>Wiersz ma swoj rytm i dobrze brzmiace rymy i chwala Ci za to. Nie jestem ekspertem, ale jak na moj gust juz pierwsza linijka jest jednak pozbawiona sensu. Co to jest "ksiezycowa burza"? Co to sa "kadzidla chmurne"? Co to jest "ziemia wszechswiata"? Jak dla mnie to dosc kiczowate i glupie figury. >Moze wypowie sie jednak jakis polonista na tym forum? Ja studiuje jedynie filozofie, anglistyke i germanistyke... >Pozdrawiam, >Interek
W sumie coś w tym jest. Księżycowa burza, kadzidła chmurne - to pierwsze określenia jakie mi przyszły na myśl gdy oglądałem zjawisko pełni podczas której chmury strasznie szybko płyneły po niebie, były jednak drobne i nie przysłaniały światła księżyca. Nie pomyślałem. Pisząc "ziemia wszechswiata" miałem na myśli ziemię, jako córke wszechświata, również jako najważniejsze dzieło wszechświata na którym rozwineło się życie (znanego nam - ludziom wszechświata).
|