Racjonalista - Strona głównaDo treści
Katolicy we mgle - Tygodnik Powszechny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
16-03-2009 08:47Jarek Augustynowicz (542 punktów)Katolicy we mgle - Tygodnik Powszechny
Ocena 3 na 3
dobrze napisany temat i świetnie korygujacy poprzednie dane o 95% katoli, widac co innego wiara, co innego obrzedy, jest lepiej, tj. lepiej dla wychodzenia z oparów średniowiecza
tygodnik.o(*)5,katolicy_wemgle,artykul.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

frania (-21 punktów)Odp: katolicy we mgle - Tygodnik Powszechny
>dobrze napisany temat i świetnie korygujacy poprzednie dane o 95% katoli, widac co innego wiara, co
>innego obrzedy, jest lepiej, tj. lepiej dla wychodzenia z oparów średniowiecza
>tygodnik.o(*)5,katolicy_wemgle,artykul.html
>

W Kościele Katolickim statystyką zajmuje się Palotyński Instytut Statystyki i on przeprowadza konkretne wiarygodne badania.

Dla mnie osobiście sam Tygodnik Powszechny jest niewiarygodny i nie czytam go.
16-03-2009 12:56 
 Ocena 1 na 1
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>dobrze napisany temat i świetnie korygujacy poprzednie dane o 95% katoli, widac co innego wiara, co
>>innego obrzedy, jest lepiej, tj. lepiej dla wychodzenia z oparów średniowiecza
>>tygodnik.o(*)5,katolicy_wemgle,artykul.html
>>
>W Kościele Katolickim statystyką zajmuje się Palotyński Instytut Statystyki i on przeprowadza konkretne wiarygodne badania.
>Dla mnie osobiście sam Tygodnik Powszechny jest niewiarygodny i nie czytam go.

A czytałaś ten artykuł?

Może przytoczysz nam jakieś liczby z tego Palotyńskiego IS ? Czy te liczby są sprzeczne od tych podanych w tym artykule?

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
frania (-21 punktów)
Już na racjonalista _pl się pojawiały.
Poszukaj Przyjacielu.
16-03-2009 13:22 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>W Kościele Katolickim statystyką zajmuje się Palotyński Instytut Statystyki i on przeprowadza konkretne wiarygodne badania.
>Dla mnie osobiście sam Tygodnik Powszechny jest niewiarygodny i nie czytam go.
Moim zdaniem nie powinno się podawać wcześniej, że będą liczeni wierni. Ogłaszanie czegoś takiego w sposób oczywisty skutkuje wzrostem obecnych na mszy świętej i zakłamuje wyniki statystyk.
Polecam:
www.gk24.p(*)6/ZACHODNIOPOMORSKIE/627030897

Nie wygląda to dobrze...
Prawda kłuje w oczy, prawda bywa niewygodna.

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
16-03-2009 14:23 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)

>Moim zdaniem nie powinno się podawać wcześniej, że będą liczeni wierni. Ogłaszanie czegoś takiego w sposób oczywisty skutkuje wzrostem obecnych na mszy świętej i zakłamuje wyniki statystyk.
Bo ja wiem

Księża tłumaczą, że za rekordowo niską frekwencję odpowiada zła pogoda. Liczenie wiernych przeprowadzono 23 listopada, a tego dnia niemal w całej Polsce rozszalała się zima..

Nieco dziwaczny argument, by nie powiedzieć prostacki.
Przestaje to dziwić w świetle tez poruszanych w tytułowym artykule

Biskupi często traktują wydziały teologiczne jak szkołę zawodową, która ma im dać robotników (winnicy Pańskiej, oczywiście) - opowiada anonimowo teolog, ksiądz z wyższym stopniem akademickim. Ci, którzy się nie wychylają, mają przed sobą dalszą karierę. Pytający są spychani na margines. Efekt jest taki, że teologowie, którzy nie przywykli mierzyć się z wielkimi pytaniami, później milczą przy debacie o in vitro - twierdzi nasz rozmówca. - Kiedyś o problemach teologicznych rozmawiało się na jarmarku, ale odkąd panuje przykazana odgórnie jednomyślność (często przechodząca w bezmyślność), teologia oderwała się od życia. A kryzys teologii zawsze jest kryzysem Kościoła.
Cieślański (994 punktów)
>Księża tłumaczą, że za rekordowo niską frekwencję odpowiada zła pogoda. Liczenie wiernych przeprowadzono 23 listopada, a tego dnia niemal w całej Polsce rozszalała się zima..
Oj, nie topfsze, nie topfsze.
Moim zdaniem, wszystko zło (kryzys powołań, absencja na mszach, itp.) zaczęło się o po zgonie naszego papieża, od walki młodych przeciw starym o schedę po sławnym Polaku.
Bo wierni nie lubią swarów ma górze.
Teczki biskupów konfidentów Urzędu Bezpieczeństwa, kartoteki księży współpracowników Służby Bezpieczeństwa, fiszki kapłanów kolaborantów wywiadu cywilnego i wojskowego poczęły jak zaraza wypływać z trupich szaf. Najpierw tych co wspomagali go i wspierali w Watykanie, później tych którzy bronili radia Maryja. Strach pomyśleć, co by się działo gdy IPN zainteresował się kapłanami internacjonalistami, którzy tak jak ojciec dyrektor współpracowali z niemiecką centralą redemptorystów, w czasach PRL.
A przecież legenda głosi, że wszystkie gorące papiery gen. Czesław Kiszczak przekazał po okrągłym stole stronie kościelnej.

I jeszcze ten nieroztropny choć poczciwy Isakowicz.
Człowiek w swej pobożnej zawziętości nie wie co robi, i raczej szkodzi niźli pomaga dobremu imieniu kościoła.

Bo gdyby nie rozumna współpraca polskiego kleru z komunistyczną władzą, nie uniknięto by rozlewu krwi na masową skalę.
Gdyby nie biskupi i prymas hamujący wybujałe apetyty na szybkie parcie do władzy radykałów opozycji, kraj spłynął by bezsensowną krwią jak powstanie warszawskie.
Z Popiełuszką ratowanie im nie wyszło, bo był ponoć zanadto utwierdzony w swoim powołaniu do parcia pod prąd.
I nie trafiały do dzielnego księdza argumenty, że jego kazania mogą wyprowadzić wiernych na ulice, pod lufy władzy ludowej chroniącej kraj (metodą zła mniejszego) przed krwawą interwencją bloku radzieckiego.

Przy okrągłym stole, roztropny polski episkopat też odegrał pozytywną rolę.
Tym wszystkim sługom pana należą się medale i pomniki za uratowanie setek tysięcy dorosłych ludzi a nie jakiś tam (zagnieżdżonych lub nie) hipotetycznych żyć ledwo poczętych.
Notabene, z woli bożej 60% zapłodnionych jaj zostaje samoistnie odrzucone przez organizm kobiety w ciągu pierwszych trzech tygodni od połączenia plemnika z jajem.

Nawet Trybuna pisała w czasie afery Wielgusa, że fałszywa zdaje się być legenda, jakoby większość naszych braci w wierze a kapłanów, werbowano szantażem ujawnienia pedofilii i homoseksualizmu, ukarania sprzedaży sakralnych dzieł sztuki za granicę, wypadków drogowych po pijanemu, lub ucieczki z miejsca wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Większość wyświęconych mężów urodzonych przed II wojną światową widziała pozytywne przemiany na polskiej wsi wprowadzone przez władze komunistyczne;
- likwidacja śmierci głodowej na przednówku,
- likwidacja analfabetyzmu,
- elektryfikacja wsi,
- studia wyższe dla młodzieży ze środowisk chłopskich i robotniczych,
- murowana wieś za Gierka, itp, itd.
Ci dzielni księża współpracowali z władzą ludową, bo naocznie uświadomili sobie, że dla większości narodu była lepsza od sanacyjnego reżimu.

To wzajemne oskarżanie się kapłanów zniechęca wiernych do trwania przy naszej narodowej wierze w zjawiska nadprzyrodzone.
No i jeszcze ta durna krucjata pro PiS'owskiewgo IPN przeciwko wszystkim, którzy legalnie spowiadali się służbom socjalistycznego państwa, uznawanego przez wszystkie międzynarodowe instytucje.
A przecież katolicyzm w gruncie rzeczy, oparty jest na tajnym (a nie jawnym) i powszechnym auto-donosicielstwie, czyli sakramencie spowiedzi.
Nic dziwnego, że przy konfesjonałach robi się pusto, kiedy wierni zniechęcają się do opowiadania o problemach osobistych spowiednikom, którzy nie wiadomo komu spowiadali się dawniej i spowiadają się dzisiaj.
Tym czasem, fucha pobożnego kapucha, w totalitarnym systemie religijnego wyzysku i ucisku, od tysięcy lat zdaje się być zajęciem dożywotnim i przekazywanym z pokolenia na pokolenie, bo zbliża "tron z ołtarzem" w sposób opłacalny szalenie.

Dla tego, moim zdaniem, słusznie Watykan pod władzą niemieckiego papieża odżegnuje się od swarliwych rozliczeń polskiego kleru za współpracę z organami bezpieczeństwa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
Może się mylę, ale sercem czuję, że mam rację.
Albowiem, jako ateista w niemowlęctwie ochrzczony, choć nikt mnie nie spytał o zgodę, solidaryzuję się, (i współczuję mu), z całym łatwowiernym narodem.
PZDR, Jerzuś Jerzego syn Cieślański

bóg jest oszustwem
lukaszewicz (5674 punktów)

>W Kościele Katolickim statystyką zajmuje się Palotyński Instytut Statystyki i on przeprowadza konkretne wiarygodne badania.

Zadne badania o samym sobie nie są obiektywne,a tym samym wiarygodne.

>Dla mnie osobiście sam Tygodnik Powszechny jest niewiarygodny i nie czytam go.

Fakty może czasem przekręca,ale opinie bywają ciekawe.
maciek (1053 punktów)
>Dla mnie osobiście sam Tygodnik Powszechny jest niewiarygodny i nie czytam go.
To skąd w takim razie wiesz,że jest niewiarygodny, jeżeli go nie czytasz ????
17-03-2009 14:27 
 Ocena 1 na 1
frania (-21 punktów)
>>Dla mnie osobiście sam Tygodnik Powszechny jest niewiarygodny i nie czytam go.
>To skąd w takim razie wiesz,że jest niewiarygodny, jeżeli go nie czytasz ????

Podstawowym kryterium dla mnie jest obiektywizm, później światopogląd - ale bez zasadniczności.
maciek (1053 punktów)
>>>Dla mnie osobiście sam Tygodnik Powszechny jest niewiarygodny i nie czytam go.
>>To skąd w takim razie wiesz,że jest niewiarygodny, jeżeli go nie czytasz ????
>Podstawowym kryterium dla mnie jest obiektywizm, później światopogląd - ale bez zasadniczności.
Nadal nie rozumiem dlaczego TP jest niewiarygodny skoro go nie czytasz.
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)Odp: Katolicy we mgle - Tygodnik Powszechny
>dobrze napisany temat i świetnie korygujacy poprzednie dane o 95% katoli, widac co innego wiara, co
>innego obrzedy, jest lepiej, tj. lepiej dla wychodzenia z oparów średniowiecza
>tygodnik.o(*)5,katolicy_wemgle,artykul.html

Większość katolików nie jest z definicji wręcz katolikami, bo ani nie przestrzegają zaleceń tzw. społecznej nauki kościoła (antykoncepcja, sex przed ślubem), ani nie znają jego dogmatów, a jak znają to w nie nie wierzą (piekło, świętych obcowanie, niepokalane poczęcie, trójca), albo wierzą w tzw. swojego Boga, więc mamy do czynienia z gromadą w najlepszym wypadku schizmatyków, w najgorszym heretyków. Albo na odwrót Gdyby się trzymać ściśle tego, co Kościół zawarł w swoim katechizmie, to większość katolików popełnia co najmniej herezję Jak więc śmią nazywać siebie katolikami???

postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
szperacz (2861 punktów)
>dobrze napisany temat i świetnie korygujacy poprzednie dane o 95% katoli, widac co innego wiara, co
>innego obrzedy, jest lepiej, tj. lepiej dla wychodzenia z oparów średniowiecza

W liczeniu katolicy powinni iść na przeszkolenie do świadków Jehowy. Im zawsze wychodzi wzrost. I wiedzą które liczby trzeba podkreślić.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365