Witam.Chaiałabym skomentować tekst Pana Bogdana Motyla koncu świata wg chrześcijaństwa. Niestety Pan Motyl wykazuje daleką posunietą ignorancję interpretując słowa Jezusa o nadejsciu końca za zycia obecnych słuchaczy. Iście racjonalne podejscie , do bólu.Pan motyl twierdzi ponadto , ze tekstow Jezusa nie nalezy tyłumaczyć alegorycznie (!) . A jak niby? Większość wypoiwedzi Jezusa niestety nalezy tłumaczyć sobie alegorycznie bądź metaforycznie. Najgorzej juz jednak z interpretacją Apokalipsy. Przezyję fakt , ze stworzył ją "jakis chrześcijanski Zyd", ale twierdzenie ze księga ta jest streszczeniem i powieleniem Starego Testamentu to juz za przeproszeniem walenie z grubej rury... ta księga odnosi się do przyszłości , liczba 666 bynajmniej nie symbolizuje Nerona, "diabelskich papiezy" ani nawet Bestii ( jak to się zwykło uważać) i bynajmniej ni e chodzi tu o nienawiśc do Rzymu. Na ten temat polecam interesującą pozycję Marii Szamot pt.Powinno to rozjaśnić nieco prymitywne spojrzenie na Apokalispę prezentowane przez Pana Motyla. |