząc na ten przykład człowieka katującego swoje dziecko ,żonę lub kogokolwiek porostu przejdziesz obojętnie gdyż nie jesteś z nimi spokrewniony lub emocjonalnie związany?

24-01-2008 21:56 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Widzę że płynnie przeszliśmy od kwestii wyrażania opinii i ferowania wyroków na postawie notatki prasowej do zachowania w wypadku bycia bezpośrednim świadkiem/uczestnikiem zdarzenia.

Moim zdaniem to nie to samo.

Czytając notatkę prasową w sprawie w której nie uczestniczyłem zawsze pozostanę widzem, i tylko widzem. I jako widza, moje prawa do oceny są mizerne.

Tomasz Sztejka
14-02-2008 01:30 
 Ocena 1 na 1
Panteiści Podmiot (6808 punktów)
>Dlaczego uważasz nas za widzów my czyli społeczeństwo nie jesteśmy tylko widzami jesteśmy uczestnikami wszystkiego tego co dzieje się wokół nas w naszym kraju i to właśnie my powinniśmy reagować na pewne rażące nieprawidłowości w naszym społeczeństwie.

To co się dzieje w kraju, ma wpływ na nasze życie, przynajmniej pośrednio. Analogicznie nasze działania mają pośrednio wpływ, na postępowanie innych, a więc nie całkowicie, jako społeczeństwo, jesteśmy bez winy. Z pewnością wybierający kryminalistę A. Leppera do Sejmu przyczynili się do sytuacji w naszym kraju (i nie tylko, wspierał Lepper Łukaszenkę).

>Bo w grupie siła.

Owszem tę siłę widać np. po meczach piłkarskich.

Dusza po śmierci idzie tam, gdzie była przed poczęciem. <Stanisław Gejo>
Paweł Dudko
Podsumowując ja jestem przeciwnikiem kary śmierci.

Dużo osób prezentuje tu chłodne wyrachowanie: pewni ludzie są szkodnikami i należy ich usunąć. Ale jak zostało zauważone każdy przypadek jest inny i nie ma idealnego kryterium. Uważam że igranie z życiem i śmiercią jest zbyt ryzykowne.

Wydaje mi się również że nikt nie rozpatruje tego z punktu widzenia skazanego, ja myślę że moralność ludzka w dużej mierze zależna od statusu społecznego i majątku. Myślę że w skrajnych okolicznościach człowiek nie cofnie się przed kradzieżą ani nawet morderstwem.

To, że inni zabijają nie upoważnia nas do tego samego, bo czym będziemy się różnić od tych katów jeśli sami zaczniemy ich wieszać?

Uważam, że dobrym pomysłem są dożywotnie roboty, są, według mnie, znacznie bardziej uciążliwe, śmierć dla niektórych jest za łagodna, jest raczej uniknięciem kary. Przy tym daje to możliwość zrozumienia swoich błędów i daje możliwość resocjalizacji, a przy tym jest pożyteczne społecznie.
laszka (296 punktów)
>ja myślę że moralność ludzka w dużej mierze zależna od statusu społecznego i majątku. Myślę że w skrajnych okolicznościach człowiek nie cofnie się przed kradzieżą ani nawet morderstwem.
Ale tu jest rozpatrywany przypadek nie oparty o skrajne okoliczności. To rodzice, którzy katowali swoje małe dziecko. Co tutaj ma do rzeczy status materialny. Jest masa biednych ludzi, którzy mają bardzo dużo szacunku do innych i kochają swoich bliskich i masa bogatych, którzy się zachowują inaczej i odwrotnie.

>To, że inni zabijają nie upoważnia nas do tego samego, bo czym będziemy się różnić od tych katów jeśli sami zaczniemy ich wieszać?
>Uważam, że dobrym pomysłem są dożywotnie roboty, są, według mnie, znacznie bardziej uciążliwe,

A to jest mniejszy kaliber? Jak będziemy ich wieszać to będziemy katami. A jak będziemy ich zmuszać do wyczerpującej pracy to nie?

>daje to możliwość zrozumienia swoich błędów i daje możliwość resocjalizacji,

Jak można mówić o resocjalizacji ludzi, którzy przez miesiące czy lata znęcają się nad własnymi bliskimi (dziećmi, żonami)? Ciężko mi to pojąć. To nie są nastolatki, którzy żeby się popisać przed kolegami, napadają na kiosk i kradną papierosy. Takich można resocjalizować.
23-01-2008 01:30 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

>A to jest mniejszy kaliber? Jak będziemy ich wieszać to będziemy katami. A jak będziemy ich zmuszać do wyczerpującej pracy to nie?

Nie, nie będziemy katami.
Damy czas na myślenie.
"Cogito ergo sum". Niech więc sobie pobędzie z myślami, sam ze sobą, mam nadzieję, że z sumieniem.

Pozdrawiam.

To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
14-02-2008 00:55 
 Ocena 1 na 1
Panteiści Podmiot (6808 punktów)
>>mierze zależna od statusu społecznego i majątku. Myślę że w skrajnych okolicznościach człowiek nie cofnie się przed kradzieżą ani nawet morderstwem.
>Ale tu jest rozpatrywany przypadek nie oparty o skrajne okoliczności. To rodzice, którzy katowali swoje małe dziecko. Co tutaj ma do rzeczy status materialny.

Okoliczności nie zostały przedstawione, więc nie wiadomo jakie były. Nie zdejmują one winy, ale mają wpływ na wysokość kary.

Wbrew pozorom status materialny może mieć wpływ na stosunek do dziecka. Rodzice mogą obwiniać dziecko o pogorszenie swojej sytuacji materialnej. Głodne płaczące dziecko wzbudza u rodziców poczucie winy. Poczucie winy to bolesne uczucie, a przyczynę tego bólu przypisują dziecku.
Nie było moim zamiarem usprawiedliwić czyn, lecz pokazać że jakiś sens bywa, nawet tam gdzie go nie widać.

>Jest masa biednych ludzi, którzy mają bardzo dużo szacunku do innych i kochają swoich bliskich i masa bogatych, którzy się zachowują inaczej i odwrotnie.

Ci biedni ludzie prawdopodobnie mają inny system wartości. Relacje międzyludzkie stawiają przed zdobyczami materialnymi i odwrotnie część bogatych tak bardzo angażuje się w karierę, że dla dzieci nie znajdują czasu. Opiekunka i wysokie kieszonkowe ma zastąpić bezpośrednie zaangażowanie rodzica. Dla dziecka to przekaz że pieniądze są najważniejsze (dają dziecku kochającą płatną opiekunkę, ale nie swój wysoko opłacany czas).

Dusza po śmierci idzie tam, gdzie była przed poczęciem. <Stanisław Gejo>
Ra-serafin
zmieniam zdanie te dożywotnie roboty lepiej brzmią bo jeśliby takiego gwalciciela itp. zabijać od razu to byśmy musieli marnować na prąd ,szczepionke lub kulę.

Ale kara śmierci powinna być wprowadzona jak pisali koledzy wcześniej jeśli jest 100% pewności.
23-01-2008 01:18 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Prezentujesz dokładnie to, co już zupełnie na "zimno" powtarzam.
Emocje nie są dobrym doradcą i nigdy nie były. Wie o tym każdy, który chce "zawirować" opinią społeczną. Właśnie tak, emocjonalnie, prezentuje się jakiś problem, popierając go drastycznym opisem sytuacji, grając w ten sposób na uczuciach.
Życie i śmierć ludzka, dwa przeciwległe brzegi, nie powinny być nigdy we władaniu innego człowieka.
Karać można na różne sposoby. Nigdy zaś odbieraniem życia.

Pozdrawiam.

To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
darlove (2804 punktów)
Ech... Widzisz, sa czyny popelniane przez ludzi na tym swiecie, za ktore jedyna zaplata moze i musi byc smierc. Inaczej sie po prostu nie da.

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
J.Szulc (5723 punktów)

Witaj, darlove...

- wydaje mi się, że nie masz jednak racji.
Mogę Ci przedstawić tyle obrazów śmierci, że odechce Ci się żyć. Uwierz mi.
To nie jest wyjście. Dla zdrowo - normalnego człowieka.
Nie dałbyś rady na to patrzeć. Słowo.
Jeśli chcesz, to poza Forum.

Pozdrawiam.

To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
odpowiadacz
Dyskusję należałoby zacząć od tego, że człowiek nie ma wolnej woli.
Jest przypadkiem w mechanizmie genetycznego losowania. Także jest przypadkiem w mechanizmie środowiskowego oddziaływania. W momencie popełniania przestępstwa nie myśli o wysokości kary. Jego działanie jest odruchowe, emocjonalne.
W kontekście powyższego, emocjonowanie się karą śmierci, czy problemem wyskokości kary, jest stawianiem problemu na głowie.
Należałoby dyskutować na temat: co zrobić z przestępczością w związku z faktem, że człowiek wolnej woli nie posiada.
Cała dyskusja w mediach, w Polsce i Europie, to dyskusja na temat :dlaczego Ziemia jest płaska.

Zbrodnią jest tego rodzaju dyskusja, a co jest karą?
Karą są skutki przestępczości.
22-01-2008 11:16 
 Ocena 1 na 1
laszka (296 punktów)
>Dyskusję należałoby zacząć od tego, że człowiek nie ma wolnej woli.
Bez przesady.
22-01-2008 11:58 
 Ocena 1 na 1
bartosz (135 punktów)
>Dyskusję należałoby zacząć od tego, że człowiek nie ma wolnej woli.
>Jest przypadkiem w mechanizmie genetycznego losowania. Także jest przypadkiem w mechanizmie środowiskowego oddziaływania.

Dobrze czynniki genetyczne i środowiskowe wpływają na niektóre nasze cech jednak nie można twierdzić że człowiek jest bezbronną marionetką tych czynników gdyż człowiek posiada mózg i świadomość
która to filtruje ,ocenia oraz wybiera w którą ze stron podąży .
Znam ludzi którzy pochodzą z rodzin patologicznych w których była przemoc i alkohol a oni sami wyszli na prostą ,ukończyli
szkoły i teraz pracują.
Ci ludzie więc nie są marinetkami czynników środowiskowych
i nie zasłaniają sie tym że pochodzą z rodzin patologicznych a skoro niektórzy tak mogli to znaczy że reszta też może się postarać.
odpowiadacz
Złudne poczucie wolnej woli jest tak silne, że nie podejmuję się zmiany Państwa poglądów w tej sprawie. Byłoby to działanie tak nieskuteczne, jak próba zmiany poglądów religijnych.
Dziwimy się naszym przodkom, iż nie mogli uwierzyć, że "jednak się kręci".
Wszak widać, że jest przeciwnie.
Jednak jako Racjonaliści powinniście odrobić tę lekcję wcześniej od innych.
Niech to będzie Państwa zadanie domowe na najbliższe lata , mam nadzieję, owocnej nauki.
odpowiadacz
ciąg dalszy:
Przepraszam, że podejmuję temat, a nie wyjaśniam problemu do końca. Czasami tak trzeba. Państwo sami potraficie badać postawiony problem. Kiedyś, dość dawno, napisałem taki program komputerowy, który obrazował, na czym polega złudzenie wolnej woli.

Pozdrawiam i życzę sukcesów.
23-01-2008 19:34 
 Ocena 1 na 1
bartosz (135 punktów)
> Kiedyś, dość dawno, napisałem taki program komputerowy, który obrazował, na czym polega złudzenie wolnej woli.

Umysł jest substancją odmienną od materii, złożone systemy nie mogą więc wyjaśnić percepcji i myślenia.
Jeśli myślącą maszynę powiększyć to nie dostrzeżemy w niej myśli
@ffe?
>Złudne poczucie wolnej woli jest tak silne, że nie podejmuję się zmiany Państwa poglądów w tej sprawie. Byłoby to działanie tak nieskuteczne, jak próba zmiany poglądów religijnych.

Byłoby to działanie nie tylko takie samo, lecz zupełnie to samo. Cieszę się,że jest więcej ludzi tak myślących - choć jednak bardzo mało.
22-01-2008 19:29 
 Ocena 1 na 1
darlove (2804 punktów)
Chcesz mi powiedziec, ze wszystko, co jest, jest z koniecznosci?

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
23-01-2008 01:20 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Człowiek ma wolną wolę.
Zmusisz mnie do zamordowania innego człowieka?

To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
odpowiadacz
>Człowiek ma wolną wolę.
>Zmusisz mnie do zamordowania innego człowieka?
Chyba trafiłem pod zły adres. To nie jest forum racjonalistów. Nie odróżniasz wolności od wolnej woli. Brak wolnej woli polega na tym, że nie potrafisz przyjąc nowej wiedzy, nowych argumentów. Jesteś zaprogramowany przez społeczeństwo o świadomości wykopaliskowej.
odpowiadacz
ciąg dalszy:
Twoje oprogramowanie może się różnić od mojego oprogramowania. (tak jak komputery)
Jeżeli Ty nie ulegasz mnie, to wcale nie znaczy, że nie jesteś zaprogramowany, czyli nie masz wolnej woli. To znaczy tylko, że nasze programy są różne.Mężczyzna oglądając się za kobietą, nie ma poczucia braku wolnej woli. Tymczasem realizuje program (nakaz) biologiczny.Inny ogląda się za facetem i też ma poczucie wolnej woli.Oczywiście upraszczam, bo nie mogę tu wykładać neurologii, genetyki, memetyki i innych nauk.
J.Szulc (5723 punktów)

Nie rozumiemy się, ale może masz rację. Może aż taka dyskusja nie jest na Forum...

Tym nie miej pozdrawiam.
Poszukam sobie nakierowania na Twoje tory myślenia.

To, co za nami i przed nami, to drobiazg w porównaniu z tym, co tkwi w nas.
odpowiadacz
Właśnie o to mi chodziło, aby każdy sam próbował odpowiedzieć na pytanie, czy wolna wola istnieje. Nie jest możliwe udokumentownie na forum takiej teorii, podobnie jak teorii Kopernika.
Już bodajże Anaksymenes z Miletu, patrząc na nieporadne dziecko zauważył, że człowiek musiał się zmieniać na przestrzeni dziejów, czyli był zwolennikiem teorii ewolucji.
Od tego czasu (ponad 2500 lat) teoria ewolucji nie może się przebić do świadomości większej części społeczeństwa.Teoria Kopernika z trudem wciskała się do głów ludzi, także tych wysoko wykształconych przez setki lat. Palenie ludzi na stosie było rozrywką i przyczyną podniecenia seksualnego wielu zwolenników celibatu, niezależnie od wykształcenia, także przez kilka stuleci.
Mózg ludzki w tym czasie (przynajmniej dużej części społeczeństwa) nie uległ korzystnym zmianom ewolucyjnym, a to dlatego, że mamy do czynienia od dłuższego czasu z niewłaściwym kierunkiem selekcji. Obecny kierunek selekcji ma charakter demokratyczny ( w demkracji decyduje większość), a większość nie prezentuje wysokiego poziomu.
Nie inaczej będzie z teorią głoszącą, że człowiek nie ma wolnej woli. Przez ten czas będziemy uprawiać barbarzyństwo prawne oraz uzyskiwać niskie efekty wychowania.
Gdyby ludzie mieli wolną wolę, czy byliby głupcami?

19-03-2008 11:28 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Nie odróżniasz wolności od wolnej woli. Brak wolnej woli polega na tym, że nie potrafisz przyjąc nowej wiedzy, nowych argumentów. Jesteś zaprogramowany przez społeczeństwo
>
Wolna wola nie występuje przyrodzie jako sama w sobie, tak samo jak nie istnieje w niej samo w sobie jabłko. To są pojęcia. Tak jak każde jabłko jest różne od innego, tak i wolna wola przejawia się w konkretnych wyborach ludzkich. Ponieważ człowiek jest istotą, poza tym, że biologiczną, to i społeczną, więc nie istnieją inne odniesienia jego działań i decyzji. Nie istnieje absolutnie wolna wola, niezależna do niczego. Nie istnienie absolutnego jabłka nie oznacza, że ludzie jabłek nie jadają.

>Chyba trafiłem pod zły adres. To nie jest forum racjonalistów.
>
Racjonalizm to coś innego od Pańskiej wiary w Absolut.
Adam Barycki
25-01-2008 19:40 
 Ocena 1 na 1
darlove (2804 punktów)
Gdyby bylo jak mowisz, wowczas ludzie nie zmienaliby pogladow pod wplywem perswazji i argumentow. A przeciez to sie zdarza.

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
ODPOWIADACZ
>Gdyby bylo jak mowisz, wowczas ludzie nie zmienaliby pogladow pod wplywem perswazji >i argumentow. A przeciez to sie zdarza.
Poczekam cierpliwie, aż to się zdarzy w Twoim przypadku.
piątek (1035 punktów)
Na pewno byli niepoczytalni i mieli dobrą opinię u sąsiadów.

"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
22-01-2008 21:30 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam Was.
Uważam,że kary w Polsce są skandalicznie niskie ale jako racjonaliści a również, jak mniemam humaniści, nie powinniśmy zniżać się do czasów hordy pierwotnej.To są pierwotne instynkty.
Sami nie zdajemy sobie sprawy z tego, do czego jesteśmy zdolni w ekstremalnej sytuacji.
Bezwzględne dożywocie,ciężkie roboty i głodowe racje żywnościowe-tak,
śmierć-nie,niech się pomęczą do końca życia za to co zrobili.

Pozdrawiam

Niebo gwiaździste nade mną,prawo moralne we mnie...
darlove (2804 punktów)
Widzisz, problem polega na tym, ze dozywocie podatnika kosztuje. Jesli mam wybierac pomiedzy rozwojem spoleczenstwa, a poniekad takze siebie samego, na ktory to rozwoj potrzeba przede wszystkim pieniedzy, choc to nie warunek wystarczajacy, a utrzymywaniem jednostek szkodliwych spolecznie i to w najwyzszym stopniu - nie bede sie wahal - dam im w czape, aby moje dzieci mogly zyc godnie, spokojnie i szczesliwie.

Po prostu nikt mnie nie zmusi do placenia kasy na degeneratow. Na razie Panstwo zmusza do tego nas wszystkich, a potem nam mowi, ze na to kasy nie ma, na tamto nie ma... Obudzcie sie wreszcie.

Jak poszedlem do szpitala, to przeznaczano na mnie mniej niz na wieznia. To jest wg was ok? Ale tak zawsze bylo w Polsce. Ludzie, zamiast sie zajac ofiarami, to sie boja, czy aby prawa kryminalistow sa respektowane. A czy moze ma dosyc miejsca? A czy moze nie pracuje za wiele? A czy silownia jest? A moze basen? K...a, przestancie ze swoja hipokryzja.

Kazdy zmienia zdanie, gdy sie cos zlego stanie w rodzinie, jak mu matke albo ojca gosc kropnie, czyli po niewczasie. Wowczas sie budzicie. I tak Polak przed i po szkodzie glupi. By was szlag...

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
> Ludzie, zamiast sie zajac ofiarami, to sie boja, czy aby prawa kryminalistow sa respektowane.
A czy moze ma dosyc miejsca? A czy moze nie pracuje za wiele? A czy silownia jest? A moze basen?
Zgadzam się,że tak jest obecnie i mnie też to bulwersuje.Kary są za niskie.Wygląda na to ,że wymiar sprawiedliwości stoi za przestępcami.

>Kazdy zmienia zdanie, gdy sie cos zlego stanie w rodzinie, jak mu matke albo ojca gosc kropnie, czyli po niewczasie.
Nie przeczytałeś do końca mojego postu.Powtórzę:bezwzględne dożywocie,ciężka praca na swoje utrzymanie i zadośćuczynienie bliskim ofiary,cela bez żadnych wygód.Ale nie śmierć.To jest wybawienie dla przestępcy - być może wolałby umrzeć? Nie. Niech się męczy do końca życia!

Sądzę,że masz rację - politycy zrobią coś,dopiero gdy to ich właśnie dotknie.
U mnie w zakładzie pracują skazani.Z własnej,nieprzymuszonej woli.Wolą pracować, niż nudzić się w celi.A zarabiają 200PLN/mies
a dalsze 100 mają składane w jakiejś kasie na wypiskę.

Pozdrawiam


Niebo gwiaździste nade mną,prawo moralne we mnie...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365