Racjonalista - Strona głównaDo treści
A common typo.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
17-04-2007 17:48G.K. (1679 punktów)A common typo.
wiadomosci(*)wp=1176824745.429&ticaid=13959

Typowy przedstawiciel kościoła rzymsko-katolickiego Czy oni chociaż wiedzą w co wierzą ? Znają zasady swojej wiary ? Żałosne...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Tofik (5585 punktów)
Jak najbardziej żałosne. Uważam, że ludzie mogą sobie wierzyć, ale po pierwsze dziecko nie jest świadome, czy wierzy, czy nie, a po drugie to każdy np. z osiągnięciem pełnoletności powinien decydować czy chce zostać przy wierze czy nie, a nikt nie powinien im tego narzucać.

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
Thorvoy (6588 punktów)
Co prawda sporo komunałów prawi się na tym forum, ale Twój tekst jakoś tak wyjątkowo mocno na mnie zadziałał.

Ameryki nie odkryłaś z tym, że "nikt nie powinien im tego narzucać", ale tak niestety jest w większości przypadków, dotyczących wychowania polskiej młodzieży.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Wiem, że nadużywam na forum tego słowa, ale teraz już nie mogę się powstrzymać... HIPOKRYZJA!!!!!!!!!!!! Ciemnota ogłupiona fałszywą pobożnością przestaje myśleć i działa na podstawie prymitywnych odruchów, a że maja wyprane mózgi, dzieje się to, co przytoczył(a) poprzednik(~czka). Szkoda słów i czasu na ciemnogród. Nasuwa się tylko takie stare powiedzenie: Panie Boże, chroń nas przed swoimi wyznawcami.

Pozdrawiam.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Pandorra (1289 punktów)
>? Żałosne...

W niektórych ludziach jest tyle "miłości" do boga, że dla bliźnich nie starcza. I jest ich coraz więcej.

To chyba cały komentarz jaki mogę dodać.
nieobecny
Moje ulubione powiedzenie:
Chodzenie do kościoła nie uczyni cię chrześcijaninem, tak jak chodzenie do garażu nie zrobi z ciebie samochodu.
Thorvoy (6588 punktów)
Jasne, że wiedzą. Jak się modlić dziecko nie chce, to trzeba je bić i patrzeć czy równo puchnie, a potem raz jeszcze poprosić, żeby złożyło rączki do pacierza.

Może omawiany przypadek należy do tych skrajnych, jednak nie od dziś wiadome jest, że w polskiej katolickiej rodzinie dziecko, które nie podziela jej poglądów na wiarę, jest skazane na liczne represje.
Chardin (168 punktów)
>Typowy przedstawiciel kościoła rzymsko-katolickiego Czy
>oni chociaż wiedzą w co wierzą ? Znają zasady swojej wiary
>? Żałosne...

W kilkudziesięciomilionowym narodzie czy ponad miliardowej wspólnocie takie przypadki się muszą zdarzać. Po co się nimi tak podniecać? Kościół nigdy nie twierdził, że deklarowanie się jako katolik dodaje rozumu.

Naprawdę was to kręci?
G.K. (1679 punktów)
>W kilkudziesięciomilionowym narodzie czy ponad miliardowej wspólnocie takie przypadki się muszą zdarzać. Po co się nimi tak podniecać? Kościół nigdy nie twierdził, że deklarowanie się jako katolik dodaje rozumu.
>Naprawdę was to kręci?



Przypadki ? Mam wrażenie, że takich "przypadków" jest więcej niż pozostałych. A wiara w nieomylność księży ? Mohery same to wymyśliły czy księża im taki pomysł podsuneli ?
Chardin (168 punktów)
>Przypadki ?

Tak. Ja się z czymś takim jak przypadek tego pana nie spotkałem.

> Mam wrażenie, że takich "przypadków" jest więcej niż pozostałych.

Tzn. których? :>

> A wiara w nieomylność księży ? Mohery same to wymyśliły czy księża im taki pomysł podsuneli ?

Człowieku, jak szablonowy jest Twój antyklerykalizm...

Nie rozumiem. Z jednej strony religia jest efektem ubocznym ewolucji, nie można mówić o jakimś spisku czy świadomym wyzysku, z drugiej - źli księża manipulują ludźmi.

Ale ale. No nie da się ukryć że katolicyzm w Polsce jest zjawiskiem raczej socjologicznym i kulturowym niż sumą przeżyć mistycznych wyznawców. Ale ten pan to ma być typowy katolik? Zamyka dziecko bo płacze? Bez przesady.
Agata
>W kilkudziesięciomilionowym narodzie czy ponad miliardowej wspólnocie takie przypadki się muszą zdarzać. Po co się nimi tak podniecać?

"Przypadki" zdarzaja sie zawsze. Jest to nagminnie wykorzystywane tlumaczenie zlych zdarzen. To nie jest wina kosiola, to tyko wina jednego czlowieka. To tylko odosobniony przypadek. Ludzie jak zawsze wierza w to co im sie powie. Na tej samej zasadzie z ksiezmi.
Jesli ksiadz ma kochanke - wszyscy sa pelni zrozumiena - w koncu to "tylko" czlowiek.
Jesli chcesz go skrytykowac, zamkna ci usta - bo to "swiety" czlowiek.

"Przypadkowo" w PRL-u w czasie, kiedy kosiol byl podobno represjonowany. Ksiadz napuscil na mnie cala klase (okres komunijny) ze sztandarowym pytaniem: Dlaczego nie chodzisz do kosciola?
Potem zaczely sie wyzwiska, popychania a skonczylo na pobiciu.
Przed interwencja ksiedza wszyscy wiedzieli ze ja nie wierze ale coz to pewnie byl tylko odosobniony przypadek.

pozdrawiam
Agata

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365