 |
Kłopot z ateizmem...znowu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-01-2011 15:31 | Maciej Malinowski (353 punktów) | Kłopot z ateizmem...znowu
8 na 8 | W niedzielę 2 stycznia 2011 ponownie na Planet pokazano materiał "Kłopot z ateizmem", wątek poruszany na Racjonaliście przed dwoma laty. Nie widziałem go wcześniej, ale opadły mi nie tylko ręce. W programie poddaje się krytyce wszystko co związane z ateizmem. Ponadto próbuje się wiązać ateizm z komunizmem, eugeniką, kultem jednostki. Prowadzący zadaję tendencyjne pytania. Próbuje spłycić wartości poszukiwawcze racjonalizmu i ateizmu. Nazywa ateistów fundamentalnymi. Prowadzący Rod Liddle próbuje pokazać, że ateiści mogą być tak samo fanatyczni, nietolerancyjni i konserwatywni jak przedstawiciele innych religii. Jako przykład podaje między innymi Rewolucję Francuską i krwawe rządy Jakobinów, Hitlera i Stalina. Problem jego zdaniem nie w religii czy jej braku ale w naturze człowieka - tylko tu chyba się z nim zgadzam, bo wszelki fanatyzm jest szkodliwy. Odczułem, że gość chce pokazać ateistów jako fundamentalnych fanatyków bez wiary.
Jeszcze jedna sprawa, w rozmowie Peterem Atkinsem pyta właśnie o ateizm Stalina, Pan Atkins odpowiada mu, że Stalin wyznawał konfucjanizm. Czy ja czegoś nie wiem, czy to wpadka Pana profesora?
Posuwa się do twierdzenia, że nauka nie jest w stanie odpowiedzieć na każde pytanie. Tyle, że jakoś do tej pory tylko ona odpowiada na jakieś pytania.
Jeśli ktoś z Was oglądał materiał podzielcie się Waszymi wrażeniami.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | Największy ateistyczny fundamentalista, antychrys i bobek - Dawkins stwierdził że "jest na 99% że Boga nie ma" (cyt z pamięci). Jestem ciekawy, ilu umiarkowanych religiantów powie, że uważa że Buk istnieje na 99%. Większość powie że Buk istnieje na 100% a nawet na 200%. Pierwszy przykład dowodzi fundamentalizmu a drugi umiarkowanej wiary - Jezu...
>Ponadto próbuje się wiązać ateizm z komunizmem, eugeniką, kultem jednostki
a teizm się wiąże z średniowieczem czyli: totalnym brudem, smrodem, głupotą, chorobami, paleniem czarownic i kultem jednostki w osobie ojca najśniętszego... zaraz przecież to nie dotyczy tylko średniowiecza - taki JP2 i jego kult w czasie jego pielgrzymek do ziemi świętej zwanej inaczej RP.
|
|
2 na 2 | Głąbiński (3538 punktów) | >... na Planet pokazano materiał "Kłopot z ateizmem", ... próbuje się wiązać ateizm z komunizmem, eugeniką, kultem jednostki. Prowadzący zadaję tendencyjne pytania. ... Jeśli ktoś z Was oglądał materiał podzielcie się Waszymi wrażeniami. Tego akurat spektaklu nie oglądałem, lecz program "Planet" znam i bardzo cenię. Przedstawiane w nim są filmy dokumentujące różne wydarzenia, w tym także omawianie ideologii. Materiał jest prezentowany bez komentarza, co uważam za zaletę. Co prawda powoduje to nieraz, że widz - jak w omawianym przypadku - nie jest informowany o tendencyjnym doborze faktów wykonanym przez autora filmu, lecz zarazem świadczy o poważnym traktowaniu odbiorcy jako osoby posiadającej własny rozum, zdolnej do samodzielnej weryfikacji przedstawionych danych.
Stach M. G.
|
|
 | | zachaj (5239 punktów) |
> Tego akurat spektaklu nie oglądałem, lecz program "Planet" znam i bardzo cenię.Zgadzam się. Na tymże samym kanale w języku polskim były wyświetlane autorskie filmy dokumentalne , naszego czołowego bezbożnika , Dawkinsa. Więc dlaczego mam się gniewać za pokazanie argumentów z drugiej strony. Film można obejrzeć na YouTube (ang) : www.youtube.com/watch?v=BLqeTHhmog8Ps. Jestem w trakcie oglądania , na pewno później skomentuję.
|
|
1 na 1 | Madman (7811 punktów) | >Jeszcze jedna sprawa, w rozmowie Peterem Atkinsem pyta właśnie o ateizm Stalina, Pan Atkins odpowiada mu, że Stalin wyznawał konfucjanizm. Czy ja czegoś nie wiem, czy to wpadka Pana profesora? Może chodziło o Mao? W 'antyateistycznej' propagandzie wymienia się go jednym tchem razem z Hitlerem i Stalinem.
|
|
1 na 1 | Amol (692 punktów) | >W niedzielę 2 stycznia 2011 ponownie na Planet pokazano materiał "Kłopot z ateizmem", wątek
Sam tytuł nakłania do refleksji min."Strata czasu nie oglądaj tego"...
>poruszany na Racjonaliście przed dwoma laty. Nie widziałem go wcześniej, ale opadły mi nie tylko >ręce. W programie poddaje się krytyce wszystko co związane z ateizmem. Ponadto próbuje się wiązać >ateizm z komunizmem, eugeniką, kultem jednostki. Prowadzący zadaję tendencyjne pytania. Próbuje
Łączenie ateizmu z komunizmen niestety jest skuteczną techniką.Taki styl jest ohydny i śmieszny,czysta Goebbelsowska propaganda.Jednak spora ilość katolików w to wierzy,ateista wróg!!!
Dla sprostowania,realny socjalizm nie komunizm.
>spłycić wartości poszukiwawcze racjonalizmu i ateizmu. Nazywa ateistów fundamentalnymi. Prowadzący >Rod Liddle próbuje pokazać, że ateiści mogą być tak samo fanatyczni, nietolerancyjni i konserwatywni >jak przedstawiciele innych religii. Jako przykład podaje między innymi Rewolucję Francuską i krwawe
Spotkałem się z takimi poglądami że ateizm to też religia i nie powinien wiązać się z nauką ponieważ nie można udowodnić nieistnienia Boga.
|
|
5 na 5 | Haraldsson (89 punktów) | Oglądałem dzisiaj. Po 15 minutach przełączyłem na inny kanał. Tam nawet mówiono o tym, że teoria Darwina musi upaść w najbliższym czasie, bo ma zbyt wiele luk. Na poparcie tego jakiś profesor, agnostyk, jak zaznaczono, usiłował przekonywać o tym, że gatunki pojawiają się nagle. W skrócie: jakaś cecha spowodowana mutacją jest głęboko ukryta w genach i przekazywana z pokolenia na pokolenie by w końcu nagle się ujawnić (jak coś przekręciłem to proszę mnie poprawić). Jak przykład podał archeopteryksa. Tylko czekać jak któremuś z naszych potomków nagle zaczną rosnąć rogi i ogon.
|
|
3 na 3 | VaeSapiens (237 punktów) |
>ateizm z komunizmem,
Dziwne, myślałem, że to chrześcijanie są komunistami. Ale cóż, mogę się mylić, w końcu bogaty jestem kapitalista i przez uszko igielne nie przejdę.
|
|
 | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | Komunię do rangi świętej podnoszą przecie. >.. bogaty jestem Zawsze wolno zbiednieć, lecz raczej nie warto się z tym śpieszyć.
|
|
|  | 3 na 3 | VaeSapiens (237 punktów) | >Komunię do rangi świętej podnoszą przecie. >>.. bogaty jestem >Zawsze wolno zbiednieć, lecz raczej nie warto się z tym śpieszyć.
A ja już myślałem, ze wszystkie srebrniki mam wydać.
|
|
3 na 3 | Rafaela (2059 punktów) | >Posuwa się do twierdzenia, że nauka nie jest w stanie odpowiedzieć na każde pytanie.
To akurat jest prawdą, bo jest wiele kwestii, na które dziś nauka nie zna odpowiedzi. Na część pytań odpowiedź przyniesie przyszłość, na część może nigdy ich nie będzie, ale to nie znaczy, że tych odpowiedzi nie ma, lecz to znaczy, że człowiek nie jest dość mądry, by je skonstruować. Nauka nie potrafi odpowiedzieć na każde pytanie, bo nie potrafi zadać pytań, które doprowadziłyby do odpowiedzi.
**widzę co jest, nie co chcę, by było**
|
|
 | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Oczywiście. I dlatego wierzę nauce, a kompletnie nie ufam ideologii, która zna "prawdziwe" odpowiedzi na wszystkie pytania, nawet niezadane.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 2 na 2 | Maciej Malinowski (353 punktów) | >>Posuwa się do twierdzenia, że nauka nie jest w stanie odpowiedzieć na każde pytanie. >To akurat jest prawdą, bo jest wiele kwestii, na które dziś nauka nie zna odpowiedzi. Na część pytań odpowiedź przyniesie przyszłość, na część może nigdy ich nie będzie, ale to nie znaczy, że tych odpowiedzi nie ma, lecz to znaczy, że człowiek nie jest dość mądry, by je skonstruować. Nauka nie potrafi odpowiedzieć na każde pytanie, bo nie potrafi zadać pytań, które doprowadziłyby do odpowiedzi. **widzę co jest, nie co chcę, by było**
Ale, na wiele pytań odpowiedziała w ciągu setek lat i zapowiada się na to, że będzie dalej odpowiadać. Nie można powiedzieć tego samego o religii. Archeologia wyjaśniła wiele zagadek "religii", natomiast nie kojarzę by religia wyjaśniła cokolwiek, z jakiejkolwiek dziedziny - wszystko daje na wiarę. Wkurzam się, bo kiedy niewierzący nie jest w stanie w danej chwili czegoś wytłumaczyć, zaraz słyszy "A,widzisz". Tylko co widzę, czy to znaczy, że znowu to sprawa jakiegoś bóstwa. Kilka tysięcy lat wcześniej, Zeus też rzucał pioruny.
Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?
|
|
|  | 1 na 1 | Rafaela (2059 punktów) | > Archeologia wyjaśniła wiele zagadek "religii", natomiast nie kojarzę by religia wyjaśniła cokolwiek, z jakiejkolwiek dziedziny - wszystko daje na wiarę.I nie może być inaczej, wszak religia to wiara, a wiarę przyjmuje się... na wiarę. Odpowiedzi są zapisane, a jeśli ich nie zapisano, nie wolno zadawać pytań, bo odpowiedz jest oczywista i zawsze ta sama - 'uniwersalna'. > Wkurzam się, bo kiedy niewierzący nie jest w stanie w danej chwili czegoś wytłumaczyć, zaraz słyszy "A,widzisz". Tylko co widzę, czy to znaczy, że znowu to sprawa jakiegoś bóstwa.niestety, ludzie wolą iść na łatwiznę, przyjmować to co zostało kiedyś uznane za jedynie słuszne i opierać się na tym i dziś. Mnie zadziwia, że można ot tak, bez głębszego zastanowienia, wierzyć, ale widać ludzie mają umysły i umysły, i wolny wybór, i potrzebę. Zawsze uważałam, że religia powstała, bo człowiek tego chciał, bo potrzebny był mu ktoś/coś, by życie było łatwiejsze, by je 'zrozumieć'. Dziś wielu ludziom z Bogiem jest nadal po drodze. Mają do tego prawo. > Kilka tysięcy lat wcześniej, Zeus też rzucał pioruny.Kiedyś i ziemia była płaska!  > Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?A ja bym chciała by w moim ogrodzie zamieszkała wróżka i to dobra. Och ile problemów by mi rozwiązała  Nie wierzę, że Ty byś nie chciał 
**widzę co jest, nie co chcę, by było**
|
|
| |  | -1 na 1 | Warbarbaum (43 punktów) | > a wiarę przyjmuje się... na wiarę.Analogicznie jest z ateizmem. > niestety, ludzie wolą iść na łatwiznę, przyjmować to co zostało kiedyś uznane za jedynie słuszne i opierać się na tym i dziś.W takim razie przestań używać alfabetu łacińskiego, przecież on też został wymyślony kiedyś i opierają się na nim ludzie dzisiaj  . > Mają do tego prawo.Co to znaczy Cytat:Mają do tego prawo. każdy tego używa, a nikt nie zdefiniował jeszcze tego pojęcia. > Wkurzam się, bo kiedy niewierzący nie jest w stanie w danej chwili czegoś wytłumaczyć, zaraz słyszy "A,widzisz". Tylko co widzę, czy to znaczy, że znowu to sprawa jakiegoś bóstwa.U Ciebie jest tak samo! Też przecież jak zadasz wierzącemu pytanie odnoszącego się do jego systemu religijnego i nie będzie mógł na nie odpowiedzieć logicznie, to zaczniesz drzeć się : Cytat:Mówiłem Ci przecież! boga nie ma, jest niematerialny, ale razem z Ryśkiem Dawkinsem obaliłem go metodami całkiem materialnymi, zresztą przeczytaj sobie "boga urojonego" jak nie wierzysz!
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > >a wiarę przyjmuje się... na wiarę.> Analogicznie jest z ateizmem.Przyjmowanie na brak wiary nie jest tożsamy z wiarą. > >niestety, ludzie wolą iść na łatwiznę, przyjmować to co zostało kiedyś uznane za jedynie słuszne i opierać się na tym i dziś.> W takim razie przestań używać alfabetu łacińskiego, przecież on też został wymyślony kiedyś i opierają się na nim ludzie dzisiaj .Nieadekwatne porównanie. Zresztą - rozważane jest wycofanie ó i u albo ż i rz. Chodzi o to, aby założenia dostosowane były do potrzeb danego okresu, a nie odwrotnie - potrzeby dostosowywać na siłę do nieaktualnych założeń.
|
|
6 na 6 | zachaj (5239 punktów) | Obejrzałem ten film. W ostatnim zdaniu autor zapytał : "Może jest Bóg , może nie ma , dlaczego nie zostawić tego pytania otwartego ?" Otóż , tego nie można w ten sposób pozostawić widząc co religia powoduje na świecie ale po kolei.
Film zapowiadał się ciekawie. Wystąpiło w nim kilkoro znanych ze swoich poglądów naukowców , zarówno z jednej jak i z drugiej strony , co znacznie podwyższyło wartość merytoryczną dyskusji. Na początku autor wybrał się do USA gdzie spotkał biednego człowieka , który z tablicą w ręku chciał daremnie oświecić ludzi wychodzących z kościoła. To chyba miał być argument za tym , że ateiści są tak napastliwi i zdesperowani. Moim zdaniem nie trafiony , gdyż facet chyba dobrze się bawił słysząc głosy wiernych , którzy obiecywali mu modły za jego zagubioną duszę.
Następnie dziennikarz udał się do instytutu badawczego Fermilab gdzie okazały budynek laboratorium miał przypominać świątynię i udowadniać , że nauka to religia. Czy obiekty badawcze muszą być szare i nudne , a pani doktor stara i brzydka ? Chyba nie. Kolejny argument obalony. W tymże samym laboratorium autor przeprowadza dość interesującą rozmowę z jednym z pracowników. Kolejną tezą na poparcie istnienia boga okazuje się fakt , że nie wiemy co było przed Wielkim Wybuchem. Tutaj muszę stwierdzić dużą niekonsekwencję. Co ma wspólnego istota , która miałaby stworzyć Wszechświat z nienawistnym bogiem znanym z starożytnych ksiąg. To jakieś nieporozumienie.
Kolejny naukowiec , z którym rozmawia dziennikarz prowadzący , stara się udowodnić , że teoria wielu wszechświatów jest tak samo nieprawdopodobna jak teoria istnienia boga. Otóż śpieszę wyjaśnić , każda choćby jak najbardziej "magiczna" teoria naukowa jest bliżej prawdy niż teologia , która podwaliny swej wiedzy bierze ze wspomnianej wyżej książki. Kolejny argument do kosza.
Nadszedł czas aby zająć się znienawidzonym darwinizmem. Tu także wszystkie argumenty są do bani. Autor próbuje obalić tą , jedyną jak na razie , teorię powstania gatunków , starymi już kreacjonistycznymi sztuczkami. Brakujące ogniwa to jest wytrych którym chciałby on wpuścić boga na salony. Nawet nie chce mi się obalać tak miałkiego argumentu. Powiem tylko , że jesteśmy wielkimi szczęściarzami , że mamy jakiekolwiek skamieliny.
Dalej jest już tylko gorzej. Historia , z której można najwięcej wyciągnąć przeciw ateistom okazuje się najbardziej pomocna i oczywiście , autor nie zawahał się obarczyć ateizm całym złem XX wieku. Nie pomogły tłumaczenia , że to ekstremalna forma marksizmu była motorem napędzającym ludobójstwo , a nie odrzucenie bytów super-naturalnych. Niektórych nic nie przekona , że białe jest białe , tak jest po prostu łatwiej. Łatwiej jest zrobić niemerytoryczny film niż merytoryczny. Tak jest i nic na to nie poradzimy. Jednak tak długo jak będą pojawiać się tego typu insynuację , tak długo ja będę uporczywie z nimi walczył.
Pozdrawiam
|
|
 | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Obejrzałem ten film. /.../ Jednak tak długo jak będą pojawiać się tego typu insynuację , tak długo ja będę uporczywie z nimi walczył. Dobre streszczenie z obiektywnym komentarzem, ale ten film nie jest skierowany do racjonalistów, a więc nie do Pana. Jego zadaniem jest podniesienie głębokości wiary: z głębokiej do bardzo głębokiej, a z bardzo głębokiej do fundamentalizmu. Przynosi efekty, które może Pan poznać na fideistycznych stronach oraz od czasu do czasu na forum Racjonalisty.pl.
Pozdrawiam
@@@ .
|
|
| Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Wrzucam link do materiału na YT jakby komuś się nie chciało szukać. Szerzej skomentuję jak znajdę czas na wsłuchanie się. Ale pierwszych 10 minut daje jasno do zrozumienia co autorzy mają na myśli.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >pokazano materiał "Kłopot z ateizmem", /.../Prowadzący zadaję tendencyjne pytania. Próbuje spłycić wartości poszukiwawcze racjonalizmu i ateizmu. Program jest esencją nachalnej propagandy realizowanej także w Polskich mediach po 90 roku. Czy mniej esencjonalna herbatka jest, co prawda, mniej smaczna, ale za to bardziej strawna? Wybór należy do społeczeństwa i do racjonalistów.
>Nazywa ateistów fundamentalnymi. Prowadzący Rod Liddle próbuje pokazać, że ateiści mogą być tak samo fanatyczni, nietolerancyjni i konserwatywni jak przedstawiciele innych religii. Trochę ma w tym racji, gdyż złem nie tyle są poglądy, co wiara, im głębsza tym gorsza. Zupełnie spokojnie można ateizm oprzeć na wierze w to, że Bóg nie istnieje. A wtedy będzie głupim religijnym ateizmem. Były w historii takie przypadki. Ale ateiści mogą być: fanatyczni, nietolerancyjni i konserwatywni, a religianci są takimi zawsze. /Religijni zaś często/.
>Jako przykład podaje między innymi Rewolucję Francuską i krwawe rządy Jakobinów, Hitlera i Stalina. Znowu nie poglądy, a fanatyzm wyznawców były przyczynami terroru.
>Problem jego zdaniem nie w religii czy jej braku ale w naturze człowieka - tylko tu chyba się z nim zgadzam, bo wszelki fanatyzm jest szkodliwy. • Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi, to zasługa religii. Steven Weinberg.
>Odczułem, że gość chce pokazać ateistów jako fundamentalnych fanatyków bez wiary. Wroga należy zawsze przedstawiać od najgorszej strony. Z obiektywizmem nie ma to nic wspólnego.
>Jeszcze jedna sprawa, w rozmowie Peterem Atkinsem pyta właśnie o ateizm Stalina, Pan Atkins odpowiada mu, że Stalin wyznawał konfucjanizm. Czy ja czegoś nie wiem, czy to wpadka Pana profesora? Nawet najmądrzejszy człowiek palnie czasem coś głupiego, a najgłupszemu zdarza się coś mądrego powiedzieć. Nie wiem na ile Stalin był ateistą, wiem że na ukształtowanie jego osobowości wpłyneło chrześcijaństwo. O mało co nie został zakonnikiem. (A szkoda, że nie został).
>Posuwa się do twierdzenia, że nauka nie jest w stanie odpowiedzieć na każde pytanie. Tyle, że jakoś do tej pory tylko ona odpowiada na jakieś pytania. Nawet przyjmując założenie, że świat jest poznawalny. To rozpoznanie jednych tajemnic rodzi pytania o następne. Jedynie "niezmiennej Prawdy", co prawda obłożonej "Tajemnicą wiary" i dogmatów udzielają nam systemy religijne. Każdy ma prawo wyboru, ja wybrałem niepewność zmiennej naukowej prawdy weryfikowalnej przez praktykę.
>Jeśli ktoś z Was oglądał materiał podzielcie się Waszymi wrażeniami. Obejrzałem już dawno, religijny bełkot jakich wiele, niech Pan obejrzy tevałen, poczyta np. Rzeczypospolitą - niby świeckie media, a znajdzie Pan i tą samą ideologię i ten sam poziom merytoryczny redaktorów i redakcji. Tu wrażenie zrobiło na Panu tylko zagęszczenie tych bzdur. W polskich "nareszcie wolnych mediach" publika bez protestu to samo łyka.
@@@ . >
|
|
| VaeSapiens (237 punktów) | >Jeszcze jedna sprawa, w rozmowie Peterem Atkinsem pyta właśnie o ateizm Stalina, Pan Atkins >odpowiada mu, że Stalin wyznawał konfucjanizm. Czy ja czegoś nie wiem, czy to wpadka Pana profesora?
Peter Atkins, kto nie czytał "chemii fizycznej" i nie uczył się od Mistrza, wiele stracił. Może, trochę mu się pomyliło, choć neokonfucjanizm był popularny w Gruzji. Sam Pan Profesor jest uroczym człowiekiem, czasem coś "palnie" ale jednocześnie w obu granicach. Wielokrotnie jego słowa zmieniały mój pogląd na wszechświat na zawsze, a czasem zastanawiałem się czy wziął już leki. Ale to wynika z uroku tego człowieka.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|