Pewnie chodzi o Zasadę Nieoznaczoności. Według mnie z tej zasady nie wynika, że nie możemy czegoś przewidzieć, bo jest to nieprzewidywalne, ale dlatego, że narzędzia użyte do badania zakłócą badane zjawisko.
Dla przykładu: jeżeli badamy np. jakąś planetę, to używamy teleskopu i raczej możemy być pewni, że teleskop nie wpłynie na ruchy tej planety, możemy badać jej szybkość poruszania się, kierunek, możemy określić miejsce w jakim się znajduje. Inaczej rzecz ma się z badaniem atomów, czątek elementarnych, bo czym je badamy? Musimy wysłać w kierunku tej cząstki np. promień światła by po odbiciu się od tej cząstki wrócił on do nas, a to pozwoli nam określić gdzie dana cząstka się znajduje i jak się porusza, podobnie jak z planetami, teleskopy wyłapują odbite światło lub jego widmo, mogą to być na przykład promienie rentgena, niewidzialne dla klasycznego teleskopu, ale widzialne dla takiego, który jest na nie czuły.
Z cząstką mamy jednak kłopot, odbity od cząstki promień, atom, foton zmienia jej ruch, a więc nie możemy mieć pewności jakby ta cząstka zachowywała się naturalnie, nie możemy obserwować jej w swobodnym ruchu, bo przyrząd służący obserwacji wpłynie na ten ruch. Tutaj jest link, jeden z wielu
eduseek.interklasa.pl/artykuly/artykul/ida/2105/ , generalnie trzeba szukać pod hasłami zasada nieoznaczoności lub Heisenberg, to jej twórca.
Ta zasada może mieć ciekawe implikacje filozoficzne

np. przy ocenie zachowania znanych nam ludzi

Jeżeli staramy się poznać ich charaktery, to czy na pewno poznajemy je obcując z tymi ludźmi?

Wchodzimy do pokoju, np. miejsca naszej pracy i bardzo możliwe, że nasza obecność wpływa na zachowanie naszych współpracowników, są np. bardziej nieśmiali lub bardziej uszczypliwi niż zwykle i zupełnie inni, niż kiedy nas nie ma. Podobnie z przyrodą - musimy się dobrze zaszyć w krzaczorach, aby zbadać prawdziwe zachowania dzikich stworzeń, ewentualnie uzupełnić je po wyjściu z nich, by mieć pełny obraz ich zachowań także w kontakcie z ludźmi, ale nie możemy badać wyłącznie będąc widzialnymi dla nich, bo wyniki będą nieprawdziwe.
Nawet na badanie planet możemy zerkać inaczej, teleskop nie zakłóca ich ruchu, nie wpływa na niego, ale ziemia, na której ten teleskop stoi wpływa - w rzeczywistości nie dowiemy się nic o swobodnym ruchu np Wenus, bo musielibyśmy usunąć ziemię i inne planety wraz ze słońcem, co jest nierealne

Konsekwencje czysto naukowe zasady nieoznaczoności są na pewno o wiele bardziej skomplikowane, podobnie jak z pozoru proste równanie E=mc2 ma niezwykłe, subtelne następstwa, do których zrozumienia potrzeba znajomości wyższej matematyki, jednak nas laików powinno zadawalać ogólne zrozumienie w/w zasad, odwołujące się nie do skomplikowanych mechanizmów matematycznych, ale do konkretnych, znanych nam z życia przykładów.