 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-09-2007 14:11 | Archi (547 punktów) | Drobna kwestia językowa | niemiecki znam ledwo ledwo, niestety. ciekawi mnie jedna kwestia. słowo Reich tłumaczy się jako Rzesza. jednak Heiliges Römisches Reich Deutscher Nation tłumaczy się jako Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. to poprawne tłumaczenie? ktoś zna źródłosłów? dlaczego Deutsches Reich nie można przetłumaczyć jako Cesarstwo Niemieckie? i czy właśnie o to chodziło Hitlerowi? o restaurację cesarstwa?
to już schodzi trochę z tematu, ale te rzymskie pozdrowienia, militaryzm (legiony), podbój Europy, podział na ludy cywilizowane i barbarzyńców (rasę panów i podludzi), tysiącletni Rzym (tysiącletnia Rzesza (Cesarstwo)), wykorzystywanie podbitych jako niewolników, zabijanie Żydów itd. itd. to ma sens.
patrząc z tego punktu widzenia Hitler po wygranej wojnie koronowałby się na Cesarza | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | >niemiecki znam ledwo ledwo, niestety.
Ale znasz zasadę i przestrzegasz jej skrupulatnie, że w tym języku rzeczowniki zawsze piszemy z dużej litery.
Na nieznajomość polskiego natomiast się nie skarżysz, choć nie przestrzegasz zaledwie jednej zasady: początek zdania z dużej litery.
Inaczej mówiąc, po cóż ci cokolwiek tłumaczyć?
|
|
 | | nieobecny | Tetryku - jaki ty żałosny jesteś z tym swoim bezustannym przypierda... się do błędów w pisowni, gdy nie masz absolutnie nic do powiedzenia ad rem.
|
|
|  | | IQ955 (2355 punktów) | >Tetryku - jaki ty żałosny jesteś z tym swoim bezustannym przypierda... się do błędów w pisowni, gdy nie masz absolutnie nic do powiedzenia ad rem.
Tak się składa, mój ty "nieobecny", że niemieckim posługuję się od prawie dwudziestu lat na codzień, a nawet wykładałem parę lat w tym języku. Piszę to wyłącznie dlatego, abyś spróbował pojąć, że brak mojej merytorycznej odpowiedzi nie wynika z niewiedzy, lecz jedynie z tego, że "diogenes" właściwie już to za mnie zrobił (tyle, że też w jakimś polskopodobnym suahili - tym bardziej szkoda, że merytorycznie do rzeczy).
Żałosny natomiast jesteś... Ty, usiłując swe nieuleczalne chamstwo podnieść do rangi standardu. W kręgach takich ludzi, jak choćby ten, którego z właściwą sobie finezją, nazywasz Tetrykiem - będziesz miał zawsze wilczy bilet. Twój sposób myślenia i wysławiania Ci to załatwi; jest bodaj czymś gorszym niż piętno na czole. I - nie miej złudzeń - nie zagłuszysz tego wykrzykiwaniem wykropkowanych słów.
Zdaj sobie też sprawę z tego, że takie wypowiedzi nazbyt już jawnie obnażają Twój kompleks "przyjmowanego w przedpokoju".
P.S. Nie fatyguj się z odpowiedzią; w dyskusję nie będę się wdawał.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >... "diogenes" właściwie już to za mnie zrobił (tyle, że też w jakimś polskopodobnym suahili - tym bardziej szkoda, że merytorycznie do rzeczy).
używam mojego języka, w tym sensie, w jakim wittgenstein uważał granice indywidualnego języka (meine sprache a nie języka w ogóle), za granice osobistego świata (meine welt). nie interesuje mnie zupełnie jego narodowy czy też etniczny charakter, tak jak nie interesuje mnie narodowy charakter powietrza, którym oddycham lub miejsca, w którym żyję. nie ma języków obcych (to zdaje się biblijny jeszcze przesąd). są tylko obcy ludzie, tak jak wielu na tym forum. tak więc nie wysilaj się na egztyczne porównania, aby określić mój język.
|
|
| | |  | | IQ955 (2355 punktów) | > używam mojego języka, w tym sensie, w jakim wittgenstein uważał granice indywidualnego języka (meine sprache a nie języka w ogóle), za granice osobistego świata (meine welt). nie interesuje mnie zupełnie jego narodowy czy też etniczny charakter, tak jak nie interesuje mnie narodowy charakter powietrza, którym oddycham lub miejsca, w którym żyję. nie ma języków obcych (to zdaje się biblijny jeszcze przesąd). są tylko obcy ludzie, tak jak wielu na tym forum. tak więc nie wysilaj się na egztyczne porównania, aby określić mój język.Diogenesie,W samej rzeczy użyłem może i zbyt ostrego określenia. Wycofuję się z niego i przepraszam. Na usprawiedliwienie mogę podać to, że odpowiedź pisałem z pewną ogólną irytacją, której powód nietrudno zgadnąć. Tyle, że... merytorycznie obstaję przy swoim. W języku polskim (i bodaj wszystkich europejskich) wszystkie zdania rozpoczyna się z dużej litery (w języku Wittgensteina - dodatkowo także rzeczowniki). Porządne pisanie jest to po prostu sprawa szacunku dla czytelnika. I nic do tego nie ma ani pan L. Wittgenstein, ani cała filozofia. Osobiście znam sześć książek L. Wittgensteina: 1. Traktat logiczno filozoficzny. 2. Dociekania filozoficzne. 3. O pewności. 4. Uwagi różne. 5. Dzienniki 1914-1916. 6. Ruch myśli. Dzienniki 1930-1932, 1936-1937. Mam to wszystko na półce, w polskich tłumaczeniach, więc możesz się do tego odwoływać jeśli zechcesz (mam nadzieję, że znasz tego filozofa więcej niż ten do mdłości wyświechtany cytacik o "granicach mego jezyka". Brrrr! To zresztą chyba lekka bzdura, nawiasem mówiąc; wiele dzieje się w mózgu bez słów). Wracając do rzeczy - wszystkie te książki napisane są z użyciem dużych i małych liter, a i w treści nie znalazłem literalnie NICZEGO, co skłaniałoby mnie do niechlujnej pisowni. Nie mogę więc pojąć, co każe Ci używać tej dziwacznej maniery pisania wyłącznie małymi literami. Jeśli popsuł Ci się klawisz "Shift" - to jest on przecież zdublowany - użyj tego z drugiej strony.  Reasumując... Mam nadzieję, że mając do wyboru bycie "Piszącym Sensownie i Porządnie" oraz "Piszącym Sensownie i Niechlujnie" wybierzesz właściwie. Jeśli polecam pierwsze - to dlatego, że prawie zawsze prowadzi do lepszego towarzystwa.
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >W języku polskim (i bodaj wszystkich europejskich) wszystkie zdania rozpoczyna się z dużej litery ...
zwróć uwagę na bezosobowy tryb, którego najprawdopodobniej użyłeś nieświadomie...rozpoczyna się...to kwestia w dużej mierze umowna...podobnie jest ze zwrotem "wszystkimi zdaniami"...dużo dobrych, a nawet genialnych zdań napisano nie bacząc na ich ortografię: rzuć okiem chociażby na eksperymenty nadrealistów, niektóre fragmenty ulissesa joycea (tam nie znajdziesz nawet kropek), piekną lirykę celana, u nas białoszewskiego i wielu innych. sprowadzanie tego zjawiska do "niechlujności" jest po prostu śmieszne. prawdę mówiąc nie wiem, o co tu kruszyć kopie. słyszałem, że papież chce wrócić do mszy łacińskiej...ja myślę o scenariuszu mszy w naszej przepięknej łacinie kuchennej. co do wyświechtanego cytaciku...dla mnie to diamencik. do kolekcji wittgensteina można by cos jeszcze dorzucić, ale to już raczej dla koneserów. kuriozalna natomiast jest końcówka twego postu: nie rozumiem jak ortografia może prowadzić do lepszego towarzystwa. chyba że chodzi ci o snobów, którzy nawet mówiąc zaczynają zdania z dużej litery koślawiąc sobie aparat mowy. moje małe litery nie mają nic wspólnego z ewentualnym brakiem szacunku do czytelnika. nie znam cię osobiście, ale możesz być pewny, że nie chodzi mi o wyrażenie braku szacunku do kogokolwiek. mam nadzieję, że wartość twego bycia nie zależy od ortografii tekstów, które czytasz.
pozdrawiam
|
|
| |  | | nieobecny | Żenująca wtopa?
>Piszę to wyłącznie dlatego, abyś spróbował pojąć, że brak mojej merytorycznej odpowiedzi [...] >IQ955. [Marek Czeszek] Dlaczego używasz dwóch nicków - Zbysław Śmigielski i IQ955, na dodatek sugerując, żeś Marek Czeszek?
|
|
 | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | PomSTA > Ale znasz zasadę i przestrzegasz jej skrupulatnie, że w tym języku rzeczowniki zawsze piszemy dużą literą.> Na nieznajomość polskiego natomiast się nie skarżysz, choć nie przestrzegasz zaledwie jednej zasady: początek zdania dużą literą.slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?id=7420 Agorafobia — nieuzasadniona niechęć do Gazety wyborczej.
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >niemiecki znam ledwo ledwo, niestety. ciekawi mnie jedna >kwestia. słowo Reich tłumaczy się jako Rzesza. >jednak Heiliges Römisches Reich Deutscher >Nation tłumaczy się jako Święte Cesarstwo >Rzymskie Narodu Niemieckiego. to poprawne tłumaczenie? >ktoś zna źródłosłów?
słowo reich ma w niemieckim multum znaczeń. w wielu językach germańskich spotkasz jego odpowiedniki (rijk, rike, rige, reich, rich). przymiotnikowo znaczą bogaty, rzeczownikowo zaś - bogactwo (reichtum). używane jest w odniesieniu do różnych dziedzin: w języku religii i mitu (reich gottes), przeżywania świata (reich der sinne, czyli królestwo -raczej nie cesarstwo!- zmysłów), formy państwowości (np. alexanderreich, ale i ... keiserreich, co oddałbym przez cesarstwo, a nie np. przez królestwo cesarskie...); termin ten występuje też w biologii (tak jak i u nas). tłumaczenie, które podałeś wydaje mi się poprawne, nie tylko ze względu na tradycję. warto wspomnieć, że niemiecka nazwa miała swój łaciński odpowiednik: sacrum romanum imperium. słowo imperium wskazuje na władzę, źródłowo - na władzę wojskową (imperator, imperializm); słowu reich wydaje się pierwotnie brakować tej konotacji. chyba że bogactwo skojarzymy właśnie z podbojem, np. kolonialnym...
|
|
| estetka (708 punktów) | dlaczego Deutsches Reich nie >można przetłumaczyć jako Cesarstwo Niemieckie?
w jezyku polskim mamy dwa przymiotniki, niemiecki i germanski. tutaj nalezaloby sytematycznie uzywac tego rozgraniczenia. w jezyku francuskim istnieja takze dwa przymiotniki i problem jest dokladnie taki sam z tlumaczeniem jak w jezyku polskim ( zapewne tlumacze ze wszystkich szerokosci geograficznych maja taki sam problem do ugryzienia). z kontekstu wynika jaka forme uzyjemy w tkumaczeniu. w zwiazku z tym uzywa sie przy okresleniu "Cesarstwo" przymiotnik "germanskie" a nie - "niemieckie".. wtedy takze tlumaczenie nabierze charakteru "politiquement correct" i ominiemy zgrabnie hitlera.
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|