Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wiarygodność

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
31-05-2008 06:55Sikorska (65 punktów)Wiarygodność
Ocena -2 na 4
Jakiś czas temu spotkałam się z poglądem że: "Kto nie potrafi powiedzieć Nie, jego Tak nie znaczy nic".Mam tu na myśli to że dopóki ktos nie wystapi oficjalnie z KK nie chcę go słuchać w dyskusjach na forum.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

@ffe? (3233 punktów)Odp: wiarygodność
>Jakiś czas temu spotkałam się z poglądem że: "Kto nie potrafi powiedzieć Nie, jego Tak nie znaczy
>nic".Mam tu na myśli to że dopóki ktos nie wystapi oficjalnie z KK nie chcę go słuchać w dyskusjach
>na forum.

A jeśli ktoś nie wstąpił, to musi wstąpić i wystąpić, żeby zasłużyć na twoje uznanie?

A sueno de la razon produce automatica secretaria
Sikorska (65 punktów)
>>Jakiś czas temu spotkałam się z poglądem że: "Kto nie potrafi powiedzieć Nie, jego Tak nie znaczy
>>nic".Mam tu na myśli to że dopóki ktos nie wystapi oficjalnie z KK nie chcę go słuchać w dyskusjach
>>na forum.
>A jeśli ktoś nie wstąpił, to musi wstąpić i wystąpić, żeby zasłużyć na twoje uznanie?
>
A sueno de la razon produce automatica secretaria

Tego moje słowa nie dotyczą.
placownik (17853 punktów)Odp: Wiarygodność

   Taki "dyskutant" jak Ty, to na naszym forum prawdziwa rzadkość. Na szczęście.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
04-06-2008 21:17 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Czy napis "moderator" oznacza oficjalną funkcję?

Jeśli tak, to moim zdaniem taka wypowiedź jej nie przystoi.

Tomasz Sztejka
placownik (17853 punktów)

   Deklaracja Sikorskiej wyrażająca generalny brak zainteresowania argumentami osób o innych niż ona przekonaniach, w dyskusjach toczonych na dowolny temat, jest zaprzeczeniem sensu istnienia tego forum. Stąd taka właśnie moja - moderatora - reakcja.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Mam tu na myśli to że dopóki ktos nie wystapi oficjalnie z KK nie chcę go słuchać w dyskusjach na forum.
Super!!!!
Będzie komisja weryfikacyjna? Wskazana byłaby transmisja TV
31-05-2008 11:23 
 Ocena 2 na 2
Xion (501 punktów)
(zablokowany)
>Będzie komisja weryfikacyjna? Wskazana byłaby transmisja TV
Musiałaby to być Komisja Wspólna PSR i Episkopatu
dstr (1474 punktów)
>Jakiś czas temu spotkałam się z poglądem że: "Kto nie potrafi powiedzieć Nie, jego Tak nie znaczy
>nic".Mam tu na myśli to że dopóki ktos nie wystapi oficjalnie z KK nie chcę go słuchać w dyskusjach
>na forum.

Hmm. Jak nie chcesz kogoś słuchać, wystarczy kliknąć w jego nicka, a następnie Chcę ukryć wypowiedzi tego czytelnika na Forum. Powinno pomóc.
Sikorska (65 punktów)
>>Jakiś czas temu spotkałam się z poglądem że: "Kto nie potrafi powiedzieć Nie, jego Tak nie znaczy
>>nic".Mam tu na myśli to że dopóki ktos nie wystapi oficjalnie z KK nie chcę go słuchać w dyskusjach
>>na forum.
>Hmm. Jak nie chcesz kogoś słuchać, wystarczy kliknąć w jego nicka, a następnie Chcę ukryć wypowiedzi tego czytelnika na Forum. Powinno pomóc.
>
Chcę poznać osobe która jest na własnej drodze a nie chodzi po śladach cwaniaków i oszustów.
31-05-2008 12:55 
 Ocena 1 na 1
@ffe? (3233 punktów)
>>
>Chcę poznać osobe która jest na własnej drodze a nie chodzi po śladach cwaniaków i oszustów.

To ci się udało, ale z tym największy jest ambaras ,żeby dwoje chciało naraz.


A sueno de la razon produce automatica secretaria
06-06-2008 13:43 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Chcę poznać osobe która jest na własnej drodze a nie chodzi po śladach cwaniaków i oszustów.
>
Tadeusz Rydzyk ma własny ślad.
Adam Barycki
31-05-2008 22:25 
 Ocena 1 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Powinno pomóc.
>
O mój boże i znowu minus, i tak w kółko.
Adam Barycki
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Jakiś czas temu spotkałam się z poglądem że: "Kto nie potrafi powiedzieć Nie, jego Tak nie znaczy
>nic".Mam tu na myśli to że dopóki ktos nie wystapi oficjalnie z KK nie chcę go słuchać w dyskusjach
>na forum.
>
Tym samym nie wezmę nigdy udziału w dyskusji, w której Ty bierzesz udział. Jesteś subtelna jak "Rewolucja październikowa". Zmykasz drogę wszelkim wątpiącym lub tym, którzy maja odmienne zdanie od Ciebie. Fuj.
spuść powietrze i nabierz dystansu. Przydało by się więcej pokory!!!
JATO
P.S. "-" jak dyszel od drabiniaka.
JT


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
n'cos' (441 punktów)
>Jakiś czas temu spotkałam się z poglądem że: "Kto nie potrafi powiedzieć Nie, jego Tak nie znaczy nic".
Ja Tobie napiszę: Nie zgadzam się z Tobą (czyli dajmy na to potrafię powiedzieć NIE). A teraz napiszę TAK... i moje Tak coś znaczy, a znaczy tyle, co potwierdzenie niezgody z twoim zdaniem (Tak, nie zgadzam się z Tobą).

>Mam tu na myśli to że dopóki ktos nie wystapi oficjalnie z KK nie chcę go słuchać w dyskusjach na forum.
Zależy od "słuchaczy", a raczej powinienem napisać "czytaczy". Przecież nikt nikogo nie musi słuchać (tzn. czytać jego postów). A chęć czytania tekstów osób należących do KK to już jest indywidualna sprawa.
Sikorska (65 punktów)
>>Jakiś czas temu spotkałam się z poglądem że: "Kto nie potrafi powiedzieć Nie, jego Tak nie znaczy nic".
>Ja Tobie napiszę: Nie zgadzam się z Tobą (czyli dajmy na to potrafię powiedzieć NIE). A teraz napiszę TAK... i moje Tak coś znaczy, a znaczy tyle, co potwierdzenie niezgody z twoim zdaniem (Tak, nie zgadzam się z Tobą).
>>Mam tu na myśli to że dopóki ktos nie wystapi oficjalnie z KK nie chcę go słuchać w dyskusjach na forum.
>Zależy od "słuchaczy", a raczej powinienem napisać "czytaczy". Przecież nikt nikogo nie musi słuchać (tzn. czytać jego postów). A chęć czytania tekstów osób należących do KK to już jest indywidualna sprawa.
>
Oczywiście że indywidualna i właśnie o niej poinformowałam uczestników forum żeby mi się nie wymądrzał żaden Katolik bo skończyłam z tym towarzystwem raz na zawsze.
31-05-2008 22:27 
 0 na 2
dstr (1474 punktów)
>żeby mi się nie wymądrzał żaden Katolik bo skończyłam z tym towarzystwem raz na zawsze.

Obawiam się, że po wyjściu z domeny *.sdl.vectranet.pl do świata rzeczywistego mocno się zawiedziesz. Radzę nie włączać wiadomości.

A poza tym - dlaczego "katolik" z dużej litery? Rozumiem, że słowo "bóg" można z rozpędu lub z powodu przyjętych konwencji napisać z dużej, ale "katolik"?
Sikorska (65 punktów)
>>żeby mi się nie wymądrzał żaden Katolik bo skończyłam z tym towarzystwem raz na zawsze.
>Obawiam się, że po wyjściu z domeny *.sdl.vectranet.pl do świata rzeczywistego mocno się zawiedziesz. Radzę nie włączać wiadomości.
>A poza tym - dlaczego "katolik" z dużej litery? Rozumiem, że słowo "bóg" można z rozpędu lub z powodu przyjętych konwencji napisać z dużej, ale "katolik"?
Chodzi o to że Ja nie uważam wiadomości za sprawozdanie ze świata rzeczywistego.
31-05-2008 22:30 
 Ocena 3 na 3
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>żeby mi się nie wymądrzał żaden Katolik
>
A ja właśnie, cholero, będę Ci się wymądrzał.
Adam Barycki
01-06-2008 06:12 
 Ocena 1 na 1
Sikorska (65 punktów)
>>żeby mi się nie wymądrzał żaden Katolik
>>
>A ja właśnie, cholero, będę Ci się wymądrzał.
>Adam Barycki
>
Panie Adamie moje poglądy są takie ponieważ wiem że żeby poznac siebie prawdzwego trzeba zaprzeczyć wszystkiemu ogólnie uznanemu przez ogół.
esteban (107 punktów)
Droga pani, staram się rozumieć twoje zdanie i wnioski z niego płynące.
Tak czy inaczej, mimo moich wielkich starań, nie potrafię zaakceptować twojego, jakże radykalnego, zdania.
Oczywiście zgadzam się że osoba określająca się jasno wie czego chce i łączy ze swoim postępowaniem wszelkie konsekwencje.
Zarazem jednak odrzuca pani w dyskusji wszelkie osoby będące na, że się tak wyrażę, na rozdrożu, poszukujące, będące agnostykami itp.
Postaram się by i te osoby raczyła pani wysłuchać- a proszę mi uwierzyć... warto
Jeżeli ktoś nie potrafi powiedzieć jednoznacznie nie, nie jest to dowodem że godzi się na wszelkie dogmaty.
Przykładem może być moja osoba- zanim się określiłem minęło sporo czasu zanim uznałem to co jest faktyczne. Kiedyś byłem indoktrynowany religią i moje przekonania nie były z dnia na dzień. Do tego trzeba ... dojść. Dzisiaj wiem kim jestem i w co wierzę, raczej w co nie wierzę. Z góry przekreślanie ludzi jest niewłaściwe- całkiem niedawno ktoś mógł przekreślić także i mnie...
Wracając do tematu- zgadzam się że osoba określająca się konkretnie jest raczej wiarygodna i zdecydowana ale, ALE ktoś kto się nie określa wcale nie jest słabszy, czy gorszy- może po prostu nie ma takiej potrzeby... może nie musi... może to zrobi- tak czy inaczej jest wart by wysłuchać jego zdanie/racje
Sikorska (65 punktów)
>Droga pani, staram się rozumieć twoje zdanie i wnioski z niego płynące.
>Tak czy inaczej, mimo moich wielkich starań, nie potrafię zaakceptować twojego, jakże radykalnego, zdania.
>Oczywiście zgadzam się że osoba określająca się jasno wie czego chce i łączy ze swoim postępowaniem wszelkie konsekwencje.
>Zarazem jednak odrzuca pani w dyskusji wszelkie osoby będące na, że się tak wyrażę, na rozdrożu, poszukujące, będące agnostykami itp.
>Postaram się by i te osoby raczyła pani wysłuchać- a proszę mi uwierzyć... warto
>Jeżeli ktoś nie potrafi powiedzieć jednoznacznie nie, nie jest to dowodem że godzi się na wszelkie dogmaty.
>Przykładem może być moja osoba- zanim się określiłem minęło sporo czasu zanim uznałem to co jest faktyczne. Kiedyś byłem indoktrynowany religią i moje przekonania nie były z dnia na dzień. Do tego trzeba ... dojść. Dzisiaj wiem kim jestem i w co wierzę, raczej w co nie wierzę. Z góry przekreślanie ludzi jest niewłaściwe- całkiem niedawno ktoś mógł przekreślić także i mnie...
>Wracając do tematu- zgadzam się że osoba określająca się konkretnie jest raczej wiarygodna i zdecydowana ale, ALE ktoś kto się nie określa wcale nie jest słabszy, czy gorszy- może po prostu nie ma takiej potrzeby... może nie musi... może to zrobi- tak czy inaczej jest wart by wysłuchać jego zdanie/racje
Bardzo miło mi się czyta Pana wypowiedż.Widzę jednak że Pan mnie nie słucha ,ylko słucha Pan swojej wewnętrznej reakcji na moje słowa ,i Mi ją cytuje.Otóż Ja nikogo nie przekreślam tylko nie chcę polemizować z "gotowcami" wtłoczonymi łudziom do głów ,Ludziom którzy nigdy nie pokusili się o to żeby dowiedzeć się czy to co tak bezkrytycznie łykają nie truje ich i nie zniewala.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Pan mnie nie słucha, tylko słucha Pan swojej wewnętrznej reakcji na moje słowa [...] nie chcę polemizować z "gotowcami" wtłoczonymi ludziom do głów
Hasłem dnia na dziś "NIE! apostazji wymuszonej przez uczestniczkę Sikorską!"
.
01-06-2008 10:07 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Ja nikogo nie przekreślam tylko nie chcę polemizować z "gotowcami" wtłoczonymi łudziom do głów

   Trudno się nie zgodzić z tym, że polemika z "gotowcami" to zajęcie jałowe. Nie jest jednak taką dyskusja z ludźmi, którzy się "gotowcami" posługują, o ile celem polemiki stają się próby wykazania, że czynią to w sposób bezmyślny, w gruncie rzeczy nie rozumiejąc tego, co mówią. A jest to dla większości katolików stan świadomości nieomal naturalny. Dość przywołać przykład "gotowca" klepanego bezmyślnie codziennie w dziesiątkach tysięcy polskich kościołów: I nie wódź nas na pokuszenie.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   stan świadomości
Raczej "świadomości".
.
sztejkat (4743 punktów)
>Jakiś czas temu spotkałam się z poglądem że: "Kto nie potrafi powiedzieć Nie, jego Tak nie znaczy
>nic".Mam tu na myśli to że dopóki ktos nie wystapi oficjalnie z KK nie chcę go słuchać w dyskusjach
>na forum.
>

Jeśli idzie o wątki merytorycznie związane z wystąpieniem z kościoła, mogę się z Tobą zgodzić.

W pozostałych wypadkach - co ma piernik do wiatraka?

Zważ, forum to nie jest zdefiniowane jako kategorycznie ateistyczne.

Tomasz Sztejka
Sikorska (65 punktów)
>>Jakiś czas temu spotkałam się z poglądem że: "Kto nie potrafi powiedzieć Nie, jego Tak nie znaczy
>>nic".Mam tu na myśli to że dopóki ktos nie wystapi oficjalnie z KK nie chcę go słuchać w dyskusjach
>>na forum.
>>
>Jeśli idzie o wątki merytorycznie związane z wystąpieniem z kościoła, mogę się z Tobą zgodzić.
>W pozostałych wypadkach - co ma piernik do wiatraka?
>Zważ, forum to nie jest zdefiniowane jako kategorycznie ateistyczne.
>
Tomasz Sztejka

Ja jeszcze ani razu nie wspomniałam że jestem ateistką.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365