Ten zestaw powiększyłbym o okulary wyostrzające tekst w Biblii (plus nasadka na inne święte księgi) i stymulujące mózg w trakcie czytania. Moja uwaga bierze się z tego, że od kilku dni w ramach rozrywki podczytuję Pismo Święte obojga testamentów, a głównie sequel o przygodach Jesusa, i zastanawiam się, jak to jest możliwe, że ktoś normalny mógłby uznać to za jakiś kompas moralny, życiowy i wszelkie inne, łącznie z uznaniem, że napisała/podyktowała to inteligentna istota, która stworzyła wszechświat. Chciałem nawet podkreślać i komentować niektóre fragmenty, ale na razie zrezygnowałem. Tam trzeba podkreślać wszystko, a wszelkie logiczne komentarze byłby kopaniem leżącego. To jest regularny bełkot, bardzo źle napisany, i odpowiednie okulary mogły pomóc to ujrzeć. _
|