Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zjawisko samistnego poruszania sie przedmiotow

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
14-04-2007 17:26anubisZjawisko samistnego poruszania sie przedmiotow
Mam nastepujace pytanie: co sadzicie o zjawisku samoistego poruszania sie przedmiotów? Zjawisko to jest czesto utozsamiane z tzw "nawiedzonymi domami". Realnosc tego zjawiska promuje szczegolnie ostro najslynniejszy ghostbuster RP z programu "nie do wiary" ale rozwniez program "ghost hunters" ktory emitowyny jest na discovery civilization. Uwazam ze mozliwe sa trzy wyjascnienia: 1) nie ma takiego zjawiska, ludzie ktorzy twierdza ze cos takiego przezyli maja zwidy sa chorzy psychicznie lub padaja ofiara oszustwa. 2) zjawisko jest realne ale mamy do czynienia z nieznanym zjawiskiem fizycznym 3) mamy do czynienia z duchami czy czyms podobnym. Co o tym sadzicie?

Thorvoy (6588 punktów)Odp: zjawisko samistnego poruszania sie przedmiotow
Prawdopodobieństwo słuszności odpowiedzi drugiej jest niewielkie, trzeciej- bliskie zeru. Stawiam na pierwszą.
APawłowski (1150 punktów)
Jakoś nie udało mi się znaleźć w odpowiednim miejscu ani czasie, aby coś takiego zaobserwować. Ciekawi mnie, czy to nie jest przypadkiem zjawisko dla wybranych. Zawsze słyszę, że ktoś zna kogoś, kto doświadczył tych "prawdziwych" zjawisk. Często słyszę, że coś kogoś przebudziło w nocy i że cos się stało. To nie trafia do mnie zupełnie, gdyż sen jeszcze był zbyt świeży i nie do końca wiadomo czy to faktycznie zmysły zarejestrowały czy jedynie mózg sprokurował. Tak że optuję za 1)
Graba (138 punktów)Odp: Zjawisko samistnego poruszania sie przedmiotow
obstawiam 1 i 2
wprawdzie wielki sceptyk ze mnie, ale zdarza sie, ze niektore sprawy są zastanawiające (np. miejsca na ziemi w ktorych butelka po wodzie mineralnej czy samochód wjeżdża pod góre, zadziwiająca wytrzymałosc ciala niektorych buddyjskich mnichów, przyciąganie przedmiotów metalowych do ciała itp. itd.)

co do Discovery - nie wierzył bym we wszystko co pokazują... kiedys nawet ciekawilo mnie to co mówili, ale z wiekiem, zrozumialem, ze "wielkie Discovery" stawia raczej na publike, a nie na fakty... definitywnie polecałbym reportaże National Geographic.

pzdr
zenek (69 punktów)
>wprawdzie wielki sceptyk ze mnie, ale zdarza sie, ze niektore sprawy są zastanawiające (np. miejsca na ziemi w ktorych butelka po wodzie mineralnej czy samochód wjeżdża pod góre,

Jak się użyje poziomnicy to widać, że jadą w dół a nie w górę.

>zadziwiająca wytrzymałosc ciala niektorych buddyjskich mnichów,

Nie znam.

>przyciąganie przedmiotów metalowych do ciała

Cudowna ta zdolność ustaje po przyprószeniu ciała talkiem.
Thorvoy (6588 punktów)
>>przyciąganie przedmiotów metalowych do ciała
>Cudowna ta zdolność ustaje po przypruszeniu ciała talkiem.

Albo po solidnej kąpieli.
machejno (761 punktów)
To fajnie, że Zenek i Torvoy się dobrze bawią i być może mają rację, bo na taką głupotę najlepiej odpowiadać poczuciem humoru.
Ale to wcale nie jest śmieszne, to jest tragiczne, że są ludzie, którzy wierzą, że coś się może poruszać wbrew zasadzie zachowania pędu, ale jeszcze tragiczniejsze, że są tacy, którzy tego rodzaju głupoty propagują. Zjawisko (proces) social cleavage, po polsku najczęściej tłumaczone jako rozłam społeczeństwa, chyba faktycznie kiedyś się dokona i oparte będzie na takich koncepcjach. Zabawa zabawą, ale tym co skłonni są dawać wiarę głupotom, warto pokazywać, ze to są głupoty.
Pozdrawiam (wcale nie na wesoło - na smutno)
Graba (138 punktów)
Nie odpowiem Ci na to co napisałes długim paragrafem, bo mam zly dzien, i musialbym Ci ponawyjeżdżac ale wiedz, ze czuje sie urazony twoją opinią ze "jestem głupi", bo przytoczylem tylko pare rzeczy które mnie zastanawiają, pomimo, ze jestem "sceptycznym sceptykiem", ateistą i antyklerykałem.

P.S.
sam jestes głupi

Odpowiedz nie na wesoło - na poważnie...
machejno (761 punktów)
No cóż, najbardziej to nie lubię obrażać ludzi, jeśli tak zrobiłem z Tobą to przepraszam, nie taki był mój zamiar, ale opinię co do głupoty tych, którzy wierzą w takie brednie podtrzymuję. W końcu jak piszesz i ja jestem głupi i całkiem mi z tym dobrze.
Natomiast co do zastanawiających rzeczy, które wymieniasz w poprzednim poście, to mam szczęście mieszkać niedaleko góry Żar, na której jest dość popularne miejsce z "antygrawitacją". Świetny przykład co może zrobić złudzenie. Są ludzie, którzy przyjeżdżają z daleka i sprawdzają... i oczom nie wierzą: Auto samo jedzie pod górkę. Kiedy niektórym próbuję wyjaśnić, w czym tkwi rzecz, często przeżywają rozczarowanie i są wręcz niezadowoleni. Niezadowoleni z tego, że psuję im zabawę i możność doświadczania czegoś nieziemskiego. Tak wiec pozwól sobie zepsuć nieziemskie przeżycia i wracaj do fizyki. Ona jest tak piękna i zadziwiająca, że nie ma po co stwarzać dodatkowych fizyk.

PS - odpowiedziałem na poważnie
Pozdrawiam
Graba (138 punktów)
O wlasnie! o tą góre mi chodziło...
Czyli o co w niej chodzi? Złudzenie optyczne?

Niestety nie mogłem znaleźc żadnego serwisu dla sceptyków gdzie byłyby wyjaśnione niektore "zjawiska nadprzyrodzone", za to mozna znalezc duzo serwisow gdzie te zjawiska są propagandowane

P.S.
przepraszam ze nazwalem Cie głupim, ale miałem straszliwy dzien dzisiaj i małe byle co wprawiało mnie we wściekłość

Pzdr

"Ksiądz to taka osoba do której wszyscy mówią Ojce, a Jego wlasne dzieci Wójku"
Thorvoy (6588 punktów)
Nie psuj nam, nikczemnym ateuszom reputacji.

"tą górę"
"propagandowane"
"wójku"

Nie przyznajemy się do Niego! Co, chłopaki?
Graba (138 punktów)
lol
"wójku" - cytat skopiowany z jakiegos forum także nie moja wina (no dobra, moja wina, nie zwróciłem uwagi, ale cale zycie ten pieprzony "wójek" za mną chodził)
"tą góre" - chodzi o "tę górę"?
"propagandowane" - co w tym zle? xP
placownik (17853 punktów)

>"propagandowane" - co w tym zle? xP

   To w tym złego, że nie ma takiego słowa w języku polskim. Jest podobne - propagowanie - i to zapewne miałeś na myśli.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Thorvoy (6588 punktów)
>lol
>"wójku" - cytat skopiowany z jakiegos forum także nie moja wina (no dobra, moja wina, nie zwróciłem uwagi, ale cale zycie ten pieprzony "wójek" za mną chodził)

Na policję trzeba było zadzwonić.

>"tą góre" - chodzi o "tę górę"?
Tak.

>"propagandowane" - co w tym zle? xP

Może... propagowane?
zenek (69 punktów)
>Nie psuj nam, nikczemnym ateuszom reputacji.
>"tą górę"
>"propagandowane"
>"wójku"
>Nie przyznajemy się do Niego! Co, chłopaki?

Ja bym się chętnie nie przyznawał, ale samemu zdarza się byka strzelić (co widać w cytacie Thorvoy'a kilka postów wyżej - w oryginale moderator litościwie poprawił).
Thorvoy (6588 punktów)
Z tego miejsca chciałbym przeprosić za upierdliwość. Sam też bez grzechu nie jestem i moderator poprawiał już kilka moich byczków. Może nie rażących tak w oczy jak "na guże rurze na dole fjouki", ale jednak.

Nikt nie jest doskonały.
krutki (1550 punktów)

>Kiedy niektórym próbuję wyjaśnić, w czym tkwi rzecz

   Byłbym wdzięczny gdybyś wytłumaczył. Pierwszy raz słyszę o tej górze. W Wikipedii jest niestety tylko krótka wzmianka na ten temat. A zatem w czym rzecz?

"For ever we will be what we want to be" | ośrodek trójmiejski
machejno (761 punktów)
>>Kiedy niektórym próbuję wyjaśnić, w czym tkwi rzecz
>   Byłbym wdzięczny gdybyś wytłumaczył. Pierwszy raz słyszę o tej górze. W Wikipedii jest niestety tylko krótka wzmianka na ten temat. A zatem w czym rzecz?

Jadąc serpentynami pod górę w pewnym momencie wykonując zakręt o prawie 180 stopni wygląda jakby cały czas było pod górkę, a tymczasem na odcinku około 50 metrów jest z górki i tego naprawdę nie widać. Jeżeli położysz butelkę na drodze sama turla się "do góry". Dopiero dokładne przyjrzenie się okolicy, ewentualnie użycie poziomnicy rozwiewa wątpliwości. A są tacy, którzy wierzą, że we wnętrzu tej góry tkwi wielki magnes (ten działa tylko na metalowe samochody) inni, ze wnętrze góry zawiera antymaterię, bo działa tam antygrawitacja. Sam, znam 2 niewiasty, które uwierzywszy w antygrawitację, chciały pisać pracę semestralną z fizyki na temat antygrawitacji. Zapraszam na obejrzenie - Międzybrodzie Żywieckie, pomiędzy Kętami i Żywcem.
Pozdrawiam
Thorvoy (6588 punktów)
Wszystko ładnie, ale ta "poziomnica"... Łożesz!

//Za wcześnie się dodało. Poprawka.//

Wytłumacz mi, jak to jest? Przez całe życie człowiek słyszy "poziomica", a teraz okazuje się, że tak naprawdę w tym wyrazie znajduje się jeszcze "n"...

Ileż ja jeszcze muszę się nauczyć...
machejno (761 punktów)
Nie ma żadnej poziomnicy, czysty błąd klawiaturowy - miałem napisać wasserwaga, bo tak mówię na co dzień, chciałem być poprawny językowo, no i wyszło...
Pozdrawiam
Tak miałem napisać w odpowiedzi, ale na wszelki wypadek sprawdziłem w słowniku, no i...
placownik (17853 punktów)

   Jedyna rzecz jakiej się nauczyłem w wojsku, to różnica pomiędzy poziomicą i poziomnicą. Nie sądziłem, że to mi się kiedykolwiek do czegokolwiek przyda, a tu okazało się jak znalazł.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Thorvoy (6588 punktów)
A jaka jest różnica? Taka, że ta druga jest z błędem, czy coś innego?
placownik (17853 punktów)

   Poziomnica to nieskomplikowane ustrojstwo zawierające rurkę szklaną wypełnioną cieczą z bąblem powietrza w środku, czyli mówiąc prościej , wasserwaga. Poziomica zaś, to linia łącząca na mapie fizycznej punkty położone na tej samej wysokości nad poziomem morza.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Thorvoy (6588 punktów)
Co prawda, masz już tyle punktów, że nie sprawi Ci to większej różnicy, ale masz u mnie plusik za skorygowanie mojego błędnego przeświadczenia odnośnie poziomicy.

Pozdrawiam.
Thorvoy (6588 punktów)
Na forum, ze dwa lata temu, chyba nawet sam Mariusz A. wypowiadał się na ten temat.
zenek (69 punktów)
>Nie odpowiem Ci na to co napisałes długim paragrafem, bo mam zly dzien, i musialbym Ci ponawyjeżdżac ale wiedz, ze czuje sie urazony twoją opinią ze "jestem głupi", bo przytoczylem tylko pare rzeczy które mnie zastanawiają, pomimo, ze jestem "sceptycznym sceptykiem", ateistą i antyklerykałem.

Obawiam się, że bycie ateistą i antyklerykałem nie czyni jeszcze człowieka sceptykiem. Zdarzyło mi się mieć do czynienia z ludżmi o wykształceniu technicznym, wierzącymi w najróżniejsze dziwy.
Sam w dzieciństiwe ulegałem jakimś fascynacjom trójkąto bermudzkim i danikenowskim, więc mniej więcej wiem co może w tym pociągać.
Generalnie, sceptycyzm powinien opierać się na sprawdzaniu informacji w wiarygodnych źródłach, i jednoczesnej świadomości, że jesteśmy podatni na manipulacje i można nas oszukać.
Wyjasnienia problemów, które poddałeś - przedmioty toczące się pod górę, czy rzekomy magnetyzm ciała - są dość popularne i na ich znalezienie potrzeba pewnie ze 30 sekund poszukiwań internetowych.
Chodzi o to, żeby nie szerzyć bredni, jeśli stosunkowo łatwo można je zweryfikować. A jeśli nie można - zachować daleko idącą ostrożność w sformułowaniach, żeby z kolei kto inny Twojej wypowiedzi nie odczytał jako kolejnego potwierdzenia owego "faktu".
Graba (138 punktów)
Wiem, ze są "ateisci" ktorzy w to wierzą - tak samo jak w "wielkie teorie spiskowe". Na forum ateisty.pl bodajże, był kiedys temat o ataku na WTC. Byłem w szoku gdy 90% forumowiczów debatowało z dwoma osobami które odpierały ataki i rzekome "dowody", na to,ze atak na WTC to sprawka rządu. Nigdy bym sie po takiej ilosci ateistow nie spodziewał, ze uwierzą w takie cos jak "teoria spiskowa rządu USA".
Ogólnie rzecz biorąc... śmieszą mnie terorie spiskowe...

"Ksiądz to taka osoba do której wszyscy mówią Ojce, a Jego wlasne dzieci Wójku"
zenek (69 punktów)
Tu też mieliśmy podobne rozmowy o WTC, choć proporcje zwolenników i przeciwników były raczej 50 na 50.
anubis
Kiedys odkrylem ze posiadam taka "cudowna zdolnosc". Pojawiala sie ona zwlaszcza latem po intensywnym wysilku - kleilo sie do mnie wszystko lyzki, miski itp.
Tofik (5585 punktów)
I co sądzisz o tej zdolności? Skąd się u Ciebie wzięła? Opowiedz nam o niej.

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
Thorvoy (6588 punktów)
Tofik? Naprawdę nie rozumiesz, czy tylko udajesz?
Tofik (5585 punktów)
Nigdy nie miałam do czynienia z takim zjawiskiem.

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
Tofik (5585 punktów)
Ale pytanie: czy jest on człowiekiem wierzącym i zawdzięcza to bogu? Bo chyba chodzi o ładunek jego ciała no nie(coś typu biegun, który przyciąga metale?)? (nie mam pewności)?

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
anubis
Dobra juz tlumacze bo widze ze tym zartem sporo namieszalem: chodzi o to ze jak sie spoce to sie do mnie wszystko klei zreszta chyba nie tylko do mnie
Tofik (5585 punktów)
Fajny żart No to faktycznie zgadza się, że latem bardziej się pocisz

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
Thorvoy (6588 punktów)
Myślę, że dużo do powiedzenia ma tutaj współczynnik lepkości potu.
Thorvoy (6588 punktów)
Rozczarowałaś mnie, Tofik.
Tofik (5585 punktów)
>Rozczarowałaś mnie, Tofik.
Sorki, ale na prawdę nie mam o tym zielonego pojęcia, zresztą nieistotne.

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
Thorvoy (6588 punktów)
Znaczy, się nie pocisz nigdy?
Tofik (5585 punktów)
>Znaczy, się nie pocisz nigdy?
Nie no, poce się, tylko nigdy nie sprawdzałam, czy się do mnie coś metalowego klei. Ale sprawdze

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
Thorvoy (6588 punktów)
Zacznij od żyletek.
anubis
Faktem jest ze Discovery faktycznie schodzi na psy. Kiedys widzialem dokument o pewnym fragmencie Biblii. Wydaje mnie sie ze jak sie robi dokument o jakies ksiazce to warto przeczytac fragment ktory on dotyczy, a ten facet tego po prostu nie zrobic. Mowiac krotko wszystko pokrecil i probowal udowadniac historie ktorej tak naprawde w Biblii nie bylo (chyba ze chcail ja podwazyc ale nic o tym nie wspomnial)
zenek (69 punktów)
Discovery jest tragiczne. Dawniej zdarzało mi się u ludzi oglądać (nie mam telewizora), teraz to już nie warto zupełnie.
U nas z kolei był program w radiu tokfm, przez niejakiego Bernatowicza prowadzony. Szczęściem chyba już go nie ma. Nie wiem, czy ten człowiek wierzył we wszystkie brednie, które opowiadał - czy też taki wybrał fach po prostu.
Tofik (5585 punktów)
Jestem za pierwszym i drugim, a gdybyśmy jeszcze pomyśleli to może byśmy coś wymyślili, np. pola magnetyczne, wyjątkowe miejsce, w którym występują różne ruchy itp.

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
kafir (363 punktów)
Z pewnością mamy w tym przypadku do czynienia z duchami, czymś podobnym albo nawet czymś jeszcze gorszym - głupotą ludową !


A czasu coraz mniej...
keymak (3379 punktów)
Zdecydowanie opcja 1, czyli: ludzie ludzi robią w wała.
Przy okazji co obrotniejsi jeszcze na tym zarabiają.
Tak swoją drogą to oby nigdy nie doszło w historii naszej cywilizacji, aby wszyscy ziemianie byli bardzo dobrze wyedukowani. Wtedy ludzie będą masowo padać trupem .. z nudów.
Teraz przynajmniej jest ciekawie, choć nie zawsze śmiesznie.

Swoją drogą zauważyłem ostatnio dziwne zjawisko. Może ktoś je tutaj wytłumaczy. Czytając racjonalistę czas wyraźnie szybciej mi biegnie ( aby nie powiedzieć za.. galopuje ). Natomiast gdy w pracy czytam następne genialne pismo od szefa to nagle czas jakby się ślimaczy. Niekiedy wręcz nawet mam wrażenie że się zatrzymuje.
Nie potrafię tego sobie wytłumaczyć.


Pozdrawiam.
Thorvoy (6588 punktów)
>Nie potrafię tego sobie wytłumaczyć.

Biblia odpowie na każde Twoje pytanie, synu.

_____________
Spokój i obrok.
keymak (3379 punktów)
>Biblia odpowie na każde Twoje pytanie, synu.

Możliwe. Czytając jedną z ksiąg proroków ( chyba Izajasza ) o mało nie wyzionąłem ducha z nudów, wiec może i to nawet jest możliwe.

Pozdrawiam ojca. Nie wiedziałem że ojciec bywa na racjonaliście.
Thorvoy (6588 punktów)
Grunt to maskowanie, czarna kiecka dobrze wtapia się w otoczenie.
Patty Matheson (2087 punktów)
Sama Biblia niekoniecznie. Niezbędnym i jedynym słusznym dodatkiem są Komentarze ze wszelkich wydawnictw Świadków Jehowy. Niezwykłe walory edukacyjne, mniam mniam. Polecam wszystkim.
Thorvoy (6588 punktów)
Jehowici znają Biblię znacznie lepiej, niż przeciętny katolik. Nie przeszkadza im to jednak nie dostrzegać jawnych bzdur, wynikających z doktrynerskich praw ich religii.
Tofik (5585 punktów)
Może dlatego, że w pracy czekasz, żeby wrócić do domu i oczywiście wskoczyć na racjonalistę, a w domu chcesz sobie odpocząć i długo odpoczywasz.
Ostatnio patrząc na zegarek ciągle widzę godziny typu: 11:11 06:06 23:23 itp. Ale doszłam do wniosku, że po prostu za dużo patrzę na zegarek i musi się kilka razy dziennie trafić taka sytuacja (bo na prawdę dużo patrzę na zegarek). Niby dziwne, a jednak nie.

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
Patty Matheson (2087 punktów)
Pozwolę sobie wyrazić przypuszczenie iż "duchy czy coś podobnego" to właśnie zjawisko realne, które określiłeś jako "nieznane zjawisko fizyczne". Duchy to, IMO, nie żadne istotki motające nam tutaj zza zasłony Wszechświata, ale właśnie określenie jakichś mniej zbadanych zjawisk.
Cyngiel (438 punktów)
Czy ktoś pamięta program TVN-u "Strafa 11" ?
Autorzy tego programu -w domu w którym rzekomo, występuje zjawisko samoistnego przsuwania się przedmiotów- zainstalowali super czułe kamery, w tym na podczerwień i przez cały czas pobytu ekipy TVN-u, (kilka dni) takie zjawisko nie wystąpiło. Nie ma żadnych na to dowodów, poza opowieściami, że ktoś kiedyś komuś coś itp bajeczki.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365