Całkowicie się z Tobą zgadzam. Ten zakaz był idiotyczny i nierealistyczny w egzekucji. Rozpatrując problem pod kątem skuteczności walki z narkomanią było to zupełnie przeciwskuteczne, a dlatego też nieracjonalne. Poza tym osobiście nie zgadzam się z uznaniem posiadania lub palenia np. grama marihuany za przestępstwo! Nie chciałbym się wypowiadać jednoznacznie czy jest to dobre czy złe, tak samo jak nie rozważam aspektów kryminalnych np. palenia papierosów. Nie można ludzi traktować jak dzieci, które trzeba we wszystkim prowadzić za rączkę. Jestem więc za zniesieniem tych głupawych zakazów. Nie dlatego, że sam regularnie palę trawę, lecz dlatego, że nie ma sensownych argumentów na rzecz penalizacji.
Jako racjonalista popieram traktowanie prawa karnego jako racji ostatecznej, a nie normalnego sposobu (nieudolnych prób) rozwiązywania problemów społecznych.
Już kilka osób się do mnie zwracało o poradę z naprawdę bulwersującymi problemami "łowców narkomanów", np. ktoś po jakiejś imprezie został zatrzymany przez policję z gramem marihuany. Tu nie chodzi o to, ze za takie coś dostanie się grzywnę lub zawiasy, lecz o to, że za jeden zabawowy wieczór w którym się właściwie niczego złego nie zrobiło, można dostać wpis w rejestrze skazanych na 5 lat. I to jest największa kara.
|