 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-07-2012 08:39 | Koraszewski (82900 punktów) | Fałszerze rzeczywistości
11 na 11 | Zdjęcie i film przekonują bardziej niż słowo, aż nazbyt często są przedmiotem manipulacji. Robili to propagandyści Stalina, robili propagandyści Hitlera, w naszych czasach jest to standard propagandy islamistów. Pamiętamy oszustwo wokół filmu z chłopcem Al-Durą, niedawny skandal z pracownicą ONZ, teraz wyszło na jaw, rozpowszechnianie starych zdjęć jako fotografii dokumentujących mordowanie muzułmanów w Birmie. W "Dialogach muzułmańsko..." Maciej Kochanowicz udostępnił link do artykułu pokazującego te fałszerstwa. blogs.trib(*)eansing/#.UBHPKdCEMek.facebookPoniżej zdjęcie z 2010, na którym tybetańscy mnisi pomagają grzebać ofiary trzęsienia ziemi, przedstawione jako zdjęcie ofiar rzezi muzułmanów w Birmie.  Czy ambasador Birmy prezentuje obraz tego konfliktu bliższy rzeczywistości. Nie jestem pewien, ale warto to przeczytać: twocircles(*)_riots_myanmar_ambassador.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-2 na 2 | Iznogud (314 punktów) | Faktycznie, gdyby byli odpowiedzialni za śmierć nie pozwolili by sobie zrobić zdjęcia, po za tym wyjątkowo słaby pomysł obwiniać buddystów o masowe mordy. Ale z drugiej strony mnisi zawsze są jacyś podejrzani (niezależnie od wyznania)
Nie rozumiem tych wszystkich kłótni między fundamentalnymi chrześcijanami a naukowcami o wyższość religii nad nauką. Ten spór zakończył się przecież z chwilą zamontowania pierwszego piorunochronu w kościele.
|
|
 | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wiadomo, manipulacja... Ale buddyzm też ma swoich morderców. Na przykład na Sri Lance... Tam ich ofiarami padali Tamilowie (hinduiści) ale też zdarzali się muzułmanie. Na Sri Lance buddyzm jest religią państwową bez żadnego poszanowania dla mniejszości religijnych.
|
|
3 na 3 | Ania. (14138 punktów) | Zdjęcie trudno oceniać, bardzo prawdopodobne że to był pochówek, a nie oględziny ofiar mordu. Ale spotkałam się w różnych źródłach z opinią, że buddyzm nie jest taki "cacany", na jaki się go kreuje. Jedną wspominkę chyba miał Hitch w "Bóg nie jest wielki"... Nie mam pojęcia, co myśleć o np. takich rewelacjach : wolnemedia.net/wierzenia/krwawe-dzieje-buddyzmu/"Buddyzm zawiera koncepcję głoszącą, że godnym uczynkiem jest oczyszczanie świata z ludzi, którzy w przyszłości mogą okazać się źli. Padmasambhawa, założyciel tybetańskiego buddyzmu, przytacza przykład mówiący, że w dzieciństwie zabił chłopca, który zgodnie z jego przewidywaniami miał w przyszłości dokonać wstrętnych uczynków. Owo zło i wstrętne uczynki są interpretowane przez lamów jako akty pozabuddyjskiego szamanizmu (to znaczy niezgodne z buddyjskim szamanizmem) i pozabuddyjskiej magii. Kiedy rozmawiałam z zachodnimi lamami o tej przerażającej koncepcji, odnosząc ją do głoszonego oświecenia, okazało się, że ci rzekomo pełni współczucia i czcigodni nauczyciele mają zawsze tę samą zaprogramowaną odpowiedź: "Przecież szamani i wyznawcy bon-po byli źli i zasługiwali na to". Ta odpowiedź wstrząsnęła mną, kiedy usłyszałam ją po raz pierwszy, jako że byłam przekonana, iż buddyści uważają, że nie ma ludzi złych, a jedynie nieoświeceni." "Podobne zalecenia można znaleźć w Kalaczakrze Tantrze, która zaleca adeptowi mordowanie tych, którzy gwałcą nauki Buddy, przy czym instruuje, aby czynić to ze współczuciem." "(...) w "Guhyasamajatantrze" zawarta jest jeszcze jedna zachęta, która mówi, że zniszczenie czarodzieja pozwala wiernemu tantrze przejąć jego moc i stać się półbogiem. Używanie szczątków zniszczonego oponenta w charakterze rytualnych utensyliów lub zjedzenie jego ciała ma podobno jeszcze bardziej wzmocnić ten efekt. "Później należy wykonać z jego ciała pigułki, których spożywanie daje, między innymi, siddhi [moc/zdolności paranormalne] "chodzenia po niebie". Takie pigułki są w rzeczywistości rozprowadzane do dzisiaj. Szczególnie poszukiwana jest krew z serca. Czaszka zabitego... również posiada własności magiczne"."
|
|
 | 7 na 7 | Koraszewski (82900 punktów) | >Zdjęcie trudno oceniać, bardzo prawdopodobne że to był pochówek, a nie oględziny ofiar mordu.< Nie potrzeba znawcy do oceniania zdjęcia. Zdjęcie zamieszczone w internecie w 2010 roku zostało obecnie użyte jako zdjęcie z zamieszek w roku 2012, nie trzeba doktoratu z analizy zdjęć, żeby się próbować domyśleć, że mamy do czynienia z fałszem. Nie, buddyści nie są aniołami i mają również swoje zbrodnie na sumieniu. Mowa o zajściach w Birmie, zapoczątkowanych gwałtem i mordem dziewczyny ze społeczności buddyjskiej przez kilku muzułmanów. Gwałty po obu stronach pociągnęły potem kilkadziesiąt ofiar i tysiące uciekinierów. Czy też jak twierdzą ludzie próbujący wykorzystać tę sprawę propagandowo - setki tysięcy ofiar. Ocena jest trudna. W tym przypadku mamy klarowne dowody fałszerstwa propagandowego.
|
|
 | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | To zdjęcie to fałszerstwo. Ale masz całkowitą rację powołując się na przemoc buddystów tybetańskich. Wyeliminowali oni ze swojego kraju inne religie. Na przykład hinduizm tantryczny i szamanizm. W Tybecie działała też swoista inkwizycja prześladująca, torturująca i mordująca zwykłych mieszkańców, jeśli ci byli "nie dość buddyjscy".
|
|
Romański (2650 punktów) (zablokowany) | Tylko, że to raczej mnisi związani z jakąś tantryczną, himalajską odmianą buddyzmu. Wystarczy się przyjrzeć - mają ciężkie buty, słabo sprawdzające się w tropikalnym klimacie Birmy. I są dość szczelnie okryci jak na klimat zwrotnikowy.
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
|
|
 | 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) | >Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
Ale jeżeli podważysz na przykład duży i ciężki kamień, to w nagrodę za swój wysiłek otrzymasz najczęściej tylko widok robaków, które pod nim mieszkały.
Dlatego nie zawsze należy podważać; czasami opłaca się stanąć na czubku tego kamienia (albo przyjąć założenia jakiejś idei) i rozejrzeć się dookoła - będzie lepiej widać. -
|
|
|  | Romański (2650 punktów) (zablokowany) | A można prosić merytorycznie? Bo nie kręcą mnie słabe metafory i pitolenie dla pitolenia.
Pozdrawiam serdecznie.
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|