 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-03-2009 13:07 | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | Eutanazja i hipokryzja
18 na 22 | hej, Wczoraj oglądałem telewizje , Lisa i Teraz my ... tematem była eutanazja . Takim koronnym argumentem strony przeciwnej eutanazji była wypowiedź księdza Sowy : Człowiek nie ma prawa decydować o tym w którym momencie może umrzeć . Kochani !!! - Przecież nawet podanie zwykłej aspiryny jest już decydowaniem o momencie śmierci , nie mówiąc o operacjach , transfuzjach krwi czy przede wszystkim reanimacji . Czy ludzie , którzy używają takich pseudoargumentów naprawdę są tak ślepi , że tego nie potrafią zrozumieć ? Toż przecież każda medyczna ingerencja jest właśnie niczym innym niż decydowaniem o momencie śmierci ! Według tej argumentacji katolicy nie mogliby właściwie pracować w zawodach medycznych ... Inną istotną różnicą jest postawa , która daje możliwość wyboru i ta , która taką możliwość odbiera ... czyli zmusza do cierpienia ... ! - ale to nic dziwnego ponieważ szczególnie katolicyzm ale i inne fanatyczne kościoły budują swą tożsamość na szczególnej wartości cierpienia dzięki któremu człowiek może zasłużyć sobie na łaskę miłosierdzie i zmiłowanie . Dziękujmy panu za cierpienie które na nas zsyła bo to dzięki niemu mamy możliwość oczyszczenia się z grzechu ... OHYDA I PERWERSJA ! Pan Gowin twierdził też , że dopuszczenie eutanazji zaowocuje nadużyciami i wymuszeniami ... jaka hipokryzja To tak jakby teraz nie było nadużyć i wymuszania ... Przecież one istnieją i bardzo dobrze się mają ... To jest fakt - a on mówi o tym tak jakby to dopiero eutanazja miała spowodować ... jedno wielkie , śmierdzące kłamstwo ! Poza tym faktem jest to , że miliony ludzi nie stać na wykupienie lekarstw potrzebnych do ewentualnego pokonania choroby a państwo i kościół akceptują taką sytuacje , której efektem jest śmierć milionów ludzi ... czyli akceptują w pełni już istniejącą eutanazje właśnie !!! Jaka to potworna hipokryzja !!!! Od 23 lat jestem pielęgniarzem , dobrze wiem o czym mówię ! Mój zawód polega na pełnym , frontalnym i bezpośrednim kontakcie z wymiocinami , kałem , moczem , potem , krwią i ropą wypływającą z ran , z cierpieniem , przerażeniem , śmiercią ... Ale to właśnie system bankowy zasługuje według decydentów wśród których większość to chrześcijanie na dofinansowanie a nie system opieki społecznej ...
Kolejną hipokryzją jest stosunek do używek ... ! Alkohol jest największym problemem , są miliony uzależnionych ... ale jest spokojnie sprzedawany i rozprowadzany Natomiast marihuana jest używką złą ... choć jest to problem o wiele mniejszy ... wiele analiz wykazuje , że konsumpcja marihuany ma się nijak do agresji którą powoduje nadużywanie alkoholu ...
Pozdrawiam makuś | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-1 na 1 | bozena (0 punktów) | Odp: eutanazja i hipokryzja | szok
|
|
 | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | > szok hej, Szok ??? Ale jaki szok i dlaczego szok ??? Może byś była tak miła i wyjaśniła o co ci chodzi ... ? Bardzo proszę !!! pozdrawiam makuś
|
|
 | 6 na 6 | lotrek (14275 punktów) | > szok Czy Ty, to dawna bozenka ....waleczny troll płci żeńskiej?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > > szok > Czy Ty, to dawna bozenka ....waleczny troll płci żeńskiej?I też mężczyzna.
|
|
| |  | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | > >> szok Szok....na wszelki wypadek i na dzień dobry, ktoś walnął minusa 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
13 na 13 | plodzien (7378 punktów) | Makusiu Program widziałem. Wiadomo. Potyczka Pani Środy z Pisowcem. Refleksję wzbudziły we mnie natomiast wyniki odpowiedzi na pytanie: Czy jesteś za eutanazją? Otóż 75% esemesującego społeczeństwa jest za. Jeszcze wyższe wyniki byłyby zapewne, gdyby zadano pytania: - czy jesteś za stosowaniem środków antykoncepcyjnych: "nakładczych", "wkładczych", doustnych i nie tylko? - za seksem przedmałżeńskim? - czy podczas uprawiania seksu praktykujesz lub przynajmniej ośmielasz się marzyć o czymś więcej niż "po bożemu" i przy zupełnie zimnych żarówkach w całym domu?
W związku z powyższym nurtuje mię pytanie - skąd w społeczeństwie głosującym w ten sposób - tak duże znaczenie chłopaków, którym pewne płyny organiczne nie znajdując ujścia zgodnego z naturą - podnoszą się tak wysoko, że zakłócają proces logicznego myślenia ? Wśród kogo żyjemy?
|
|
 | 4 na 4 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >Wśród kogo żyjemy? > hej, Otóż wśród ludzi którzy nie nauczyli się , nie dane im było nauczyć się czegoś co można by nazwać: niezależnym myśleniem ... Większość ludzi uznaje coś co nazywa sią oczywistą oczywistością ... to jest fakt ... ! W sumie można powiedzieć , że funkcjonujemy jak zaprogramowane komputery ... komputery też nie kwestionują poleceń jakie im wydajemy ... a jeżeli "kwestionują" to uznajemy je za ... zepsute ... makuś
|
|
 | 10 na 12 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >W związku z powyższym nurtuje mię pytanie - skąd w społeczeństwie głosującym w ten sposób - tak duże znaczenie chłopaków, którym pewne płyny organiczne nie znajdując ujścia zgodnego z naturą - podnoszą się tak wysoko, że zakłócają proces logicznego myślenia ?
Nie dramatyzuj! Nie jest z nimi (im) aż tak źle jak myślisz, że jest. Wielu z nich jest szczęśliwymi ojcami licznego potomstwa, którego nieszczęściem jest konieczność mówienia do własnego ojca per "wujku", podczas gdy cała rzesza obcych mu ludzi mówi "ojcze". A jak nie są ojcami, to mają ministrantów lub młodszych kolegów po fachu, też gustujących w sukienkach, a oglądających się za spodniami. Albo małe dziewczynki, bielanki, które można zawsze po ojcowsku poprzytulać, a i pocałować. Tak więc te płyny, o których wspomniałeś mają swoje ujście i ich poziom nie wpływa negatywnie na logiczność myślenia ich właścicieli. To zresztą doskonale widać po kondycji finansowej Kościoła, zwłaszcza teraz, w dobie kryzysu. Czy naprawdę wierzysz w to, że mała żydowska sekta przetrwałaby 2000 lat i rozrosła się do dzisiejszych rozmiarów, gdyby jej funkcyjnym urzędnikom sperma mózgi pozalewała?
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | 8 na 8 | plodzien (7378 punktów) | > Tak więc te płyny, o których wspomniałeś mają swoje ujście i ich poziom nie wpływa negatywnie na logiczność myślenia ich właścicieli. >
Pewnie, że są też święto(je)bliwi Co to okazję mając kuszącą By wiernych, co są dlań spolegliwi Traktować laską uświęcającą.
Nie wszyscy mają takie maniery, Że to jest większość - ja nie wierzę. Nie takie znowu z nich ogiery. Myślę, że większość męczy zwierzę.
A to niczego nie załatwia Na dłuższą metę we łbie mąci Nie uspokaja, nie ułatwia I schizofrenią w końcu trąci.
|
|
| |  | 1 na 1 | keymak (3379 punktów) | Dałem dwa pluski za dwa powyższe wpisy, bo zrobiło mi się od nich nieco weselej, ale teraz mam wątpliwości czy aby moja wesołość jest uzasadniona. Obserwując ten świat człowiek durnieje. Dla jasności: mówię o sobie.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | 1 na 1 | Sakowicz (285 punktów) |
>Co to okazję mając kuszącą >By wiernych, co są dlań spolegliwi >Traktować laską uświęcającą. >Nie wszyscy mają takie maniery, >Że to jest większość - ja nie wierzę. >Nie takie znowu z nich ogiery. >Myślę, że większość męczy zwierzę. >A to niczego nie załatwia >Na dłuższą metę we łbie mąci >Nie uspokaja, nie ułatwia >I schizofrenią w końcu trąci. >
Nie ma rymu, nie ma taktu, wsadź se wiesz co do kontaktu. Ot poziom 4-letniego poety.
|
|
| | |  | 6 na 6 | plodzien (7378 punktów) | > Nie ma rymu, nie ma taktu, > Niech Wasza miłość to dobrze skopiuje A potem krzyczy, że się nie rymuje.
>..wsadź se wiesz co do kontaktu. > > Ot poziom 4-letniego poety. >
Radzisz, by wsadzić tam k...sa? Toż to jest pomysł katabasa! Co w braku seksu srogiej kaźni Popuszcza wodze wyobraźni. Lecz żeby gniazdko do zasilania Też było dobre do wy..bania?
|
|
 | | Rutkiewicz (1290 punktów) | >proces logicznego myślenia ?
Logiczne myślenie wygląda mniej więcej tak: ~p->q i (s->~q i p) i r Proszę używać słów zgodnie z ich przewidzianym przeznaczeniem, zwłaszcza, że 80% współczesnej logiki stworzyli polscy logicy ze Szkoły Lwowsko-Warszawskiej: Ajdukiewicz, Czeżowski, Twardowski, Leśniewski, Łukasiewicz, Kotarbiński, itd.
Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
> Wczoraj oglądałem telewizje , Lisa i Teraz my ... tematem była eutanazja . Dla przypomnienia , jutro jest spotkanie w Krakowie, poświęcone temu tematowi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,186235Czy oprócz mnie, jeszcze się ktoś na to spotkanie, organizowane przez krakowski PSR ?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Odp: Eutanazja i hipokryzja | Zdecydowanie popieram te słowa. Zszokowanych trolli zapraszam do dyskusji.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
26 na 28 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Polska jest przecież krajem katolickim, ponad 95% obywateli zostało ochrzczonych, należy więc do kościoła i powinni się kościołowi podporządkować. A dla tych co nie chcą jest kodeks karny. Polacy to taki głupi lud, że trzeba go zmuszać do tego, żeby mu było dobrze. Oczywiście nie ma mu być dobrze teraz, tylko później jak umrze. I dlatego państwo robi wszystko co możliwe , żeby każdy obywatel poszedł do nieba.
Najgłupsze to są baby, jakby takiej nie zabronić, to jak by tak zaszła w ciążę to od razu by ją usunęła dla przyjemności, bo lubi a to przecież grzech. A tak to tylko 100-150 tysięcy bab usuwa ciążę rocznie. Wyjeżdżają głupie za granicę albo robią zastrzyki z oksytocyny (jak w Samoobronie). Tak jakby im ruta, rozmaryn i szydełko jak ich babkom nie wystarczyły. A w ogóle to te baby nie wiedzą po co je Pan Bóg stworzył i zachciewa im się usuwać ciążę z byle durnego powodu, że mogą stracić zdrowie albo życie. A przecież po to tylko są by rodziły a jak taka zdechnie zanim urodzi to trudno , dziecka szkoda. Ale już można ochrzcić w brzuchu więc dziecko jak aniołek pójdzie do nieba to nie taka znowu wielka. A leczyć się powinny jedynie tak by dziecku poczętemu nie zaszkodziły. A w ogóle to dzieci mają się rodzić z aktu miłości. Takim aktem miłości jest jak tatuś zrobi dziecko swojej małej córeczce , albo gwałt. Gwałt też jest aktem miłości. Nie to co in vitro, to nie jest akt miłości i dlatego należy wydać taką ustawę, że jakby jakaś głupia koniecznie się uparła, że musi in vitro, to niech przynajmniej zdrowie przy tym straci i dziecko upośledzone urodzi. A w ogóle lepiej by poszła gdzieś wieczorem co by ją ktoś zgwałcił przynajmniej dziecko byłoby z aktu miłości i po bożemu, choć grzech i tak, bo nie małżeńskie. Katolicki Bóg lubi patrzeć jak ludzie cierpią. Im bardziej cierpią tym pewniej pójdą do nieba i dlatego państwo ogranicza środki przeciw bólowe w szpitalach, żeby przypadkiem ani o minutkę nie skrócić obywatelom agonii. A to , że niektórzy nie potrafią tego docenić i się wieszają albo podrzynają sobie gardła w szpitalach z bólu to trudno, trzeba będzie takich przywiązywać do łózka , żeby nie robili takich rzeczy. W szpitalach jest dużo różnych maszyn i jak taki przestaje oddychać to maszyna może to robić za niego, karmić też można prosto do żołądka co by za szybko taki nie umarł. Niech się Pan Bóg cieszy. A dzieci od małego trzeba uczyć, że mają się słuchać księdza. Matematyki, biologi, chemii wystarczy po jednej godzinie w tygodniu ale religii to muszą być dwie. A tych co się migają to obowiązkowo na etykę. Katolicką etykę oczywiście. Już jeden taki ksiądz podręcznik napisał specjalny, kuria i pani Hall zatwierdziła. Uczyć też będą katecheci bo innych nauczycieli nie ma. Uświadamiać dzieci także się nie powinno, bo uświadomione mogłyby wiedzieć, że to co robi z nimi ksiądz czy katecheta to seks a o seksie dzieci nie powinny nic wiedzieć. Bo jak się nauczą to zamiast z księdzem będą to robić między sobą. A w ogóle, jak robi im to ksiądz to ich wina, bo go pewnie biednego sprowokowały. A matematyki uczyć się nie muszą bo i po co. Jak wierni będą mieli pieniądze to mogą bez liczenia zanieść do kościoła. Narodowy Bank Polski przeszkoli księży, żeby wiedzieli co mają robić z pieniędzmi, a wierni nie muszą umieć. I homoseksualizm trzeba koniecznie zakazać. Bo przecież jak chłopa do baby nie ciągnie to powinien iść na księdza. A teraz takiemu się wydaje , że może żyć jak inni ludzie i domaga się by pozwolić dwóm chłopom ślub brać. I z tego powodu teraz powołań mało. A kto będzie ten głupi naród pilnował i w ciemnocie trzymał jak księży nie będzie. No kto?
|
|
 | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > A kto będzie ten głupi naród pilnował i w ciemnocie trzymał jak księży nie będzie. No kto?No i zanosi się na pogorszenie sytuacji 14.pl/religijnosc_polakow
|
|
 | | Madman (7811 punktów) | Dałbym Ci, Alicjo, nawet 10 punktów za tą wypowiedź.
|
|
7 na 7 | szperacz (2861 punktów) | >tematem była eutanazja .
Właściwie dlaczego katolicy bronią się przed możliwością stosowania eutanazji? Przecież na Ziemi mają tylko problemy, znój, cierpienie, a prawdziwe i całkowite szczęście - w niebie? Dlaczego więc tak kurczowo tej Ziemi chcą się trzymać? Przecież i tak każdy człowiek wcześniej czy później musi umrzeć, więc co to za różnica. Czy każdy ma określoną przez boga dawkę bólu, którą musi znieść, aby dostać się do nieba? Jeśli tak, to jakim prawem do nieba idą martwonarodzone noworodki (to najnowszy dogmat)? One jeszcze nie przeżyły bólu. To niesprawiedliwe i kupy się nie trzyma.
|
|
1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Kochani !!! - Przecież nawet podanie zwykłej aspiryny jest już decydowaniem o momencie śmierci, nie mówiąc o operacjach, transfuzjach krwi czy przede wszystkim reanimacji.Totalne przegięcie. Ratując zdrowie nie decydujesz o momencie śmierci, bo nie możesz wiedzieć kiedy uratowany pacjent umrze. Za to odstępując od reanimacji i owszem, decydujesz o momencie jego śmierci (plus minus parę minut).
Zastosowałeś nieuczciwą zagrywkę wobec przeciwników eutanazji - UWAGA! - do których ja się nie zaliczam.
Moim zdaniem człowiek ma prawo decydować o zakończeniu swojego życia, natomiast nie jestem przekonany, że ma prawo decydować o zakończeniu cudzego życia na podstawie jakiegoś zapisu prawnego.
Wstrząsnęła mną informacja o zabiciu Eluany Englaro.
Szokuje mnie apel matki o zabicie jej syna i zamiar Jade Goody przeprowadzenia telewizyjnej relacji z własnej śmierci, bo lekarze nie chcą jej zabić.
Przyznam, że nie bardzo umiem ocenić te dwa ostatnie wydarzenia. Czy to jeszcze jest rozpacz, czy już chęć medialnego zaistnienia?
|
|
 | 6 na 6 | Canon (433 punktów) | >Przyznam, że nie bardzo umiem ocenić te dwa ostatnie wydarzenia. Czy to jeszcze jest rozpacz, czy już chęć medialnego zaistnienia?
Ludzie dzień w dzień stają twarzą w twarz z dramatem, a Ty rozważasz nieczystość ich intencji? Łapią się przysłowiowej brzytwy depcząc resztki swej godności, a mimo to rozważasz, że to gra pod publikę? Chyba właśnie to jest tym "totalnym przegięciem", choć to moje zdanie.
A wracając do tematu, zawsze uważam, że gdy ktoś ma podejmować za kogoś decyzje musi być związany emocjonalnie z tą osobą- reszta to zabawa w boga i ukazywanie swojej mocy nad innymi. Jeśli ktoś prosi o śmierć dla siebie bądź dla warzywa, które hoduje dzięki nowoczesnej technologii, uważam że nikt nie ma prawa mu tego zabronić. Wybaczcie, ale chyba oczywistym jest, że na taką decyzje nie ma wpływu 5minutowe zastanowienie się, lecz długotrwała debata w samym sobie, która jest nie małym bólem dla osoby podejmującej taką decyzję.
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >>Przyznam, że nie bardzo umiem ocenić te dwa ostatnie wydarzenia. Czy to jeszcze jest rozpacz, czy już chęć medialnego zaistnienia? >Ludzie dzień w dzień stają twarzą w twarz z dramatem, a Ty rozważasz nieczystość ich intencji? Łapią się przysłowiowej brzytwy depcząc resztki swej godności, a mimo to rozważasz, że to gra pod publikę? Chyba właśnie to jest tym "totalnym przegięciem", choć to moje zdanie. Podałem dwa przykłady budzące moje wątpliwości, nie uogólniłem na wszystkie przypadki. To ty przeginasz imputując mi jednakie traktowanie każdego przypadku.
Matka przechodząca 24-letnią gehennę opieki nad synem-rośliną apelująca nagle po tylu latach do lekarzy o truciznę dla jej syna; śmiertelnie chora "gwiazda" dwóch wydań Big Brothera apelująca do lekarzy o jej uśmiercenie, a następnie zapowiadająca transmisję w TV z jej umierania - ja tu czuję fałsz, świadome korzystanie z modnego medialnie tematu eutanazji.
Dlaczego ta matka w TV chce od lekarzy zaopatrzenia jej w truciznę dla syna? Dlaczego go po prostu nie udusi poduszką? Bo chce, aby JEJ cierpienie się skończyło i żeby nie poniosła żadnych konsekwencji zabicia syna.
Dlaczego Jade Goody wykorzystuje swoją chorobę w celu przypomnienia o sobie mediom? Bo chce być "gwiazdą" medialną do samego końca.
>Jeśli ktoś prosi o śmierć dla siebie bądź dla warzywa, które hoduje dzięki nowoczesnej technologii [...] Ano właśnie - to medycyna jest odpowiedzialna za te wszystkie przypadki utrzymywania przy pseudożyciu ludzi, którzy 10, 50 czy 100 lat temu po prostu by umierali.
Różnica między życiem i śmiercią - czy jeszcze w ogóle występuje?
PS Dlaczego pominąłeś zupełnie tę część mojego postu, która traktowała o przypadku Eluany Englaro?
|
|
| |  | 10 na 12 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Ano właśnie - to medycyna jest odpowiedzialna za te wszystkie przypadki utrzymywania przy pseudożyciu ludzi, którzy 10, 50 czy 100 lat temu po prostu by umierali.
Eutanazja istnieje po cichu, bez kamer. O skali tego zjawiska nikt chyba nie ma pojęcia.Pomija się to milczeniem. Nie mówi się o tym więc tego nie ma.
Pożegnałam już dwie osoby, które zakończyły swoje życie samodzielnie. Bały się choroby, bały się, że jak choroba poczyni postępy nie będą w stanie tego zrobić. Odeszły wcześniej. Ile jest śmierci obłożnie chorych, którzy np. dostają zapalenia płuc kiedy opiekujące się nimi osoby są już całkowicie wykończone. Patrząc na matkę która od 24 lat hoduje roślinkę, żal mi jej i chyba ją rozumiem. Dla niej to bardzo długo było jej dziecko, i pewnie długo miała nadzieję , że coś się zmieni. A teraz jest już stara i nie ma siły by zapewnić mu dotychczasową opiekę. Widzi lub zdaje jej się, że widzi kiedy jej dziecko cierpi. Nie jest w stanie temu zapobiec. Wie , że jeżeli coś jej się stanie to to dziecko pozbawione jej opieki i tak umrze. Ale będzie cierpiało i tego nie chce. Wolałaby sama skrócić wegetacje ale żeby nie cierpiało.Pomóc mu przecież w żaden inny sposób nie może. Oczywiście mogłaby otworzyć w zimie okno i zostawić go na jakiś czas. Zapalenie płuc zrobi swoje. Ale on może cierpieć umierając a tego właśnie nie chce.
>Dlaczego ta matka w TV chce od lekarzy zaopatrzenia jej w truciznę dla syna? Dlaczego go po prostu nie udusi poduszką? Bo chce, aby JEJ cierpienie się skończyło i żeby nie poniosła żadnych konsekwencji zabicia syna. Nie o konsekwencje jej chodzi. A o cierpienie jej dziecka. Żaden lekarz, który przyjedzie stwierdzić zgon nie będzie się zastanawiał nad bezpośrednią przyczyną śmierci o ile nie będzie widocznych śladów. Zgodnie z definicją on już dawno nie żyje bo nie ma mózgu.Będzie to zgon naturalny.
A ta gwiazda? Chce żyć intensywnie do końca. A jej życie to teatr.
>Różnica między życiem i śmiercią - czy jeszcze w ogóle występuje? Każdy powinien mieć prawo do "dobrej śmierci" gdy medycyna nie jest w stanie pomóc. Powinna to być świadoma decyzja tej osoby i powinna być respektowana. I każdy niezależnie od stanu świadomości powinien mieć prawo do umierania bez bólu i cierpień. Medycyna skoro nie może wyleczyć powinna przynajmniej zlikwidować cierpienie nawet jeżeli konsekwencją będzie skrócenie życia.
Karę śmierci dla zbrodniarzy wykonuje się przy pomocy zastrzyku. Oni mają prawo nie cierpieć.
|
|
| |  | 2 na 2 | Canon (433 punktów) |
>Podałem dwa przykłady budzące moje wątpliwości, nie uogólniłem na wszystkie przypadki. To ty przeginasz imputując mi jednakie traktowanie każdego przypadku. Gdzież bym śmiał! Również moja odpowiedź przytoczona przez Ciebie tyczy się zdania o tych przypadkach, a nie o ogóle. >Matka przechodząca 24-letnią gehennę opieki nad synem-rośliną apelująca nagle po tylu latach do lekarzy o truciznę dla jej syna; śmiertelnie chora "gwiazda" dwóch wydań Big Brothera apelująca do lekarzy o jej uśmiercenie, a następnie zapowiadająca transmisję w TV z jej umierania - ja tu czuję fałsz, świadome korzystanie z modnego medialnie tematu eutanazji. >Dlaczego ta matka w TV chce od lekarzy zaopatrzenia jej w truciznę dla syna? Dlaczego go po prostu nie udusi poduszką? Bo chce, aby JEJ cierpienie się skończyło i żeby nie poniosła żadnych konsekwencji zabicia syna. Czy to nie jest ludzkie zachowanie, że ktoś chce by 24letnie cierpienie w końcu się skończyło? Kto ma prawo dzień w dzień zmuszać człowieka do nadludzkich obowiązków.. Czas długi bo 24lata, ale może właśnie teraz matka dojrzała do tej decyzji, może teraz ujrzała szanse i zdecydowała się nagłośnić ten przypadek tylko po to, by prawdopodobieństwo wykonania zabiegu(ee odłączenia wtyczki) było większe? Tu jest samo gdybanie i możemy się tylko domyślać co czuje ta kobieta i jakie powódki kryją się za tą decyzją. Co do tej poduszki, ulga w cierpieniu nie równa się byciem potworem.
>Ano właśnie - to medycyna jest odpowiedzialna za te wszystkie przypadki utrzymywania przy pseudożyciu ludzi, którzy 10, 50 czy 100 lat temu po prostu by umierali. Nie możesz winić medycyny za ludzkie tragedie. Rozumiem, że ta cała hodowla "roślin" jest umożliwiona dzięki postępowi technologii, lecz spójrzmy na to obiektywnym okiem- gdyby nie farmakologia, zwykła grypa mogła by nas zabić bez problemu. Tutaj sprawa wg mnie jest bardziej złożona- człowiek powinien określić jasną granicę(choć ona i tak jest już określona) i jej przestrzegać bezwarunkowo, chodzi mi o granice kiedy człowiek może wyzdrowieć, a kiedy jest tą przytoczoną przeze mnie rośliną. Gdy lekarz stwierdza, że np nastąpił zgon mózgu(nie wiem jak to się fachowo nazywa więc nie łapcie mnie tu za słowa), wtedy bez gadania wyciąga wtyczkę z kontaktu.
>PS Dlaczego pominąłeś zupełnie tę część mojego postu, która traktowała o przypadku Eluany Englaro? Ponieważ nie znam tego przypadku na tyle, by móc się wypowiadać na jej temat.
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Czy to nie jest ludzkie zachowanie, że ktoś chce by 24letnie cierpienie w końcu się skończyło? Kto ma prawo dzień w dzień zmuszać człowieka do nadludzkich obowiązków.. Czas długi bo 24lata, ale może właśnie teraz matka dojrzała do tej decyzji, może teraz ujrzała szanse i zdecydowała się nagłośnić ten przypadek tylko po to, by prawdopodobieństwo wykonania zabiegu(ee odłączenia wtyczki) było większe? Tu jest samo gdybanie i możemy się tylko domyślać co czuje ta kobieta i jakie powódki kryją się za tą decyzją. Co do tej poduszki, ulga w cierpieniu nie równa się byciem potworem.Ja też nie jestem potworem i choć nie potrafię sobie wyobrazić co to znaczy opiekować się tyle lat człowiekiem "rośliną", to przypuszczam, iż jest to coś, za co Kościół Katolicki powinien z automatu kanonizować i choć jestem ateistą, to mówię to całkiem poważnie.
Być może nieprawidłowo oceniłem tę umęczoną kobietę. Może zamiast niej powinienem ocenić media, które chętnie nagłaśniają wszystko co ma związek z eutanazją.> >Ano właśnie - to medycyna jest odpowiedzialna za te wszystkie przypadki utrzymywania przy pseudożyciu ludzi, którzy 10, 50 czy 100 lat temu po prostu by umierali.> Nie możesz winić medycyny za ludzkie tragedie. Rozumiem, że ta cała hodowla "roślin" jest umożliwiona dzięki postępowi technologii, lecz spójrzmy na to obiektywnym okiem- gdyby nie farmakologia, zwykła grypa mogła by nas zabić bez problemu.Nie obwiniam tylko podaję przyczyny sytuacji, które niegdyś nie miały miejsca. Współczesna technika medyczna kreuje Frankensteinów.> Tutaj sprawa wg mnie jest bardziej złożona- człowiek powinien określić jasną granicę(choć ona i tak jest już określona) i jej przestrzegać bezwarunkowo, chodzi mi o granice kiedy człowiek może wyzdrowieć, a kiedy jest tą przytoczoną przeze mnie rośliną. Gdy lekarz stwierdza, że np nastąpił zgon mózgu(nie wiem jak to się fachowo nazywa więc nie łapcie mnie tu za słowa), wtedy bez gadania wyciąga wtyczkę z kontaktu.O ile Wikipedia nie kłamie, to obecnie śmierć człowieka sprowadza się do śmierci pnia mózgu. Dlatego ten nieszczęśnik z powikłaniami po odrze, choć ma martwą korę mózgu, to mając zdrowy pień mózgu uznawany jest za osobę żyjącą.> >PS Dlaczego pominąłeś zupełnie tę część mojego postu, która traktowała o przypadku Eluany Englaro?> Ponieważ nie znam tego przypadku na tyle, by móc się wypowiadać na jej temat.E tam. Nie chciało ci się poszukać informacji i tyle.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Canon (433 punktów) | > E tam. Nie chciało ci się poszukać informacji i tyle.[/color]  Czytałem o niej, lecz dopiero po tym jak mi napomniałeś o tym  Mediom nie ma się co dziwić, bo w końcu z tego żyją. Chodzi tylko o wymierne korzyści w portfelu wydawców więc to, że nawet grając nie fair robią show z czyjejś tragedii już nie powinno dziwić. niestety..
|
|
| |  | 2 na 2 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | Dlaczego ta matka w TV chce od lekarzy zaopatrzenia jej w truciznę dla syna? Dlaczego go po prostu nie udusi poduszką? Bo chce, aby JEJ cierpienie się skończyło i żeby nie poniosła żadnych konsekwencji zabicia syna.
hej, wykazujesz się kompletnym brakiem empatii ... poza tym ona sama chce to zrobić ... nie zmusza ciebie do wykonania tego zastrzyku ... chce mieć tylko możliwość do tego aby ulżyć swemu dziecku w cierpieniu ... oczywiście ... zawsze może podciąć mu żyły albo go udusić ... ale przecież tu nie chodzi o zamordowanie kogoć ale o pozwolenie mu na ... zaśnięcie ... makuś
|
|
 | 1 na 1 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >>Kochani !!! - Przecież nawet podanie zwykłej aspiryny jest już decydowaniem o momencie śmierci, nie mówiąc o operacjach, transfuzjach krwi czy przede wszystkim reanimacji. >[color=#660000]Totalne przegięcie. >Ratując zdrowie nie decydujesz o momencie śmierci, bo nie możesz wiedzieć kiedy uratowany pacjent umrze.
hej, ale decydujesz przecież o tym , że właśnie w danym momencie nie umrze ... a więc wybierasz moment - przez to , że nie akceptujesz właśnie tego konkretnego momentu !
Życie jest święte a człowiek nie ma prawa do decydowania o momencie jego zakończenia , zresztą o momencie poczęcia również nie ma prawa decydować ... W świetle tej ideologii kościół powinien ZAWSZE być jednoznacznie przeciwnikiem nie tylko wojny jako takiej ale też kary śmierci ... a przecież historia uczy nas czegoś całkowicie przeciwnego ...
Ale ... wracając do eutanazji i świętości życia podam taki , być może idiotyczny - lecz w moim przekonaniu zasadny przykład : Jest wojna , ty i twój przyjaciel jesteście żołnierzami , walczycie . Podczas walk zdarza się , że twój przyjaciel trafia na minę , która odrywa mu nogi . Musicie uciekać bo nieprzyjaciel atakuje . Twój przyjaciel prosi cię wobec takiej sytuacji o to abyś pomógł mu umrzeć bo wiadome jest to , że jeśli wpadnie w niewolę może być torturowany , a ty nie masz żadnej możliwości aby zabrać go ze sobą ... Co robisz ??? Czy wpadłbyś na pomysł aby samemu uciec a jemu powiedzieć , że życie jest święte a więc niech on sobie nadal żyje jeszcze przez kilka chwil , dopóki upływ krwi i ewentualne tortury nie spowodują jego "naturalnej" śmierci Najpiękniejszą postacią eutanazji , dla mnie , jest scena z "lotu nad kukułczym gniazdem" , gdy "wódz" kładzie poduszkę na twarzy głównego bohatera i ... pozwala mu umrzeć ... To piękna scena , szlachetna i wybitnie humanistyczna !!! pozdrawiam makuś
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > ale decydujesz przecież o tym , że właśnie w danym momencie nie umrze ... a więc wybierasz moment - przez to , że nie akceptujesz właśnie tego konkretnego momentu !Taaa... nie jedząc teraz kolacji określam godzinę, o której jutro zjem kolację... Miejże odwagę przyznać, że cię poniosło i zniosło  > Życie jest święte a człowiek nie ma prawa do decydowania o momencie jego zakończenia , zresztą o momencie poczęcia również nie ma prawa decydować ...Powiem ci coś w tajemnicy, ale przygotuj się na szok życia. Otóż nikt nie ma wpływu na moment poczęcia życia! Powiem więcej - nawet bezpośrednio odpowiedzialni za poczęcie życia, czyli komórka jajowa i plemnik, któremu udało się ją dopaść też nie decydują o swoim połączeniu... Szok, no nie?> W świetle tej ideologii kościół powinien ZAWSZE być jednoznacznie przeciwnikiem nie tylko wojny jako takiej ale też kary śmierci ... a przecież historia uczy nas czegoś całkowicie przeciwnego ...Kościól Katolicki jest najbardziej zakłamaną organizacją jaką znam, której jedynymi celami jest władza i kasa. A właściwie wyłącznie władza, bo ona daje nieograniczony dostęp do kasy.> Ale ... wracając do eutanazji i świętości życia podam taki , być może idiotyczny - lecz w moim przekonaniu zasadny przykład : Jest wojna , ty i twój przyjaciel jesteście żołnierzami , walczycie . Podczas walk zdarza się , że twój przyjaciel trafia na minę , która odrywa mu nogi . Musicie uciekać bo nieprzyjaciel atakuje . Twój przyjaciel prosi cię wobec takiej sytuacji o to abyś pomógł mu umrzeć bo wiadome jest to , że jeśli wpadnie w niewolę może być torturowany , a ty nie masz żadnej możliwości aby zabrać go ze sobą ... Co robisz ??? Czy wpadłbyś na pomysł aby samemu uciec a jemu powiedzieć , że życie jest święte a więc niech on sobie nadal żyje jeszcze przez kilka chwil , dopóki upływ krwi i ewentualne tortury nie spowodują jego "naturalnej" śmierciNo coś ty, filmów nie oglądasz, książek nie czytasz? Zostawiam mu naładowany pistolet i krzycząc "Urrrrrrrrra!!!" rzucam się z odbezpieczonym granatem pod nadjeżdżający czołg wroga.
No to zagadka za zagadkę. Stoisz przy zwrotnicy kolejowej. Widzisz nadjeżdżający pociąg. Spoglądając w przeciwnym kierunku, za zwrotnicą (rozwidleniem torów), dostrzegasz z oddali na lewym torze jednego człowieka, na prawym torze widzisz kilku ludzi. Na który tor puścisz pędzący pociąg?> Najpiękniejszą postacią eutanazji , dla mnie , jest scena z "lotu nad kukułczym gniazdem" , gdy "wódz" kładzie poduszkę na twarzy głównego bohatera i ... pozwala mu umrzeć ... To piękna scena , szlachetna i wybitnie humanistyczna !!!Nie pozwala umrzeć, tylko zabija. Tym niemniej film należy do moich ulubionych, oglądałem go mnóstwo razy i dla mnie jest lepszy niż książka, na podstawie której został nakręcony.
|
|
| |  | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | Nie pozwala umrzeć, tylko zabija
hej, właśnie nie ! on pozwala mu umrzeć ! a zabijają go ci , którzy potraktowali go elektrowstrząsami ! makuś
|
|
| |  | 1 na 1 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | No to zagadka za zagadkę. Stoisz przy zwrotnicy kolejowej. Widzisz nadjeżdżający pociąg. Spoglądając w przeciwnym kierunku, za zwrotnicą (rozwidleniem torów), dostrzegasz z oddali na lewym torze jednego człowieka, na prawym torze widzisz kilku ludzi. Na który tor puścisz pędzący pociąg?
hej, Na ten na którym stoi jedna osoba , a ty ? Oczywiście w sytuacji w której niczego o tych ludziach nie wiem . Gdyby się jednak okazało , że tych kilku to degeneraci gwałcący noworodki a tą jedną człowiek opiekujący się upośledzonymi dziećmi to moja decyzja byłaby inna i chyba domyślasz się jaka ! pozdrawiam cię serdecznie makuś
|
|
1 na 1 | Madman (7811 punktów) | A ja noszę się z zamiarem spisania testamentu życia. Już teraz w portfelu mam dyspozycję co do moich organów, jakby się miały komuś przydać. Dopiszę jeszcze coś o uporczywej terapii. Mam nadzieję, że do czasu, kiedy przyjdzie mi umierać, testament taki nabierze mocy prawnej.
|
|
 | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>w portfelu mam dyspozycję co do moich organów, jakby się miały komuś przydać. To chyba zbędne, bo o ile pamiętam zgoda na pobranie narządów w myśl prawa jest domyślna. Tylko sprzeciw podlega urzędowej rejestracji, niezarejestrowani mogą być dawcami. (Kto wie co innego, niech sprostuje.) .
|
|
|  | 1 na 1 | Madman (7811 punktów) | > To chyba zbędne, bo o ile pamiętam zgoda na pobranie narządów w myśl prawa jest domyślna.To tak na wszelki wypadek. Moja rodzina jest wierząca i obawiam się, że może im wpaść coś głupiego do głowy w trosce o moją kompletność w przypadku zmartwychwstania celem stawienia się na Sądzie Ostatecznym... Istnieje zgoda domniemana niemniej jednak pyta się rodzinę o zgodę. Trzeba pamiętać o tym, że jeśli pobiera sie organy wbrew woli rodziny może ona wystąpić do sądu z odpowiednim wnioskiem i sąd może zakazać pobrania. Jeśli pacjent wyraził swoją wolę (figuruje w centralnym rejestrze sprzeciwów albo ma oświadczenie woli) respektuje sie jego wolę bez względu na to co twierdzi rodzina. źródło
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Istnieje zgoda domniemana niemniej jednak pyta się rodzinę o zgodę. Trzeba pamiętać o tym, że jeśli pobiera sie organy wbrew woli rodziny może ona wystąpić do sądu z odpowiednim wnioskiem i sąd może zakazać pobrania. Jeśli pacjent wyraził swoją wolę (figuruje w centralnym rejestrze sprzeciwów albo ma oświadczenie woli) respektuje sie jego wolę bez względu na to co twierdzi rodzina. Trochę się tym bałaganem martwię. Po co proszą rodzinę o zgodę, skoro powinien wystarczyć sprzeciw lub jego brak w rejestrze. Podwójne weryfikowanie może się skończyć odkryciem sprzecznych decyzji. Co wówczas?
Gdyby chciano wprowadzić bałagan, powinno się zastosować właśnie tę strategię - wmówienie społeczeństwu, że rodziny nagminnie się dawstwu sprzeciwiają, więc lepiej by nosili ze sobą karteluszek z deklaracją zgody. Dla zainteresowanych pozyskaniem narządu karteluszkowa praktyka ma taki plus, że karteluszek zawsze może się zmarłym znaleźć (nawet jeśli wcześniej złożył sprzeciw w rejestrze). .
|
|
| | |  | | Urszulka (140 punktów) | >Gdyby chciano wprowadzić bałagan, powinno się zastosować właśnie tę strategię - wmówienie społeczeństwu, że rodziny nagminnie się dawstwu sprzeciwiają, więc lepiej by nosili ze sobą karteluszek z deklaracją zgody. Dla zainteresowanych pozyskaniem narządu karteluszkowa praktyka ma taki plus, że karteluszek zawsze może się zmarłym znaleźć (nawet jeśli wcześniej złożył sprzeciw w rejestrze). >.
A w jaki sposób miałby się ten "karteluszek" tam znaleźć ??
|
|
| | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>karteluszek zawsze może się zmarłym znaleźć (nawet jeśli wcześniej złożył sprzeciw w rejestrze). >A w jaki sposób miałby się ten "karteluszek" tam znaleźć ?? Przy zmarłym, opuściłem ten przyimek. Zaś co do sposobu, to są na tym świecie sprawy niepoznane. .
|
|
| | |  | | liliac (147340 punktów) | >Po co proszą rodzinę o zgodę, skoro powinien wystarczyć sprzeciw lub jego brak w rejestrze. Podwójne weryfikowanie może się skończyć odkryciem sprzecznych decyzji. Co wówczas?
Li i jedynie dla świętego spokoju niestety. W przypadku, gdy rodzina się uprze zapewne narządy pobrane nie zostaną. Poza tym kochająca rodzina zawsze może skrzyknąć kilku świadków- nieważne czy prawdziwych- twierdzących, że zmarły zmienił zdanie przed śmiercią i wówczas będzie to wiążące prawnie.
|
|
| | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Li i jedynie dla świętego spokoju...A komu to prawomyślne postępowanie zakłóca jego święty spokój? Czy po to w majestacie prawa zakładano instytucję rejestru sprzeciwów i towarzyszących mu aktów prawnych, żeby dla czyjegoś świętego spokoju karteluszkowymi precedensami wszystko zburzyć? A nabazgrać karteczkę o treści "Wyrażam zgodę na pobranie moich organów - Jan Nowak" potrafi każdy, nie musi się nazywać Nowak. .
|
|
| | | | |  | | liliac (147340 punktów) | > >Li i jedynie dla świętego spokoju...> A komu to prawomyślne postępowanie zakłóca jego święty spokój?> Czy po to w majestacie prawa zakładano instytucję rejestru sprzeciwów i towarzyszących mu aktów prawnych, żeby dla czyjegoś świętego spokoju karteluszkowymi precedensami wszystko zburzyć?Ja się z tobą zgadzam. No, ale nie zajmuję się transplantologią, więc nie mam wielu okazji, wpływać na cały proces. A komu przeszkadza? Najczęściej jakiejś miłej cioci/mamusi/dziadkowi, którzy z bliżej nieokreślonych przyczyn nie mogą uwierzyć, że zwłoki już naprawdę nie będą potrzebować nerek/rogówki/wątroby. Ta szczerze przejęta rodzina następnie zakłóca spokój lekarzom i utrudnia im pracę, więc dla swego świętego spokoju ci ostatni czasem niestety poddają się.
|
|
| | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>...rodzina następnie zakłóca spokój lekarzom i utrudnia im pracę, więc dla swego świętego spokoju ci ostatni czasem niestety poddają się. Ta troska o własny święty spokój wskazuje, że niewiele się przejmują czekającymi na przeszczep...
Ale jeśli lekarze nawołują do noszenia oświadczeń zgody, to sygnał, że tak naprawdę wcale się wcale nie poddają. Tylko o co walczą, propagując praktykę sprzeczną z prawem... Bo jeśli ufamy systemowi znalezionych przy zmarłych karteczek, to po co nam te jakieś Centralne Rejestry Sprzeciwów? .
|
|
| | | | | | |  | | liliac (147340 punktów) | > >...rodzina następnie zakłóca spokój lekarzom i utrudnia im pracę, więc dla swego świętego spokoju ci ostatni czasem niestety poddają się.> Ta troska o własny święty spokój wskazuje, że niewiele się przejmują czekającymi na przeszczep...> Ale jeśli lekarze nawołują do noszenia oświadczeń zgody, to sygnał, że tak naprawdę wcale się wcale nie poddają. Tylko o co walczą, propagując praktykę sprzeczną z prawem... Bo jeśli ufamy systemowi znalezionych przy zmarłych karteczek, to po co nam te jakieś Centralne Rejestry Sprzeciwów?> .Ech, smutna prawda. święty spokój własny zawsze, (tzn, po paru latach pracy i wygaśnięciu radosnego entuzjazmu)ZAWSZE będzie istotniejszy niż dobro klienta. OK- zwykle lekarz będzie się starał o przeszczep, ale jeśli rodzina zmarłego będzie za bardzo dbać o dobro jego nerki, pewnie lekarz postanowi nie drzeć z rzeczoną rodziną kotów. Choć przypominam- to nie do końca moja działka, więc mogę przeinaczać. Ale większość z nich woli namacalny rejestr sprzeciwów niż dziwne podejrzane karteczki. Dla pewności- wychowujmy swoje rodziny. Jeśli piszę nieskładnie- wybaczcie- wieczór jest i uskuteczniam się towarzysko
|
|
| | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Ech, smutna prawda. święty spokój własny zawsze, (tzn, po paru latach pracy i wygaśnięciu radosnego entuzjazmu)ZAWSZE będzie istotniejszy niż dobro klienta.Normalnością bym się nie smucił.  Ważniejsze, żeby zachować społeczną równowagę, którą ostatnio nadweręża zwyżkująca pozycja lekarzy... Ale to osobny temat. > Ale większość z nich woli namacalny rejestr sprzeciwów niż dziwne podejrzane karteczki.Szkoda tylko, że w hałaśliwych akcjach "za" tego sprzeciwu nie było słychać. A przecież im bardziej podejrzane są te karteczki, tym bardziej jest podejrzane nawoływanie do ich noszenia. A jeśli wadliwe jest tu prawo, powinno się dążyć do poprawienia prawa, nie do jego omijania kosą dróżką.  > Dla pewności- wychowujmy swoje rodziny. Jeśli piszę nieskładnie- wybaczcie- wieczór jest i uskuteczniam się towarzysko  Ok, ok, miło się rozmawiało.  (A co do rodzin, to faktycznie warto się orientować na co zgodziliby się nasi najbliżsi. Więc raczej sobie wzajemnie dawajmy te deklaracje.) .
|
|
1 na 1 | Jarek (418 punktów) | Witam, Czy mam "ochotę" leżeć w łóżku z powkładanymi we wszystkie możliwe otwory rurkami, nie mogąc odpędzić siadającej, raz po raz, na nosie muchy, z bolącymi niedowytrzymania organami, nie mogąc poprosić o złagodzenie lub zakończenie cierpienia? Tylko pytam.
|
|
 | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >Witam, >Czy mam "ochotę" leżeć w łóżku z powkładanymi we wszystkie możliwe otwory rurkami, nie mogąc odpędzić siadającej, raz po raz, na nosie muchy, z bolącymi niedowytrzymania organami, nie mogąc poprosić o złagodzenie lub zakończenie cierpienia? >Tylko pytam.
hej, to i ja zapytam : czy mamy prawo do tego aby zmuszać człowieka do tego aby cierpiał ? mimo jego sprzeciwu ! dlaczego zakładać , że człowiek jest czymś - właśnie czymś a nie kimś - co koniecznie chce podtrzymywać swe życie w każdej sytuacji - toż to jest zupełnie nieuprawnione i niczym nie uzasadnione twierdzenie ! makuś
|
|
|  | 1 na 1 | Canon (433 punktów) | >>Witam, >>Czy mam "ochotę" leżeć w łóżku z powkładanymi we wszystkie możliwe otwory rurkami, nie mogąc odpędzić siadającej, raz po raz, na nosie muchy, z bolącymi niedowytrzymania organami, nie mogąc poprosić o złagodzenie lub zakończenie cierpienia? >>Tylko pytam. >hej, >to i ja zapytam : >czy mamy prawo do tego aby zmuszać człowieka do tego aby cierpiał ? >mimo jego sprzeciwu ! >dlaczego zakładać , że człowiek jest czymś - właśnie czymś a nie kimś - co koniecznie chce podtrzymywać swe życie w każdej sytuacji - toż to jest zupełnie nieuprawnione i niczym nie uzasadnione twierdzenie ! >makuś > Dyskusja zawsze kończy się w jednym miejscu, co nie jest do końca prawidłowe. Przeciwnicy eutanazji mówią jednym głosem: "nie mamy prawa decydować o życiu tego człowieka, a tym bardziej o tym kiedy ma umrzeć."- ale czy my tego właśnie nie robimy podtrzymując go przy życiu?
|
|
| |  | wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >Dyskusja zawsze kończy się w jednym miejscu, co nie jest do końca prawidłowe. Przeciwnicy eutanazji mówią jednym głosem: "nie mamy prawa decydować o życiu tego człowieka, a tym bardziej o tym kiedy ma umrzeć."- ale czy my tego właśnie nie robimy podtrzymując go przy życiu?
hej, Ależ robimy ... i to jest właśnie perwersją religijną ... ! Tak jak i perwersją byłoby mordowanie każdego człowieka , który byłby choć zakatarzony ... makuś
|
|
| | |  | | Jarek (418 punktów) | Na pewno nie mamy prawa do tego by zadawać cierpienie. Ale czy mamy te same prawo, by nie cierpieć samemu?
Czy nie podając dostępnych leków, tylko dla tego, że są drogie, lekarze nie podjęli decyzji kiedy, jak szybko pacjent zejdzie z tego świata? Jak to się nazywa? Eutanazja, morderstwo?
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 1 na 1 wieczorek (5578 punktów) (zablokowany) | >Na pewno nie mamy prawa do tego by zadawać cierpienie. >Ale czy mamy te same prawo, by nie cierpieć samemu? >Czy nie podając dostępnych leków, tylko dla tego, że są drogie, lekarze nie podjęli decyzji kiedy, jak szybko pacjent zejdzie z tego świata? Jak to się nazywa? >Eutanazja, morderstwo? >Pozdrawiam
hej, Oczywiście ! Eutanazja trwa w najlepsze ! Każdy kto nie ma pieniędzy na wykupienie leków umiera ... Każdy kogo nie stać na opłacenie operacji umiera ... HIPOKRYZJA !!!! i nic więcej ! ale ponoć śmierć spowodowana brakiem kasy jest śmiercią ... naturalną ... prawda ??? makuś
|
|
5 na 5 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Podsumowaniem dyskusji na temat hipokryzji KK w sprawie życia i śmierci jest dzisiejsza wiadomość: wiadomosci(*)latki_w_Brazylii.html?skad=rssCiąża mnoga u 9-ci latki. "Aborcja jest w Brazylii legalna, ale jedynie w przypadku, gdy jest wynikiem gwałtu lub gdy istnieje zagrożenie dla życia matki. Lekarze zdecydowali się na usunięcie ciąży, gdyż obawiali się, że dziewczynka nie przeżyje porodu. Kościół potępił zabieg. - Prawo boskie jest ponad ludzkim. Jeśli prawo ludzkie stoi w sprzeczności z boskim, nie ma żadnej wartości powiedział arcybiskup Jose Cardoso Sobrinho występując w telewizji Globo. Przemawiając w telewizji na żywo ogłosił też, że matka dziewczynki i lekarze zostaną obłożeni ekskomuniką." Życie kobiety (dziecka) nie jest nic warte. Wyjaśnia też dlaczego za pospolite przestępstwa swoich funkcyjnych, kościół stosując nieformalne naciski stara się minimalizować im karę. Prawo boskie jest ponad ludzkim. Jeśli prawo ludzkie stoi w sprzeczności z boskim, nie ma żadnej wartości
|
|
 | 4 na 4 | jad11 (18783 punktów) |
>Życie kobiety (dziecka) nie jest nic warte.
Jej życie sporo straciło na wartości 9 lat temu, gdy się urodziła. Wcześniej było świętością.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|