>Obama zmusza instytucje religijne do działania niezgodnie z ich wiarą - cóż sądziłem że podstawa >tego kraju jest konstytucja a nie wiara, której wolność gwarantuje konstytucja ale nie wolność do >nieprzestrzegania prawa z powodu widzimisię. Najwidoczniej się myliłem albo za bardzo zaciemnił mi >obraz tego kraju, świecki fundament na którym powstawał.
Konstytucja USA to żywy dokument. Jej interpretacja zmienia się wraz z kolejnymi rządami. Oczywiście zawsze na korzyść tych rządów. Niewygodne poprawki są zapominane (np. piąta) a wygodne wynoszone do rangi prawd objawionych (np. druga).
A co do samego spotu to zabawnie wygląda popieranie swoich twierdzeń jednym tytułem z gazety. To już nawet wyrwanej z kontekstu wypowiedzi Obamy nie mogli znaleźć? Z wyborów na wybory ich kampanie wyborcze są coraz większą szopką.
|